pijane dzieci

polecam przeczytac przyszłym matkom, albo tym ktore sa w ciązy.

94 odpowiedzi na pytanie: pijane dzieci

aborka Dodane ponad rok temu,

daje do myslenia….

po pierwsze – czy to z powodu wina anglicy nie są zbyt “ładni” (oglednie mówiąc) …hm

pocieszające ze ja w ciązy pic nie mogłam bo miałam mega zgage, nawet do ust wina wziąc nie mogłam. Ale pewnie ze 4 razy jakias ociupinke wypiłam, w koncu 4 wesela obskoczyłam……… i moje dziecko nadpobudliwe, śmiałe i bezceremonialne….

yoko Dodane ponad rok temu,

TO U MNIE JUZ PO PTOKACH…
czesciowo…
i nie mam zamiaru się usprawiedliwiać , bo czytałam podobne artykuly przed ciażą.
jednak Karmi piłam (w sporych ilościach), bo to był jedyny napój, który przechodził mi przez gardło, a i bez małego z sokiem się nie obyło…

mam wrażenie, ze ten artykuł znów ma straszyć ludzi, do których trafia, a znów problem z tymi, do których nie trafia, bo pomimo tego, że w ciazy to na rauszu i zamiast na “obcasy” zbierają na wino proste.
Od pokoleń kobiety zamiast nospy przyjmowały kielicha na rozluźnienie (tak mi powiedział lekarz praktykujacy od 30 lat) i przynajmniej z tak prowadzonych przez niego ciąż jest wielu profersorów i wybitnych dzieci…
sama moja przyjaciółka ma dwoje takich zdolnych, a jak twierdzi, tez w ciazy były momenty, że był kieliszek wina…

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:Od pokoleń kobiety zamiast nospy przyjmowały kielicha na rozluźnienie (tak mi powiedział lekarz praktykujacy od 30 lat) i przynajmniej z tak prowadzonych przez niego ciąż jest wielu profersorów i wybitnych dzieci…
sama moja przyjaciółka ma dwoje takich zdolnych, a jak twierdzi, tez w ciazy były momenty, że był kieliszek wina…

Zauwaz jednak, ze nie wiadomo i nigdy sie nie dowiemy jak genialne bylyby te osoby, gdyby ich matki nie piły w ogole. Moze Einstein by przy nich wysiadal 😉
Ale ogolnie mam podobne odczucie – jak zwykle artykul nie trafi tam, gdzie swiadomosc szkod wyzadzanych przez alkohol jest najbardziej potrzebna 🙁

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:daje do myslenia….

po pierwsze – czy to z powodu wina anglicy nie są zbyt “ładni” (oglednie mówiąc) …hm

.

Dzieci z FAS mają szeroko rozstawione oczy, a Angolom się na nosie zbiegają… Może odrobina alkoholu by urodę poprawiła ;)?

viccy Dodane ponad rok temu,

cyt. :Amerykanie, u których badania nad FAS są bardziej zaawansowane niż w Polsce, twierdzą, że trzy miesiące przed zajściem w ciążę należy odstawić alkohol i papierosy i zacząć się zdrowo odżywiać. Dotyczy to również ojców planowanego dziecka, bo materiał genetyczny pochodzi od obojga.”

No to teraz przyznawać się które dziecko jest zdrowe.
Będzie chociaż jedno?

Ja tam piłam NIESTETY (czego żałuję choć obyło się bez skutków ubocznych tak myślę ) na początku ciąży jak jeszcze nie wiedziałam że jestem.
Jeszcze pamiętam jak raz zadzwoniłam do męża do pracy, że jak będzie wracał do domu to niech kupi albo test ciążowy (to miał być taki żart, hihi), albo butelkę wina, bo takie miałam huśtawki nastroju . He he, kupił wino ……. a gdyby wtedy kupił test to uszczęśliwił by mnie na maxa i to chyba pierwszy raz po 10 latach małżeństwa.:Śmiech: :Wow!: :Śmiech:

Później przez całą ciążę nie piłam nic, nawet łyczka szampana w sylwestra. Za to na samej końcówce czasem moczyłam usta w czerwonym winie, bo taką miałam na nie ochotę, wręcz chcicę trudną do opanowania. Ale nigdy nie była to duża ilość, raczej 1/4 kieliszka maksymalnie i tylko czerwone wino.

