Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 82)
  • Autor
    Wpisy
  • #41639

    annie

    Kochane dziewczyny – prosze!
    skoro z automatu mozna bylo wstawic w podpis zdjecie wspanialego malucha, to pewnie mozna je tez czasem usunac. Zwlaszcza gdy piszecie tu, na tym forum, gdzie wiekszosc z nas przezywa tragedie straty dziecka.
    Pewnie wszystkie kochamy dzieci i cieszymy sie, ze macie cudowne, zdrowe maluszki, ale ich ogladanie przypomina nam jeszcze bardziej o tym co stracilysmy.
    Dziekuje wam za to ze jestescie z nami, ale prosze – piszac tu listy nie pokazujcie swoich wspanialych dzieci.
    To jeszcze bardzo boli
    sciskam was i wasze pociechy
    Anka

    #545079

    asia7

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    Witaj, z całym szacunkiem dla ciebie i twoich uczuć muszę ci powiedzieć że nie możesz wymagać od innych tego typu rzeczy. Ja też straciłam dziecko i jak widziłam kobiety w ciąy w sklepie czy na ulicy to po prostu uciekałam bo niemogłam na to patrzeć, ale czy to oznacza że miałam prawo powiedzieć im żeby nie chodziły do tego samego sklepu co ja???? Wiem że to wszystko boli ale w ten sposób możesz zranić inne osoby, a poza tym usuwanie każdorazowo zdjęcia wstawionego automatycznie to trochę trudne i upierdliwe. Bardzo dobrze cie rozumiem ale na miłość boską nie zabraniajmy ludziom którzy mieli więcej szczęścia niż my okazywania uczuć, chwalenia się swoimi kruszynkami itp
    Pozdrawiam

    Asia
    z aniołkiem i pewnością, że tym razem się uda



    #545080

    olinja

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    To jest prośba a nie zabranianie. I akurat ja sie z nia zgadzam.
    Co innego kiedy idziesz na ulicę tzn wychodzisz z domu i „uzbrajasz” się na oczekiwany widok matki z dzieckiem na ulicy a co innego gdy wchodzisz na Forum do wątku „Poronienia” i otwierajac wiadomosc widziasz ślicznego malucha.
    Nikt nie kwestionuje prawa do szczescia mamą, które chca nas wspierać. Szczerze cieszy mnie ich szczescie. Sama mam przyjaciólkę, która właśnie w grudniu urodziła synka i kiedy wiem, ze do niej jadę to wiem , że on tam będzie i będzie miał wpływ na moje emocje. Ale kocham go tak jak moją przyjaciólkę. Ale to jest zupełnie coś innego.
    Tutaj chce się czuc „bezpiecznie” bez takich gwoździ jak zdjecia maluchów. Jka będe chciała to sobie wejdę na watek „Zdjęcia” i pooglądam. Ale na razie to chyba tylko po to by sobie dowalić 🙂
    Więc dziekuję jeszcze przez jakis czas będe sie trzymać z daleka od niego.

    Pozdrawiam,
    Olinka
    <><

    #545081

    tania

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    Aniu, zgadzam sie z Tobą w 100%. Już wcześniej pisałam o tym na forum, ale jak widzę cały czas bez zrozumienia.
    To prawda że chcemy sie cieszyć szczęściem innych, ale potrzebujemy na to trochę czasu.
    Dziękuję Ci bardzo za to że ten temat znowu poruszyłaś.
    Tania

    #545082

    eny

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    Dziewczyny które mają w ustawieniach dodane zdjęcie swojego dziecka (-ci) nie moga odpowiadając na posty na Poronieniach usuwac tych zdjęć bo to jest technicznie niemozliwe! Zdjęć w podpisie nie dodaje się do postów selektywnie!
    Kilka Mam lub dziewczyn w ciąży, do których macie żal o te zdjęcia tez kiedyć straciło swoje dziecko. Wystarczy przejrzeć archiwum. One dobrze wiedza co czujemy.

    Ja tez poroniłam, ale to nie znaczy że świat stanął w miejscu. Niestety albo na szczęście kręci się nadal. Jesli będziemy miały pretensje do tych, które mają dziec,i że je tu pokazują, to one wkrótce przestana nam odpisywać, a tego przeciez nie chcemy, bo one nie tylko nas pocieszaja, ale tez dziela się cennymi radami, ponieważ same wiele juz przeszły. Skupmy się na prawdziwych problemach: szukajmy przyczyn poronień, leczmy się, a nie koncentrujmy się na tym kto chce nas świadomie lub nie zranić.

