PIES – realia

dziewczynki, rozwazam sprawienie sobie psa na wiosne 🙂
mialam jako dziecko i nastolatka psa – znajde (najfajniejsze jest to, ze znalazlam go w bloku mojego meza, paletal sie m. pietrami), ale to byly inne czasy, nie wiedzialo sie i nie dbalo o psy tak, jak teraz
wyprowadzanie, jedzenie, zabawy, prosto bylo 😉

prosze Was o rady – jak przygotowac sie do tego (gdzie / co poczytac np.?)
jak wybrac rase, gdzie szukac psa (na pewno nie chce wydawac kupy kasy, nie musi byc z rodowodem i tymi wszystkimi bajerami)
na co sie trzeba przygotowac w kwestii dbania o psa, jego pielegnacji? (jak czasochlonne jest to wszystko?)
… i za jakiekolwiek inne rady bede wdzieczna

zdaje sobie sprawe, ze to decyzja na najblizsze nascie lat, chce, zeby byla przemyslana

PS: aha, pies ma byc przyjaznie nastawiony do dzieci, ale z drugiej strony ma pilnowac domu, wiec chyba super lagodne (lub tak wygladajace) labki itp. raczej wygladaja…

92 odpowiedzi na pytanie: PIES – realia

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:dziewczynki, rozwazam sprawienie sobie psa na wiosne 🙂
mialam jako dziecko i nastolatka psa – znajde (najfajniejsze jest to, ze znalazlam go w bloku mojego meza, paletal sie m. pietrami), ale to byly inne czasy, nie wiedzialo sie i nie dbalo o psy tak, jak teraz
wyprowadzanie, jedzenie, zabawy, prosto bylo 😉

prosze Was o rady – jak przygotowac sie do tego (gdzie / co poczytac np.?)
jak wybrac rase, gdzie szukac psa (na pewno nie chce wydawac kupy kasy, nie musi byc z rodowodem i tymi wszystkimi bajerami)
na co sie trzeba przygotowac w kwestii dbania o psa, jego pielegnacji? (jak czasochlonne jest to wszystko?)
… i za jakiekolwiek inne rady bede wdzieczna

zdaje sobie sprawe, ze to decyzja na najblizsze nascie lat, chce, zeby byla przemyslana

PS: aha, pies ma byc przyjaznie nastawiony do dzieci, ale z drugiej strony ma pilnowac domu, wiec chyba super lagodne (lub tak wygladajace) labki itp. raczej wygladaja…
przede wszystkim weź pod uwagę, że będziesz zobowiązana po nim sprzątać :Hyhy:

an-ki Dodane ponad rok temu,

Rasa ma tobie odpowiadać gabarytowo i charakterologicznie.
Co do pielęgnacji – jak ma krótką sierść to kwestię pielęgnacji włosa masz “z głowy” 😉 Pazurki czasem przyciąć, uszy i zęby przeglądnąć.
Spacerki, zabawa, sprzątanie – my teraz mamy 3 miesiecznego szczeniora w domu tak więc wiem o czym piszę 🙂
Rasy Ci nie doradzę, bo to ma być Twój wybór, tak jak piszę, wygląd, gabaryt, sierść, charakter – to sobie dookreśl i życzę powodzenia 🙂

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

zastanow sie majo tez gdzie go bedziesz “przechowywac” w czasie dluzszych wyjazdow
i ze jeśli będzie to spora rasa na trzeba go zapakować ze wszystkim do samochodu na krótsze wyjazdy
znajomi kupowali nowe auto pod kątem psa żeby go bezpiecznie przewozić kojec samochodowy nie mieścił im sie do starego samochodu 😉

ja jestem za psem 🙂
ale pod warunkiem ze wszyscy domownicy przemysla to doglebnie i wyraza zgode

a co do rasy to pomyśl tez czy chcesz go mieć w domu czy na dworze- nie wiem ale pewnie myślisz o domku juz tez w tych planach

sa psy ktore do domu srednio sie nadaja i odwrotnie tez

yoko Dodane ponad rok temu,

1.Z powodu dużego psa musieliśmy zmienić samochód na wiekszy – pies jeździ z tyłu w bagażniku (kombi).

