po ilu próbach badania?

Im dłużej to trwa, tym mocniej zastanawiam się, czy nie rozpocząć tych wszystkich badań.. hormony, itp.
Mój lekarz jest zdania, że jak przez rok się nie uda, to zaczniemy od…. zbadania nasienia, bo u mnie on problemu nie widzi. Sama już nie wiem. Ostatnio robiłam badania krwi – potrzebowałam przy zmianie pracy – i zdziwiłam się. Krótko mówiąc były złe. Gorsze niż po 2 operacjach na początku 2008 roku. Lekarz medycyny pracy zasugerował, żebym się wybrała do internisty, ale jeszcze nie zdążyłam.
A Wy, dziewczyny, kiedy zaczełyście wnikać, co się dzieje? Po ilu nieudanych próbach? U nas leci 7 cykl i tak sobie myślę, że jeszcze ze 2 wytrzymam, ale dłużej nie wiem, czy jest sens..

67 odpowiedzi na pytanie: po ilu próbach badania?

moni-ka2009-01-02 20:55:22

my mamy za soba pierwsze nieudane starania
i nie sadzilam ze dostane takiego dola
ja postanowilam nie czekac
skoro robilam testy owu i kochalismy sie we wlasciwe dni i nic nie wyszlo to jest duze prawdopodobienstwo ze cos jest nie tak, a ze nie chce marnowac czasu zrobilam badania tarczycy
i okazalo sie ze mam lekka niedoczynnosc tarczycy, mam TSH w gornej granicy normy ok 4 a do zajscia w ciaze najlepsze jest ok 1 – 1,5
na dodatek wysokie TSH moze powodowac wzrost prolaktyny i niskie LH i FSH
wiecc polecialam zrobic dzisiaj te hormonki ale beda na poniedzialek
jak odbiore pojde do gina i zobaczymy co powie
zdaje sobie sprawe ze nie nalezy panikowac, ale po co marnowac czas, nic przeciez nie trace badajac hormony
a moze cos zyskam :Hmmm…:

minka2009-01-02 21:18:33

Zamieszczone przez moni_ka:
zdaje sobie sprawe ze nie nalezy panikowac, ale po co marnowac czas, nic przeciez nie trace badajac hormony
a moze cos zyskam :Hmmm…:

No właśnie też powoli się oswajam z taką myślą. Były testy owu i intensywne przytulanki we właściwe dni i nic. Wiem, że w wieku 31 lat płodność nie ta sama, co u 25 latki, ale może wystarczyłoby jakieś drobne leczenie, żeby sobie pomóc?

olusia2009-01-02 21:19:03

Ja kończę piąty cykl starań, na 22 stycznia umówiłam się na wizytę u gina. Poproszę o jakieś wskazówki jakie badania powinnam wykonac. Nie mam zamiaru czekac do września, bo wtedy minął by rok.

zuza852009-01-02 21:25:31

Zamieszczone przez Minka:Im dłużej to trwa, tym mocniej zastanawiam się, czy nie rozpocząć tych wszystkich badań.. hormony, itp.
Mój lekarz jest zdania, że jak przez rok się nie uda, to zaczniemy od…. zbadania nasienia, bo u mnie on problemu nie widzi. Sama już nie wiem. Ostatnio robiłam badania krwi – potrzebowałam przy zmianie pracy – i zdziwiłam się. Krótko mówiąc były złe. Gorsze niż po 2 operacjach na początku 2008 roku. Lekarz medycyny pracy zasugerował, żebym się wybrała do internisty, ale jeszcze nie zdążyłam.
A Wy, dziewczyny, kiedy zaczełyście wnikać, co się dzieje? Po ilu nieudanych próbach? U nas leci 7 cykl i tak sobie myślę, że jeszcze ze 2 wytrzymam, ale dłużej nie wiem, czy jest sens..

U nas był teraz 5 cykl starań ale nie udało się, myślałam że jak w pierwszą ciążę zaszłam szybko to z drugą będzie tak samo. Ciągle zastanawiam się “Co tu może być nie tak?” W sumie też słyszałam ze po roku regularnych staranek lekarz powinien zlecić bardziej dokładniejsze badanka . Ale ja nie chce robić żadnych badań bo boje się że może nie będę już mogła mieć dzieci ,albo że mąż jest bez płodny itp – wiem że to chore taka już jestem. Badanka ma w normie i gin mówi że nie ma powodu do obaw. A w tym cyklu to nic nie wyliczam liczę na strzał w 10 :Wow!: Zobaczymy może styczeń będzie łaskawszy
Pozdrawiam i Powodzonka :Kciuki:

paszulka2009-01-02 21:57:05

:Hmmm…:… na bazie moich doświadczeń i wiedzy… emocji i potrzeby wiedzy… zrobiłabym na Twoim miejscu wszystkie badania hormonalne… skoro już o tym myślisz i Cię to męczy to i tak to zrobisz niebawem… ale np za 2-3 cykle… a to już mała różnica… więc co stoi na przeszkodzie, aby zrobić teraz…;)