I nawet jeśli moje dziecko nie jest najzdolniejsze to spokojnie w ścisłej czołówce grupy, tak oceniłabym ją na 2-4 miejsce w grupie na 25 dzieci gdzie jest też kilka o rok starszych niż moja.

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:
I nawet jeśli moje dziecko nie jest najzdolniejsze to spokojnie w ścisłej czołówce grupy, tak oceniłabym ją na 2-4 miejsce w grupie na 25 dzieci gdzie jest też kilka o rok starszych niż moja.

a mogła byc No.1… 😉
nie dreczy Cię to?:Fiu fiu:

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:a mogła byc No.1… 😉
nie dreczy Cię to?:Fiu fiu:

no kurde jakoś nie! Nawet BARDZO NIE!!!

Kiedy ja byłam dzieckiem moja własna matka nie była ze mnie zadowolona kiedy nie byłam najlepsza. Nie żeby krzyczała czy coś, ale nie była zadowolona…..

I jakoś teraz kiedy mam już własne dziecko uwazam że jest doskonałe takie jakie jest w swojej niedoskonałości, że tak powiem. :Wow!:

Przeciętniakiem myślę że nie będzie, ma młoda charakter, nawet lepszy niż mamusia:Strach:, a to że wyklepie najpiękniej wierszyk (choć tu bym zgrzeszyła gdybym miała jej coś do zarzucenia, ) i najładniej pomaluje obrazek i najwyżej wejdzie na drabinkę , eeee wystarczy że jest w tym bardzo dobra, że jest w czołówce i najlepsza nie musi być, NIE MA PRESJI, ABSOLUTNIE.

Ja chcę żeby była szczęśliwa, żeby czuła że się spełnia w tym co robi, a nie żeby brała udział w wyścigu szczurów.

Nie wiem czy wyraziłam sie jasno, ciężko ubrać w słowa to co sie czuje i mam też nadzieję że nikogo nie uraziłam.

tora Dodane ponad rok temu,

zupelnie inaczej odebralam ten artykul niz Wy.

ja sobie bardzo zauwazylam to zdanie:

Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Dla rozwijającego się dziecka jednej kobiety jeden kieliszek to będzie bardzo dużo, dla innej nie będzie miał większego znaczenia.

wasze dzieci urodzily sie zdrowe, ale ktos moze miec mniej szczescia. i bagatelizowanie tego wciaz i wciaz wsrod kobiet w ciazy wydaje mi sie niepotrzebnym podnoszeniem ryzyka.

bratek Dodane ponad rok temu,

pisałam w pracy licencjackiej o FAS
pamietam, ze materiały, ktore wtedy zbierałam bardzo mnie przerażały
miałam juz wtedy Maksa a z nim w ciazy zdarzyło mi sie raz czy drugi wypić piwo “bezalkoholowe”
po tych materiałach w kolejnych ciażach nie patrzyłam nawet na alkohol
pamietam jak miałam spotkanie klasowe będąć w 7 miesiącu z Gosią
i byla tam moja koleżanka też w 7 miesiącu- wypiła 5 piw
byłam przerażona a ona stwierdziła ,ze nic nie bedzie bo z pierwszym tez często piła
słów mi zabrakło….