2.Wyjazdy na wczasy – jesli nie bedziesz miała komu zostawić pod opieką psa, to licz się
z dodatkowymi kosztami pobytu psa z Wami i tym, że nie wszedzie z psem Was przyjmą na tzw. kwatere (problemy z wyjściami do knajp, na plaże etc)

3. Pies musi min 3x dziennie wyjśc na dwór. jesli nie ma Was w domu w ciagu dnia dłuzej niż 8h, to darowałabym sobie psa. Wiele razy bywa tak, że zapitalam z drugiego końca miasta by wyjść z T. na spacer.

4. duży pies je wiecej niz mały – koszty karmy;)

5. co do siersci – krótka jest mniej wymagająca jesli chodzi o pielegnacje, ale za to upierdliwa w domu – wszedzie się wbija jak igielki i ciezko sie jej pozbyć. Długa w pielenacji nie jest znów taka upierdliwa – nie czeszemy obsesyjnie naszego psa (raz na mc), a siersc, która z czworonoga spada ładnie się zbiera w takie kołtuny jak suszki na savannie:) łatwo , ale czesto sie odkurza:)

6. wizyty u weterynarza- kosztowne, bo prywatne, a jesli pies jest rasowy to zazwyczaj tę odporność ma słabszą. nasza suka kosztowała 1500zł, drugie tyle wydalismy w ciagu roku na weterynarza, specjalne karmy (chyba nawet wiecej). Jesli pies jest mocnego zdrowia wystarczą wizyty na szczepienia, etc, ale to bardzo optymistyczne i średnio realne załozenie.

8. poza tym jak masz w domu psa, to wiele rzeczy staje sie bardziej upierdliwymi – pranie, które najpierw autentycznie odkurzam z siersci odkurzaczem, a potem przed prasowaniem jeszcze raz specjalną szczotką do ubran czyszcze; o odkurzaniu już wspomniałam – non stop zmieniamy tylko worki w odkurzaczu;)
częsciej musisz myć okno balkonowe, bo odciski nosa, pyska, łap sa na nim w zasadzie na przadku dziennym.

9. każdy pies – mały czy duży- potrzebuje się wybiegać, potrzebuje przestrzeni.

Co do psa o łagodnym charakterze, to sa rasy które sa za takowe łagodne uznawane, ale i wsród nich zdarzają się świrniete egzemplarze. Cieżko poznać charakter po szczeniaku 6-8tygodniowym, dlatego polecam kupno psa ok 4 -5 miesiecznego i wybrać się po niego z dzieckiem, a potem w domu przyłozyć się do wychowania czworonoga.
W waszym przypadku, jesli potzrbujecie psa za ogrodzeniem, to polecalabym Wam owczarka niemieckiego, ale droga wyboru jw.

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:przede wszystkim weź pod uwagę, że będziesz zobowiązana po nim sprzątać :Hyhy:
wiem, wiem 🙂
na szczescie licze na to, ze za kilka miesiecy bedziemy mieszkali juz w domu, nie w bloku, bedzie prosciej

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:a co do rasy to pomyśl tez czy chcesz go mieć w domu czy na dworze- nie wiem ale pewnie myślisz o domku juz tez w tych planach raczej chce, zeby byl glownie na zewnatrz (edit slowka byl, zeby bylo zrozumiale dla wszystkich 😉 )
do domu bedzie wpuszczany wylacznie na dol, np. jak bedzie bardzo zimno

co do wyjazdow, juz samo posiadanie domu troche ogranicza… chyba
raczej widze to tak, ze namawiamy kogos do zamieszkania sobie u nas na czas naszej nieobecnosci, a gratisowo zostawiamy mu / jej / im psa 😉

bruni – tak, bywa, ze nas nie ma wiecej niz 8 godzin… ale tak chyba u wiekszosci ludzi jest? no nie wiem, jakos to, mam nadzieje, rozwiazemy w kazdym razie, zeby psu bylo dobrze z nami tak, jak nam z nim 🙂
i myslelismy o owczarku faktycznie

yoko Dodane ponad rok temu,

PS. no i z suką dochodzą cieczki:( wizyty piesków pod Twoją bramą… Konieczne jest przemyslane i szczelne ogrodzenie;) z psem nie ma tego problemu… najwyżej jak poczuje jakąs suczkę, to bedzie ‘zakochany’…

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:PS. no i z suką dochodzą cieczki:( wizyty piesków pod Twoją bramą… Konieczne jest przemyslane i szczelne ogrodzenie;) z psem nie ma tego problemu… najwyżej jak poczuje jakąs suczkę, to bedzie ‘zakochany’…tu raczej zdecydowanie bedzie pies 8)