PS. Rozróżniam staraczki przed i po trzydziestce… tym po radzę zawsze zrobić badania po pół roku a nie po roku…. albo i wcześniej…

marika282009-01-02 21:59:45

My też staramy się już kilka miesięcy i nic.
Mam problem z prolaktyną, biore bromergon. Ostatnie badanie norma, ale badana w I cyklu. Wydaję mi się, że mogę mieć problem z owulacją. Moje postanowienia noworoczne to badania hormonów, monitoring cyklu i wizyta u innego lekarza. Zmiana lekarza czasem dobrze robi. Moja obecna gin bardzo optymistycznie mnie nastawiła, że taka prolaktyna to nic takiego poważnego i spokojnie mam się starać o dziecko i napewno mi się uda. Obserwowałam śluz, mierzyłam temperaturę, robiłam testy owulacyjne i nic. Po kilku miesiącach przyszło wielkie rozczarowanie. Teraz już przestałam się łudzić. Z forum i innych stron w internecie wyczytałam, że wysoka prolaktyna to jednak nie błachostka i może zakłucać owulację. Mam zamiar działać i nie tracić czasu. Mam nadzieję, że w końcu się uda.

paszulka2009-01-02 22:00:10

Zamieszczone przez zuza85:Ale ja nie chce robić żadnych badań bo boje się że może nie będę już mogła mieć dzieci ,albo że mąż jest bez płodny itp – wiem że to chore taka już jestem.
A jeśli to fakt…. to co starania do samej menopauzy?! Niepłodność się leczy… szkoda obudzić się z ręką w nocniku!!
A starania bardzo pozbawiają radości…. ja tam wolałabym się dowiedzieć, bo roku czy dwóch, że się nie da…. przeżyłabym to bardzo, ale pozbierałabym się i żyłabym dalej… inaczej… a starania przez 10-15 lat i ciągła nadzieja i oczekiwanie….to nie dla mnie…

Chyba trzeba z Tobą porządek zrobić! 😉

paszulka2009-01-02 22:02:50

Zamieszczone przez marika28:My też staramy się już kilka miesięcy i nic.
Mam problem z prolaktyną, biore bromergon. Ostatnie badanie norma, ale badana w I cyklu. Wydaję mi się, że mogę mieć problem z owulacją. Moje postanowienia noworoczne to badania hormonów, monitoring cyklu i wizyta u innego lekarza. Zmiana lekarza czasem dobrze robi. Moja obecna gin bardzo optymistycznie mnie nastawiła, że taka prolaktyna to nic takiego poważnego i spokojnie mam się starać o dziecko i napewno mi się uda. Obserwowałam śluz, mierzyłam temperaturę, robiłam testy owulacyjne i nic. Po kilku miesiącach przyszło wielkie rozczarowanie. Teraz już przestałam się łudzić. Z forum i innych stron w internecie wyczytałam, że wysoka prolaktyna to jednak nie błachostka i może zakłucać owulację. Mam zamiar działać i nie tracić czasu. Mam nadzieję, że w końcu się uda.

Jeśli wysoka prolaktyna nie zakłóca owulacji to ostatnio odchodzi się od brania jej pod uwagę podobno. Dopiero bardzo wysokie jej wyniki są leczone, ale one często są związane z guzami na tarczycy itp… to się leczy i potem starać można się dalej.
Masz owulkę?

marika282009-01-02 22:22:06

Miałam bardzo wysoki poziom prolaktyny 1592, 934 kiedy norma wynosi 40-530. Ostatnie badanie wynik 312. Ale zanim w końcu trafiłam na gin, która kazała mi ją zbadać upłynęło 2 lata. Wcześniejsza gin uznała, że moje plamienia przed miesiączką są przyczyną nieodpowiedniego progesteronu. Zrobiłam badanie, wyszło w normie a dała mi Luteinę. Rozlegulowała mi tym cykl. Potem tabletki anty i dopiero bromergon. Przez jakiś czas było nawet ok, bo plamienia zdarzały mi się dwa, jeden dzień przed, ale teraz teraz znów 4 dni, i co miesiąc gorzej. Z moich obserwacji wynika, ze owulację mam. Ale czytałam, ze te plamienia mogą mieć związek z problemów z owulacją, uwalnianiem się jajeczka. Ale to są informacje z forum i nie wiem czy prawdziwe. Dlatego musze się więcej dowiedzieć.

zuza852009-01-02 22:22:25

Zamieszczone przez paszula:A jeśli to fakt…. to co starania do samej menopauzy?! Niepłodność się leczy… szkoda obudzić się z ręką w nocniku!!
A starania bardzo pozbawiają radości…. ja tam wolałabym się dowiedzieć, bo roku czy dwóch, że się nie da…. przeżyłabym to bardzo, ale pozbierałabym się i żyłabym dalej… inaczej… a starania przez 10-15 lat i ciągła nadzieja i oczekiwanie….to nie dla mnie…

