PILNE sprawdzian po klasie szóstej

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #112561

    redyna

    Mam pytanie do nauczycielek,
    jak to jest ze sprawdzianem po klasie szóstej i uczniem
    bez dysfunkcji, ale z dysleksją,

    wiem, że ma wydłużony czas o 30 minut,

    a czy jest dla takiego ucznia powoływana osobna komisja,
    czy pisze z resztą klasy?

    #5104164

    ulaluki

    Zamieszczone przez Redyna
    Mam pytanie do nauczycielek,
    jak to jest ze sprawdzianem po klasie szóstej i uczniem
    bez dysfunkcji, ale z dysleksją,

    wiem, że ma wydłużony czas o 30 minut,

    a czy jest dla takiego ucznia powoływana osobna komisja,
    czy pisze z resztą klasy?

    PowoływanA komisja, bo zapewne kilkoro dzieci jest takich.
    A nawet do jednego jest komisja.
    Nas troje nauczycieli, uczeń sam:)



    #5104165

    kinia2007

    Zamieszczone przez ulaluki
    A nawet do jednego jest komisja.
    Nas troje nauczycieli, uczeń sam:)

    U Nas też 🙂

    #5104166

    lucjaa

    Raczej nie zdarza się, aby klasa w całości pisała ten sprawdzian. Albo zbiera się kilka klas i piszą w dużej sali np. gimnastycznej, albo uczniowie są dzieleni na grupy i piszą w salach lekcyjnych – każdy sam, przy swojej ławce, dlatego w jednej sali mieści się mniej uczniów niż zazwyczaj podczas zwykłej lekcji. Oczywiście uczniowie, którym przysługuje wydłużony czas pisania, piszą w odrębnym, przydzielonym miejscu.

    #5104167

    lea

    Wg mnie działa to tak, że nie można łączyć w jednej sali osób, które mają różny czas pracy. A zatem jeśli dyslektyk korzysta z wydłużonego czasu (bo przecież wcale korzystać nie musi), to automatycznie pisze z innymi dyslektykami lub sam, ale nie sądzę, by istniały w szkoły, w których jest tylko jeden piszący dyslektyk – to musiałaby być bardzo malutka szkółka, bo zwykle w klasie ok. 30-osobowej już jest kilka takich osób… Z drugiej strony, może rzeczywiście w podstawówce być mniej zdiagnozowanych dyslektyków…

    Bywa jednak tak, jak napisała ulaluki – że jeden uczeń pisze sam (np. niedosłyszący, uczeń z nauczaniem specjalnym) i wtedy nawet dla takiej pojedynczej osoby musi być powołana pełna komisja.

    #5104168

    lea

    Zamieszczone przez Lucjaa
    Raczej nie zdarza się, aby klasa w całości pisała ten sprawdzian. Albo zbiera się kilka klas i piszą w dużej sali np. gimnastycznej, albo uczniowie są dzieleni na grupy i piszą w salach lekcyjnych – każdy sam, przy swojej ławce, dlatego w jednej sali mieści się mniej uczniów niż zazwyczaj podczas zwykłej lekcji. Oczywiście uczniowie, którym przysługuje wydłużony czas pisania, piszą w odrębnym, przydzielonym miejscu.

    Zgadza się.
    W gimnazjach obecnie chyba często egzamin pisany jest w salach lekcyjnych (nie wszystkie szkoły dysponują dużymi salami z bardzo dobrym nagłośnieniem, a takie jest konieczne na egzaminie z języka obcego), ale właśnie nawet wtedy cała klasa się do jednej sali nie zmieści, bo uczniowie siedzą pojedynczo.
    Niektórzy dyslektycy myślą o rezygnacji z wydłużonego czasu pisania, bo wolą być z kolegami z klasy. Nie polecam takiego rozumowania… (z wielu powodów 😉 ).



    #5104169

    redyna

    dzięki za odpowiedzi,

    nie mogłam nigdzie znaleźć odpowiednio zinterpretowanego przepisu,
    bo w procedurach OKE czy CKE nie ma jasnej informacji,

    a moja podopieczna z dysleksją jest jedyna w całej szkole
    i chcieli ją umieścić w jednej sali z resztą klasy.
    Wtedy jej matka zaprotestowała i stąd moje pytanie.

    #5104170

    ewike

    Zamieszczone przez Redyna
    dzięki za odpowiedzi,

    nie mogłam nigdzie znaleźć odpowiednio zinterpretowanego przepisu,
    bo w procedurach OKE czy CKE nie ma jasnej informacji,

    a moja podopieczna z dysleksją jest jedyna w całej szkole
    i chcieli ją umieścić w jednej sali z resztą klasy.
    Wtedy jej matka zaprotestowała i stąd moje pytanie.

    Z całym szacunkiem to chyba należało wyjaśnić z OKE, a nie na forum internetowym.

    #5104171

    kinia2007

    Zamieszczone przez Lea
    Wg mnie działa to tak, że nie można łączyć w jednej sali osób, które mają różny czas pracy. A zatem jeśli dyslektyk korzysta z wydłużonego czasu (bo przecież wcale korzystać nie musi), to automatycznie pisze z innymi dyslektykami lub sam, ale nie sądzę, by istniały w szkoły, w których jest tylko jeden piszący dyslektyk – to musiałaby być bardzo malutka szkółka, bo zwykle w klasie ok. 30-osobowej już jest kilka takich osób… Z drugiej strony, może rzeczywiście w podstawówce być mniej zdiagnozowanych dyslektyków…

    Bywa jednak tak, jak napisała ulaluki – że jeden uczeń pisze sam (np. niedosłyszący, uczeń z nauczaniem specjalnym) i wtedy nawet dla takiej pojedynczej osoby musi być powołana pełna komisja.