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:
co do wyjazdow, juz samo posiadanie domu troche ogranicza… chyba
raczej widze to tak, ze namawiamy kogos do zamieszkania sobie u nas na czas naszej nieobecnosci, a gratisowo zostawiamy mu / jej / im psa 😉

bruni – tak, bywa, ze nas nie ma wiecej niz 8 godzin… ale tak chyba u wiekszosci ludzi jest? no nie wiem, jakos to, mam nadzieje, rozwiazemy w kazdym razie, zeby psu bylo dobrze z nami tak, jak nam z nim 🙂
i myslelismy o owczarku faktycznie

z tymi wyjazdami i zostawianiem komuś domu to sie zastanówcie, bo z doswiadczenia wiem, że nie jest lekko:( musicie sie zastanowić czy na pewno macie kogoś takiego, kto w sezonie (zazwyczaj) bedzie chciał sobie przeorganizować życie i zajmować się Waszym domem zamiast spedzic ten czas np. na urlopie nad morzem;) lub zwyczajnie zajmować sie swoim domem i swoimi sprawami. Zazwyczaj w takiej kwestii to mozecie liczyć na rodziców lub kogoś z naprawde bliskich przyjaciól, którzy jeszcze np. nie załozyli rodziny i nie mają zbyt wielu obowiazków.
Dorosły pies wytrzyma 8 godzin, ale zazwyczaj 8h to się pracuje (dolicz +2h , czyli wychodzisz z psem o 7 rano i potem o 17) – jesli jest działka, to nie ma problemu, bo pies załatwi swoje potrzeby, a Wy posprzatacie.
Jesli kupujecie szczeniaka – to możecie zapomniec – trzeba go troszkę ponianczyć i swoje wybycia z domu wydłużać stopniowo.

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

majo taki golden np – wiem ze nie beirzesz pod uwage ale przytaczam jako przyklad nie nadaje sie raczej do bycia samemu przez 8 i wiecej godzin i na pewno nie na zewnatrz

jesli ma byc na dworze to z nadających się tak na moj gust:
ten co ma kotus jest boski
owczarek niemiecki
i bardzo mi sie podobajacy sznaucer olbrzymi

edytuje bo chyba nie napisalam tego co mialam w glowie 😉

yoko Dodane ponad rok temu,

dorka, mój golden sie nadaje – po prostu spi:)
nie niszczy, nie wariuje. szczerze polecam, ale do pilnowania i do budy się nie nadaje.

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

mnie posiadanie domu nie ogranicza
nawet domu z kotem mieszkajacym na dworze
ale z psem to juz mocno
i to co bruni pisze – czasem ktos kto mowi ze sie zanjmie psem nie przemyli odbrze sprawy

pisze o skrajnie nieprzychylnym zbiegu okolicznosci
wiem ze zazwyczaj jakos da sie wybrnac z sytuacji
ale mam tez sąsiadów ktorzy w koncu musieli oddac psa do hotelu i nie chesz wiedzec w jakim stanie psychicznym wrocil po wakacjach – byl karmiony mial czysto i zdrowy
ale psycha …. szkoda gadac 🙁

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

brunka juz edytowalam swoj post bo nie wyrazilam sie jasno

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:jest działka, to nie ma problemu, bo pies załatwi swoje potrzeby, a Wy posprzatacie.
Jesli kupujecie szczeniaka – to możecie zapomniec – trzeba go troszkę ponianczyć i swoje wybycia z domu wydłużać stopniowo.

jest dzialka, jest
i w planach porzadna buda
tylko nie mam jeszcze pomyslu jak to rozwiazac jak przyjda mrozy :Hmmm…:

a szczeniaka to masz na mysli jak duzego / malego? i co z tym nianczeniem wtedy?

z wyjazdami na pewno dobrze sobie przemyslimy, w razie czego tesciowie maja blisko dom i mysle, ze sie zgodza wziac do siebie psa jakby co
upewnimy sie przed kupnem w kazdym razie
aha – co do kupna, nie wiem czy juz pisalam – nie musi byc super rodowod, chcemy raczej wersje oszczedna 😉

