plamienie

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #121898

    dixie

    Hej dziewczyny, po raz pierwszy jestem w ciąży, staralismy się z ukochanym pół roku. Bardzo się cieszymy ale od początku ciąży boję się, że mogę stracić nasze maleństwo 🙁 mieszkam w Holandii i mają tu inne zasady niż w Polsce. Nawet badania krwi nie chcą zrobić a usg w 10 tygodniu. Jestem w 5 tyg i zauważyłam dziś brązową plamę na majtkach. Przestraszyłam się bo od początku towarzyszą mi bóle jak przed okresem ale lekarz uspokaja, że to normalne. Ale co z tą krwią? Jutro pojadę do ginekologa ale pewnie odesla mnie z kwitkiem. Co robić żeby nie zwariować 🙁

    #5777817

    nika61

    Hej Dixie, i co, byłaś u lekarza? Ja od kilku godzin jestem w stresie, przeczytałam chyba większość informacji w necie na temat plamień w ciaży i mam coraz większy mętlik w głowie. Też jestem po raz pierwszy w ciąży, ale u mnie to po 10 latach dopiero. Nie wiem na razie który to tydzień, bo mam bardzo nieregularne cykle (od 29 do nawet 40-kilku dni). Półtora tygodnia temu moja ciąża wyglądała podobno na miesięczną, chociaż ostatnia miesiączka była 27.10. Dopiero na następnej wizycie okaże się, czy ciąża się rozwija, czy też może obumarła( oby nie!!!). Tylko, że wizyta dopiero za kolejne półtora tygodnia. Ale dzisiaj zauważyłam u siebie jakby lekko ciemniejszy śluz. Nie wydobywa się, majtki czyste, ale na papierze kolor mi się nie spodobał… taki bardzo jasnobrązowy, jakby kawa z mlekiem. Czytałam, że to może być związane z tworzeniem się łożyska. OBY… Na razie czekam i się obserwuję.



    #5777818

    mazurek24

    Dziewczyny, ja miałam plamienie w ciąży na początku chyba w 5 tygodniu, jakoś tak. Byłam u lekarza okazało się, że zarodek się zagnieżdżał i dlatego 🙂 Potem miałam pod koniec ciąży bo łożysko mi się odkleiło trochę i musiałam leżeć. Najważniejsze aby się nie stresować bo nie pomagacie dzidzi w ten sposób 🙂 będzie dobrze 🙂

    #5777819

    nika61

    Dzięki za słowa otuchy. Ja cały czas staram się byś dobrej myśli. Plamienie jakby się zmniejszyło, śluz zjaśniał. Tak naprawdę, to jest coś takiego, czego normalnie bym nie zauważyła, gdyby nie fakt, że miałam wrażenie, jakby mi było cały czas mokro (chociaż nie było) i zaczęłam sprawdzać. Pocieszam się tym, że nie mam żadnych bóli brzucha, za to znów nasilają się bóle piersi. Najważniejsze, że udało mi się zapisać ( co graniczyło z cudem) na piątek do naprawdę dobrego lekarza. Czekam spokojnie w miarę możliwości i nie tracę nadziei.

    #5777820

    mazurek24

    Bóle piersi to zdrowy objaw więc.. nic tylko się cieszyć:) daj znać w piątek co Ci lekarz powiedział 🙂

    #5777821

    nika61

    Obiecuję. Liczę na dobre wieści… Nawet jeżeli musiałabym przeleżeć tę ciąże, to i tak będę najszczęśliwsza na świecie- czekałam na to szczęście zbyt długo…



    #5777822

    mazurek24

    Zamieszczone przez Nika61
    Obiecuję. Liczę na dobre wieści… Nawet jeżeli musiałabym przeleżeć tę ciąże, to i tak będę najszczęśliwsza na świecie- czekałam na to szczęście zbyt długo…

    wiem co to znaczy kochana, ja poroniłam 3 ciąże zanim udało mi się donosić synka. człowiek jest wtedy bezsilny ale trzeba wierzyć 🙂 i ja wierzę, że u Ciebie będzie dobrze 🙂

    #5777823

    nika61

    Witam ponownie. Tak jak obiecałam odpisuję po wizycie. Na razie nie jest źle. Plamieniami mam się nie przejmować, dostałam duphaston, za dwa tygodnie będzie wiadomo co dalej, ale na razie wygląda na 6w4d. Chyba po prostu strasznie wcześnie zrobiłam test. Zaczynam się nieśmiało i po cichutku cieszyć.

