Plamienie Duphaston

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #70191

    julia5

    PO moich wszystkich przejściach, których było nie mało cudem zaszłam. A teraz plamię. Na początku gina się nie przejęla i uznała, że w tej fazie to się zdarza (8 tydzień) i nie jest powodem do niepokoju. Nie musiałam leżeć tylko trochę się oszczędzać. I rzeczywiście. Przez tydzień było w porządku. Uwierzyłam że wszystko będzie dobrze i pójdziemy jesienią na grzybki. Po tygodniu sprawa się powtórzyła. Teraz muszę leżeć i czekać. Tak na prawdę to nawet nie wiem na co ani czemu wystąpiło to plamienie. Gorzej, że popadam w histerię i boję się ruszyć z łóżka. Może i przewegetowałabym w ten sposób do kwietnia ale mojej rodzince na pewno skończy się cierpliwość. No i kto będzie prowadził moją Juleczkę do zerówki??? Na pomoc…

    #904506

    olasawadr

    Re: Plamienie Duphaston

    Leż i nie marudź:)
    Usg nie miałaś? Na usg powinno wyjść co jest tego przyczyną.
    Ja z plamieniami wylądowałam na Izbie bo zbyt długo czekałabym na usg państwowo- miałam odklejający się trofoblast z krwiakiem. Terapia: LEŻEĆ, nie wstawać, chyba, że do ubikacji, dotałam też podobnie jak Ty progesteron, ale z zastrzeżeniem, że tak naprawde to on nie bardzo mi pomoże, pomóc może tylko leżenie. I leżałam- 1,5 mieś przez moją głupotę- bo nie leżałam plackiem tylko w poz półleżącej przed kompem, no i wstawałam robić sobie jedzenie. Gdybym słuchała lekarza- powinno to wchłonąć się po 2-3 tyg leżenia( sygnałem nie był brak krwawienia, tylko dobry wynik usg).
    Przeszło,przyrosło się tak,że lepiej ciąże znoszę niż inni „bez przejść”.
    Pozdrawiam



    #904507

    katarzyna77

    Re: Plamienie Duphaston

    Bierz duphaston i leż, to czyni cuda. Moja pierwsza ciąża, która niestety zakończyła się poronieniem zaczęła się plamieniem, też moja „była „gin nie przejęła się zbytnio, a jak się przejęła to było już zbyt późno.
    Obecna ciąża tak samo, w zasadzie od 5 tc plamienie, zmieniłam lekarz, który przepisał mi własnie duphston i kazał leżeć !!!! Plamienie zniknęlo po kilku dniach, ale leżałam przez 1,5 miesiąca ( wstawałam tylko do toalety), od tamtego czasu palmienie się nie pojawiło, a jak widzisz teraz czekam na moją małą wiercipiętę, czego Tobie również z całego serca życzę !!!!!!

    życzę wytrwałości i braku nerwów, bo to nie pomaga
    pozdrawiam brzuszkowo
    Kasia i Zosik (12.10.05)

    #904508

    pepermint

    Re: Plamienie Duphaston

    Julcia,
    plamienie miałam w 10 tyg, trafiłam do szpitala- odkleił mi się kawałek kosmówki. Dostałam Duphaston, po tyg miałam ponowne usg i sprawdzenie progesteronu w krwi – usg dobrze, progesteron super. Leżałam plackiem (tylko siusiu szłam), w głowie miałam tylko najgorsze wizje a teraz…? Jestem w 13 tyg, mój lekarz wybił mi głupoty z głowy i kazał dbać o siebie, odstawić leki bo są niepotrzebne już i spokojnie, powoli sobie żyć. Polegiwać, dużo siedzieć i nie robić maratonów. Wierzę, że to jest najlepsze dla maleństwa. Będzie dobrze, jeszcze będziemy chwalić sie jakie to piękne pociechy mamy na świecie. głowa do góry i pamiętaj – zwolnij tempo, poleż, nie podnoś nic i myśl pozytwnie!

    #904509

    beem

    Re: Plamienie Duphaston

    ja zaczęłam plamić w 5 tygodniu, i na dodatek tyle miałam w sobie odwagi, że pojachałam w delegację do Gdańska i spowrotem 2 x 440 km w dwa dni!!! Plamienie się nasiliło, więc lekarz kazał mi lezeć. Pełna wyrzutów sumienia za tą delegację leżałam plackiem i wstawłam na siusiu jedynie. Nic nie dźwigałam, nie chodziłam na spacery, zarlałm Dupahston i … przeszło. Ale pamiętam stres pzry wchodzeniu do toalety i zaglądaniu na wkładkę, czy czasem nie ma plamek:( Bądź dzielna i leż. Rodzina musi sobie poradzić chwilowo bez Ciebie! Wszystko się pouklada czego ja z całego serca Ci życzę:)

    Beata + Szymek (25.04.2004)

    #904510

    olinja

    Re: Plamienie Duphaston

    Ja podobnie jak dziewczyny, odklejajacy sie trofoblast a póxniej łozysko. LEZENIE!!! w sumie leżałam 4 miesiace. dwa w domu i dwa w szpitalu.
    Naprawde warto jak zreszta widac.

    Jonatan 20.04.05r



    #904511

    miska74

    Re: Plamienie Duphaston

    też tak miałam w 9 tc, leżenie plackiem(całe szczęście mąż opiekował się synkiem, nawet zabierał go ze sobą do pracy, ku wielkiej uciesze Pitulka)-no i Duphaston.Przeszło, chociaż nawet USG nie wykazało, co to mogło być.

    Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Córcia 30.09-1.10 2005

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close