DOTKA – kotusiowy pies jest boski, prawda!
ale strasznie wielkie bydle, nie wiem czy nas byloby stac na karme dla niego 😉
sznaucer tez mi sie podoba
no i owczarek, jak pisalam – jest brany pod uwage

wlasnie sobie przypomnialam, ze mam kumpla zajmujacego sie tresura psow
pewnie cos mi bedzie umial doradzic
ale Wasze wskazowki tez sa bardzo cenne i czekam na wiecej 🙂

abcdefg Dodane ponad rok temu,

myslalam tez o psie ze schroniska, ale chyba sie nie odwaze 🙁
jakbym byla sobie sama, to ok
ale boje sie zrabanej psychiki ze wzgledu na dziecko czy dzieci

yoko Dodane ponad rok temu,

no z takim kilkutygodniowym szczeniakiem jak z dzieckiem – trzeba wziać urlop i się zając:)
przyzwyczaić do rodziny, do nowym warunków, do nowej rodziny, wyznaczyć zasady wspolnego życia, nauczyć czystości.
moj pies chodził ze mną na poczatku do pracy – pracowałam w kadrach, miałam swoj wlasny pokój, a szczeniak spał pod biurkiem przy moich nogach, był niewidoczny:)
potem podrósł na zmiane z mezem jeździliśmy do niego w ciagu dnia. potem stwierdzilismy, ze bierzemy urlop – trochę on, trochę ja – na zmiane;) albo pracowaliśmy dłuzej na zmiane, by potem odebrac godziny i wrocić wczesniej do domu:)
Chyba u Was to odpada, bo macie jeszcze Mata;)
Nie wyobrażam sobie wziąc szczeniaka i zostawić go samemu sobie – bedziecie mieć raczej tylko kłopot.

superbasiek Dodane ponad rok temu,

JAK ZNIECHĘCIĆ DZIECKO DO PSA

JAK ZNIECHĘCIĆ DZIECKO (siebie) DO PSA… skutecznie

1. kup smycz.
2. codziennie co najmniej 3 razy wychodź z tą smyczą na spacer po 10-15 minut.
3. po tygodniu powinno się dziecku (tobie) odechcieć sprowadzenia do domu czworonoga 🙂

Pozdrówki 🙂

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:myslalam tez o psie ze schroniska, ale chyba sie nie odwaze 🙁
jakbym byla sobie sama, to ok
ale boje sie zrabanej psychiki ze wzgledu na dziecko czy dzieci

w schronisku jest wiele szczeniaków, ale zazwyczaj od razu trafisz do weterynarza i długo nie bedziecie od niego wychodzić…

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:JAK ZNIECHĘCIĆ DZIECKO (siebie) DO PSA… skutecznie

1. kup smycz.
2. codziennie co najmniej 3 razy wychodź z tą smyczą na spacer po 10-15 minut.
3. po tygodniu powinno się dziecku (tobie) odechcieć sprowadzenia do domu czworonoga 🙂

Pozdrówki 🙂

to nie jest śmieszne:Nie nie:
ot, cała prawda – dobry sposób, można spróbować, ale trzeba być systematycznym i konsekwentnym:)

wyki Dodane ponad rok temu,

Ja już co miałam ci napisac to napisałam i podpisuję się pod wszystkimi powyższymi wypowiedziami szczególni pod bruni informacjami o szczeniakach.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:to nie jest śmieszne:Nie nie:
ot, cała prawda – dobry sposób, można spróbować, ale trzeba być systematycznym i konsekwentnym:)

koleżanki mała sąsiadka (lat 12) tak bardzo chciała mieć psa, że przez 3 mies. rano wychodziła z przysłowiową smyczą (rodzice postawili warunek – codziennie przez 3 mies. wychodzi po pieczywo do osiedlowego sklepiku – jak jej się nie znudzi będzie pies); pies jest :Hyhy:

abcdefg Dodane ponad rok temu,

kurcze 🙁
tak jeszcze pogadalam z mezem o roznych za i przeciw (ja chce bardziej niz on) i w zasadzie jeden jego argument przeciw przemawia mi do wyobrazni
mianowicie jesli okaze sie, ze jednak nie jestesmy stworzeni do mieszkania w domu, w ktorym mamy nadzieje zamieszkac za kilka mies., i wrocimy do miasta, to wtedy wszystko wyglada zupelnie inaczej
tzn. nie wyobrazam sobie miec przez lata obowiazku wyprowadzania biduli, strasznie trudne byloby to i uciazliwe…

choc z drugiej strony czy ja slyszalam, zeby ktos poblokowy narzekal na dom…? 😉
odwrotnie pewnie sie zdarza, ale tak…?
cholewka :/

wiem, najlatwiej byloby odsunac decyzje na np. za rok
sek w tym, ze teraz bylby idealny moment ze wzgledu na rozne nasze zyciowe plany – i tez ze wzgledu na Mata, z mysla o ktorym (m.in.) piesek bylby teraz bardzo dobrym pomyslem

