Plombowanie zabkow w narkozie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #108910

    irena

    Wizyta Natalki zbliza sie nieuchronnie.Ma miec plombowane wszystkie 5 pod narkoza. Mala bardzo sie boi i nie ma innej mozliwosci,zeby jej te zabki naprawic.Sek w tym,ze to ja panikuje. Bedzie to pelna narkoza,Natalka ma byc zdrowa,nie kaszlaca nie kichajaca,na czczo itp.Boje sie tego zabiegu strasznie a moja wyobraznia podstawia mi najrozniejsze scenariusze.Boje sie wielu rzeczy. M in skutkow ubocznych,pierwszej nocy po tym zabiegu.Jednym slowem panikuje.Dziewczyny czy wasze dzieci mialy w ten sposob plombowane zeby????Macie jakies doswiadczenia?Dajcie kopa,powiedzcie ze przesadzam i sprowadzcie na ziemie zanim sama nie zejde na zawal.Pozdrawiam

    #4689902

    mageras

    szczerze… nie jestem w stanie zrozumieć plombowania pod narkozą… ja odwlekam u mojego wycięcie migdałków własnie ze względu na narkozę a tu zwykły dentysta i takie akcje :Niepewny:

    piszesz że boisz się skutków ubocznych i słusznie, bo może jej nic nie być a może np wymiotować pół nocy…
    …chyba nie pomogę:Hmmm…:



    #4689903

    tazmanka

    Zamieszczone przez Mageras
    szczerze… nie jestem w stanie zrozumieć plombowania pod narkozą… ja odwlekam u mojego wycięcie migdałków własnie ze względu na narkozę a tu zwykły dentysta i takie akcje :Niepewny:

    piszesz że boisz się skutków ubocznych i słusznie, bo może jej nic nie być a może np wymiotować pół nocy…
    …chyba nie pomogę:Hmmm…:

    podpiszę się pod Mageras, tez miałyśmy wizje wycinania migdałków, i m.in ze względu na narkoze nie zdecydowaliśmy się na zabieg.

    Nasza stomatolog twierdzi ze leczenie zębów pod narkozą zarezerwowane jest dla szczególnych przypadków, m.in leczy się tak zęby dla dzieci upośledzonych.
    Nie możecie poczekać z tym leczeniem, jak będzie starsza- może da się jej jakoś wytłumaczyć?

    #4689904

    monikachorzow

    Zamieszczone przez irena
    Wizyta Natalki zbliza sie nieuchronnie.Ma miec plombowane wszystkie 5 pod narkoza. Mala bardzo sie boi i nie ma innej mozliwosci,zeby jej te zabki naprawic.Sek w tym,ze to ja panikuje. Bedzie to pelna narkoza,Natalka ma byc zdrowa,nie kaszlaca nie kichajaca,na czczo itp.Boje sie tego zabiegu strasznie a moja wyobraznia podstawia mi najrozniejsze scenariusze.Boje sie wielu rzeczy. M in skutkow ubocznych,pierwszej nocy po tym zabiegu.Jednym slowem panikuje.Dziewczyny czy wasze dzieci mialy w ten sposob plombowane zeby????Macie jakies doswiadczenia?Dajcie kopa,powiedzcie ze przesadzam i sprowadzcie na ziemie zanim sama nie zejde na zawal.Pozdrawiam

    może warto przełamac strach…..i pytanie dlaczego sie tak boi,może sie kiedys wystraszyła,może była u dentysty i nikt jej nie wytłumaczył co sie bedzie działo i dlatego panikuje….
    warto znaleśc dentyste z dobrym podejściem do dzieci i chodzic kilka razy,żeby posedziała na fotelu,żeby dentystka powietrzem popsikała,za kolejnym razem kiedy nie bedzie traumatycznych przeżyc dziecko sie oswoi i pozwoli sobie plombowac bez narkozy.
    mój się bał bo pierwsza jego wizyta to było rwanie jedynki….potem na nastepnej nie pozwolił sobie nic zrobic ale kolejna to było psikanie wodą,oglądanie ząbków tylko i teraz sie nie boi,miał kilka razy plombowanego tego samego ząbka i siedział grzecznie z otwarta buzią.
    traktujemy wizyty u dentysty bez emocji i jest ok.