Chyba trzeba z Tobą porządek zrobić! 😉

Wiesz strach robi swoje ale na pewno jak minie rok od satranek i nie zaskocze to wtedy raczej na to pójdę i poszukamy przyczynki ale nie chcę na razie o tym myśleć. Jeszcze troszkę poczekam
Pozdrowionka

minka2009-01-02 22:58:32

Zamieszczone przez paszula::
PS. Rozróżniam staraczki przed i po trzydziestce… tym po radzę zawsze zrobić badania po pół roku a nie po roku…. albo i wcześniej…

Kiedyś miałam plan, żeby o drugie postarać się tuż przed 40-tką… ehh, jakie my czasem głupie pomysły miewamy…….

minka2009-01-02 23:05:57

Zamieszczone przez marika28:Miałam bardzo wysoki poziom prolaktyny 1592, 934 kiedy norma wynosi 40-530. Ostatnie badanie wynik 312. Ale zanim w końcu trafiłam na gin, która kazała mi ją zbadać upłynęło 2 lata. Wcześniejsza gin uznała, że moje plamienia przed miesiączką są przyczyną nieodpowiedniego progesteronu. Zrobiłam badanie, wyszło w normie a dała mi Luteinę. Rozlegulowała mi tym cykl. Potem tabletki anty i dopiero bromergon. Przez jakiś czas było nawet ok, bo plamienia zdarzały mi się dwa, jeden dzień przed, ale teraz teraz znów 4 dni, i co miesiąc gorzej. Z moich obserwacji wynika, ze owulację mam. Ale czytałam, ze te plamienia mogą mieć związek z problemów z owulacją, uwalnianiem się jajeczka. Ale to są informacje z forum i nie wiem czy prawdziwe. Dlatego musze się więcej dowiedzieć.

Mój gin (a mam do niego dużo zaufania, jest super) twierdzi, że plamienia 2 dni przed to zwykle nic strasznego. Trzeba brać tylko pod uwagę, że okres do owu liczy się dopiero od rozpoczęcia właściwego krwawienia. Ja mam plamienia od operacji na szyjce macicy, więc chyba nie ma to związku z hormonami. Może takie coś miewa różne przyczyny?

moni-ka2009-01-03 11:26:11

minka czytalam ze masz malo i male krwinki
ja mam ten sam problem, do tego moja hemoglobina to 9,8
niby taka moja uroda
ale od pewnej pani ktora zajmuje sie medycyna niekonwencjonalna dostalam przepis na poprawe krwi
troche sceptycznie do tego podeszlam, ale jakie bylo moje zaskoczenie jak po 2 tygodniach zrobilam badanie i hemoglobina wzrosla do 10,6
przepis jest prosty i malo pracochlonny
a wyniki super, i to w sposob naturalny
jest to tzw zakwas buraczany (swietnie robi tez na watrobe i wzmocnienie odpornosci)
skladniki: 4 surowe buraki, 4 zabki czosnku, 4 kromki chleba razowego, 2 l wody mineralnej
do glinianego albo szklanego pojemnika (np jak do kiszenia ogorkow) na dno kladziesz kromki chleba, na nie pokrojone w plastry buraki i cale zabki czosnku i zalewasz to pomalutku woda mineralna, przykrywasz gaza i odstawiasz na 7 dni w chlodne miejsce, ale nie balkon ani lodowka
po 7 dniach odceszasz i codziennie rano, na czczo wypijasz 1/2 szklanki
jesli nie smakuje bo za mocne mozna dolac wody mineralnej
ja sobie dodawalam pieprz i ziola i wypijalam caly kubek, nawet mi smakowalo
i wyniki sie poprawily wiec poleam

minka2009-01-03 12:10:10

Monika, dzięki!
Ja też mam niby taką urodę (moja mama i Oliwka też mają wyniki na granicy normy zawsze), ale zawsze tylko tabletki i wątróbkę do jedzenia mi lekarze przepisywali namiętnie:-).
Na pewno zrobię sobie taki specyfik, nie zaszkodzi:-).

julcia22009-01-03 12:56:15

ja zaluje, ze dopiero po roku zaczelam sie badac

zmarnowany czas

paszulka2009-01-03 17:06:50

Zamieszczone przez marika28:Miałam bardzo wysoki poziom prolaktyny 1592, 934 kiedy norma wynosi 40-530. Ostatnie badanie wynik 312. Ale zanim w końcu trafiłam na gin, która kazała mi ją zbadać upłynęło 2 lata. Wcześniejsza gin uznała, że moje plamienia przed miesiączką są przyczyną nieodpowiedniego progesteronu. Zrobiłam badanie, wyszło w normie a dała mi Luteinę. Rozlegulowała mi tym cykl. Potem tabletki anty i dopiero bromergon. Przez jakiś czas było nawet ok, bo plamienia zdarzały mi się dwa, jeden dzień przed, ale teraz teraz znów 4 dni, i co miesiąc gorzej. Z moich obserwacji wynika, ze owulację mam. Ale czytałam, ze te plamienia mogą mieć związek z problemów z owulacją, uwalnianiem się jajeczka. Ale to są informacje z forum i nie wiem czy prawdziwe. Dlatego musze się więcej dowiedzieć.