no to mam teraz myslenice…

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EwkaM:koleżanki mała sąsiadka (lat 12) tak bardzo chciała mieć psa, że przez 3 mies. rano wychodziła z przysłowiową smyczą (rodzice postawili warunek – codziennie przez 3 mies. wychodzi po pieczywo do osiedlowego sklepiku – jak jej się nie znudzi będzie pies); pies jest :Hyhy:i bardzo slusznie

smoki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:

choc z drugiej strony czy ja slyszalam, zeby ktos poblokowy narzekal na dom…? 😉
odwrotnie pewnie sie zdarza, ale tak…?
cholewka :/

Ja.
Najpierw 16 lat w bloku i to w małym mieszkanku. Potem dom przez parę ładnych lat a potem myk do bloku. Do domu nie wrócę, no chyba że w centrum Krakowa a pania do sprzątania, odśnieżania, masowania trawnika, mycia kubłów na ,śmieci itp …gratis :Hyhy:

najeli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:JAK ZNIECHĘCIĆ DZIECKO (siebie) DO PSA… skutecznie

1. kup smycz.
2. codziennie co najmniej 3 razy wychodź z tą smyczą na spacer po 10-15 minut.
3. po tygodniu powinno się dziecku (tobie) odechcieć sprowadzenia do domu czworonoga 🙂

Pozdrówki 🙂

Pracowalam kiedys w sklepie zoo.. i powiem Wam, ze spotykalam sie z ta metodą juz pare razy.. Dzieci mialy wychodzic na dwor ze smycza przynajmniej 4 razy dziennie przez miesiac, 2 tyg…róznie. Nigdy zadna rodzina nie wrócila po wyprawke…:Hmmm…:

Ja nie bede dawala rad, chociaz sama byłam własciecielką 3 psów (obecnie zostaly u rodziców, bo nie bralam ich do bloku)…

Ale jesli sie juz zdecydujecie na psiaka to proponuje poczytac o rasie flat retriever.
Pozdrawiam

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:myslalam tez o psie ze schroniska, ale chyba sie nie odwaze 🙁
jakbym byla sobie sama, to ok
ale boje sie zrabanej psychiki ze wzgledu na dziecko czy dzieci

Lepiej ze schroniska niż pseudo-hodowli. Jedno, co odradzam, to szukanie “promocji” na psa. Z takimi okazyjnymi egzemplarzami różnie bywa. Chyba, że macie kogoś zaprzyjaźnionego, kto dopuścił sukę (wcześniej sprawdził “Partnera”) i wychowuje szczeniaczki w domu. A kundelek ze schroniska może okazać się najwierniejszym i najbardziej oddanym przyjacielem, jeśli będzie mu z nowym właścicielem dobrze. Nie jednego takiego miałam 🙂

wyki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez najeli:Ale jesli sie juz zdecydujecie na psiaka to proponuje poczytac o rasie flat retriever.
Pozdrawiam

nie znałam więc zajrzałam do wikipedii i opis chyba nie wskazuje na psa dla Majo…

Flat-coated to pies inteligentny, bystry i bardzo przywiązany do człowieka. Szybko się uczy, ale dojrzewa później niż jego kuzyni. W stosunku do obcych psy tej rasy są nieufne i nie nadają się na psy obronne. Z natury przyjacielski, w kontaktach z dziećmi jest delikatny i cierpliwy. Potrzebuje dużo ruchu i ciągłego zajęcia, jeśli nie zostanie to zaspokojone, może powodować u psa chęć zwrócenia na siebie uwagi domowników.

Pies ten nie lubi przemocy i krzyku, a zwłaszcza samotności. Właściciel Flata powinien być opanowany, spokojny i zrównoważony. Flat nie powinien być twardo prowadzony, jest to pies o znikomej chęci do zdominowania członków rodziny, który potrzebuje ciepła i serdeczności ze strony właściciela.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:
choc z drugiej strony czy ja slyszalam, zeby ktos poblokowy narzekal na dom…? 😉

kiedys aniaos wstawila linka do watku z muratora i okazuj sie ze to wcale nie takie rzadkie zjawisko. gruszki od nas tak wlasnie miala z bloku do domu i powrot do bloku.

gdzies jest taki watek tu :Hyhy:
ci poszukam.

edit: ci znalazłam 😀 [Zobacz stronę]

