plamienie 10 week

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #20348

    lulea

    wczoraj zauwazyłam jasnobezowe, kremowo-żółte upławy u siebie – dokłądnie poczułam, gdy byłam w łązience. Lekarka kazała mi leżec, zazywać magnez i obserwowac, co się dzieje. Dzis rano miałam tego trochę na chusteczce- taki jakby sluz, ale bezowo-brązowy, niezbyt ciemny. jestem mocno wystarszona, zwłaszcza, że boli mnie brzuch ( tak, jak przy bólu wiązadeł macicy). lekarka mnie pocieszała, ale chciałabym się skonsultowac, czy któras z was miała tak w 10-11 tygodniu? Zaznaczam, ze po ałych 2 dniach lezenia, tego upławu nie miałam więcej, ale brzuch mnie boli gdy chodzę, lub siedzę.

    #283497

    dorotam

    Re: plamienie 10 week

    Witaj,
    Dobrze rozumiem Twój niepokój. Ja też miałam na początku ciąży plamienia. Za pierwszym razem były to lekko różowe upławy. Myślałam wówczas, że zagraża mi poronienie i nie donoszę tej ciąży. Leżałam tydzień i obserwowałam. Wpadałam w panikę za każdym razem jak szłam do toalety. Później było już dobrze, ale ja nadal w strachu sprawdzałam co chwila na wkładce czy czegoś nie ma. A najgorsze było jak ok. 10 tygodnia nagle pojawiła się dość obfita wydzielina koloru brunatnego (trochę przypominająca wydzielinę pojawiającą się pod koniec miesiączki). Wtedy nie wytrzymałam i o 1 w nocy zerwałam mojego męża i pognaliśmy do szpitala. Myślałam, że to już koniec. Okazało się, że nie poroniłam i nie ma żadnym oznak zbliżającego się poronienia. I znów leżenie cały tydzień. A lekarz powiedział, że przyczyny mogą być różne (np. plamienie w terminie, w którym powinna pojawić się miesiączka gdybym nie była w ciąży). Bóli brzucha nie miałam przy tym żadnych. To znaczy czułam lekkie ciągnięcie, ale to normalne jak macica się rozciąga.
    NIe wiem jak jest w Twoim przypadku i jaka jest przyczyna plamień. Z tego co wiem plamienia w pierwszym trymestrze zdarzają się dość często bez wyraźnych przyczyn i nie zagrażają ciąży. Na szczęście u Ciebie nie było żadnych krwawień i na pewno nic złego się nie stało. Musisz na siebie jednak uważać, nie dźwigać nic ciężkiego, nie przemęczać się i przede wszystkim myśleć pozytywnie. Nie lekceważ jednak żadnych plamień i gdyby się znów pojawiły, dzwoń do swojego lekarza. okresie.

    U mnie te plamienia po incydencie zakończonym wizytą na ostrym dyżurze, już się nie powtórzyły. Nie brałam żadnych lekarstw, a tylko odpoczywałam. Teraz jestem w 29 tygodniu ciąży, która nie jest zagrożona i przebiega prawidłowo czego i Tobie życzę

    Dorota mama Mikołaja (26.09.2003)



    #283498

    renta111

    Re: plamienie 10 week

    Niestety plamienie na poczatku ciazy moze swiadczyc o zagrazajacym poronieniu, szczegolnie gdy towarzyszy temu bol brzucha. Nie wolno tego lekcewazyc. Koniecznie zadzwon do lekarza i oszczedzaj sie. Wiekszosc lekarzy przepisuje w takich wypadkach dufaston, lub cos innego na podtrzymanie. Wiem ze plamienia zdarzaja sie dosc czesto i niekoniecznie zle sie koncza, ale ja po takim plamieniu poronilam, wiec lepiej dmuchac na zimne. Uwazaj na siebie,
    Renata i 22.10

    #283499

    Anonim

    Re: plamienie 10 week

    Ja miałam podobne plamienia..gdy miałam grzybice..to bylo ok 11 tygodnia.Strasznie sie wystraszyłam..i następnego dnia byłam u lekarza…ten to potwierdzil..i dostalam odpowiednie leki.Przyczyn moze byc wiele..ale lepiej je wykluczyc, najl;epiej udaj sie na pogotowie..jesli mocno CIę to niepokoi.

    Pozdrowienia

    Mola(5.10.03)

    #283500

    rudasek

    Re: plamienie 10 week

    miałam m.in.plamienia oraz taką wydzielinę w w pewnych odstepach czasu przez cały I trymestr – a teraz jestem w 31 TYGODNIU !
    Dostawałam Duphaston i zastrzyki – Gavibidon – na podtrzymanie – i oczywiście ścisłe leżenie i „0” wysiłku.
    Co do takich spraw w ciąży w tym okresie – to przyczyn może b. bardzo wiele i jest to sprawą INDYWIDUALNĄ i tylko lekarz określi co Co dolega…
    Ważny jest teraz Twój spokój i wypoczynek…
    A wiem , że to nie jest proste i z doświadczenia mogę Ci powiedzieć , że ciągle zaglądałam w te moje gatki i patrzyłam , czy coś się nie dzieje..