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama3xM:pisałam w pracy licencjackiej o FAS
pamietam, ze materiały, ktore wtedy zbierałam bardzo mnie przerażały
miałam juz wtedy Maksa a z nim w ciazy zdarzyło mi sie raz czy drugi wypić piwo “bezalkoholowe”
po tych materiałach w kolejnych ciażach nie patrzyłam nawet na alkohol
pamietam jak miałam spotkanie klasowe będąć w 7 miesiącu z Gosią
i byla tam moja koleżanka też w 7 miesiącu- wypiła 5 piw
byłam przerażona a ona stwierdziła ,ze nic nie bedzie bo z pierwszym tez często piła
słów mi zabrakło….

Jezuuuu w szoku jestem
ja będąc w ciąży wypiłam może pół kieliszka wina u babci na imieninach
Ogólnie to od alkoholu mnie odrzucało.

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:zupelnie inaczej odebralam ten artykul niz Wy.

ja sobie bardzo zauwazylam to zdanie:

Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Dla rozwijającego się dziecka jednej kobiety jeden kieliszek to będzie bardzo dużo, dla innej nie będzie miał większego znaczenia.

wasze dzieci urodzily sie zdrowe, ale ktos moze miec mniej szczescia. i bagatelizowanie tego wciaz i wciaz wsrod kobiet w ciazy wydaje mi sie niepotrzebnym podnoszeniem ryzyka.
Ja,
jako zaciekły wróg picia nawet odrobiny alku w ciąży
jak też zaciekły wróg wypalania choćby jednego fajka w ciąży
że o mocniejszym kalibrze nie wspomnę
popieram koleżankę w całej rozciągłości.
Też mą uwagę ten cytat zwrócił :Hyhy:

PS. Jestem również wrogiem wsiadania za kierownicę
po chocby nawet śladowym spożyciu alkoholu :Fiu fiu:

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:Ja,
jako zaciekły wróg picia nawet odrobiny alku w ciąży
jak też zaciekły wróg wypalania choćby jednego fajka w ciąży
że o mocniejszym kalibrze nie wspomnę
popieram koleżankę w całej rozciągłości.
Też mą uwagę ten cytat zwrócił :Hyhy:

PS. Jestem również wrogiem wsiadania za kierownicę
po chocby nawet śladowym spożyciu alkoholu :Fiu fiu:

Mam zupełnie tak samo:Fiu fiu:

cszynka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:PS. Jestem również wrogiem wsiadania za kierownicę
po chocby nawet śladowym spożyciu alkoholu :Fiu fiu:
i to chyba ładne podsumowanie cytowanego wcześniej artykułu

dla mnie obie sytuacje tożsame, ani tu, ani tu alkoholu
nawet ciut

cszynka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:No to teraz przyznawać się które dziecko jest zdrowe.
Będzie chociaż jedno?
moje
wg tych “norm” 😉
bo zdrowa całkiem nie jest
ale nie było ani alkoholu, ani papierosów

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:TO U MNIE JUZ PO PTOKACH…
czesciowo…
i nie mam zamiaru się usprawiedliwiać , bo czytałam podobne artykuly przed ciażą.
jednak Karmi piłam (w sporych ilościach), bo to był jedyny napój, który przechodził mi przez gardło, a i bez małego z sokiem się nie obyło…

mam wrażenie, ze ten artykuł znów ma straszyć ludzi, do których trafia, a znów problem z tymi, do których nie trafia, bo pomimo tego, że w ciazy to na rauszu i zamiast na “obcasy” zbierają na wino proste.
Od pokoleń kobiety zamiast nospy przyjmowały kielicha na rozluźnienie (tak mi powiedział lekarz praktykujacy od 30 lat) i przynajmniej z tak prowadzonych przez niego ciąż jest wielu profersorów i wybitnych dzieci…
sama moja przyjaciółka ma dwoje takich zdolnych, a jak twierdzi, tez w ciazy były momenty, że był kieliszek wina…

wydaje mi sie ze to nie chodzi o to abyśmy sie teraz rozliczały przed sobą i licytowały kto wypił odrobine a kto troche mniej, a kto troche więcej.