Ja plamiłam właśnie na bromergonie. Jak odstawiłam plamienia ustały, ale ja miałam prl w porządku, jedynie ta po obciążeniu skakała ponad normę… banalne razy 18-20.
Luteina nie powinna nic rozregulować… ona nawet nie wstrzymuje miesiączki… ale jak widać każdy organizm jest inny. Dobrze trafić na takiego gina, który nie ma klapek na oczach i nie traktuje wszystkich szablonowo… ale zanim sie takiego znajdzie to często dużo wody w Wiśle upłynie…. ech…

paszulka2009-01-03 17:08:02

Zamieszczone przez zuza85:Wiesz strach robi swoje ale na pewno jak minie rok od satranek i nie zaskocze to wtedy raczej na to pójdę i poszukamy przyczynki ale nie chcę na razie o tym myśleć. Jeszcze troszkę poczekam
Pozdrowionka

Już ja tego przypilnuję 😉

paszulka2009-01-03 17:10:16

Zamieszczone przez Minka:Kiedyś miałam plan, żeby o drugie postarać się tuż przed 40-tką… ehh, jakie my czasem głupie pomysły miewamy…….

ech…. no…. wtedy to sobie można wpaść 😉 jeśli to w ogóle możliwe…. a jeśli coś jest nie tak to dobrze wiedzieć to wcześniej, żeby dać szansę się wyleczyć!!

paszulka2009-01-03 17:12:06

Zamieszczone przez Jumo:ja zaluje, ze dopiero po roku zaczelam sie badac

zmarnowany czas

Dokładnie…. ja za późno też zaczęłam za drugim razem… też mam za sobą zmarnowany rok i zmarnowane emocje… teraz nadgoniłam ivf, ale też nie wiadomo czy coś z tego wyjdzie…. finał będzie taki, że przynajmniej będę wiedziała na czym stoję… jak się nie da to się nie da i już!!

paszulka2009-01-03 17:16:54

Zamieszczone przez moni_ka:minka czytalam ze masz malo i male krwinki
ja mam ten sam problem, do tego moja hemoglobina to 9,8
niby taka moja uroda
ale od pewnej pani ktora zajmuje sie medycyna niekonwencjonalna dostalam przepis na poprawe krwi
troche sceptycznie do tego podeszlam, ale jakie bylo moje zaskoczenie jak po 2 tygodniach zrobilam badanie i hemoglobina wzrosla do 10,6
przepis jest prosty i malo pracochlonny
a wyniki super, i to w sposob naturalny
jest to tzw zakwas buraczany (swietnie robi tez na watrobe i wzmocnienie odpornosci)
skladniki: 4 surowe buraki, 4 zabki czosnku, 4 kromki chleba razowego, 2 l wody mineralnej
do glinianego albo szklanego pojemnika (np jak do kiszenia ogorkow) na dno kladziesz kromki chleba, na nie pokrojone w plastry buraki i cale zabki czosnku i zalewasz to pomalutku woda mineralna, przykrywasz gaza i odstawiasz na 7 dni w chlodne miejsce, ale nie balkon ani lodowka
po 7 dniach odceszasz i codziennie rano, na czczo wypijasz 1/2 szklanki
jesli nie smakuje bo za mocne mozna dolac wody mineralnej
ja sobie dodawalam pieprz i ziola i wypijalam caly kubek, nawet mi smakowalo
i wyniki sie poprawily wiec poleam

dobrze aby gliniany garnek był wcześniej wyparzony, aby postępowała jedynie fermentacja z zakwasu chlebowego a nie pleśń przypadkowa. Mój zakwas robię w temperaturze pokojowej do 10 dni… jest wtedy bradziej wytrawny.
Chlebek czasem dobrze położyć na wierzch i wyjąć po 2 dniach, bo zakwas i tak sam się dalej zrobi. Jeśli ktoś nie lubi na zimno to po dodaniu bulionu, wywaru z grzybów i uszek…. powstaje moja ulubiona zupa wigilijna…. uwaga nie zagotowywać, bo traci wartości odżywcze i smakowe!! 😉

marika282009-01-03 19:07:11

Dzięki paszula i Minka,
znów się zamartwiałam tymi plamieniami. One się pojawiły po leczeniu nadżerki. Z początku właśnie z tym ich kojarzyłam i nie panikowałam. Ale gin stwierdziła, że progesteron. A obecna gin kazała mi się tym nie przejmować jeśli plamienie i miesiączka razem trawają 7 dni i spokojnie działać.
Nie zaszkodzi jednak jak zrobie znów badania prolaktyny i progesteronu.
Pewnie myślicie, że niecierpliwa panikara, ale ja już poprostu nie chcę tracić czasu bo latka lecą, w rodzinie już wszyscy mają lub będą mieć dzieci a u nas ciągle nic.