    #545083

    aggulka

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    Aniu, doskonale rozumiem, co czujesz. Ale z drugiej strony – dziewczyny mające dzieci, które tu piszą, nie robią tego po to, by kogos ranić. One chcą pomóc. Same niejednokrotnie przechodziły przez to co my. Ich obecność tutaj daje mi nadzieję – widok uśmiechniętych maluszków jest bolesny, ale także w jakis sposób budujący, zwłaszcza jeśli wiadomości są od dziewczyn, które same miały takie kłopoty jak my. Bo to znaczy, że można przez to przejść, można zwyciężyć los i być jeszcze szczęsliwym.
    Zastanów sie – czy to forum ma byc zamknęte dla osób, które nie są akurat zrozpaczone i na dnie? Czy chodzi o to, aby tylko się wzajemnie dołować? Świadomość, że innym się udało, że urodziły swoje wyczekane maleństwa, albo lada dzień sie ich spodziewają, jest potrzebna. Mnie przynajmniej… Też mi sie serce kraje, jak patrzę na te malutkie buziaczki, mówię Ci, rozumiem, co czujesz… Ale ból stanie się z czsaem lżejszy… Moze nie warto przepędzać stąd dziewczyn, które chcą nas wspierać? Bo nie da się tak łatwo usunąć zdjecia z podpisu. Na pewno łatwiej jest przestac tu pisać…
    Pozdrawiam, Agata



    #545084

    malomi

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    Annie, całkowicie się z Tobą zgadzam. Ostatnio sama zwróciłam uwagę jednej z dziewczyn że to nie czas i nie miejsce. Nie chciałam żeby się obraziła, na szczęście zrozumiała. Wydaje mi się że dziewczyny które nie mają nic przeciwko temu żeby załączać zdjęcia, mają już jakiś czas po poronieniu za sobą i nie do końca pamiętają jak to jest jak wychodzisz dopiero co ze szpitala i ból jest taki że może zabić. To że zawsze będziemy kochać i pamiętać o naszych maluszkach, nie znaczy że z jednakową intensywnością będziemy to przeżywać. Najgorsze są pierwsze momenty, ból, żal, gniew, wtedy nie myśli się pozytywnie. Po jakimś czasie zaczyna wracać nadzieja na lepsze jutro mimo że ból pozostaje. Pamiętajmy jednak o tych dziewczynach które właśnie przeżywają ten najgorszy moment i nie dawajmy im kolejnych powodów do płaczu, pomóżmy im raczej ciepłym słowem.

    #545085

    aggulka

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    Ja nie twierdzę, ze nie mam „nic przeciwko” temu, żeby ogladac zdjęcia maluchów. Po prostu dla mnie zbyt duza wartość maja listy dziewczyn, które właśnie wspomagają ciepłym słowem i dają nadzieję… Nie chciałabym, zeby znikły stąd ich posty. Ja tez byłam świeżo po poronieniu, nawet dwa razy, więc naprawdę wiem, co macie na myśli. Doskonale pamiętam, co wtedy czułam… I pamiętam, kto mnie wtedy wspierał. Także dziewczyny, które przezwyciężyły zły los i teraz cieszą sie swoimi pociechami.
    Wiem, ze nie jest Wam łatwo, ale będzie lepiej… obiecuję…
    Pozdrawiam, Agata

    #545086

    nuska

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    Cześć, ja się zgadzam z Aggulką! Też cierpiałam, gdy patrzyłam na zdjęcia maluszków, to było zaraz po poronieniu. Teraz czuję co inego i to właśnie te zdjęcia dają mi nadzieję, że może i mi uda się kiedyś urodzić. Pozdrawiam.

    NUŚKA

    #545087

    smoki

    Jak usunac zdjecie z podpisu + refleksje osobiste

    Da sie to zrobic

    Napisac post ze zdjeciem a pozniej edytowac wiadomosc i usunac zdjecie

    A czy powinno sie to robic?

    Mysle ze niektore dziewczyny moga sie poczuc tak jak kiedys ja… Dawid jest chorym dzieckiem, urodzil sie z powaznym niedotlenieniem i to niestety ma wplyw do dzisiaj.

    Byla kiedys w jakims markecie taka sesja fotograficzna dla dzieci. Zdjecia umieszczano pozniej w gablotce.
    Przyszlam z Dawidem bo pomysl wydawal mi sie fajny i co uslyszalam w kolejce? Jak obsługa rozmawia miedzy soba czy to sliniące sie dziecko z wywalonym jezykiem tez?
    Ucieklam ze lzami.
    Ktos z jakis powodow – dla niego waznych nie chcial ogladac mojego dziecka.

    smoki i Dawidek



    #545088

    olinja

    Re: Jak usunac zdjecie z podpisu + refleksje osobiste

    smoki
    przykro mi
    wczoraj moja przyjaciólka zasunela mi terapię wstrzasową.
    Spędziłam z nią pol dnia, ona w grudniu urodziła ślicznego chłopca, kiedy wróciłyśmy do domu kidy go przewineła wręczyła mi go ze słowami „to my idziemy robić obiad a ciocia sie Tobą zaopiekuje”. Bawiłam się z malym, przytulałam go ale zamiast lepiej to po powrocie do domu było gorzej. Ja w domu nie miałam maleństwa.

