pijane dzieci

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 95)
  • Autor
    Wpisy
  • #99756

    Anonim

    polecam przeczytac przyszłym matkom, albo tym ktore sa w ciązy.

    #2555353

    aborka

    daje do myslenia….

    po pierwsze – czy to z powodu wina anglicy nie są zbyt „ładni” (oglednie mówiąc) …hm

    pocieszające ze ja w ciązy pic nie mogłam bo miałam mega zgage, nawet do ust wina wziąc nie mogłam. Ale pewnie ze 4 razy jakias ociupinke wypiłam, w koncu 4 wesela obskoczyłam……… i moje dziecko nadpobudliwe, śmiałe i bezceremonialne….



    #2555354

    yoko

    TO U MNIE JUZ PO PTOKACH…
    czesciowo…
    i nie mam zamiaru się usprawiedliwiać , bo czytałam podobne artykuly przed ciażą.
    jednak Karmi piłam (w sporych ilościach), bo to był jedyny napój, który przechodził mi przez gardło, a i bez małego z sokiem się nie obyło…

    mam wrażenie, ze ten artykuł znów ma straszyć ludzi, do których trafia, a znów problem z tymi, do których nie trafia, bo pomimo tego, że w ciazy to na rauszu i zamiast na „obcasy” zbierają na wino proste.
    Od pokoleń kobiety zamiast nospy przyjmowały kielicha na rozluźnienie (tak mi powiedział lekarz praktykujacy od 30 lat) i przynajmniej z tak prowadzonych przez niego ciąż jest wielu profersorów i wybitnych dzieci…
    sama moja przyjaciółka ma dwoje takich zdolnych, a jak twierdzi, tez w ciazy były momenty, że był kieliszek wina…

    #2555355

    usianka

    Zamieszczone przez bruni
    Od pokoleń kobiety zamiast nospy przyjmowały kielicha na rozluźnienie (tak mi powiedział lekarz praktykujacy od 30 lat) i przynajmniej z tak prowadzonych przez niego ciąż jest wielu profersorów i wybitnych dzieci…
    sama moja przyjaciółka ma dwoje takich zdolnych, a jak twierdzi, tez w ciazy były momenty, że był kieliszek wina…

    Zauwaz jednak, ze nie wiadomo i nigdy sie nie dowiemy jak genialne bylyby te osoby, gdyby ich matki nie piły w ogole. Moze Einstein by przy nich wysiadal 😉
    Ale ogolnie mam podobne odczucie – jak zwykle artykul nie trafi tam, gdzie swiadomosc szkod wyzadzanych przez alkohol jest najbardziej potrzebna 🙁

    #2555356

    qr-chuck

    Zamieszczone przez aborka
    daje do myslenia….

    po pierwsze – czy to z powodu wina anglicy nie są zbyt „ładni” (oglednie mówiąc) …hm

    .

    Dzieci z FAS mają szeroko rozstawione oczy, a Angolom się na nosie zbiegają… Może odrobina alkoholu by urodę poprawiła ;)?

    #2555357

    viccy

    cyt. :Amerykanie, u których badania nad FAS są bardziej zaawansowane niż w Polsce, twierdzą, że trzy miesiące przed zajściem w ciążę należy odstawić alkohol i papierosy i zacząć się zdrowo odżywiać. Dotyczy to również ojców planowanego dziecka, bo materiał genetyczny pochodzi od obojga.”

    No to teraz przyznawać się które dziecko jest zdrowe.
    Będzie chociaż jedno?

    Ja tam piłam NIESTETY (czego żałuję choć obyło się bez skutków ubocznych tak myślę ) na początku ciąży jak jeszcze nie wiedziałam że jestem.
    Jeszcze pamiętam jak raz zadzwoniłam do męża do pracy, że jak będzie wracał do domu to niech kupi albo test ciążowy (to miał być taki żart, hihi), albo butelkę wina, bo takie miałam huśtawki nastroju . He he, kupił wino ……. a gdyby wtedy kupił test to uszczęśliwił by mnie na maxa i to chyba pierwszy raz po 10 latach małżeństwa.:Śmiech: :Wow!: :Śmiech:

    Później przez całą ciążę nie piłam nic, nawet łyczka szampana w sylwestra. Za to na samej końcówce czasem moczyłam usta w czerwonym winie, bo taką miałam na nie ochotę, wręcz chcicę trudną do opanowania. Ale nigdy nie była to duża ilość, raczej 1/4 kieliszka maksymalnie i tylko czerwone wino.

    I nawet jeśli moje dziecko nie jest najzdolniejsze to spokojnie w ścisłej czołówce grupy, tak oceniłabym ją na 2-4 miejsce w grupie na 25 dzieci gdzie jest też kilka o rok starszych niż moja.



    #2555358

    yoko

    Zamieszczone przez viccy
    I nawet jeśli moje dziecko nie jest najzdolniejsze to spokojnie w ścisłej czołówce grupy, tak oceniłabym ją na 2-4 miejsce w grupie na 25 dzieci gdzie jest też kilka o rok starszych niż moja.

    a mogła byc No.1… 😉
    nie dreczy Cię to?:Fiu fiu:

    #2555359

    viccy

    Zamieszczone przez bruni
    a mogła byc No.1… 😉
    nie dreczy Cię to?:Fiu fiu:

    no kurde jakoś nie! Nawet BARDZO NIE!!!

    Kiedy ja byłam dzieckiem moja własna matka nie była ze mnie zadowolona kiedy nie byłam najlepsza. Nie żeby krzyczała czy coś, ale nie była zadowolona…..