paszulka2009-01-03 19:25:05

Ja uważam, że jak już badać się i leczyć pod kątem niepłodności to u lekarza z taką specjalizacją albo w klinice leczenia niepłodności. Naprawdę różnice w wiedzy u lekarzy są … więc jak się badać to i interpretować w wyniki u właściwego specjalisty.
Progesteron w drugiej fazie powie Ci tylko czy była najprawdopodobniej owulka. Jeśli będzie niski to nie koniecznie wykaże niedomogę lutealną a właśnie brak owu w tym akurat cyklu. PRL zbadaj, ale i w tym samym cyklu zbadaj w 3-5 dc FSH, LH, estradiol i zrób też hormony tarczycy. Możesz w sumie też zrobić estradiol w okolicy 10-12 dc (przed owu).. jego poziom pokaże nam czy pęcherzyki wzrastają i coś się tam dzieje.
Miałaś robiony monitoring itp? Trzy takie cykle pod rząd wiele wyjaśniają.
No i możemy wymyślać więcej…. a i bromergon zamieniłabym na coś nowszego, bo to świństwo…

moni-ka2009-01-03 19:48:26

Zamieszczone przez paszula:Ja uważam, że jak już badać się i leczyć pod kątem niepłodności to u lekarza z taką specjalizacją albo w klinice leczenia niepłodności. Naprawdę różnice w wiedzy u lekarzy są … więc jak się badać to i interpretować w wyniki u właściwego specjalisty.
Progesteron w drugiej fazie powie Ci tylko czy była najprawdopodobniej owulka. Jeśli będzie niski to nie koniecznie wykaże niedomogę lutealną a właśnie brak owu w tym akurat cyklu. PRL zbadaj, ale i w tym samym cyklu zbadaj w 3-5 dc FSH, LH, estradiol i zrób też hormony tarczycy. Możesz w sumie też zrobić estradiol w okolicy 10-12 dc (przed owu).. jego poziom pokaże nam czy pęcherzyki wzrastają i coś się tam dzieje.
Miałaś robiony monitoring itp? Trzy takie cykle pod rząd wiele wyjaśniają.
No i możemy wymyślać więcej…. a i bromergon zamieniłabym na coś nowszego, bo to świństwo…

paszula jak odbiore w poniedzialek wyniki to zamiast do lekarza z nimi leciec napisze do ciebie, to mi szybko diagnoze postawisz :Kciuki:
to niestety smutne, ale zgadzam sie ze wielu ginow niewiele wie na temat nieplodnosci i poszukiwania jej przyczyn, dla nich jestesmy pacjentkami jednymi z wielu i niejednokrotnie traktuja nas jak przewrazliwione i nadgorliwe

minka2009-01-03 20:15:29

Właśnie, to jest problem, że lekarze nie wszyscy mają taką samą wiedzę. No ale może położnik nie musi mieć takiego rozeznania jak endokrynolog w kwestii płodności? Mi by się wydawało, że tak, ale w końcu hr-owiec i księgowa mogą być ekonomistami a znać się na zupełnie różnych kwestiach?

paszulka2009-01-03 23:06:47

Zamieszczone przez moni_ka:paszula jak odbiore w poniedzialek wyniki to zamiast do lekarza z nimi leciec napisze do ciebie, to mi szybko diagnoze postawisz :Kciuki:
to niestety smutne, ale zgadzam sie ze wielu ginow niewiele wie na temat nieplodnosci i poszukiwania jej przyczyn, dla nich jestesmy pacjentkami jednymi z wielu i niejednokrotnie traktuja nas jak przewrazliwione i nadgorliwe

Diagnozy może nie, ale zinterpretować mogę jak najbardziej!! 🙂 Choć może i diagnozę… 🙂 :Hmmm…:
Tak swoją drogą…. ja zrobiłam sobie chyba więkoszość badań, które można zrobić z krwi (nie robiłam genetycznych, bo jest Basia i jej istnienie raczej takowe wady wyklucza a i jeszcze 35 lat nie mam) i ciągle czekałam i liczyłam na jakiś zły wynik…niestety wszystko było w porządku. Piszę niestety, bo gdyby coś było nie tak to by się to wyleczyło a potem byłabym znowu mamą… a tak… wszystko jest w porządku… podejrzenie niedrożności… albo kiepskich rzęsek w jajowodach…. co może pomóc… in vitro….też nie pomogło… mam ostatnią szansę… a potem mogę liczyć na to, że blokada psychiczna faktycznie istnieje, jestem zdrowa i drożna… i jak się poddam to się uda….
Życzę Wam szybkiej ciąży albo jednego banalnego złego wyniku, który szybko się wyleczy i będziecie mamami….

wypiłam trochę winka….;) stąd takie refleksje dzisiejszej … nocy…. idę małża pomęczyć 😉 bo po co ma się marnować 😉

paszulka2009-01-03 23:09:58

Zamieszczone przez Minka:Właśnie, to jest problem, że lekarze nie wszyscy mają taką samą wiedzę. No ale może położnik nie musi mieć takiego rozeznania jak endokrynolog w kwestii płodności? Mi by się wydawało, że tak, ale w końcu hr-owiec i księgowa mogą być ekonomistami a znać się na zupełnie różnych kwestiach?