    Pozdrawiam

    Rudasek i Mróweczka [ 01.09.2003]

    #283501

    agusiak

    Re: plamienie 10 week

    Napewno jedź do lekarza, bo plamień nie należy lekceważyć. Ja miałam dość obfite plamienia w 8 i 9 tygodniu, bóle brzucha tak jak u Ciebie w czasie chodzenia. Okazało się, ze prawdopodobnie krwawi polip w szyjce macicy. Ból spowodowany był napięciem macicy (może być spowodowane stresem). Leżałam 3 tygodnie i biorę ciągle duphaston na podtrzymanie i no-spę rozkurczowo (jestem w 12 tyg.). Jak na razie jest ok.
    Trzymaj się ciepło, odpoczywaj i myśl pozytywnie. Pozdrawiam.

    Agusia ze styczniowym Bąbelkiem



    #283502

    anastazja

    Re: plamienie 10 week

    Czesto kobiety w ciazy plamia po stosunku dzieje sie tak poniewaz sluzowka macicy jest delikatna i bardziej przekrwiona . Wiec jesli owe plamienie nawet krwawe (ale zawsze minimalne ) pojawi sie po stosunku to jest to normalne i czesto sie zdarza !

    pozdrawiam !!!

    Anastazja z bejbulkiem -prawdopodobnie coreczka Jagoda (termin30lipiec03)

    #283503

    sprezynka

    Re: plamienie 10 week

    Ja miałam w 10 tygodniu upławy kol. brunatnego. Leżałam tydzień w szpitalu (akurat byłam 300 km od domu z wizytą u rodziny!), brałam Duphaston – hormony na podtrzymanie, no-spę, coś na uspokojenie. Najważniejsze: leżeć. Często po prostu przechodzi i potem wszystko jest ok. Powodzenia i oszczędzaj się!
    Acha, co do magnezu: uważaj, ja przedawkowałam czego objawem jest ostra biegunka, niebezpieczna w ciąży!

    Sprezynka i dzidzia (7/12)

    #283504

    czarna1

    Re: plamienie 10 week

    u mnie bylo bardzo podobnie, mnie jednak lekarka nie pocieszala lecz wyslala do szpitala prawie z wyrokiem….dostalam leki (duphaston) jednak przyczyny plamienia nie odnaleziono, minęło po 2 tyg. i do konca ciązy juz sie pojawilo….do owej lekarki nigdy juz nie poszlam….bedzie dobrze….

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #283505

    lali

    Re: plamienie 10 week

    moim zdaniem powinnas miec zrobione usg, bo moze to nic groznego(np moze w tym terminie powinnas miec miesiaczke), ale moze tez byc krwiak w macicy i potrzebny oprocz lezenia jest duphaston lub inny lek na podtrzymanie ciazy

    Lali i Natalka ur19.03.03



    #283506

    lulea

    Re: plamienie 10 week

    dzieki wam za wszystkie odpowiedzi.
    Na razie, po 3 dniach leżenia, upławy zniknęły, brzuch tez boli mnie mniej. Z tym, że tak czy owak , jutro mam swoja wizytę u gine, i pogadam z nia o tym. Byc może, rzeczywiście była to tzw. pzrebitka okresu. Mam nadzieję ! Dzieki za listy. Aha, od samego poczatku c iązy zazywam 2 razy dziennie duphaston.

    #283507

    agatakalina

    Re: plamienie 10 week

    ja wczoraj w nocy pojechalam do szpitala (11 tydzien), bo tez mialam lekkie plamienie i sie strasznie wystraszylam. lekarka znalazla przy robieniu USG malego krwiaka – 10×4 mm (ale widzialam dzidzie, ktora miala sie dobrze, machala lapkami i bylo widac bijace serduszko – to mnie troche uspokoilo). naszczescie lekarka nie znalazla swiezej krwi wiec moglam wrocic do domu, ale musze lezec i jakby co natychmiast do szpitala. tez dostalam magnez, a w srode skontroluja, czy cos sie zmienilo.
    najlepiej popros o USG, wtedy bedziesz wiedziala jak byla przyczyna krwawienia i przekonasz sie, ze z dzidzia wszystko OK.
    nic sie nie martw, wszystko bedzie dobrze.
    pozdrawiam

    Agatka + …. (25.01.04)



    #283508

    elaka

    Re: plamienie 10 week

    Leż i się oszczędzaj. Miałam to samo dwukrotnie. I-szy raz w 9 tygodniu i drugi raz w 11. Przeleżałam 3 tygodnie, brałam luteinę dopochwowo i nospę. Teraz jestem już w 17 tygodniu i jest ok. Więc trzymam kciuki. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Aby do końca I trymestru.
    ElaK i Dzidziuś (20.12.03)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close