    #5777824

    mazurek24

    Zamieszczone przez Nika61
    Witam ponownie. Tak jak obiecałam odpisuję po wizycie. Na razie nie jest źle. Plamieniami mam się nie przejmować, dostałam duphaston, za dwa tygodnie będzie wiadomo co dalej, ale na razie wygląda na 6w4d. Chyba po prostu strasznie wcześnie zrobiłam test. Zaczynam się nieśmiało i po cichutku cieszyć.

    Gratuluję!!!!! A nie m?wiłam?:) ja w ostatniej ciąży łykałam luteine:) odpoczywaj i dbaj o siebie i dzidzie 🙂

    #5777825

    nika61

    Witam ponownie. Już nie mam o kogo dbać. Moja nadzieja skończyła się 4 dni temu. Na szczęście uniknęłam szpitala, przeżyłam to sama. Ból fizyczny był straszny, ale psychicznie przeszłam to dziwnie spokojnie. Dopiero z czasem zaczynam się rozklejać. Co prawda lekarz dał zielone światło i powiedział, że im wcześniej zaczniemy próbować, tym większa szansa. Z jednej strony nie mogę się tego doczekać, ale jednocześnie boję się co będzie jeśli się uda i historia się powtórzy… Mam tylko nadzieję, że to był znak, że mam jeszcze szansę….



    #5777826

    jagoda79

    w drugiej ciąży miałam plamienia i bóle w podbrzuszu. poszłam do ginekolog po kilku dniach. zapisała mi jakies drogie hormony. dodatkowo dostała opiernicz że jak coś takiego się dzieje to powinnam jechać od razu do lekarza, jeśli akurat moja prowadząca nie przyjmuje w przychodni to jechać do szpitala na izbę przyjęć żeby sprawdzili czy nic złego się nie dzieje. Dziwi mnie więc że odsyłają.
    Przykro mi że się nie udało, ale wierzę że kolejną donosisz i będziesz szczęśliwą mamą. Teraz Najważniejsze żebyście z partnerem byli dla siebie wsparciem. Powodzenia.

    #5777827

    nika61

    Mnie się wydaje, że lekarz na usg widział, że coś jest nie tak, chociaż pewności nie mam. Kiedy poszłam do niego po wszystkim, powiedział, że to najlepsze, co mogło się stać. W sumie to racja, bo zazwyczaj organizm odrzuca zarodki wadliwe. i poronienie jeśli ma nastąpić, to będzie, ewentualnie przesunie się w czasie. Ale nikt tego nie powstrzyma. Mogłam np. chodzić w ciąży jeszcze długo, tak jak dziewczyny z innego forum pisały, chociażby do 20 tygodnia i wtedy to już nie jest takie łatwe do przeżycia. Mogłoby się dziecko urodzić chore, lub niepełnosprawne. A teraz ważne, że mam jeszcze nadzieję, że mój organizm jest gotowy na ciążę. Lekarz kazał próbować, na nic nie czekać mi wykorzystać nadarzającą się okazję, zanim znów się rozreguluję. Jestem dobrej myśli i czekam z nadzieją.



    #5777828

    jagoda79

    Na pewno się uda. Niektóre osoby starają się długo innym przychodzi to niezwykle łatwo. Najważniejsze to się nie zrażać i wspierać nawzajem. Napewno wkrótce pochwalisz się że oczekujesz kochanego bobaska 🙂

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close