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

majo wsrod moich sasaidow tak w 30% budowa domu i wyprowadzka na wies to byla pomylka
efekt: rozwody
depresje
sprzedaze
i powroty do bloku

nie wszystko na raz ale czesto łączone 😉

abcdefg Dodane ponad rok temu,

łeeee, no to teraz mnie pocieszylyscie 😉

musze sobie powaznie przemyslec
wszystko 🙂

lea Dodane ponad rok temu,

dorotko, wow, chyba to sobie wydrukuje, jak mi sie domu zachce

ale pojechalas 😉

gacka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:raczej chce, zeby byl glownie na zewnatrz (edit slowka byl, zeby bylo zrozumiale dla wszystkich 😉 )
do domu bedzie wpuszczany wylacznie na dol, np. jak bedzie bardzo zimno

co do wyjazdow, juz samo posiadanie domu troche ogranicza… chyba
raczej widze to tak, ze namawiamy kogos do zamieszkania sobie u nas na czas naszej nieobecnosci, a gratisowo zostawiamy mu / jej / im psa 😉

bruni – tak, bywa, ze nas nie ma wiecej niz 8 godzin… ale tak chyba u wiekszosci ludzi jest? no nie wiem, jakos to, mam nadzieje, rozwiazemy w kazdym razie, zeby psu bylo dobrze z nami tak, jak nam z nim 🙂
i myslelismy o owczarku faktycznie
My mamy psiaka, którym w sytuacji wyjazdów opiekuje się moja teściowa. Wszystko było fajnie do momentu, w którym musieliśmy wyjechać razem z teściową na jakieś tam wesele. Wówczas zrobił się problem z psem. U mojej mamy zostawić nie mogłam, bo mama też ma psa, z którym mój pies totalnie się nie dogaduje, znajomych prosić nie chcieliśmy, bo praktycznie wszyscy mają swoje rodziny, do tego psów nie mają i byliśmy w kropce. Więc tutaj Maj proponuję naprawdę rozważyć wszelkie ewentualności.
Nie wspomnę, że bywało tak, że teściówka pomimo tego, że zazwyczaj chętnie psa bierze czasami dla zasady mówiła “nie” – bo np. chciała odpocząć, zająć się domem czy działką i w takich sytuacjach również problem powstaje. Chyba, że masz 100% pewność, że w każdej sytuacji kogoś dla psiaka znajdziesz.
Osobiście odradzam psiaka ze schroniska – fajny na pewno gest, generalizować się nie powinno, ale ja wiem z autopsji co się dzieje, jak taki psiak do domu trafi – weterynarz stał się naszym ulubionym lekarzem, kupa kasy wpompowana w wyprowadzenie psa na prostą, a na koniec trzeba było go uśpić – trauma straszna.
Szczeniak – fajny łobuz, który tak jak Bruni pisze wymaga na dzień dobry masę uwagi. Osobiście nie wyobrażam sobie zostawić szczeniaka na 10 godzin samego w domu – nie dość, że tęskni to dom zdemoluje na maksa. Poza tym niewiele można psiaka nauczyć chociażby czystości poświęcając mu 3-4 godziny na dobę popołudniami. Gość musi poznać zasady – od samego początku – jest akcja musi być reakcja, a nie zapewni się mu tego “pozwalając” sikać pod naszą nieobecność, a po powrocie z pracy nagle okazuje się, że tak sikać to za bardzo nie można. Wg mnie ogłupia to psa, bo nie kuma czemu raz tak, a raz inaczej i albo będzie zastrachany łaził albo będzie sikał gdzie popadnie.
To samo z ustalaniem hierarchii w stadzie – tego trzeba uczyć od samego początku, bo z wiekiem psiak oporniejszy na naukę i ciężko mu zrezygnować z wysokiej pozycji przywódcy – nie mówię, że jest to niewykonalne, ale na pewno trudniejsze. I tu znów potrzeba poświęcenia czasu, czyli bycia z psem na co dzień wiele godzin, by zajarzył gdzie ma się w tym stadzie ustawić.
Co do rasy – nie doradzę. Osobiście wiem, że jeśli będę kiedyklowiek jeszcze miała psa to będzie to labrador. Owczarek też mi się podoba, ale do mieszkania w bloku bym go raczej nie wzięła.
Pielęgnacja – tak jak Bruni pisze – przy krótkiej sierści włosy wbijają się wszędzie i ciężko jest się ich pozbyć. Szczególnie uciążliwe jest to w okresach linienia – czasami mam wrażenie, że ta sierść jest po prostu wszędzie.
Przy długiej sierści dochodzi szczotkowanie, w zależnści od rasy również podcinanie tej sierści.
Poza tym trzeba psu uszy czyścić, szczepić (dość kosztowne), odrobaczać, traktować specyfikami przeciwko kleszczom w okresie wiosny i lata no i w zależności od rasy odpowiednią ilość karmy zapewnić, która bywa droga.
Reasumując – nie jest łatwo i przyjemnie, ale warte zachodu:Kciuki:, bo taki psiak w domu to naprawdę wielka przjemność i radocha jak Cię psiak stęskniony wita albo przyjdzie do Ciebie i się do Ciebie przytula. Bezcenne:Kciuki:

dorciasek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Lepiej ze schroniska niż pseudo-hodowli. JA kundelek ze schroniska może okazać się najwierniejszym i najbardziej oddanym przyjacielem, jeśli będzie mu z nowym właścicielem dobrze.

Tak… Ja wzielam psiaka jako szczeniaka ze schroniska… Trudno powiedziec czy zaluje… Pies nas kocha – pokazuje to calym soba, ale: nigdy nie wiem w jakim stanie zastane mieszkanie po moim powrocie… Pies jest z nami juz 3,5 roku, wiec powinien byc obyty z nasza praca, z naszymi wyjsciami.
Pies ze schroniska potrzebuje wiecej pieszczot i uczuc niz kupiony pies…
Trudno powiedziec czy lepszy ze schroniska. Ja nastepnym razem na pewno bede sie mocno zastanawiala.
A wyjscia na spacery… Male dziecko i tak nie wyjdzie samo na spacer z czworonogiem… Dla nas to sama przyjemnosc ruszyc 4 literki i pospacerowac chwile… Nawet jak jest mroz czy deszcz:)
Co do mieszkania… U nas za chwilke bedzie dwojka dzieci, pies, krolik i rybki – przynajmniej jest wesolo:) Mieszkanko mamy 2-pokojowe:)
Trudna decyzja to fakt:) Powodzenia!
Pozdrawiam,
Dorota z A. i A.

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:majo wsrod moich sasaidow tak w 30% budowa domu i wyprowadzka na wies to byla pomylka
efekt: rozwody
depresje
sprzedaze
i powroty do bloku

nie wszystko na raz ale czesto łączone 😉

:Strach::Strach::Strach:

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:

choc z drugiej strony czy ja slyszalam, zeby ktos poblokowy narzekal na dom…? 😉
odwrotnie pewnie sie zdarza, ale tak…?
cholewka :/

wbrew pozorom, to wcale nie jest takie rzadkie… polecam watki na muratorze /pamietam co najmniej 2 o powrocie do bloku – w tym jeden mojego niemal sasiada/, tu chyba tez cos podobnego kiedys bylo – o plusach i minusach mieszkania w domu… szczegolnie, jesli jest to dom pod miastem.
co do psa w ogrodzie – pamietaj, ze prawdopodobnie bedziesz musiala wydzielic specjalny kojec, bo inaczej zniszczy rosliny, wykopie sporo bylin, obsika drzewka, ktore beda usychac, zryje trawnik, a jego kupy beda sie walac na trawie i sciezkach /albo co gorsza – w piaskownicy/.

aniaos Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:kiedys aniaos wstawila linka do watku z muratora i okazuj sie ze to wcale nie takie rzadkie zjawisko. gruszki od nas tak wlasnie miala z bloku do domu i powrot do bloku.

gdzies jest taki watek tu :Hyhy:
ci poszukam.

edit: ci znalazłam 😀 [Zobacz stronę]

o 🙂
pospieszylam sie z moja poprzednia odpowiedzia i nei zauwazylam Twojego posta. dokladnie to, co podlinkowalas, mialam na mysli 🙂

nusiak Dodane ponad rok temu,

laski czytam i czytam i :Strach:

cale zycie mieszkalam w bloku, od dziecka do tego roku. zawsze marzylam o domu, o wlasnym kacie, nie dzielonym z innymi. moja najbardziej “wyuzdana” potrzeba było wyjscie w przyslowiowych gaciach na taras i wypicie kawy z psem lezacym u nog. o lazeniu w pizamie po ogrodku i NIE widzeniu miliona okien wokol mnie.
teraz rano slysze dzieciola, a nie goscia sikajacego za sciana sypialni ( te szczanie co rano slyszelismy z malzem :Boje się::Boje się::Boje się:), mam jezioro i las za domem, nawet niebo jest inne.
jest szaro i brudno dookola a ja i tak widze jak jest cudownie a co dopiero bedzie latem ???:Hyhy::Hyhy::Hyhy: jak klapne sobie na pomost w tej pizamie z pysznym capuccino :Hyhy:
do pracy mam … 10 min samochodem, do przedszkola 20 min. taksi do centrum w nadzwyczajnym przypadku 10 zl. cala rodzina na miejscu. nie wiem co musialoby sie wydarzyc zebym chocby pomyslala o powrocie do bloku.

