pierwszy raz na basen…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #95846

    Anonim

    dziewczynki pisalam juz kiedys, zapisalam mlodego na basen, taki dla 6 latkow, bo bardzo chcial….on 5,5…boje sie co to bedzie….jak zniesie ta nauke plywania….jakos nie chce mi sie wierzyc ze pojdziemy tam drugi raz:(on jest straszny tchorz….i jakos wogole nie wyobrazam go sobie wchodzacego do glebokiego basenu samego….jeny czemu ja sie na to zgodzilam,why??why???Boje się
    Strach
    owszem chodzi z nami na basen,ale…wchodzi z nami, ja mu pomagam,a tam 10 dzieci, 6 latkow…BOZE co ja na robilam…..Boje się

    #2090878

    klucha

    powiedzieć Ci coś

    PANIKUJESZ Fiu fiu



    #2090879

    Anonim

    Miałam takie same obawy, ba! nawet większe, bo J. (6 lat) zostawiałam, a sama czekałam na zewnątrz bez możliwości podglądu… obawy okazały się bezpodstawne, moje dziecko wyszło po pierwszych zajęciach przeszczęśliwe i zakomunikował „mamo, a ja zanurkowałam” – poślizgnęła się i wpadła pod wodę… Jak bym była z nią, to pewnie zaczęłaby histeryzować…

    #2090880

    Anonim

    powiem jednym slowem, BYLO SUPER- wiem to dwa slowa:)
    dziecie wyszlo przeszczesliwe.:)
    owszem byly pewne obawy,ale grupa zwyciezyla:)o jest super:)
    bal sie,a raczej nie chcial polozyc na plecach glowa na wodzie, bo mu woda do uszu wlatuje:(ale to nadrobimy, w poniedzialek kolejna lekcja:)

    #2090881

    cszynka

    moja też zaczyna „treningi” 😉
    chodziła do tej pory ze mną
    potrafi zanurkować ale chce mnie mieć zawsze pod ręką
    zajęcia dla 5-6 latków mają być bez rodziców
    może na pierwszych pozwolą popatrzeć
    podglądu zza szyby tez nie ma niestety
    dzieciaki będą pływać na brodziku ale tam tylko w najpłytszej części mojej sięga pod pachy
    im dalej tym głębiej
    brak rodziców podczas zajęć rozumiem – nie ma marudzenia, że mamo oko mi sie zamoczyło 😉
    tylko wolałabym mieć pewność, że mi opiekun odprowadzi po schodach całą grupę do szatni gdzie młodą przechwycę

    no i u nas nie będzie żadnego pływania na początku tylko „magiczny wieszak Harrego Pottera”, „bąble wiedźmy Ple-Ple” 😉 itp atrakcje 🙂
    niech się oswaja z wodą a pływać to ja ją nauczę 🙂

    #2090882

    dziej

    No właśnie – to taki sam rodzaj paniki jaki jest przy pierwszym wyjściu rodziców i pozostawieniu takiego powiedzmy 6-miesięczniaka z babcią. Ta mama i tak najpierw słucha pod drzwiami, czy dziecko nie płacze a potem 10 razy dzwoni do babci, czy jest ok.

    🙂

    Fajnie, że się podobało. Dobrze jest się przekonać do wody i się nie bać.

    Ja pamiętam taką akcję (Mat 4 latka):
    Jesteśmy w Augustowie w parku wodnym. Mat wlazł na zjeżdżalnię i w ślizg do takiej rury. Ja czekam na dole. Biegnie ratownik, gwizdek w ustach i pyta ile młody ma lat, bo można zjeżdżać od 5. Uspokoiłem ratownika, że jest ok. ale biedak stresa się najadł.

    Potem wracając wskoczył do dużego basenu i płynie torem (ja idę po brzegu). Biegnie znowu ratownik i mówi, że tu nie można pływać (!) 🙂 bo to basen dla tych co umieją. A Młody krzyknął tylko, że on umie i popłynął dalej. Zrobił dwie długości, a ratownikowi chyba lekko oczy wyszły na wierzch 🙂



    #2090883

    Anonim

    wow, no to gratulacje!!
    ja bym chciala by mlody przede wszystkim uwierzyl ze go stac i ze umie…hehe chociaz ja tez chyba musze uwierzyc w to…

    mlody chodzi z nami na basen,ale to wiodamo jest tylko zabawa, do plywania duzo brakuje

    #2090884

    Anonim

    Zamieszczone przez cszynka
    no i u nas nie będzie żadnego pływania na początku tylko ”magiczny wieszak Harrego Pottera”, „bąble wiedźmy Ple-Ple” 😉 itp atrakcje 🙂
    🙂

    ze co??

    u mlodego basen 1.30 gleboki,ale oni plywaja na 1.50
    ja nie chce uczyc go plywac:)ja go tylko oswoilam z woda…

    #2090885

    cszynka

    Zamieszczone przez nelly21
    ze co??

    Śmiech
    takie nazwy do dzieciaków kierują
    te bąble wiedźmy to najzwyczajniej wdmuchiwanie powietrza w wode i robienie duuużych bąbli
    z tym wieszakiem to nie wiem, ale się dowiem
    sa jeszcze jakieś tam rekiny
    i ogólnie dużo zabawy, a przy tym delikatnie przemycane oswajanie z wodą i elementami poprawnej pozycji podczas pływania
    ja nauczyłam się pływać kiedy to przymusowe były obowiązkowe stroje dla wszystkich (takie koszmarki Strach) a teraz to makarony, deski, krokodylki do wyławiania i inne cuda wianki
    byle była przy tym dobra zabawa, a kiedy młoda poczuje się pewnie beze mnie w wodzie to później będzie mi łatwiej nauczyć ja pływać, bo to akurat potrafię
    poza tym w grupie rówieśników to zawsze inaczej niż z mamą, ciekawiej 🙂

    #2090886

    kokunia

    Nelly-spokojnie-uwierz w Huberta-on na pewno sobie poradzi!!
    TrzymamKciuki



    #2090887

    lauidz

    nelly21 – to ja powiem jednym slowem – dziec dzielniejszy niz mama!!! wiem bylo wiecej niz jedno slowo

    #2090888

    madzia-1409

    Kuba tez chodzi na basen.
    Grupa jest mała (na razie tylko 3 dzieci)
    Na pierwszej lekcji było pływanie w rękawkach, z deską i makaronikiem, skoki do wody z murka, próba nurkowania – wszystko w dużym basenie ok 2m.
    Dziś idziemy drugi raz.



    #2090889

    aborka

    mój prawie 5 latek bez problemu został na zajęiach z panem. nie panikuj.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close