    I jakoś teraz kiedy mam już własne dziecko uwazam że jest doskonałe takie jakie jest w swojej niedoskonałości, że tak powiem. :Wow!:

    Przeciętniakiem myślę że nie będzie, ma młoda charakter, nawet lepszy niż mamusia:Strach:, a to że wyklepie najpiękniej wierszyk (choć tu bym zgrzeszyła gdybym miała jej coś do zarzucenia, ) i najładniej pomaluje obrazek i najwyżej wejdzie na drabinkę , eeee wystarczy że jest w tym bardzo dobra, że jest w czołówce i najlepsza nie musi być, NIE MA PRESJI, ABSOLUTNIE.

    Ja chcę żeby była szczęśliwa, żeby czuła że się spełnia w tym co robi, a nie żeby brała udział w wyścigu szczurów.

    Nie wiem czy wyraziłam sie jasno, ciężko ubrać w słowa to co sie czuje i mam też nadzieję że nikogo nie uraziłam.

    #2555360

    tora

    zupelnie inaczej odebralam ten artykul niz Wy.

    ja sobie bardzo zauwazylam to zdanie:

    Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Dla rozwijającego się dziecka jednej kobiety jeden kieliszek to będzie bardzo dużo, dla innej nie będzie miał większego znaczenia.

    wasze dzieci urodzily sie zdrowe, ale ktos moze miec mniej szczescia. i bagatelizowanie tego wciaz i wciaz wsrod kobiet w ciazy wydaje mi sie niepotrzebnym podnoszeniem ryzyka.

    #2555361

    bratek

    pisałam w pracy licencjackiej o FAS
    pamietam, ze materiały, ktore wtedy zbierałam bardzo mnie przerażały
    miałam juz wtedy Maksa a z nim w ciazy zdarzyło mi sie raz czy drugi wypić piwo „bezalkoholowe”
    po tych materiałach w kolejnych ciażach nie patrzyłam nawet na alkohol
    pamietam jak miałam spotkanie klasowe będąć w 7 miesiącu z Gosią
    i byla tam moja koleżanka też w 7 miesiącu- wypiła 5 piw
    byłam przerażona a ona stwierdziła ,ze nic nie bedzie bo z pierwszym tez często piła
    słów mi zabrakło….



    #2555362

    asik

    Zamieszczone przez mama3xM
    pisałam w pracy licencjackiej o FAS
    pamietam, ze materiały, ktore wtedy zbierałam bardzo mnie przerażały
    miałam juz wtedy Maksa a z nim w ciazy zdarzyło mi sie raz czy drugi wypić piwo „bezalkoholowe”
    po tych materiałach w kolejnych ciażach nie patrzyłam nawet na alkohol
    pamietam jak miałam spotkanie klasowe będąć w 7 miesiącu z Gosią
    i byla tam moja koleżanka też w 7 miesiącu- wypiła 5 piw
    byłam przerażona a ona stwierdziła ,ze nic nie bedzie bo z pierwszym tez często piła
    słów mi zabrakło….

    Jezuuuu w szoku jestem
    ja będąc w ciąży wypiłam może pół kieliszka wina u babci na imieninach
    Ogólnie to od alkoholu mnie odrzucało.

    #2555363

    figa

    Zamieszczone przez tora
    zupelnie inaczej odebralam ten artykul niz Wy.

    ja sobie bardzo zauwazylam to zdanie:

    Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Dla rozwijającego się dziecka jednej kobiety jeden kieliszek to będzie bardzo dużo, dla innej nie będzie miał większego znaczenia.

    wasze dzieci urodzily sie zdrowe, ale ktos moze miec mniej szczescia. i bagatelizowanie tego wciaz i wciaz wsrod kobiet w ciazy wydaje mi sie niepotrzebnym podnoszeniem ryzyka.

    Ja,
    jako zaciekły wróg picia nawet odrobiny alku w ciąży
    jak też zaciekły wróg wypalania choćby jednego fajka w ciąży
    że o mocniejszym kalibrze nie wspomnę
    popieram koleżankę w całej rozciągłości.
    Też mą uwagę ten cytat zwrócił :Hyhy:

    PS. Jestem również wrogiem wsiadania za kierownicę
    po chocby nawet śladowym spożyciu alkoholu :Fiu fiu:



    #2555364

    lilavati

    Zamieszczone przez Figa
    Ja,
    jako zaciekły wróg picia nawet odrobiny alku w ciąży
    jak też zaciekły wróg wypalania choćby jednego fajka w ciąży
    że o mocniejszym kalibrze nie wspomnę
    popieram koleżankę w całej rozciągłości.
    Też mą uwagę ten cytat zwrócił :Hyhy:

    PS. Jestem również wrogiem wsiadania za kierownicę
    po chocby nawet śladowym spożyciu alkoholu :Fiu fiu:

    Mam zupełnie tak samo:Fiu fiu:

    #2555365

    cszynka

    Zamieszczone przez Figa
    PS. Jestem również wrogiem wsiadania za kierownicę
    po chocby nawet śladowym spożyciu alkoholu :Fiu fiu:

    i to chyba ładne podsumowanie cytowanego wcześniej artykułu

    dla mnie obie sytuacje tożsame, ani tu, ani tu alkoholu
    nawet ciut

    #2555366

    cszynka

    Zamieszczone przez viccy
    No to teraz przyznawać się które dziecko jest zdrowe.
    Będzie chociaż jedno?

    moje
    wg tych „norm” 😉
    bo zdrowa całkiem nie jest
    ale nie było ani alkoholu, ani papierosów

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 95)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close