Plac zabaw zamykany na klucz…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #56277

    amber

    Mieszkam w domu przy którym nie ma podwórka dla dzieci…
    I zawsze z Maćkiem chodzimy na spacerki po okolicznych osiedlach. Z placów zabaw jeszcze nie korzystamy…ale czasem mam ochotę pohuśtać Maciejkę 🙂 on tak bardzo to lubi…
    Do jednego z większych osiedli mam 15 minut drogi i bardzo często tam chodzimy. Osiedle jest podzielone…po jednej stronie są bloki stare po drugiej nowe Intakusa i Dach-budu…które niestety nie posiadają ładnych placów zabaw…W starej części są odremontowane place dla dzieci i jeden z nich został ogrodzony…rozumiem, dobry pomysł by psy nie wchodziły na teren placu…ale ten dodatkowo jest zamykany na klucz i korzystać mogą z niego dzieci z trzech bloków które znajdują się najbliżej!!!
    Innych „miłe” panie emerytki wypraszają…
    Na regionalnym forum dotyczącym osiedli został poruszony ten temat…jeden z użytkowników napisał, że matka chcąc nakarmić płaczące niemowlę, przysiadła na ławeczce, na w/w placu ale została zniego „przegnana” ze słowami że nie ma prawa tu przebywać bo to nie jej plac zabaw…
    Hm…jaki przykład mają dzieci bawiące się tam??
    A jest ich teraz naprawdę niewiele…ławeczki zasilają „miłe panie” na ploteczkach.

    Ps. Na owym placu znajduje się jedna jedyna huśtawka na całym osiedlu nadająca się dla maluchów…taka zabudowana z każdej strony…więc Maciejek już huśtał się nie będzie…

    Beata i Maciek

    #720582

    anet

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    a myslalam ze to chodzi o zamkniecie przed … psami

    tak mi przykro, musisz znalezc cos fajnego dla Macka skoro tak lubi hustawki – zreszta zobaczysz ze bez placu zabaw bedzie ciezko! ja sobie nie wyobrazam, Agniesia bez tego wprost nie moze zyc!!!
    A to skandal takie zamykanie przed dziecmi!!! matko to jakas paranoja!!! proponuje napisac petycje wpros zadanie takiego placu do administracji osiedla
    ale rozumiem ze takiej mozliwosci nie ma ze wzg na zabudowe tego osiedla ?
    druga kwestia to czy takie place moga byc zamykane??? nie sa prywatne??? wiec jesli nie to chyba cos jest nie tak
    Kto z kolei jest odpowiedzialny i kto jest pomyslodawca tego klucza, kto wyprasza? KTO???
    chyba mozna to zalatwic, trzeba!!!
    ja na szczescie mam sporo fajnych palcow w okolicy, sa i nowe sa i stare, mam swoj ulubiony tj mamy – ale o jego popularnosci zadecydowalo towarzystwo tj rowiesnicy Agniesi anie wyposarzenie, warunki itp itd Wiec moze i Wam sie uda znalezc cos rownie fajnego? Zreszta od czasu do czasu musze sie poswiecic /finansowo / i zabrac Agniesie na platny plac zabaw tj baseny z kulkami, zjezdzalnie itp wtedy jak najbardziej technika sie liczy
    pozdrawiam cieplutko

    Agniesia 7.07.02 + Adrianek 1.01.04



    #720583

    monikaapj

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    Rozumiem Twoje oburzenie, ale zamykanie podwórek ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców; zwłaszcza bawiących się tam dzieci – zapobiega prrzesiadywaniu tam pijaczków, rozwydrzonych wyrostków i innych oszłamiających typów. Tak mi się wydaje,ze taki był zamysł zamykających Sama mieszkam na zamykanym osiedlu, a więc i plac zabaw jest na terenie zamknietym; płacą za to-za sprzęty na podwórku, utrzymanie zieleni itp.właśnie mieszkańcy osiedla, więc moim zdaniem ich prawo nie wpuszczać tam nie-mieszkańców.
    Ale z drugiej strony dla mnie mama z dzieckiem ma szczególne prawa i zawsze wpuszczam na podwórko chętnych, nie umiałabym odmówić takiej mamie czy maluszkowi, no bo jak ???
    Podsumowując to chodziło mi o to,że zamykanie podwórek ma swoje powody, ale nie widzę problemu,żeby mamy widzące inną mamę z dzieckiem chętną do skorzystania z placu, jej nie wpuściły.
    A rozwydrzone emerytki to inny temat i nie wart dyskusji, bo to materiał niereformowalny
    pzdr
    P.S. Też jestem z Wrocławia, zapraszam na spacerek-niekoniecznie na „moje” podwórko, bo małe cholernie, ja tam wolę parki.