    Prośba o nieumieszczanie zdjęc to tylko prosba wiem, ze można na tą jedyna odpowiedź wykasować zdjecie. Bardzo chcę by tutaj odpowiadaly mamy, którym się udało a do tego przeżywały to co my. Chciałabym by mówily jaka była ich droga, jak doszły do przyczyn i jak sobie z nimi radziły. Prawdą jest, ze dla tych informacji gotowa jestem patrzeć na całe stado szczęsliwych dzieci. Ale chyba nie gdzie indziej tylko tutaj nie muszę podawać oczywistych rzeczy do wiadomosci publicznej. Ja do cholery cierpię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Teraz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! może za pol roku będzie inaczej ale TERAZ jest źle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Czy to trudno tak zrozumieć?????????????????????????????

    Pozdrawiam,
    Olinka
    <><

    #545089

    smoki

    Re: Jak usunac zdjecie z podpisu + refleksje osobiste

    Oczywiscie ze cie rozumiem

    Ja tez cierpie widzac zdrowe, dobrze rozwijajace sie dzieci bez trudu osiagajace to o co Dawid bedzie musial dlugo walczyc i moze nigdy nie osiagnie.

    Mimo to staram się jakoś sobie z tym radzic bo to ze inni sa zdrowi nie jest niczyja winą

    Nie krytykuje Cie

    smoki i Dawidek



    #545090

    olinja

    Re: Jak usunac zdjecie z podpisu + refleksje osobiste

    Dziękuje za dobre słowo.
    Nie odebrałam Twojej wcześniejszej wypowiedzi jako krytyki w moja stronę, jakos tak wyszlo, ze chciałam odpowiedziec na wszystkie zamieszczone tu posty.
    Kurcze ale jesteś dzielna.
    serdecznie Cię ściskam

    Pozdrawiam,
    Olinka
    <><

    #545091

    annie

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    Czesc kochane dziewczyny!
    Uf, pamietam twój post Taniu, wiem ze ten temat budzi emocje, wiec postaram się rzeczowo strescic. W punktach bo tak chyba będzie najlatwiej – ale i tak wyszlo dluuugie 🙂

    1. Jak zauwazylyscie to jest prosba, moja osobista, ale jak sadze nie tylko ja akurat tutaj, w forum poronienie wolalabym nie ogladac zdjec dzieci. Tylko tyle. Ulica, tereny publiczne to jest zupelnie co innego. Dziennie ogladam dziesiatki dzieci i nie przeszkadza mi ich istnienie, ciesze się ze sa – ale jak wspomnialam to inny teren.

    2. „usuwanie każdorazowo zdjęcia wstawionego automatycznie to trochę trudne i upierdliwe”
    Pewnie masz racje, ale jest to możliwe i wiem ze sa dziewczyny, które to potrafia zrobic i robia. Jestem im naprawde wdzieczna za tych kilka minut wiecej poswieconych przy pisaniu wiadomosci.

    3. „usuwac tych zdjęć jest technicznie niemozliwe”
    Jest możliwe – pkt. 2

    4. „Jesli będziemy miały pretensje do tych, które mają dzieci że je tu pokazują, to one wkrótce przestana nam odpisywać”
    Ja mysle, ze ani ja, ani żadna inna dziewczyna tutaj nie ma pretensji do innych mam ze im się udalo. Ciesze się ze maja wspaniale maluszki. Chcialabym być ostatnia kobieta, która przeszla przez poronienie, aby to forum się wyludnilo – ale tak niestety nie będzie. Zycie (na szczescie) toczy sie dalej. Moje, wasze, innych dziewczyn. Mam naprawde nadzieje, ze my wszystkie tutaj tez będziemy mieć swoje dzieci. I jak to kobiety po przejsciach pewnie latami będziemy odwiedzac to forum, dzielic się doswiadczeniem, pomagac i wspierac. Slowa: „ja tez przez to przeszlam ale udalo mi się i teraz jestem mama, trzymam za ciebie kciuki” bardzo podnosza na duchu. Ale dolaczone do tego zdjecie dziecka naprawde nie jest konieczne.

