Pierwsza poważna choroba

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #10095

    gosiek

    Sobota. Mała nie chce jeść kaszki, marudzi przy zupce, jest drażliwa, chce być cały czas noszona na rękach. Ok. 17 udaje mi się ją odłożyć na kocu, turla się. Gdy ją biorę na ręce- zwraca te kilka łyżeczek zupki, które udało się mi jej podać. Wieczór, kąpiel, karmienie, usypianko. Jesteśmy same, tatuś wyrwał się z kolegami do knajpki /ale mu dobrze/
    Piszę mu sms-a, że wszystko w porządku, ale że mam dziwne przeczucia /u mnie to częste, ale to z innej beczki/
    Mąż dzwoni- potwierdzam że wszystko ok.
    22,30 Tamara się budzi, jest gorąca, parząca- płacze. Mierzę jej temperaturę- po 5 sek. 39,9. Panika. Podnoszę ją a tu naraz- wymioty- tak dużo jakby ktoś wylał wiadro wody, biegunka. Tamarka piszczy, płacze. Dzwonię po męża- nie odbiera- pewnie muzyka gra głośno. Po 8 próbach oddzwania. Ja w międzyczasie ubieram małą na wyjście do szpitala /na szczęście mieszkamy ok. 200 m od szpitala/
    Ok. 23 jesteśmy wszyscy w szpitalu.
    Wirus- orzekł lekarz. Zapisał leki homeopatyczne, smectę, lacidofil. Na szczęście mała nie była odwodniona, mogliśmy wrócić do domu. Dzisiaj wróciłam do pracy. Gorączkę zwalczyliśmy w poniedziałek /ale już nie była tak wysoka jak w sobotę/ przez te kilka dni karmiłam ją tylko piersią /mała mało pije wody, herbatek/ Jeszcze ma biegunkę, ale po konsystencji widzę, że to już końcówka. Przestraszyła nas. Zaliczyliśmy pierwszą chorobę. Przedwczoraj byłam u kontroli, niestety nie obeszło się bez antybiotyku, wirus zaatakował oskrzela, są małe szmerki. Na szczęście malutka już jest radosna, bawi się jak przedtem, zaczyna jeść kaszki, je rosołek /zalecił lekarz/, pije herbatkę. A jak to było u Was- z pierwszą chorobą, jak sobie poradziłyście- panika, czy stoicki spokój, a może trochę jednego i drugiego ?

    Gosiek i Tamara, która ostatnio lubi pokazywać języczek /ur.10.05.02./

    #163849

    pluto

    Re: Pierwsza poważna choroba

    Ja jeszcze nie przeszłam pierwszej choroby małego …..to znaczy miał zapalenie krtani, ale bez gorączki……..

    Coraz bardziej wyspana Julka , mama 5 miesięcznego chyba ząbkującego Karolka



    #163850

    Anonim

    Re: Pierwsza poważna choroba

    U nas to też był wirus i też żołądek )Nati miała wtedy 7 m-cy). Obyło się bez szpitala. Moja pani pediatra – przez telefon stwierdziła, że nie ma co Małej tarmosić z gorączką do przychodni – zaordynowała smectę i lakcid + tylko pierś. Biegunka trwała tydzień. Natusia spadła 0,5 kg na wadze.

    #163851

    czarna

    Re: Pierwsza poważna choroba

    Panika

    ASIA MAMA 11 MIESIECZNEJ EWUNI

    #163852

    gusiak

    Re: Pierwsza poważna choroba

    o mamo!!!! zabrzmiało jak horror. ale się zajedliscie strachu już sobie wyobrażam.
    Podrawiam,

    POZDRAWIAM GUSIAK I MATEUSZ (15.09.2002)

    #163853

    gosiek

    Re: Pierwsza poważna choroba

    aha- strachu było dużo.
    Tamara nas zaraziła. Mąż do 3 nad ranem odwiedził ubikację 20 razy. Mnie dzisiaj boli brzuch, i tak dziwnie ćmi głowa.
    Na szczęście w pracy mam niedaleko do łazienki, obym zdążyła 🙂

    Gosiek i Tamara, która ostatnio lubi pokazywać języczek /ur.10.05.02./



    #163854

    Anonim

    Re: Pierwsza poważna choroba

    Moja Julcia chora jeszcze nie była, ale wyobrażam sobie, przez co przeszłaś. Dobrze, że już lepiej 🙂

    Pa,

    Joanna mama Julci-aniołka (ur. 8.08.2002r.)