    #4689905

    mamusiapaulinki

    Moja córcia też panicznie bała się dentysty. Wyła na samo wspomnienie. Niestety ząbek się popsuł i zaczął ją boleć więc nie było wyjścia. Pojechałyśmy i cóż było za zdziwienie mojego dziecko, że ją nie bolało. Przed daniem znieczulenia lekarz jeszcze posmarował jej dziąsło żelem przeciwbólowym i dopiero dał zastrzyk. Jak wyszłyśmy powiedziała, że było fajnie i już się nie boi:) Od tamtej pory byłyśmy jeszcze kilka razy i leczone miała ząbki już bez znieczulenia.
    Ale w naszym przypadku duuuużo dało właśnie podejście lekarza. Zagadywał ją, rozśmieszał:D
    A na leczenie zębów w znieczuleniu ogólnym to chyba bym się nie zdecydowała, no chyba, że byłoby to coś baaardzo koniecznego. Pamiętam jak ja się czułam po znieczuleniu ogólnym….masakra, 24 godz dochodziłam do siebie………:(

    #4689906

    klucha

    Zamieszczone przez irena
    Wizyta Natalki zbliza sie nieuchronnie.Ma miec plombowane wszystkie 5 pod narkoza. Mala bardzo sie boi i nie ma innej mozliwosci,zeby jej te zabki naprawic.Sek w tym,ze to ja panikuje. Bedzie to pelna narkoza,Natalka ma byc zdrowa,nie kaszlaca nie kichajaca,na czczo itp.Boje sie tego zabiegu strasznie a moja wyobraznia podstawia mi najrozniejsze scenariusze.Boje sie wielu rzeczy. M in skutkow ubocznych,pierwszej nocy po tym zabiegu.Jednym slowem panikuje.Dziewczyny czy wasze dzieci mialy w ten sposob plombowane zeby????Macie jakies doswiadczenia?Dajcie kopa,powiedzcie ze przesadzam i sprowadzcie na ziemie zanim sama nie zejde na zawal.Pozdrawiam

    jeżeli mus to mus
    nie wnikam czy dentysta ma odpowiednie podejście do dzieci i próbował już wszystkiego

    a narkozę tylko pod okiem anestezjologa

    moja młoda ma 3 narkozy za sobą (nie z powodu zębów)
    z czego po dwóch narkozach 6 godzin po wybudzeniu zostaliśmy wypuszczeni do domu.
    po żadnej nie wymiotowała, zresztą była nafaszerowana lekami przeciwymiotnymi. Do tego lekko strawna dieta, po zabiegu nooo i ileś tam godzin na czczco przed zabiegiem.

    jakiś czas temu miała usuwaną torbiel w znieczuleniu miejscowym.
    Zu strasznie boi się igieł, chirurg stomatolog już bał się że będzie musiał odesłać nas do szpitala, a tam w grę wchodziłaby 4 narkoza, czego nie chciałam bo nie tak dawno miała już narkozę nr 3.
    Na szczeście poradził sobie z panienką i torbieli nie ma.

    We wrzesniu następny zabieg i mam nadzieję że też się uda w znieczuleniu miejscowym.