    Moja szkoła jest duża a w tamtym roku w szóstych klasach był jeden dyslektyk.

    #5104172

    redyna

    Zamieszczone przez ewike
    Z całym szacunkiem to chyba należało wyjaśnić z OKE, a nie na forum internetowym.

    ja nie wyjaśniam, ja pytam z ciekawości,
    swojej własnej i rodzica,
    dziecko i sytuacja są specyficzne stąd niecierpliwość rodziców;

    od wyjaśniania jest szkoła, która pewnie to uczyni,
    jak tylko powoła komisję.



    #5104173

    lea

    Zamieszczone przez Redyna
    dzięki za odpowiedzi,

    nie mogłam nigdzie znaleźć odpowiednio zinterpretowanego przepisu,
    bo w procedurach OKE czy CKE nie ma jasnej informacji,

    a moja podopieczna z dysleksją jest jedyna w całej szkole
    i chcieli ją umieścić w jednej sali z resztą klasy.
    Wtedy jej matka zaprotestowała i stąd moje pytanie.

    Wiec rzeczywiście tylko jedna…

    Redyna, wg mnie procedury na stronie CKE są jednak dość jednoznaczne, choć w tym roku rzeczywiście namotano z tym wyrażaniem zgody przez radę czy czymś w tym rodzaju.
    Ale zobacz, w procedurze dotyczącej sprawdzianu napisano m.in.:
    – że na tablicy zapisuje się czas ukończenia pracy; w przypadku dyslektyka ten czas jest inny – czy dyrekcja wyobraża sobie, że zapiszecie dwa czasy zakończenia? Nie przysłużyłoby się to nikomu, także pozostałym, bo zestresowanych mogłoby wprowadzić w błąd; a chyba dyrekcja nie chciałaby, żeby na tablicy widniał dopisek: czas dla dyslektyka? 😉
    – na 10 minut przed końcem czasu komisja przypomina uczniom o konieczności przenoszenia odpowiedzi na kartę; i tu znowu: miałby to być komunikat: uwaga, wszyscy oprócz ucznia z opinią powinni przenosić odpowiedzi? a Ty dziewczynko masz jeszcze czas na pisanie, a odpowiedzi nie musisz przenosić (bo jej przysługuje opcja zaznaczenia w teście, a przenosi komisja);
    – w dodatku jeśli to jest dysleksja głęboka, komisja powinna odczytać na głos te fragmenty testu, które zawierają co najmniej 250 słów… jak to przeczytać tylko dla niej?
    – na początku uczniowie kodują prace, a dyslektykowi robi to członek komisji – znowu: uważam, że to byłoby zakłócające dla innych i nieprzyjemne dla niej…
    – jest tam też zapis o przysługującej osobnej sali. Oczywiście na zasadzie możliwości, a nie przymusu, bo ona nie musi korzystać z udogodnień ani z wydłużonego czasu – jednak z tego, co piszesz, wynika, że matka chce, a to ona decyduje, czy dziecko korzysta…

    Poza tym na stronie CKE znajduje się komunikat wydany 31 sierpnia ub. roku, w którym napisano, że uczniom ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się przysługuje wydłużony czas pracy i przenoszenie odpowiedzi na kartę przez komisję. Ja sobie tego nie wyobrażam we wspólnej sali. Tzn. inaczej… Biorąc pod uwagę wszystkie inne procedury, które na sprawdzianie obowiązują (i mają na celu zapewnienie wszystkim uczniom optymalnych warunków), nie wyobrażam sobie, żeby jednocześnie skazywano uczniów na takie utrudnienia… I do tego ta dyslektyczka musiałaby pod koniec swojej pracy co chwilę się rozpraszać tym, ze inni już kończą i wychodzą. Bez sensu takie dostosowanie warunków…

    #5104174

    lea

    Zamieszczone przez kinia2007
    Moja szkoła jest duża a w tamtym roku w szóstych klasach był jeden dyslektyk.

    Ciekawe, ilu się z tej grupy dyslektyków „narobi”, gdy skończą szkołę. Oby niewielu 🙂

    Nie wiem, czemu poradnie tak postępują (a czasami nauczyciele nie kierują ewidentnych przypadków – trafiają do mnie uczniowie z tak poważnymi zaburzeniami, że tylko ręce załamać – nigdy wcześniej nie badani…)… Miałam ucznia, który był badany 3 razy pod tym kątem i za każdym razem pisano, że jeszcze za wcześnie na diagnozę.
    4. badanie, w gimnazjum, oczywiście nie było już „za wczesne”, tylko nie jestem pewna, czy udzielanie pomocy nie „za późne”… A chłopak z problemami od momentu porodu…



    #5104175

    kodo

    Tak jak dziewczyny napisały- osobna sala, osobna komisja
    u nas są już powołane komisje, przydzielone sale
    tylko dyslektyków więcej

    #5104176

    kinia2007

    Zamieszczone przez Lea
    Ciekawe, ilu się z tej grupy dyslektyków „narobi”, gdy skończą szkołę. Oby niewielu 🙂

    Niestety wielu….
    W klasach gimnazjalnych ta liczba drastycznie wzrasta.

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close