plamienia – pocieszcie

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #57428

    borowka

    Jestem załamana.. od dwóch ni jestem przeziębiona i od razu przy objawach przeziębienia pojawiły się plamienia..nie jest to żywa krew tylko taki jakby różowy sluz.. jestem w 8 tygodniu ciąży i strasznie sie martwie… mój lekarz twierdzi, ze to z przemeczenia i do tego to przeziebienie, kazał mi zwolnić się z pracy,polezeć w domu z dwa dni i zobaczyć czy sie nie polepszy..
    wylazłam z łóżka na chwilkę, tylko zebyście mi poradziły.. czy panikowac i lecieć do innego? czy czekać?
    pocieszcie mnie, ze to nic takiego i że z dzieckiem wszystko w porzadku..
    a jeszce w niedziele widziałam bijące serduszko a teraz bardzo sie martwie

    borówka

    #734388

    olinja

    Re: plamienia – pocieszcie

    Witaj borówko
    Każda ciaża jest inna. Plamienia są i będa tak jak krwawienia. Nie ma na to wielu rad. Dobrzebyłoby pogadać z ginem byś wzieła progesteron i no-spę profilaktycznie nie zaszkodzi a moze pomóc. Leżenie obowiązkowo. No i nie martw się to nie pomoże z całą pewnością.
    3maj sie

    Olinka
    <><



    #734389

    katkajot

    Re: plamienia – pocieszcie

    Po pierwsze nie zamartwiaj się, bo to w niczym nie pomoże. Tu ważne jest pozytywne myslenie ! wiem co mówię, bo plamiłam od 5 tyg, z przerwami, a ostatni raz 4 dni temu !
    Czy lekarz Cię badał z okazji tego plamienia, czy tylko wydał zalecenia telefonicznie? Leżenie jak najbardziej, ale to bardzo ważne, żeby sprawdził skąd to plamienie: czy to szyjka – mogą być nadżerki, polip, stan zapalny, powinien sprawdzić czy kosmówka się nie oddziela lub czy nie ma krwiaka. Czasami nic nie można stwierdzić a jednak plamienie jest.
    Zwylke oprócz „łóżkoterapii” przepisują tez duphaston czy luteine i kwas foliowy 15 mg. Bo najczęściej przyczyną plamień na początku ciąży jest za mały poziom progesteronu. Przy bólach brzucha też bierze się no-spa i magnez. Bierzesz coś?
    Daj znać, a przede wszystkim badź dobrej myśli ( najlepiej czytać lekkie książki lub oglądać komedie – sprawdziłam na sobie
    pozdrawiam, uszy do góry!
    katkajot i …

    #734390

    ilonas

    Re: plamienia – pocieszcie

    Nie martw sie. U mnie wygladalo to tak. Spoznial mi sie okres, wiec zrobilam test ciazowy – wynik pozytywny. Umowilam sie na wizyte, aby lekarz potwierdzil ciaze i powiedzial co dalej (jakie badania, kiedy USG itd). W dniu wizyty dostalam bolu brzucha (taki jak przy okresie, tylko wiekszy) i plamienia. Byla to zywa, czerwona krew. Bardzo sie zdenerwowalam. To byl 5 tydzien. Od razu dostalam 2 tygodnie zwolnienia, mialam polezec i odpoczac. Bralam lek Duphaston. Plamienie zmniejszalo sie, stawalo sie brazowawe i ustalo po dwoch dniach. Ale ja oczywiscie nadal wypoczywalam. Gdy minelo dwa tygodnie poszlam na wizyte, lekarz zrobil USG, potwierdzil ze wszystko OK i pozwolil wrocic mi do pracy.
    Pozniej wszystko juz bylo w porzadku.
    Tak wiec jesli plamienie jest niewielkie, USG wyszlo dobrze, a twoja szyjka macicy jest zamknieta, to wszystko bedzie OK. Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego.
    Ilona + Damianek

    #734391

    anita200

    Re: plamienia – pocieszcie

    Witaj,
    ja miałam ciemno wiśniowe plamienia 2 tygodnie ,cały 7 i 8tc,na początku bardzo się zdenerwowałam ale jak na USG okazało się że wszystko jest ok,to spokojnie czekałam na koniec plamienia.
    Nie miałam nakazu leżenia ani żadnych leków (progesteron miałam bardzo wysoki 160),po prostu żyłam z tym.
    Ostatnio byłam na USG w 12 tc i dzidzia jest duża i zdrowa.
    Nie martw się ,stres szkodzi,pa

    Anita200 z 13 tygodniową „Bułeczką”

    #734392

    raz-dwa

    Re: plamienia – pocieszcie

    Trzymaj sie lipcoweczko, lez dzielnie i moze zbadaj ten progesteron jak dziewczyny ci radza? (ja sie niestety na tym nie znam).
    Wszystko bedzie ok!