wg. mnie czytanie takich rzeczy – moze i na wyrost, odrobine uswiadamia społeczeństwo, ktore z babki na babkę przekazuje sobie informacje ze % w niewielkiej ilosci nie szkodzą dziecku,

utkwil mi w głowie pewien fragment w głowie – ze % przenikaja poprzez nasz krwioobieg do organizmu dziecka bedac w ciazy. Ale nikt nie poda dziecku piwa w butelce.

ile ludzi tyle opinii. Cieszy mnie to ze ktos o tym pisze. Pomimo ze czesto te artykuly sa przerysowane.

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama3xM:pisałam w pracy licencjackiej o FAS
pamietam, ze materiały, ktore wtedy zbierałam bardzo mnie przerażały
miałam juz wtedy Maksa a z nim w ciazy zdarzyło mi sie raz czy drugi wypić piwo “bezalkoholowe”
po tych materiałach w kolejnych ciażach nie patrzyłam nawet na alkohol
pamietam jak miałam spotkanie klasowe będąć w 7 miesiącu z Gosią
i byla tam moja koleżanka też w 7 miesiącu- wypiła 5 piw
byłam przerażona a ona stwierdziła ,ze nic nie bedzie bo z pierwszym tez często piła
słów mi zabrakło….

Podpiszę się.
Po dwóch szkoleniach na temat FAS, w tej ciąży alkoholu do ust nie wzięłam.
Istenieje opinia, że FAS dotyka tylko patologicznych środwoisk, co jest kompletną nieprawdą.
Pełnobjawowy FAS owszem, zdarza się najczęsciej w środowiskach tego typu.
W pozostałych przypadkach przybiera postać łagodną, dyskretną i nawet nie jest brany pod uwagę.
Alkohol jest środkiem, który w największej mierze uszkadza płód. Twarde narkotyki, nikotyna, hektolitry kawy nie mają takiej mocy.
Która z nas ośmieliłaby się dać dziecku kieliszek koniaku, wina lub piwo?
A wg najnowszych badań prawda jest taka, że stężenia alkoholu u dziecka – jest wyższe – nawet kilkukrotnie niż u pijącej matki. Jeżeli my po jednym piwie mamy 0,4 to nasze dziecko może miec nawet 2 promile!!!!
I nie ma bezpiecznej dawki alkoholu.

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez cszynka:moje
wg tych “norm” 😉
bo zdrowa całkiem nie jest
ale nie było ani alkoholu, ani papierosów

rozumiem, że tatuś również bez alko. i paperosków na całe trzy miesiące przed zajściem w ciążę. W tym czasie też bez chipsów, red buli, coca coli, kawy, mocnej herbarty….. a najlepiej jeszcze unikać białej mąki i zastąpić ją tą ciemniejszą.
no wybacz, ale NIE WIERZĘ!!

Jestem w stanie uwierzyć że kobieta może się na to zdobyć, sama pamiętam, że od chwili jak dowiedziałam się, że urośnie mi brzuszek byłam jak “zaczarowana” “czułam się magicznie” – dosłownie. Ale mężczyzna, hmmmm…… to prosty gatunek człowieka……. :Boje się::Boje się:

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:rozumiem, że tatuś również bez alko. i paperosków na całe trzy miesiące przed zajściem w ciążę. W tym czasie też bez chipsów, red buli, coca coli, kawy, mocnej herbarty….. a najlepiej jeszcze unikać białej mąki i zastąpić ją tą ciemniejszą.
no wybacz, ale NIE WIERZĘ!!