    #4689907

    irena

    Sprawa na dzis wyglada tak. Prezesunelam wizyte na 24 sierpnia. Lecze dzieciom zeby w uniwersyteckiej klinice dentystycznej (pediatric oral dentistry),wiec chyba lepszego specjalisty niz tam nie znajde.Dentystka ma podejscie do dzieci i nie robi nic, na co maly pacjet by jej nie pozwolil.Znam ja ,bo robila porzadek z zebami mojego starszaka (8 lat). Teksty o Panu Ssaku i Pani Wodzie sa u niej na porzadku dziennym.Pozwala dzieciom wszystko podotykac,obejrzec i tlumaczy co robi podczas zabiegu, a nawet spiewa im piosenki.Z reguly wystarczy tylko gaz "glupi Jasio" zeby dzieci poddaly sie zabiegom (tak bylo z Szymonem). Natalia to inna bajka. Ona boi sie nawet pediatry.Mloda byla u dentysty kilka razy. Nigdy nie miala nic robionego,czego moglaby sie bac.Widziala jak brat latal do dentysty i chwalil sobie wiztyty.Nie wiem czym mogla sie zrazic,moze dzieci w szkole opowiadaly jakies niestworzone historie, nie mam pojecia.Fakt jest faktem,ze boi sie kontaktu z jakimkolwiek lekarzem. Dentystka rozwazala gaz, ale po konsultacjach stwierdzila,ze Natalia nie da rady i musi byc usypiana.Widzialam ta sale i musze powiedziec,ze jest wyposazona "po zeby" i przygotowana do takich zabiegow.Takie zabiegi sa tutaj na pozadku dziennym. Te ubytki,ktore Natalka ma nie sa duze,nawet ich nie widac golym okiem ale sa i trzeba je zrobic zanim zaraza wyrastajace juz szostki. Nie wiem czy mamy czas jeszcze czekac.Kurcze no boje sie strasznie i dalej nie wiem co robic.

    #4689908

    monikachorzow

    Zamieszczone przez irena
    Sprawa na dzis wyglada tak. Prezesunelam wizyte na 24 sierpnia. Lecze dzieciom zeby w uniwersyteckiej klinice dentystycznej (pediatric oral dentistry),wiec chyba lepszego specjalisty niz tam nie znajde.Dentystka ma podejscie do dzieci i nie robi nic, na co maly pacjet by jej nie pozwolil.Znam ja ,bo robila porzadek z zebami mojego starszaka (8 lat). Teksty o Panu Ssaku i Pani Wodzie sa u niej na porzadku dziennym.Pozwala dzieciom wszystko podotykac,obejrzec i tlumaczy co robi podczas zabiegu, a nawet spiewa im piosenki.Z reguly wystarczy tylko gaz "glupi Jasio" zeby dzieci poddaly sie zabiegom (tak bylo z Szymonem). Natalia to inna bajka. Ona boi sie nawet pediatry.Mloda byla u dentysty kilka razy. Nigdy nie miala nic robionego,czego moglaby sie bac.Widziala jak brat latal do dentysty i chwalil sobie wiztyty.Nie wiem czym mogla sie zrazic,moze dzieci w szkole opowiadaly jakies niestworzone historie, nie mam pojecia.Fakt jest faktem,ze boi sie kontaktu z jakimkolwiek lekarzem. Dentystka rozwazala gaz, ale po konsultacjach stwierdzila,ze Natalia nie da rady i musi byc usypiana.Widzialam ta sale i musze powiedziec,ze jest wyposazona "po zeby" i przygotowana do takich zabiegow.Takie zabiegi sa tutaj na pozadku dziennym. Te ubytki,ktore Natalka ma nie sa duze,nawet ich nie widac golym okiem ale sa i trzeba je zrobic zanim zaraza wyrastajace juz szostki. Nie wiem czy mamy czas jeszcze czekac.Kurcze no boje sie strasznie i dalej nie wiem co robic.

    w takim układzie chyba nie masz innego wyjścia…..
    byc może z wiekiem wyrośnie z tego lęku a dzięki narkozie nie bedzie pamiętała co jej robiono…. za jednym razem zrobisz porządek z ubytkami i na jakis czas spokój.moze później częste chodzenie na „kontrole” pomogą jej się przełamać i strach minie.
    skoro to taka renomowana klinika to wszystko bedzie dobrze:)
    nie bój sie 🙂
    trzymamy kciuki:)