    Anetta,Natalia(26.01.03)+ ?



    #734393

    asiek78

    Re: plamienia – pocieszcie

    Sama miałam plamienia około 4 tygodnia mniej więcej w terminie miesiączki. Trochę nas to zmartwiło bo staraliśmy się o dziecko. Jednak coś mi nie dawało spokoju ponieważ nie wyglądało to jak miesiącza, było mniej obfite, innego koloru i trwało 4 dni. Podświadomie czułam że jednak się udało (oczywiście potwierdził to test).Mój lekarz na wizycie dał mi duphaston 4 tygodnie zwolnienia i kazał uważać na siebie przez jakiś czas żeby sprawdzić czy się to nie powtórzy. U niektóych kobiet czasem plamienia się zdarzają i nie zawsze oznaczają coś złego, chociaż przyznam sama się trochę zdenerwowałam.
    Plamienie się nie powtórzyło, a ja chodzę do pracy. Biorę jednak nadal duphaston.

    #734394

    romaria

    Re: plamienia – pocieszcie

    Witaj kochana
    Mam nadzieję, że dziś jest lepiej i jesteś spokojniejsza. Widzisz u mnie jest tak samo jak nie gorzej. Po raz 3 mam plamienia, a jest to dopiero 9tc. Ciągle biorę duphaston i strasznie się martwię. Wieczorem lecę do lekarza wczoraj ,,coś mi wyleciało” i lekko bolał brzuch jestem przerażona.
    Trzymaj się cieplutko i wypoczywaj, pozdrawiam

    iwona +…………………

    #734395

    borowka

    byłam u lekarza

    dzięki dziewczyny za słowa otuchy
    krwawienie pogorszyło sie w nocy, dziś rano byłam już u lekarza.. po badaniu powiedział, ze nie jest dobrze.. dał mi luteine i no-spe no i kazał leżeć, niestety jest szczery do bólu.. daje mi 50% szans ..
    staram się o tym nie myślec i oglądam te komedie romantyczne (dzięki za rade katkajot) bo inaczej chyba ryczałabym ciągle..
    dzięki za wsparcie

    pozdrawiam, dbajcie o siebie i brzuszki

    borówka

    #734396

    borowka

    Re: plamienia – pocieszcie

    trzymam kciuki, oby było dobrze i obu nam sie udało,
    u mnie ból brzucha jest dość mocny @powy od wczoraj.. niestety to nie dobrze, ale może jak masz tylko lekki to bedzie dobrze, na pewno
    trzymaj się dzielnie

    borówka



    #734397

    katkajot

    Re: byłam u lekarza

    Ważne, że dostałaś luteinę. I leż!!!! ( a nie chciał Cię zostawić w szpitalu? – czasami w takich systuacjach dają też zastrzyki z Kaprogestu- to też progesteron, powiedział co jest przyczyną?) A najważniejsze, że jest szansza ( 50 % to zawsze dużo – znasz przecież to powiedzenie ze sklanką, która dla niektórych jest od połowy pusta, a dla innych do połowy pełna? zobaczycz, że będzie dobrze. Ja oprócz książek i filmów jeszcze się modliłam.( właściwie, powino być w odwrotnej kolejności, ale to już zupełnie inna sprawa Bardzo dużo mi to pomogło….psychicznie, też. Borówka, nie płacz (wiem, jak to trudne bo sama wylałam wiele łez, przy okazji mojej pierwszej ciąży a na początku tej też i właśnie dlatego postanowiłam działać inaczej i nie nakręcać się niepotrzebnym płaczem), bo pozytywne myślenie też ma duże znaczenie (na pewno zaczyna wypełniać tę „szklankę”) Tak i mi radziły dziewczyny na forum i po raz kolejny okazało się, że mają rację Pamietaj o tym i daj znać ( albo lepiej leż 🙂
    katkajot ( jeśli chcesz to pisz na priva)

    #734398

    asiek78

    Re: byłam u lekarza

    Rzeczywiście szczery ten lekarz. Z jednej strony dobrze, a z drugiej jeszcze bardziej stresuje kobietę. Trzymam kciuki mój każe mi pozytywnie myśleć. To podobno połowa sukcesu.
    Ja ostatnio sama o siebie drżę bo wprawdzie plamienie się nie powtórzyło ale odczuwam od 3 dni bóle podbrzusza. Boję się i zadręczam czy to nie przez to, że wróciłam do pracy i dużo siedzę w jednej pozycji, a podobno to nie jest dobre. Może źle zrobiłam, że wróciłam do pracy znów z drugiej strony mamy w pracy urwanie głowy, a jedna osoba jest na chorobowym po operacji… Już sama nie wiem co mam zrobić chociaż fasolka jest teraz dla mnie najważniejsza…

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close