plamienia ratunku

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #59331

    anetaaneta

    Kobitki kochane pocieszcie
    Wlasnie zobaczylam brazowe plamy na majteczkach ile z was tak mialo? Czy to jest normalne, czy to moze poczatek najgorszego?

    #757245

    usianka

    Re: plamienia ratunku

    ja tak mialam przez caly pierwszy trymestr. Efekt – niemal caly czas bylam na zwolnieniu. I na szczescie obylo sie na no-spie doraznie. Takze na razie bez paniki, ale do lekarza wypada sie przejsc.

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)



    #757246

    olinja

    Re: plamienia ratunku

    aneta nie wiem co to jest w Twoim przypadku. Przezyłam podobne rzeczy w pierwszej ciąży niestety brązowe upławy znaczyły koniec ale nie koniec nadziei w tej ciaży miałam malutkie plamienie wywołane oddzieleniem sie kosmkówki, potem krawawienie spowodowane odklejaniem isę łożyska. Jak widzisz przetrwałam to i mam nadzieję z maleństwem dojsc do końca tym razem szczęśliwego.
    Wiem jedno cokolwiek to nie jest nie denerwuj sie nie pomozesz jeżeli to poronienie ale zaszkodzisz jeżeli ciaża jest silna.
    Przy tym krawawieniu byłam pewna, ze to koniec ale okazało sie na usg, że maluszek ma to w nosie i ma sie dobrze.
    Tobie życzę by to plamienie było tylko jakimś malutkim wydaleniem krwi czy to z naczynka czy to z kosmkówki.
    3maj sie myślami jestem z Tobą.

    Jeszcze jedno ja po poprzednich doświadczeniach nauczyłam isę jednego jak coś się dzieje takiego jak krwawienie czy plamienie dzwonię na pogoyowie i do szpitala.
    Tam mają wszystko co jest potrzebne by uratować ciaze.
    Gin nawet najlepszy bez sprzętu jest ślepy no i nie zawsze na miescu.

    Olinka
    <><

    #757247

    anetkaanetka

    Re: plamienia ratunku

    Kochana zgłoś się jak najszybciej do lekarza. Z plamieniem to przyjmą Cię nawet teraz ( o tej porze ) w szpitalu ginekologiczno- położniczym. Może to być oznaka poronienia ( u mnie tak Było, rok temu w 6 tyg. ciąży).Czego Ci nie życzę. Bez paniki ale działaj !!! Pozdrawiam i Trzymam kciuki !

    Aneta i …

    #757248

    anetaaneta

    Re: plamienia ratunku

    Dzieki za odpowiedz. Nie wiem czy powinnam juz jechac na pogotowie czy poczekac? Dzwonilam do mojego lekarza ale on powiedzial zeby jechac na pogotowie jak bedzie czerwona krew (to chyba juz za pozno-balwan) i kazal mi przyjsc w poniedzialek. Bardzo sie boje ale staram sie nie panikowac
    Aneta

    #757249

    bbbbbbb

    Re: plamienia ratunku

    Ja tak miałam a dzisiaj jestem szczęśliwą mamą Kubusia. Nie wolno Ci jednak tego lekceważyć, zgłoś to lekarzowi. Pewnie Ci każe leżeć i zapisze duphaston.

    Trzymamy kciuki

    B i Kubuś



    #757250

    anetkaanetka

    Re: plamienia ratunku

    Ja bym pojechała na izbę przyjęć do szpitala ginekologiczno – położniczego. Ja miałąm plamienie najpierw brunatne a później jasną krwią i jak miałam jeszcze brunatne to już było po wszystkim. Poroniłam. A w tej ciąży miałam plamienie brunatne i potem z żywej krwi ale brałam progesteron ( Duphaston) i tydzień rygorystycznego leżenia i ciążę się dało uratować !

    Aneta i …

    #757251

    olinja

    Re: plamienia ratunku

    Ja na Twoim miejscu pojechałabym do szpitala. Trudno Sylwester nie Sylwester ale ciżą jest najwazniejsza.
    3maj sie

    Olinka
    <><

    #757252

    webby

    Re: plamienia ratunku

    Ja też tak miałam na poczatku ciąży.Na szczęście minęło samo ale strachu się najadłam tym bardziej,że byłam wtedy na wakacjach pod namiotem i żadnego lekarza nie odwiedziłam.
    Teraz wszystko jet wporządku ale lepiej idż do lekarza.Jk bym była całkiem świadoma jak może się to skończyć to bym nie zwlekała,ale to moja pierwsza ciąża i na początku to byłam całkiem zielona.
    Życze powodzonka i dawaj znać:))
    Pozdrawiam”))

    Wiolka i Karina

    #757253

    asia80

    Re: plamienia ratunku

    Ja tez delikatnie plamilam na kolor brunatny. lekarz kazal mi szybko wziac Duphaston i lezec okolo tygodnia. I tez mowil ze najgorsza jest czerwona krew… Poszlas na pogotowie?

    Asia i Oli 14.01.2004



    #757254

    usianka

    Re: plamienia ratunku

    chyba faktycznie bałwan….
    Moj przy najmniejszym plamieniu (nie krwistym) kazal mi przychodzic, robil usg, badal i odsylal na wypoczynek…. jak juz pisalam mialam doraznie brac nospe, ale w pogotowiu mialam wykupiony turinal. Lepiej zeby lekarz Cie obejrzal….
    powodzenia!!

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #757255

    madozu

    Re: plamienia ratunku

    Anetka!
    Widze ,ze Ci sie udalo wiec nie lekcewaz niczego i jak masz jakis problem to gnaj do lekarza i nie zastanawiaj sie czy potrzeba czy nie jesli w gre wchodzi zycie Twojego dzidziusia.Lekarze sa od tego aby sprawdzic i pomoc a my za to im placimy.Daj znac ale wierze ze wszystko bedzie w porzadku.

    Magda



    #757256

    agni76

    Re: plamienia ratunku

    Zgadzam się w 100% z Magdą.

    Jeśli coś cię niepokoi to szybko leć do swojego lekarza a jak go nie ma to do najbliższego szpitala. W końcu chodzi o życie Maluszka, które w tej chwili jest najważniejsze.

    Pozdrawiam bardzo cieplutko i trzymam kciuki aby wszystko było w porządku

    aga+martynka

    #757257

    carmel

    Re: plamienia ratunku

    Ja w ciąży plamiłam ( ba nawet można to nazwać sporym krwawieniem ) 2 razy. Najpierw ok 9 tyg- najpierw brunatne plamki, potem żywo-czerwona krew, która następnie znou przeszła w brunatna wydzielinę. Lekarz po zbadaniu mnie nie zauważył niczego niepokojącego, ciąża nadal rozwijała się prawidłowo. Stwierdził, że niekiedy tak sie zdarza bez żadnego powodu. W 24 tyg. miałamznów”powtórkę z rozrywki ” i niczego nie stwierdzono.No, oczywiście miałam przez pewien czas leżeć i zero seksu do końca ciąży.
    Dziś jestem szczęśliwą mamusią prawie 4 tygodniowej panny.
    Życzę wszystkiego najlepszego

    Carmel+Jagódka 05.12.2004

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close