u mnie w w domu nie kupuje i nie spożywa się chipsów, coli, kawy, żadnych dopalaczy,oboje nie palimy:Niepewny: nie tylko w czasie oczekiwania na dziecko

cszynka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:no wybacz, ale NIE WIERZĘ!!ależ nie musisz
ja nie piję
mąż był wstanie sobie odmówić
nigdy oboje nie paliliśmy
kawy nie pijałam, tzn dopiero po nieprzespanych nockach po porodzie zaczynałam się zaprzyjaźniać z kawą
mocnej herbaty nigdy nie pijałam
redbulowatych nie pijemy
białą mąkę spożywamy 😀

zdarzają się takie rodziny
co zrobić :Niepewny:
😉

cszynka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:u mnie w w domu nie kupuje i nie spożywa się chipsów, coli, kawy, żadnych dopalaczy,oboje nie palimy:Niepewny: nie tylko w czasie oczekiwania na dzieckoo to to 🙂
tzn. z wyłączeniem coli i kawy teraz :Wstyd:

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:, żadnych dopalaczy,

kochana, dopalacze to również BIAŁY cukier………..

yoko Dodane ponad rok temu,

ja sobie spożywam co i ile uwazam za słuszne…

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:ja sobie spożywam co i ile uwazam za słuszne…

i dlatego moja droga na własne życzenie my nigdy nie dowiemy się jakie byłybyśmy piękne i mądre gdybyśmy się zdrowo odżywiały. :Śmiech: :Śmiech:
Eeeee a że nam starczy to co już mamy i nie zamierzam się biczować tylko cieszyć sie życiem, no przynajmniej ja. 🙂

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez viccy:kochana, dopalacze to również BIAŁY cukier……….. ? i jaki z tego wniosek?
Zamieszczone przez viccy:i dlatego moja droga na własne życzenie my nigdy nie dowiemy się jakie byłybyśmy piękne i mądre gdybyśmy się zdrowo odżywiały. :Śmiech: :Śmiech:
Eeeee a że nam starczy to co już mamy i nie zamierzam się biczować tylko cieszyć sie życiem, no przynajmniej ja. 🙂

Jedz, pij i korzystaj z życia do woli -nikt tego nikomu nie broni, nie o Twoj piękny uśmiech tutaj chodzi
Ciężarna czy kierowca z alkoholem w parze napawa mnie zgrozą bo tu nie o jego własny tyłek chodzi ale o zdrowie a nie rzadko życie innych którzy nie mają szans
Ciężarna sięgająca po kieliszek powinna być świadoma konsekwencji jakie może przynieść nienarodzonemu dziecku
Tak samo świadom zagrożenia powinien być kierowa siadający po odrobince za kierownicę
Przez ilu takich ignorantów wielu straciło to co najważniejsze – zdrowie lub życie

viccy Dodane ponad rok temu,

ano ano, zgadzam się
świadomość i być odpowiedzialnym to fajna rzecz 🙂

yoko Dodane ponad rok temu,

aniast mnie w równej mierze napawają obawą rodzice którzy zywią swoje dzieci w McDonaldzie, dają im klapsy, etc…
szczerze? wole mojemu eFowi dac w szklankę kilka łyków piwa:) podobno poprawia apetyt:)

bratek Dodane ponad rok temu,

no to ja wolę dać kanapkę z McDonalda!

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:aniast mnie w równej mierze napawają obawą rodzice którzy zywią swoje dzieci w McDonaldzie, dają im klapsy, etc…
szczerze? wole mojemu eFowi dac w szklankę kilka łyków piwa:) podobno poprawia apetyt:)

Ja nie kumam sukcesu McDonalda:Niepewny: ani to smaczne, ani tanie, ani przytulne
Mnie sam smród i hałas z tych punktów wystarcza aby trzymać się od nich w promieniu kilkuset metrów a jednak ma to swoich “smakoszy”

yoko Dodane ponad rok temu,

moje dziecko z McD to tylko frytki i generalnie jadak z niego żaden, dlatego to piwko na apetyt wrecz wskazane;)

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama3xM:no to ja wolę dać kanapkę z McDonalda!

no co Ty…
no chyba że tak czesto podajesz dzieciom Maca jak ja piwo – to im nie zaszkodzi;)

bratek Dodane ponad rok temu,

sporadycznie- raz, dwa w miesiącu- jedziemy na kurczaczki:Hyhy:

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mama3xM:sporadycznie- raz, dwa w miesiącu- jedziemy na kurczaczki:Hyhy:

to trujesz swoje dzieci czesciej;)

2308 Dodane ponad rok temu,

A ja myślę, że wszystko w rosądnych ilościach.

