Po kolędzie ???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #36573

    magdawroc

    Biegiem z roboty…”MAmusiu, czy pójdziemy na sanki?” – „Nie, bo ksiądz przyjdzie i trzeba posprzątać mieszkanie, żeby było ładnie”…porządki, obiad w biegu…17.30…za chwilę przyjdzie…ile w kopertę?…czy nie obrazi się za 20zł?…ale przecież sami nie mamy wiele…tyle długów…18…syn zasnął…18.30…tyle spóźnienia?co się dzieje?…19 – sasiadka:”u Was był?”-„nie było”…
    19.20 idzie…pokropił, przeprosił z pokrętnym tłumaczeniem, narysował dziecku „6” w zeszycie i poszedł. Zajęło mu to 3 minuty!!!
    Wkurzyłam się!!!Co o tym myślicie?!

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

    #477368

    chmurka

    Re: Po kolędzie ???

    ja nigdy nie lubiałam jak Ksiądz chodził po kolędzie, tata mój pyta ile w tym roku dać , chciał 50 zł… a jaa powiedziałam że 20 zł a reszta na ssmsmy dla dzeic

    CHMURKA I KLAUDIA 13.09



    #477369

    paula26

    Re: Po kolędzie ???

    ja jestem ciekawa jak to u nas w tym roku będzie. dziecko nieślubne, oczywiście wciąż nie ochrzczone… moja mama okropnie się tym stresuje już od kilku dni, a kolęda coraz bliżej… oj bedzie jazda… :))))

    Paula i półroczny Borysek 🙂

    #477370

    gosia

    Re: Po kolędzie ???

    W sumie w Boga wierzę i to nie podlega wątpliwości, ale co do księży mam zastrzeżenia. Nikt chyba nie przepada za kolędą, no ale… U nas jest tak że wszystko notują nawet kto ile dał (nigdy nie dałam więcej niż 20 złotych) i kogo nie było. Gdy zmarł mój znajomy, nie chcieli mu mszy odprawić, bo… nigdy nie był na kolędzie.

    Gosia i Artek

    #477371

    lea

    Re: Po kolędzie ???

    Ja czekalam 5 godzin, w koncu przszedl inny ksiadz z pytaniem, czy juz byl proboszcz (wiedzialam, ze ma byc proboszcz, ale on siedzi u kazdego po 30 minut, dlatego pod koniec drugi robi za niego, bo on wszystkich nie zdazy). Koleda trwala krotko, ale zdazylismy pogadac o istotnych sprawach , a gdybym chciala dluzej, na pewno by mi nie uciekl 😉 Fakt, ze cala niedziela, ostatni wolny dzien po swietach – uplynela na czekaniu „pod krawatem” do 18 – tej, ale jestem zadowolona i bylo milo.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #477372

    kata

    Re: Po kolędzie ???

    witam, wpadłam sobie do Was z oczekujących i ujrzałam ten wątek, jestem świeżo po przeżyciach związanych z wizytą, napatoczył nam się niestety proboszcz, któy jest bardzo przyjemną osóbką. Jako że 3 miesiące temu przeprowadziłam się od rodzicó przez korytarz do mieszkania po sąsiadach, więc wytłumaczyłam mu to, od samego początku minka proboszcza była wkurzona i wściekła, zapytał czy nie mamy ślubu (a te obrączki to niby skąd???), mąż jest Kolumbijczykiem i nie bardzo rozumiał (może to i lepiej), w końcu zapytał czy do kościoła chodzimy na co odrzekłam że czasem, więc dostaliśmy naukę że proboszcz jako znawca nauk psychologii socjologii i pedagogiki małżeństwa obwieścił nam że oby się mylił ale nasze małżeństwo nie przetrwa jak nie będziemy chodzić do kościoła i modlić się, bo nie obronimy się przed złem. Zagrzmiał nam tak, w międzyczasie wypytał o wszystko, łącznie z datą i miejscem ślubu i ile płacimy za wynajem, i wkurzony wyszedł. Dodam tylko co może wyniknąć stąd, że w sprawach religi jestem ignorantką, natomiast mąż jest religijny, ale nie w sensie biegania do kościołą co niedzielę. Nie daliśmy mu żadnej koperty bo nie mamy. Wkurzył nas okropnie, grr. Dobrze że nie powiedział nic o moim brzuszku, któy widać wyraźnie, echhh, te wizyty duszpasterskie…

    pozdrowionka

    Kasia + Czerwcątko – niespodzianka 13.06.04



    #477373

    anies

    Re: Po kolędzie ???

    i dlatego nie przyjmuje księdza

    nie lubie ich i już

    Anies i Wojtuś (23.07.2003)

    #477374

    Anonim

    Re: Po kolędzie ???

    u nas „kolędę” co roku zastępuje „zbiórka kopert”
    niestety, teraz tak to wygląda… ksiądz wpada, odbębni modlitwę, pokropi mieszkanie i w nogi !