    #163855

    ankalenka

    Re: Pierwsza poważna choroba

    wiem przez co przeszłaś – mój mały dostał kiedyś gorączki której nie udawało nam się zbić ani paracetamolem ani czopkami ani letnią kąpielą – też było 39 z kreskami. i tak przez 5 dni a potem okazało się że to tzw trzydniówka, tylko wyjątkowo długa. w piatek znowuż wymiotował całą noc ale ani biegunki ani gorączki nie było. w sobotę obudził się zapuchnięty na buźce – i wymiotował do 17. powód zadziwiający (jak dla mnie) – wychodziły mu czwórki – OGROMNE zębiska. i to trzy na raz. bidulek się wymęczył ale już w niedzielę było OK. To okropne gdy dziecko choruje. zamówiłam u św. Mikołaja (teściowie) elektroniczny termometr Brauna do szybkiego pomairu temperatury w uchu. teraz przy dwójce dzieci na pewno się przyda.

    Anka i Lenka

    #163856

    gosiek

    Re: Pierwsza poważna choroba

    Dziś drugi dzień z babcią. Kupy lepsze /hi hi/
    Przyjmuje jeszcze antybiotyk, ale dzisiaj rano za skarby świata nie chciała otworzyć buzi jak podawałam jej lekarstwo.
    Kiepsko to widzę, bo jeszcze przez 3 dni musi brać antybiotyk.

    Gosiek i Tamara, która ostatnio lubi pokazywać języczek /ur.10.05.02./

    #163857

    Anonim

    Re: Pierwsza poważna choroba

    oj, nie ma jak taki święty Mikołaj;
    moje maleństwo jeszcze w brzuszku, a lista do Mikołaja już dłuuuuuuuuuuga (ale na szczęście mogę liczyć na pomoc i rodziców i teściów)

    a termometr Brauna to świetna sprawa; polecam model IRT 3520- ma podświetlany wyświetlacz

    Pozdrawiam

    Ewa i synuś
    termin 2.12.2002



    #163858

    gosiek

    Re: Pierwsza poważna choroba

    chyba też napiszę do św. Mikołaja o taki termometr.
    Tamarze nie podobał się sprzęt który wkładałam jej do pupki.

    muszę jeszcze wymyślić jak podać jej resztę lekarstwa- łyżeczka- absolutnie, pipetka już nie przejdzie, butelka jest beeeee
    hmmm.

    Gosiek i Tamara, która ostatnio lubi pokazywać języczek /ur.10.05.02./

    #163859

    ankalenka

    Re: Pierwsza poważna do Gosiek

    mój znowu tak lubi antybiotyki dla dzieci (są bardzo słodkie) że najchętniej wypiłby całą butelkę na raz..

    Anka i Lenka



    #163860

    smoki

    Termometr

    Mam ten termometr.
    Niestety jest niedokładny. Wystarczy drobny ruch dziecka i juz pomiar jest inny. A nawet kiedy mierzę swoją temperaturę to pojawiają się różne wyniki.
    Uzywam go teraz, żeby sprawdzić czy dawidek ma gorączke (jeżeli mam takie podejrzenia) ale ile naprawdę na stopni mierzę termometrem pod paszką
    Lekarze ostatnio zaczynają odradzać ten termometr

    Pozdrowienia
    zdesperowana smoki i wyjący Dawidek
    (2 miesiące i 1/4!)

    #163861

    ankalenka

    Re: Termometr

    ale duże są różnice w pomiarze?

    Anka i Lenka

    #163862

    smoki

    Re: Termometr

    Do 0.4 stopnia
    Wg mnie to bardzo dużo.

    Pozdrowienia
    zdesperowana smoki i wyjący Dawidek
    (2 miesiące i 1/4!)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close