    5. „nie koncentrujmy się na tym kto chce nas świadomie lub nie zranić”
    Masz 100% racji. Ja tylko chcialam zwrocic uwage na pewnien problem, bo moim zdaniem on istnieje. „W domu powieszonego nie mowi się o sznurze”. Może to dobry moment by o tym spokojnie porozmawiac? Bo dla mnie to jednak zawsze troche szokujace: post zrozpaczonej mamy ze stracila wlasnie malenstwo i pod tym post z wyrazami wspolczucia i foto rozesmianego bobo. Tu nie chodzi tylko o problem z ogladaniem zdjec dzieci tylko o pewna wrazliwosc, mysle ze wiecie o co mi chodzi. Ale oczywiście rozumiem ze wykasowywanie zdjec może być trudne i meczace i ktos chcac pod wplywem emocji odpisac od razu nie kasuje zdjecia. I nie mam o to zalu do nikogo, tylko powtarzam: mysle ze jest tu pewien problem do rozmowy.

    6. „czy to forum ma byc zamknęte dla osób, które nie są akurat zrozpaczone i na dnie?”
    Alez nie! Przeciez tego nie powiedzialam i nigdy tak nie myslalam. I oczywiście swiadomosc tego ze po tragedii przychodzi slonce jest budujaca. Jestem bardzo wdzieczna kazdej z mam za ich dobre slowa i madre rady. Ale wracam do pkt 5.

    7. „Moze nie warto przepędzać stąd dziewczyn, które chcą nas wspierać?”
    Nie mialam takich intencji – dlatego wyraznie napisalam :”Dziekuje wam za to ze jestescie z nami, ale prosze – piszac tu listy nie pokazujcie swoich wspanialych dzieci.”
    I powtarzam: jeśli ktos z jakiegos powodu nie może usunac zdjecia to trudno, wszak wazne sa slowa i ich intencja, ale mam wrazenie ze często w zyciu idziemy „na skroty”. I być może zostawienie zdjecia jest czasem takim skrotem.

    8. „Nie chciałabym, zeby znikły stąd ich posty”
    Ja tez tego bym nie chciala. Ten post miał tylko zwrocic uwage na pewnien problem.

    9. Smoki – sama wiesz, ze jest roznica miedzy sytuacja o ktorej piszesz a moim apelem o posty bez zdjec. Pracowalam przez jakis czas z dziecmi z porazeniem mozgowym – reakcje i bezmyslnosc ludzi sa straszne. Nie będę pisac, ze wiem co czujesz (bo mogę to sobie tylko wyobrazac), ale wiem co ja czulam gdy „moje” dzieci traktowano jak worki. A były to wspaniale dzieciaki. Ich zdjec tez pewnie „zdrowi” nie chcieliby ogladac – ale to inna historia.

    REASUMUJAC:
    Dziekuje wam za wszystkie uwagi i za to ze możemy o tym spokojnie pogadac.
    I ciesze się ze was spotkalam. Was i wszystkie te wspaniale kobiety, które pisza na tym forum. Dobrze ze jestescie – także z dziecmi :). Ale jeśli na skutek tego postu jakas mama opanuje sztuke kasowania zdjec – to może dzieki temu jej madre slowa nie zostana zdominowane i zepchniete w bok przez piekne zdjecie maluszka. A inna czytajac jej list bedzie cierpiec troszke mniej.
    Sciskam was mocno
    Anka

    #545092

    meg9

    Re: Piszczie tu posty bez zdjec dzieci!

    Twój post, Aniu, zwrócił moją uwagę na problem, o którym już myślałam wcześniej, kiedy po raz pierwszy pisałam posta na forum poronienie i nie wiedziałam ,co zrobić… i w końcu dałam ze zdjęciem, ale nie miałam pewności czy zrobiłam dobrze. Później któraś dziewczyna mi odpisała, że podniosłam ją na duchu, bo skoro ktoś czuwał nade mną i dał mi dziecko, to pewnie jej też da… ale masz rację, gdy czytam wasze posty, ogrom bólu w nich zawarty powala mnie.. nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co wy czujecie, na samą myśl o tym, ze mogłabym stracić mojego synka robi mi się słabo… to wcale nie jest egoistyczna prośba, jeśli można ująć wam choć trochę bólu, to myślę, że na odrobinę delikatności można się zdobyć. Dla mnie uszanowanie waszej prośby nie jest problemem, na pewno kiedyś nadejdzie dzień, kiedy sama zechcesz obejrzeć zdjęcie mojego dziecka 🙂 Mam tylko nadzieję, że będę potrafiła je wyciąć…
    Kiedyś będzie lepiej, na pewno.

    Magda i Michałek ( 02.06.2002 )

    Edited by Meg9 on 2004/03/08 22:19.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 82)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close