No właśnie… na pierwszy rzut oka tak… i pewnie wiedzę ogólną mają z danej dziedziny… no i na laiku robią wrażenie mimo to, ale jak się człowiek zagłębi w temat to widzi, że jednak to nie to.
Ja tak się tu wymądrzam, bo wymądrzanie mam w naturze, ciągle mnie boli to co się stało a w naturze również mam to, aby nie kisić pewnych kwestii tylko przekazać je dalej, bo może ktoś skorzysta i mu to pomoże….

przypominam o winku 😀

magma2009-01-05 08:17:46

[QUOTE=paszula;1811130]
Luteina nie powinna nic rozregulować… ona nawet nie wstrzymuje miesiączki… ale jak widać każdy organizm jest inny. [QUOTE]

Ja własnie coraz bardziej się do tego skłaniam, że luteina może rozregulowac. W listopadzie po raz pierwszy w życiu zaczełam brac luteiną dopochwową i własnie od tamtej pory krwawię z szyjki macicy. A i plamienia mam na tydzień przed @, ale to już są brązowe. W następnym cyklu gin dała mi luteiną doustną i znowu to samo. Jak wczesniej brałam duphaston było ok. Więc wogóle na karcie mi zaznaczyła, że luteiny nie mogę brać. Wściekła jestem, bo być może ona własnie rozjuszyła mi moją nadżerkę. Nigdy wcześniej nie krwawiłam z szyjki.Teraz stosuję ten wstrętny albothyl i ze starań nici w tym cyklu.

dorotka12009-01-05 09:35:46

Zamieszczone przez Minka:Im dłużej to trwa, tym mocniej zastanawiam się, czy nie rozpocząć tych wszystkich badań.. hormony, itp.
Mój lekarz jest zdania, że jak przez rok się nie uda, to zaczniemy od…. zbadania nasienia, bo u mnie on problemu nie widzi. Sama już nie wiem. Ostatnio robiłam badania krwi – potrzebowałam przy zmianie pracy – i zdziwiłam się. Krótko mówiąc były złe. Gorsze niż po 2 operacjach na początku 2008 roku. Lekarz medycyny pracy zasugerował, żebym się wybrała do internisty, ale jeszcze nie zdążyłam.
A Wy, dziewczyny, kiedy zaczełyście wnikać, co się dzieje? Po ilu nieudanych próbach? U nas leci 7 cykl i tak sobie myślę, że jeszcze ze 2 wytrzymam, ale dłużej nie wiem, czy jest sens..

moj lekarz jest z tej samej szkoly
i tez twierdzi ze badanie nasienie po roku staran jako pierwsze idzie
czytalam gdzies ze statysycznie ma to duze uzasadnienie bo najwiekszy odsetek par majacych problemy z plodnoscia to pary ktore maja problemy z nasieniem
a kobieta jako ta ktora i tak chodzi do ginekologa daje sie zapedzic czesto w te wszystkie badania i psycha siada a wtedy juz wszystko siada
internista oczywisice w towim przypadku konieczny
ale zla morfologia nie musi byc przyczyna problemu z plodnoscia

dorotka12009-01-05 09:37:07

Zamieszczone przez Minka:No właśnie też powoli się oswajam z taką myślą. Były testy owu i intensywne przytulanki we właściwe dni i nic. Wiem, że w wieku 31 lat płodność nie ta sama, co u 25 latki, ale może wystarczyłoby jakieś drobne leczenie, żeby sobie pomóc?
dopoki robiolam testy owu itp tak bylam zamotana w kierunku zajscia ze nic to nie dawalo

dopiero jak dalm sobie spokoj i zmienilam prace zeby o tym nie msylec tylko skupic sie na czyms innym to… wpadlam ;D

minka2009-01-05 12:19:28

Zamieszczone przez dorotka1:dopoki robiolam testy owu itp tak bylam zamotana w kierunku zajscia ze nic to nie dawalo

dopiero jak dalm sobie spokoj i zmienilam prace zeby o tym nie msylec tylko skupic sie na czyms innym to… wpadlam ;D

Dzięki Dorotka.
Mi już przeszło ciśnienie. Daję sobie na spokojnie czas na jeszcze ze 2 – 3 próby, a w międzyczasie zajmę się swoimi wynikami (bo przecież nie tylko pod kątem dzidziusia). Jak się w tym czasie nie uda – mąż się pójdzie przebadać, już z nim gadałam. Potem zobaczymy.