Kieliszek wina w ciąży nie widzę nic złego, od czau do czasu MC Donald, czy coś innego też mnie nie przeraża.

cszynka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karabella:A ja myślę, że wszystko w rosądnych ilościach.

Kieliszek wina…a kieliszek wina przed prowadzeniem samochodu?
:Hyhy:

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez cszynka:a kieliszek wina przed prowadzeniem samochodu?
:Hyhy:

zalezy ile ml?

ciapa Dodane ponad rok temu,

Nie rozumiem w tej dyskusji jednego
Jak był wątek o paleniu papierosów w ciąży, nie było ani jednego głosu za.
Ani jednej osoby, która by stwierdziła, że zapalenie fajki od czasu do czasu nie zaszkodzi dziecku
A tu przy alkoholu – gdzie ewidentnie badania dowodzą, że dla płodu jest to silna trucizna jest takie liberalne podejście
Sory nie potrafie tego zrozumieć….
Czytam to z przerażeniem – bo to nie tylko zataczające się w barze kobiety mają dzeci z fasem. Moja krótka praktyka dowodzi niestety, że wykształceni ludzie przychodzą z dzieciakami, które mają ewidentne problemy z nauką koncentracją – po krótkiej rozmowie kobieta się przyznaje – tak zdazało mi się popijać od czasu do czasu piwo czy kieliszek wina w ciąży….
Tu nie chodzi o kwestię, że wszystsko jest dla ludzi… tu chodzi o trucie dziecka, ryzykowanie jego zdrowiem i narażanie na gorszą jakość życia
Sory ale nie uważam tego tematu za żartobliwy

I zastanawiam się skąd ten liberalizm w stosunku do alkoholu a tak skrajne podejście do papierosów – które notabene są dużo mniej szkodliwe dla płodu?

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:Nie rozumiem w tej dyskusji jednego
Jak był wątek o paleniu papierosów w ciąży, nie było ani jednego głosu za.
Ani jednej osoby, która by stwierdziła, że zapalenie fajki od czasu do czasu nie zaszkodzi dziecku
A tu przy alkoholu – gdzie ewidentnie badania dowodzą, że dla płodu jest to silna trucizna jest takie liberalne podejście
Sory nie potrafie tego zrozumieć….
Czytam to z przerażeniem – bo to nie tylko zataczające się w barze kobiety mają dzeci z fasem. Moja krótka praktyka dowodzi niestety, że wykształceni ludzie przychodzą z dzieciakami, które mają ewidentne problemy z nauką koncentracją – po krótkiej rozmowie kobieta się przyznaje – tak zdazało mi się popijać od czasu do czasu piwo czy kieliszek wina w ciąży….
Tu nie chodzi o kwestię, że wszystsko jest dla ludzi… tu chodzi o trucie dziecka, ryzykowanie jego zdrowiem i narażanie na gorszą jakość życia
Sory ale nie uważam tego tematu za żartobliwy

Dokładnie takie mam przemyślenia.

NIepokoi mnie też luz w podejściu do prowadzenia samochodu po “symbolicznej” dawce alkoholu.
Niby jak policja zatrzyma i w wydychanym powietrzu albo we krwi bęzie mniej niż, to puszczą.
Kiedy jednak przydarzy się wypadek, i nie daj Bóg ktos traci życie/zdrowie,
to (jeśli się nie mylę :Hmmm…:) posiadanie jakiegokolwiek alkoholu we krwi powoduje, że kierowca zostaje uznany za winnego.
I jeszcze wyrzuty sumienia do końca życia…
A wystarczy nie pić przed jazdą, po prostu :Niepewny:

W ciąży tez wystarczy nie pić.
To przecież nie jest nie wiadomo jak długi czas, da sie wytrzymać.