a jeszcze latem posiedziec z winem na wiklinowej sofce i posluchac jak zaby recocza i swieszcze graja …. mniam …..

tak czy inaczej kazdemu wedlug potrzeb, jeden chce dom, drugi blok. obysmy tylko mogli miec to co nam w duszy gra :Kciuki:

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:do pracy mam … 10 min samochodem, do przedszkola 20 min. taksi do centrum w nadzwyczajnym przypadku 10 zl. cala rodzina na miejscu. nie wiem co musialoby sie wydarzyc zebym chocby pomyslala o powrocie do bloku.
z takimi odleglosciami to wcale sie nie dziwie 🙂
ale to taxi za 10 zl to szok, chyba ze mieszkasz w centrum?
u nas to bedzie 2-3 razy dalej, taksowek stamtad to nawet nie biore pod uwage
ale jestem dobrej mysli i tak, moze sie nie dam tak latwo 😉

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:kurcze 🙁
tak jeszcze pogadalam z mezem o roznych za i przeciw (ja chce bardziej niz on) i w zasadzie jeden jego argument przeciw przemawia mi do wyobrazni
mianowicie jesli okaze sie, ze jednak nie jestesmy stworzeni do mieszkania w domu, w ktorym mamy nadzieje zamieszkac za kilka mies., i wrocimy do miasta, to wtedy wszystko wyglada zupelnie inaczej
tzn. nie wyobrazam sobie miec przez lata obowiazku wyprowadzania biduli, strasznie trudne byloby to i uciazliwe…

choc z drugiej strony czy ja slyszalam, zeby ktos poblokowy narzekal na dom…? 😉
odwrotnie pewnie sie zdarza, ale tak…?
cholewka :/

wiem, najlatwiej byloby odsunac decyzje na np. za rok
sek w tym, ze teraz bylby idealny moment ze wzgledu na rozne nasze zyciowe plany – i tez ze wzgledu na Mata, z mysla o ktorym (m.in.) piesek bylby teraz bardzo dobrym pomyslem

no to mam teraz myslenice…Majo plany, planami :0 fajnie jak sie wszystkie zgodnie z planem realizuja ;):):)

Ale wiesz skoro nie wiecie czy bedziecie sie nadawac do zycia w domku to bym sie ze zwierzakiem wstrzymała jakos czas 😉

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowka:z takimi odleglosciami to wcale sie nie dziwie 🙂
ale to taxi za 10 zl to szok, chyba ze mieszkasz w centrum?
u nas to bedzie 2-3 razy dalej, taksowek stamtad to nawet nie biore pod uwage
ale jestem dobrej mysli i tak, moze sie nie dam tak latwo 😉

znaczy ze 10 zl to drogo czy tanio bo jakos nie moge zjarzyc ?:)

ja mieszkam wlasnie juz na wsi ale 10 min samochodem od scislego centrum :Wow!: ( takiej dzialki szukalismy ponad pol roku ), jak kupie rower bede walic rowerem, na piechote ok 40 min wiec dla mnie tez takie odleglosci sa smieszne 🙂
z blokowiska do roboty jechalam ok 20 min ….

Znasz odpowiedź na pytanie: PIES – realia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Szkolniaki
ćwiczenia grafomotoryczne
... robicie z dzieciakami??? Tymek od miesiąca robi taki cykl ćwiczeń, dziś wchodzimy w drugi etap :) ...właśnie skanuję cala drugą część, .... Tymek robi fantastyczne postępy, stara się, nie wyjeżdża za
Czytaj dalej
Zdrowie i uroda
Krwawienie z nosa
Od 2 tygodni, co rano przy czyszczeniu nosa zauważam na chusteczce krew - raz są to takie nitki połączone ze śluzem z nocha, a bywa, że to żywa krew. Nie
Czytaj dalej