Ja tylko nie mogę sobie wybaczyć, że poprzednio byłam tak zaaferowana nową pracą, że objawy ciążowe wzięłam za grypę i zakatowałam fasolkę masą leków p/przeziębieniu:-(((.

moni-ka2009-01-05 14:18:35

Zamieszczone przez paszula:Diagnozy może nie, ale zinterpretować mogę jak najbardziej!! 🙂 Choć może i diagnozę… 🙂 :Hmmm…:

mam juz te wyniki
robione w 4 dc
LH 3,62
FSH 7,17
PRL 13,39
testosteron 0,32
dodam ze mam lekka niedoczynnosc tarczycy – diagnoza wlasna – TSH w gornej granicy normy a FT4 w dolnej

za wiele nie wyczytalam jeszcze, ale juz widac ze ze stosunku LH/FSH wychodzi 0,5 a nie 1
to moze wskazywac na niewydolnosc cialka zoltego i fazy lutealnej
ale co to oznacza …….??
co dalej ……

marika282009-01-05 15:27:24

Luteina nie powinna nic rozregulować… ona nawet nie wstrzymuje miesiączki… ale jak widać każdy organizm jest inny. [QUOTE]

Magma
Ja własnie coraz bardziej się do tego skłaniam, że luteina może rozregulowac. W listopadzie po raz pierwszy w życiu zaczełam brac luteiną dopochwową i własnie od tamtej pory krwawię z szyjki macicy. A i plamienia mam na tydzień przed @, ale to już są brązowe. W następnym cyklu gin dała mi luteiną doustną i znowu to samo. Jak wczesniej brałam duphaston było ok. Więc wogóle na karcie mi zaznaczyła, że luteiny nie mogę brać. Wściekła jestem, bo być może ona własnie rozjuszyła mi moją nadżerkę. Nigdy wcześniej nie krwawiłam z szyjki.Teraz stosuję ten wstrętny albothyl i ze starań nici w tym cyklu.[/QUOTE]

Magma no właśnie ja miałam dokładnie tak samo jak Ty z tym krwawieniem z szyjki i całą resztą. Po miesiącu stosowania Luteiny zaczęły się problemy, brałam dwa miesiące i sama zrezygnowałam i zmieniłam ginekologa.Miałam do niej żal po co mi dała tą Luteinę (progesteron 7 dni po owulacji 19,6 w normie).Nowy gin przepisał mi właśnie ten wstrętny albothyl i tabletki anty. Pomogło mi to bardzo. Plamienia miałam 1 góra dwa dni przed, ale teraz znów zwiększyło mi się do 4 dni. Kiedyś takich plamień nie miałam.

paszulka2009-01-05 15:27:31

Zamieszczone przez moni_ka:mam juz te wyniki
robione w 4 dc
LH 3,62
FSH 7,17
PRL 13,39
testosteron 0,32
dodam ze mam lekka niedoczynnosc tarczycy – diagnoza wlasna – TSH w gornej granicy normy a FT4 w dolnej

za wiele nie wyczytalam jeszcze, ale juz widac ze ze stosunku LH/FSH wychodzi 0,5 a nie 1
to moze wskazywac na niewydolnosc cialka zoltego i fazy lutealnej
ale co to oznacza …….??
co dalej ……

Wszystko jest pięknie. Drobna stymulacja na pewno by pomogła. Jeśli Twoje pęcherzyki rosną dobrze to wystarczy je pęknąć pregnylem albo ovitrelem gdy test owu wykaże II krechy. Jeśli nie rosną to clo od 5 dc i pregnyl połączone z monitoringiem. A w drugiej fazie luteina albo duphaston. Powodzenia…
Oczywiście to powinien zalecić lekarz!! 🙂

moni-ka2009-01-05 15:50:46

Zamieszczone przez paszula:Wszystko jest pięknie. Drobna stymulacja na pewno by pomogła. Jeśli Twoje pęcherzyki rosną dobrze to wystarczy je pęknąć pregnylem albo ovitrelem gdy test owu wykaże II krechy. Jeśli nie rosną to clo od 5 dc i pregnyl połączone z monitoringiem. A w drugiej fazie luteina albo duphaston. Powodzenia…
Oczywiście to powinien zalecić lekarz!! 🙂

rany, nic nie zrozumialam
ale nieuk jestem
mamy za soba 1 nieudany cykl staran, drugi przed nami
chce isc na monitoring, dzisiaj mam 8 dc
jutro dobry dzien na wizyte u gina?

ja doczytalam ze powinnam zbadac jeszcze progesteron zeby wiedziec czy ta niewydolnosc cialka zoltego jest

musze sie podszkolic z pregnylu, clo, luteiny …etc :Hmmm…:
dzieki paszula

paszulka2009-01-05 16:10:15

clo – clostilbegyt – sprawia, że pęcherzyki rosną
pregnyl i ovitrel – to zastrzyk z HCG uaktywniający albo wspomagający owulację czy raczej pękanie pęcherzyka
luteina i duphaston to progesteron, który bierze się w II fazie cyklu, po stwierdzonej owulacji, aby progesteron był wysoki i pomógł się zagnieździć zarodkowi.