    Monika i Basia (22.09.2003)

    #720584

    amber

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    Moniko, ja nie jestem oburzona…jest mi po prostu przykro i smutno. Zgadzam się z Tobą, że plac zabaw powinien być zamykany przed młodzieżą i pijaczkami, czy też zwierzakami…ale w tym przypadku tak nie jest…plac zabaw jest zamykany właśnie przed dziećmi…”obcymi” dziećmi…i tu nie bulwersują się mamy…ale właśnie emerytki…bo jakaś „obca” mama zajęła im ich ulubioną ławeczkę, itd…
    Z jednej strony doskonale ich rozumiem, zapłacili za ten plac ze swoich własnych pieniędzy i chcą by był w dobrym stanie i czysty…wandalów teraz nie brakuje…ale ogrodzenie o wysokości 1 metra nie jest przeszkodą nie do pokonania dla nastoletnich wyrostków…
    Poza tym to jest chyba jakiś konflikt pomiędzy nowym a starym osiedlem…przeczytałam dziś rano inny wątek na ten temat…i widać dokładną granicę pomiędzy osiedlami…
    Szkoda tylko, że cierpią na tym dzieci…
    To przykre usłyszeć od kogoś „wynoś się bo to nie Twoje podwórko”…mi nie było to dane dzięki Bogu, rzadko tam chodzę, a teraz to już wcale…odnalazłam bliżej domu identyczną huśtawkę…nieogrodzoną 🙂
    A idąc w tym kierunku, gdy wszyscy ogrodzą swoje podwórka i zamkną na klucz, to dzieci takie jak Maciejek nigdzie nie będą miały możliwości zabawy…niestety.
    A wspólne place chyba integrują dzieci…ten prywatny je podzielił…:(

    Ps…jak na ironię wybierając się do każdego wrocławskiego parku musielibyśmy korzystać z MPK, a przy moim dzieciu to jest wyzwanie 🙂 ale za zaproszenie dziękujemy 🙂

    Beata i Maciek

    #720585

    eja

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    Ja na kłódki pozamykałabym nie plac zabaw tylko „buzie” tych „miłych pań”.
    To tyle 🙂


    Ewa i Agatka

    #720586

    amber

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    W odpowiedzi na:


    czy takie place moga byc zamykane??? nie sa prywatne???


    Widocznie mogą…nie jest to prywatne osiedle, z tych chronionych…takie zwykłe, stare z lat ’70 chyba…w sumie plac zabaw został wyremontowany z pieniędzy mieszkańców najbliższych bloków…i jakieś tam prawo do niego mają…chyba. Jednakże nie rozumiem tego zamykania przed dziećmi…cóż taki roczny maluszek może tam zniszczyć?? A płotek przed wandalami nie uchroni tego podwórka…
    Ja się już tym nie martwię…bliżej naszego domku mamy nieogrodzony, choć mniejszy placyk…nikt nas stamtąd nie wygania….Pozdrawiam 🙂

    Beata i Maciek



    #720587

    shibaa

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    To jakaś paranoja!!!
    Te dzieci które się tam bawią (z tych „elitarnych” bloków) wzrastają w poczuciu wyższości i tego ze sa lepsze od innych dzieci – tych zza płota … to chore!
    Ja bym wcale nie chciała zeby się moja Ania z takimi małymi snobami zadawała :)))))
    Nasza wspólnota też urządziła kącik dla dzieci – piaskownicę i ławki ale nikt nie wyrzuca stamtąd dzieci z nie naszego bloku!

    Agata + Ania 7.09.2004

    #720588

    biancia

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    Kochana ja o tym w wyborczej pisałam:)). Nawet był mój artykuł:)).
    Nie masz czego żałować, bo po pierwsze furtka jest już otwrata bo wyłamali klamki, a po drugie huśtawka ta fajna, którą Bartek też lubi już jest zepsuta. Wyłąmane są te szczebelki między nóżki dziecka. Jeśli bardzo ci zależy to mogę Ci klucz dorobić. Byłam tam raz po zamknięciu i czułam się jak małpa w klatce, bo inne mamy (te bez klucza) chodziły w kółko i na mnie patrzyły zza płotu. Klucz mam od zaprzyjaźnionego taty z tych bloków przy placu.
    U nas lada dzień rozpoczną budowę super placu zabaw i będzie taka huśtawka. Będziecie przychodzić do nas:).

    Co do ciekawostek to mnie na tym placu te stare baby zamknęły razem z Bartkeim w wózku. Nie mogłam wyjść. To jest dopiero chamstwo.

    Całuski

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #720589

    amber

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    Marta czekamy na ten Wasz placyk 🙂
    I wiem, że pisałaś o tym na forum gazety, Twój mąż również 🙂 fajnie się go czytało…a ten wątek znalazłam dopiero dziś i aż dziwiłam się co niektórzy tam wypisują…
    Wiesz, tym placem się nie martwię…tym bardziej, że już chłodno na huśtawki…ale chodzi mi o sam fakt…że ktoś potrafi byc tak zawistny…ilekroc tamtędy przechodziłam i widziałam pusty placyk…to robiło mi się smutno…ale za to „raszple” mają satysfakcję…
    Pozdrawiamy

    Beata i Maciek

    #720590

    lea

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    zamknieto Cie????????

    Lea i Mateuszek



    #720591

    biancia

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    Zamknięto, i dodam jeszcze, że na placu nie było nikogo tylko ja. Nikt nie wchodził i nie wychodził. po prostu któraś stara baba zobaczyła mnie z okna, zeszła i mnie zamknęła.

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    #720592

    biancia

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    Mój mąż pisał? Chyba nie, nic o tym nie wiem, a tez to czytałam.
    Pozdrawiam

    bianka i Bartuś (05.12.2003)



    #720593

    amber

    Re: Plac zabaw zamykany na klucz…

    Hm…jakoś tak mi się wydawało, że ktoś piszący pod nickiem „robak” to Twój mąż…ale widocznie się pomyliłam…
    Niemniej jednak podobało mi sie jego zdanie 🙂

    Beata i Maciek

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close