    #4689909

    irena

    Zamieszczone przez Klucha
    jeżeli mus to mus
    nie wnikam czy dentysta ma odpowiednie podejście do dzieci i próbował już wszystkiego

    a narkozę tylko pod okiem anestezjologa

    moja młoda ma 3 narkozy za sobą (nie z powodu zębów)
    z czego po dwóch narkozach 6 godzin po wybudzeniu zostaliśmy wypuszczeni do domu.
    po żadnej nie wymiotowała, zresztą była nafaszerowana lekami przeciwymiotnymi. Do tego lekko strawna dieta, po zabiegu nooo i ileś tam godzin na czczco przed zabiegiem.

    jakiś czas temu miała usuwaną torbiel w znieczuleniu miejscowym.
    Zu strasznie boi się igieł, chirurg stomatolog już bał się że będzie musiał odesłać nas do szpitala, a tam w grę wchodziłaby 4 narkoza, czego nie chciałam bo nie tak dawno miała już narkozę nr 3.
    Na szczeście poradził sobie z panienką i torbieli nie ma.

    We wrzesniu następny zabieg i mam nadzieję że też się uda w znieczuleniu miejscowym.

    Wlasnie mus to raczej jest, bo szkoda nowych stalych zebow,ktore juz wychodza.Anestezjolog usypia i monitoruje.Podlaczona ma byc pod life support az do calkowitego „wytrzezwienia” .Mamy wyjsc z kliniki wlasnie po kilku godzinach. A ja ciagle w glowie mam Patryka.

    #4689910

    mageras

    ja kilka razy zabrałam młodego ze sobą i patrzył tylko jak ja się leczę, ma już trzy borowania za sobą (jedno całkiem spore) i do tego na porządku dziennym czyszcznie i lakierowanie zębów…
    piszesz że mała ma tak niewielkie ubytki że prawie ich nie widać.. szkoda tak od razu z grubej rury… moim zdaniem.. :Hmmm…:



    #4689911

    irena

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    w takim układzie chyba nie masz innego wyjścia…..
    byc może z wiekiem wyrośnie z tego lęku a dzięki narkozie nie bedzie pamiętała co jej robiono…. za jednym razem zrobisz porządek z ubytkami i na jakis czas spokój.moze później częste chodzenie na "kontrole" pomogą jej się przełamać i strach minie.
    skoro to taka renomowana klinika to wszystko bedzie dobrze:)
    nie bój sie 🙂
    trzymamy kciuki:)

    Ja wiem czy taka renomowana,To klinika gdzie studenci odbywaja staz.Faktem jest,ze na pierwsza wizyte czekalismy pol roku… Mamy czas do sierpnia,wtedy juz nie bedzie upros, no chyba,ze sie Mloda rozchoruje Kurcze w zeszle lato obie mlode mialy sprawdzane zeby i nie bylo zadnych ubytkow.Niecaly rok pozniej….zonk. Emila dalej czeka na swoja pierwsza wizyte.

    #4689912

    irena

    Zamieszczone przez Mageras
    ja kilka razy zabrałam młodego ze sobą i patrzył tylko jak ja się leczę, ma już trzy borowania za sobą (jedno całkiem spore) i do tego na porządku dziennym czyszcznie i lakierowanie zębów…
    piszesz że mała ma tak niewielkie ubytki że prawie ich nie widać.. szkoda tak od razu z grubej rury… moim zdaniem.. :Hmmm…:

    Zebys Ty slyszala jej wrzask przy czyszczeniu i fluorowaniu. Widziala ze brat,byl przed nia na fotelu…Kurcze widziala,ze sie nie bal, nawet jej mowil,ze nie boli i nie ma sie czego bac. Nic nie pomaga….



    #4689913

    klucha

    Zamieszczone przez irena
    Wlasnie mus to raczej jest, bo szkoda nowych stalych zebow,ktore juz wychodza.Anestezjolog usypia i monitoruje.Podlaczona ma byc pod life support az do calkowitego „wytrzezwienia” .Mamy wyjsc z kliniki wlasnie po kilku godzinach. A ja ciagle w glowie mam Patryka.

