Po kryzysie – poradźcie jeszcze

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #35115

    lea

    Dziewczyny, kryzys mamy chyba za sobą
    wczoraj wypił 40 ml herbatki miętowo – rumiankowej i 200 ml Gastrolitu (byłam w szoku, zadna substancja do picia nigdy mu tak nie smakowała! martwiłam się, jak ma to mu pomóc, skoro on nic nie lubi pić… a tu… no super :-))

    i zjadł wieczorem troszkę kaszki kukurydzianej na wodzie, jednak musiałam dodać ciut, ciut mleka (płaską łyżeczkę) bo inaczej wypluwał
    zasnął w normalnej dla siebie porze, tzn. ok. północy i spał tak, jak zwykle (pobudka ok. 5 – tej, i do mnie do łózka, dałąm mu też coś pić choć w nocy tego nie już nie robie)

    Moje pytania: co radzicie dać mu jeśc dzisiaj?
    Gastrolit już zrobiłam, zaraz mu podam
    na śniadanie chyba kaszka na wodzie z małą ilością mleka
    deserek chyba wcale (jedliśmy w południe)

    a obiad? mam różne zupki… np. wczoraj robiłam jarzynową z małą ilością mięska – można?
    w międzyczasie postaram się iść do lekarza, i tak planowaliśmy tę wizytę, tylko że u nas pada a nie wiem czy moja mama zdąrzy wyrwać się z pracy
    a może ugotować mu na obiad ryzu z mała ilością jabłuszka? mnie się to wydaje bezpieczne, ale może doradzicie (on to lubi bardzo)

    Wczoraj wymiotował zupką jarzynową z dodatkiem żółtka (z tego samego źródła co zawsze), potem jeszcze jadł chrupki (własnie jakies inne niz zwykle 🙁
    wymioty 2 godziny po obiedzie, bez ostrzeżenia, był w swietnym nastroju
    Jak długo po ew. zaszkodzeniu zupki by zwymiotował? To dla mnie ważne bo teraz się waham czy nie wywalić wszystkiego, co mu ugotowałam :-(((((

    I dziewczyny – ogromne dzięki… bo było wczoraj bardzo źle i bardzo mi pomogłyscie, szczególnie dziękuję osobom, które poleciły mi Gastrolit, oraz kochanej duszyczce, która do mnie zadzwoniła
    wielkie buziaki dla Was! i trzymajcie kciuki by dziś było lepiej

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #460021

    Anonim

    u nas tez po kryzysie:(

    Kochana, wydaje mi się , że nie powinnas podawać mu na razie nic mlecznego, nic surowego i też żadnych soków i owoców, bo one powodują jakieś tam kwasy w żołądku

    Najbezpieczniej bedzie podac mu kleik ryżowy na „dzien dobry”. Poczekaj, zobacz jak przyjmie posiłek i próbój dalej.
    Aha – daj mu mniejszą porcje niż zwykle – nie obciązaj od razu żołądka pełną porcją posiłku…
    Jak zje ładnie dwa małe „bezpieczne” posiłki, to spróbuj na mleczku coś podac…
    Mysle, ze dziś typowy obiad możesz mu podac na „obiado – kolacje” pod warunkiem , ze wszystko bedzie ok.
    Na razie niech zje ten kleik ryżowy… A może sama mu zrób kleik – rozgotuj ryż i minimalnie dodaj glukoz dla smaku – może mu bedzie lepiej smakować:)
    Jabłuszka mu na razie nie dawaj…

    Przesyłam Wam całusy i życzę zdrówka…
    (nie straszcie mnie już tak nigdy więcej, bo chyba zdechnę…)

    aha, mam za soba nieprzespaną noc (no, ze 3 godz w sumie pospałam) – Filip płakał, marudził, odkopywał sie (zajączek do spania został na działce:(…) – już w nocy wiedzieliśmy , ze katar jest na mur, no i jest – teraz zasnąl…
    aha, bolał go brzuszek… dziś rano uwalił wielki „kopiec kreta”…
    Tak to się nasze chłopaki, droga Pimpko, solidaryzują w terroryzowaniu nas – niczym Saddam i Bin Laden