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

    #477375

    o-d

    Re: Po kolędzie ???

    u nas podobnie… ale i tak wyrobił się ten ksiądz przed 20-tą 🙂 a koleżanka czekała do 22giej chyba…
    wszedł, pomodlił się, zapytał Stasia o jakieś duperele i poszedł…
    dziwnie tak jakoś i w ogóle…
    czy księża nie zdają sobie sprawy co ludzie o tym myślą?? i im to nie przeszkadza? nie chcą tego zmienić??

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #477376

    magdawroc

    Re: Po kolędzie ???

    No właśnie – wrr!!!
    Tym razem u nas spokojnie i na luzie, ale…
    Gdzieś już się zwierzałam jak mi kazał się kiedyś ksiądz wyprowadzić do rodziców. A było po cywilnym a przed kościelnym:-(

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)



    #477377

    magdawroc

    Re: Po kolędzie ???

    O kasie już było w wątku Lei…
    Też miałam stresa, ale po tym szybkim rozegraniu sytuacji zero wyrzutów a wręcz stwierdziłam,że 2o zł to za dużo nawet.

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

    #477378

    magdawroc

    Re: Po kolędzie ???

    Współczuję szczerze…może przyjedziecie do nas…

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)



    #477379

    karolka

    Re: Po kolędzie ???

    To my jesteśmy szczęśliwymi ludźmi. Lubimy wizyty Proboszcza. Zawsze usiądzie, trochę pogada. W zeszłym roku było fajnie. Wyszłam gdzies z domu, za jakiś czas dzwoni do mnie mój mąż: „Wróć przed 21, bo ksiądz przyjdzie. Zadzwonił i zapowiedział swoją wizyte.”

    Uważam, że jest OK. Chociaż do samego Proboszca można mieć wiele zastrzeżeń i dużo ludzi na niego „gada”, bo ma zupełnie inną polityke niż poprzedni proboszcz. A poprzedni miał kółko swoich fanek – staruszek. Zresztą mojej rodzinie też się naraził – jak zmarł dziadek i moja ciotka poszła do niego po jakiś świstek potrzebny do pogrzebu to coś bąknął, że w domu był alkohol, itd. Moja ciotka się wkurzyła. Babcia do tej pory nie moze mu wybaczyć. A wzięło sie to pewnie stąd, że w sąsiednim bloku mieszkał człowiek o tym samym nazwisku i rzeczywiście było to jakies szemrane towarzystwo. Pewnie mu się pomyliło. No ale rzeczywiście zachował sie brzydko, bo nawet nie przeprosił. A może w tym roku mu to wypomnę? A co mi tam;-) Ale na razie się nie zapowiadał…

    Karolka i Izabelka 01.08.03

    #477380

    ellenka25

    Re: Po kolędzie ???

    zdecydowanie wolę takie wizyty, kiedy przychodzi proboszcz, z nim sie najlepiej gada albo jakiś młody czytaj swiezy ksiadz
    pamietam jak byłam mała, a mieszkałam na wsi, to taka kolęda to dopiero była wizyta! ech…
    ogólnie na wsi jest jakos inaczej -ludzie się znają i ksiadz nie odklepuje tak wizyt, tak mi sie wydaje teraz kiedy od kilku lat jestem miastowa

    pozdrawiam

    Ola z Natalią- 2czerwca2003

    #477381

    halusia

    Re: Po kolędzie ???

    My też już po kolędzie, a nawet po dwóch:-) Chcieliśmy poprosić księdza, żeby przyszedł do nas jako pierwszych, ze względu na Pawełka, bo o 18 kąpanie i usypianie. Mąż złapał go i poprosił, tylko, że okazało się, że ten akurat nie ma naszej klatki schodowej, ale przyszedł i bardzo się cieszyliśmy. Przed 18 słychać głosy na piętrze, pukają ministranci:”czy przyjmują państwo księdza po kolędzie?” My na siebie spojrzeliśmy i stwierdziliśmy, że tak. Przyszedł proboszcz – nieźle się uśmiał i dał nam cukierki!!! 🙂 W nagrodę za przyjęcie go do naszego domu. Było miło i Pawcio tez się bardzo podobało. A co do pieniędzy… u nas księża nie zawsze biorą, bo często orientują się, że ludziom brakuje i to mi się podoba w mojej parafii.
    Jeju, ale mi saga wyszła;-)
    Pozdrawiamy

    halusia i Pawełek ur.10 maja 2003 r.(TO JUŻ 8 MIESIĘCY !!!)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close