    Irenko, nie widzę tu powodów abyś musiała tłumaczyć się dlaczego chcesz dzieciakowi leczyć zęby pod narkozą
    ty najlepiej znasz swoje dziecko
    i wiesz jak zachowuje się u stomatologa i jakie ten lekarz ma podejście do dzieci.
    Co więcej, z tego co piszesz w 1 poście, Twoje lęki mówią same za siebie że nie jest to dla ciebie łatwa decyzja.

    Jeden dzieciak przekona się szybciej inny do końca zycia będzie bał się tego lekarza. Ja osobiście do dnia dzisiejszego dentystce panikuję na fotelu i traktuje mnie jak dziecko. Swego czasu dostałam nawet naklejkę za odwagę :D. Wole chodzić co gina niż do stomatologa.

    Rozumiem Twój strach, ale wiem że jakbyś nie musiała to nie robiłabyś tego pod narkozą.
    Może z czasem córa się przekona do dentysty.

    #4689914

    cukierkova

    Zamieszczone przez irena
    Wizyta Natalki zbliza sie nieuchronnie.Ma miec plombowane wszystkie 5 pod narkoza. Mala bardzo sie boi i nie ma innej mozliwosci,zeby jej te zabki naprawic.Sek w tym,ze to ja panikuje. Bedzie to pelna narkoza,Natalka ma byc zdrowa,nie kaszlaca nie kichajaca,na czczo itp.Boje sie tego zabiegu strasznie a moja wyobraznia podstawia mi najrozniejsze scenariusze.Boje sie wielu rzeczy. M in skutkow ubocznych,pierwszej nocy po tym zabiegu.Jednym slowem panikuje.Dziewczyny czy wasze dzieci mialy w ten sposob plombowane zeby????Macie jakies doswiadczenia?Dajcie kopa,powiedzcie ze przesadzam i sprowadzcie na ziemie zanim sama nie zejde na zawal.Pozdrawiam

    Filip mial leczone zeby pod narkozą. za jednym razem 7 zalatali i jeden zatruty był.
    oj co ja przezylam przed zabiegiem.. kazdemu mowilam ze sie nie denerwuje..ale myslalm ze zejde na zawal na samo wspomnienie ze F i narkoza..
    to byla jego druga narkoza w zyciu. Ale trafilismy do super stomatologa, rozmawialam z anestezjologiem, wytlumaczył mi wszystko.. bylam przy usypianiu F, przy wybudzaniu.. i co? F obudzil sie jak z drzemki i wielce zdziwiony ze go leczenie zebow nie bolalo.( powiedzial ze widocznie nudno bylo bo on zasnął 😀 ). Balam sie skutkow ubocznych.. ale skutki uboczne mozna miec i po złym połknieciu tabletki.. czy po antybiotyku.. albo jak F po szcepionce. I wiedzialam ze on nie da sobie zaleczyc 8 zebow..
    Ja sie panicznie boje dentysty.. jak mu leczyli juz na zywo ostatniego ząbka ( wyjeli trucizne, oczysli i plomba ) to ja malo co nie zemdlalamz nerwow.. od tego zapachu gabinetu, w glowie mi sie zaczelo krecić z nerwow, rece jak dla starego czlowieka lataly itd.. lekarka malo co mnie nie zdzielila, bo ten moj strach na F sie przenosił i on zaczynal panikowac. Jak wyszlam na chwile to F siedzial grzecznie..

    Narazie wszystkie zeby ma zdrowe. Jak bedzie w przyszlosci, czy bedziemy andal pod narkozą leczyc czy na zywca niewiem.. Jesli F bnie bedzie tak sie bal jak ja to raczej na zywca..

    #4689915

    monikachorzow

    Zamieszczone przez Klucha
    gę :D. Wole chodzić co gina niż do stomatologa.

    zawsze to powtarzam :Hyhy::Hyhy::Hyhy:
    odkąd pamiętam wolałam przegląd podwozia niz zebów :Fiu fiu:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close