Dodane ponad rok temu,

moze to kwestia tego ze dla niektrorych to za długi czas bez kieliszka. my polacy jestesmy tak skonstruowani ze jezeli problem nie dotyczy nas bezpośrednio to nie widzimy zagrozenia i uwazamy ze problem nie isteje i go bagatelizujemy.

cszynka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:I zastanawiam się skąd ten liberalizm w stosunku do alkoholu a tak skrajne podejście do papierosów – które notabene są dużo mniej szkodliwe dla płodu?podpiszę się pod tym
i pod całą Twoją wypowiedzią zresztą
ale alkohol to jakoś wydaje mi się przypisany z automatu Polakom, tzn. nie potrafią chyba bez niego funkcjonować

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:Nie rozumiem w tej dyskusji jednego
Jak był wątek o paleniu papierosów w ciąży, nie było ani jednego głosu za.
Ani jednej osoby, która by stwierdziła, że zapalenie fajki od czasu do czasu nie zaszkodzi dziecku
A tu przy alkoholu – gdzie ewidentnie badania dowodzą, że dla płodu jest to silna trucizna jest takie liberalne podejście
Sory nie potrafie tego zrozumieć….
Czytam to z przerażeniem – bo to nie tylko zataczające się w barze kobiety mają dzeci z fasem. Moja krótka praktyka dowodzi niestety, że wykształceni ludzie przychodzą z dzieciakami, które mają ewidentne problemy z nauką koncentracją – po krótkiej rozmowie kobieta się przyznaje – tak zdazało mi się popijać od czasu do czasu piwo czy kieliszek wina w ciąży….
Tu nie chodzi o kwestię, że wszystsko jest dla ludzi… tu chodzi o trucie dziecka, ryzykowanie jego zdrowiem i narażanie na gorszą jakość życia
Sory ale nie uważam tego tematu za żartobliwy

I zastanawiam się skąd ten liberalizm w stosunku do alkoholu a tak skrajne podejście do papierosów – które notabene są dużo mniej szkodliwe dla płodu?

ciapa, bo piwo / wino jest mniam, a fajki fuj!!;)
ja generalnie od fajek z dala – ochyda!
i dziwie się palaczom, że odnajdują w paleniu przyjemnosć:)

Jak mówisz – praktyka krótka i nie wiem czemu ma dowodzić?
Jak znajdujesz te dowody, ze na 100% te problemy z koncentracją u dzieci, to przez kilka kieliszków wina w ciązy, a nie np. z innych powodów, których mogą być setki…
Jesli chodzi o trucie dzieci, to robimy to mniej lub bardziej swiadomie na wiele sposobów… jedni wypijają lampkę wina, drudzy decydują się na dziecko pomimo np. chorób genetycznych dziedzicznych występujących w rodzinie, itd…
prawo wyboru, a my nie jesteśmy niestety stworzeni tak by wszystko zrozumieć, niestety.

Znasz odpowiedź na pytanie: pijane dzieci?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Badania w ciąży
Dziewczyny ja z takim pytaniem. Jako że jest to moja pierwsza ciążą to chciałabym się dowiedziec jakie badania powinien wykonać lekarz. Dokładnie chodzi mi o np. test połówkowy i inne
Czytaj dalej
Wszystko o porodzie
Katowice-Ligota
Witam. Za kilka tygodni czeka mnie poród w w/w szpitalu, a ponieważ synka tam rodziłam 5 lat temu, pewnie wiele sie zmieniło. Proszę o info o klinice w Ligocie-dodam, że
Czytaj dalej