Z tym progesteronem z II fazie cyklu to nie do końca tak. Jeśli nie ma owulacji a u Ciebie przy niskim LH może to się zdarzyć to nie będzie też progesteronu w II fazie. Najpierw trzeba ustalić czy jest owu (monitoring Ci pomoże) tzn czy pęcherzyki rosną i pękają a dopiero potem diagnozować niedomogę lutealną.

moni-ka2009-01-05 16:51:28

Zamieszczone przez paszula:clo – clostilbegyt – sprawia, że pęcherzyki rosną
pregnyl i ovitrel – to zastrzyk z HCG uaktywniający albo wspomagający owulację czy raczej pękanie pęcherzyka
luteina i duphaston to progesteron, który bierze się w II fazie cyklu, po stwierdzonej owulacji, aby progesteron był wysoki i pomógł się zagnieździć zarodkowi.

Z tym progesteronem z II fazie cyklu to nie do końca tak. Jeśli nie ma owulacji a u Ciebie przy niskim LH może to się zdarzyć to nie będzie też progesteronu w II fazie. Najpierw trzeba ustalić czy jest owu (monitoring Ci pomoże) tzn czy pęcherzyki rosną i pękają a dopiero potem diagnozować niedomogę lutealną.

od ktorego dnia cyklu prowadzi sie monitoring??
ja mam dzisiaj 8 dc, jutro moge leciec do gina bedzie 9 dc, mam nadzieje ze nie za pozno

co do owulacji
przez 3 ostatnie cykle robilam testy owu i zawsze byly II krechy, czy testy moga sie mylic? ??

paszulka2009-01-05 19:22:08

Zamieszczone przez moni_ka:od ktorego dnia cyklu prowadzi sie monitoring??
ja mam dzisiaj 8 dc, jutro moge leciec do gina bedzie 9 dc, mam nadzieje ze nie za pozno

co do owulacji
przez 3 ostatnie cykle robilam testy owu i zawsze byly II krechy, czy testy moga sie mylic? ??

Z tego co widzę masz cykle 31 dniowe. 9dc będzie ok na pierwsze USG a na podstawie tego co zobaczy lekarz powie Ci co i jak i kiedy następne.

Jeśli testy owu wychodziły to znaczy, ze pik LH był, ale nie jest powiedziane, że pęcherzyk pękał.

Monitoring wiele wyjaśni!! :Kciuki:

moni-ka2009-01-06 13:43:38

Zamieszczone przez paszula:Z tego co widzę masz cykle 31 dniowe. 9dc będzie ok na pierwsze USG a na podstawie tego co zobaczy lekarz powie Ci co i jak i kiedy następne.

Jeśli testy owu wychodziły to znaczy, ze pik LH był, ale nie jest powiedziane, że pęcherzyk pękał.

Monitoring wiele wyjaśni!! :Kciuki:

pół nocy siedzialam na necie
zwariowac idzie od tych wszystkich informacji
mam wrazenie jakbym sie szykowala na jakas wojne .. o dziecko
a ja myslalam ze to tak z milosci bedzie ….. ach idealistka ze mnie

zrobilam dzisiaj estradiol, troche sie jeszcze tej nocy doucze i do gina jutro ide
troche mnie te wszystkie badania, normy .. dołują
nie sadzilam ze to bedzie takie trudne

no to pomarudzialam sobie troche

paszula nie wiesz czy ta niedomoga lutealna moze miec jakis zwiazek z niedoczynnoscia tarczycy??

paszulka2009-01-06 14:06:30

Zamieszczone przez moni_ka:paszula nie wiesz czy ta niedomoga lutealna moze miec jakis zwiazek z niedoczynnoscia tarczycy??

Brak owulacji może mieć natomiast sama niedomoga lutealna jeśli owulacja jest chyba raczej nie powinna mieć związku z tarczycą. Nie znam się na tyle na samej tarczycy, bo mnie to nie dotyczy.

magma2009-01-06 14:37:21

Moja endo jak pytałam o plamienia przed @ to powiedziała, ze to nie ma związku z tarczycą. Ja jestem 5 m-c po jej usunięciu, przechodziłam starszny okres dopóki mi tsh nie unormowało, a miałam i 0,3 i coś ponad 8. Wczoraj odebrałam najświeższe wyniki i Tsh 1,01 a FT4 17. Żeby teraz tylko taki poziom utrzymać, a przyjmuję euthyrox 100.

Znasz odpowiedź na pytanie: po ilu próbach badania??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
szukam dystrybutora THERA TOGS ... PILNE
[b]jak w tytule, szukam polskiego dystrybutora kombinezonów THERA TOGS .... ... THERA TOGS to kombinezon rehabilitacyjny potrzebny małej Wiktorii Gabrieli która jest koleżanką mojej Zuzanny SPRAWA PILNA!!![/b]
Czytaj dalej
Karmienie
no to zaczynamy
i cycki powoli ida w odstawke. ale zanim przejda do historii, musze tymiankowi zaproponowac cos nowego. zupelnie juz nie pamietam jak to poszlo z marta, wiem tylko ze gladko i
Czytaj dalej