    Bruni i Filipek’04.2003



    #460022

    lea

    Re: u nas tez po kryzysie:(

    a skąd Ty wiesz, że on sie bawi w Osamę? Lubi przewracac wieze z klocków 🙁

    a co myslisz o gotowanej marchwiance?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #460023

    bergman

    Re: Po kryzysie – poradźcie jeszcze

    nie było mnie przez weekend a tu takie rzeczy straszne się dzieją
    bardzo się cieszę ze jest już lepiej i mocno trzymam kciuki za szybki powrót do formy Matiego

    pozdrawiam serdecznie
    Iza, mama Liwii (ur. 10.02.2003)

    #460024

    Anonim

    Re: u nas tez po kryzysie:(

    jestem daleka od podawania mu warzyw i owoców, nawet gotowanych – jak już bardzo czujesz , ze musisz, to spróbuj wieczorem….
    Pamietam jak Filip w szpitalu po tych wymiotach był karmiony – najpierw to w ogóle kroplówa, zeby odciązyć żoładek,a potem dostał najpierw 15 ml mleka (wtedy był malutki i jadł tylko mleczko), po godzinie 30 ml itd:) ale nie wszystko na raz:)
    Trzymaj sie – bedzie ok – tylko dzisiejszy dzień wytrzymaj,a w Wigilie juz bedziecie jeść pierogi hahaha:)

    Bruni i Filipek’04.2003

    #460025

    Anonim

    Re: u nas tez po kryzysie:(

    o! wiesz co jeszcze możesz mu dac — kisielek , ale własnej roboty!!! Na deser jak znalazł – ja gdzieśmiałam przepis, ale nie licz na mnie, bo on był w jakiejs gazecie a mam ich cały stos i nie mam czasy poszukać przy moim Potworze!!

    Bruni i Filipek’04.2003



    #460026

    o-d

    Re: Po kryzysie – poradźcie jeszcze

    No to uff uff 🙂
    A dzisiaj jeszcze przegłódź troszkę Matiego… kleik ryżowy, ewentualnie z gotowaną marchewką (jabłko na razie odstaw raczej – chyba, że pieczone). I dopiero wieczorem coś konkretniejszego – jeśli przez cały dzień nie będzie „zwrotów”. Ale mniejsze ilości. Trzeba stopniowo obciążać żoładek…

    Przy problemach żołądkowych można też podawać banana – bo lekko strawny, ale to też najwcześniej po południu bym dała. Na razie kleik – zwłaszcza, żę Mati lubi…

    Myślę, że to raczej chrupki….

    I sama przy okazji się dowiedziałam o tym Gastrolicie…. to jest dla takich maluchów?? Jakiś specjalny?

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #460027

    lea

    Re: Po kryzysie – poradźcie jeszcze

    Dałam kleik na samej wodzie i o dziwo zjadl 🙂
    gastrolit jest dla wszystkich, w dawkowaniu ma opis dawki dla niemowląt wiec mozna dac spokojnie

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #460028

    teo

    Re: Po kryzysie – poradźcie jeszcze

    ja dawałam kubkowi gastrolit jak miał 5 miesięcy – bo było lato i zaczął mdleć z odwodnienia……
    ma on wszystkie elektrolity……w smaku jest wstrętny dla mnie – też kiedyś przy zatruciu ze zwrotami różnymi drogami:-( go piłam – ale cóż dzieciom smakuje…….

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #460029

    teo

    Re: Po kryzysie – poradźcie jeszcze

    dziewczyny dobrze ci radzą….bez warzyw i owoców…..kleik i kaszka wystarczą…..co do zupy to ja bym nie dawała, chrupki bym wyrzuciła….:-(
    pozdrawiam i cieszę się że juz ok:-)

    ILONA I KUBEK(21.02.02)



    #460030

    kas

    Re: Po kryzysie – poradźcie jeszcze

    To miałaś ciężkie chwile, mam nadzieję, że juz zaraz zarazs wszystko będzie dobrze.
    Polecam oczywiście kleik, Może olej zupki i inne jak przez pare dni poje sam kleik to nic mu się nie stanie, a to chyba najbezpieczniejsze jedzenie.
    POzdrawiam Ciebie i Mateuszka

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #460031

    martag

    Re: Po kryzysie – poradźcie jeszcze

    Ojjeeeej dopiero dzis zajrzalam na forum:( Biedny Mateuszek:((( Nacierpial sie troche biedaczek:(( Ja niestety nie pomoge Ci za bardzo, bo sama nie wiem jak sie postepuje w takich przypadkach, ale ciesze sie, ze kryzys macie juz za soba i Mateuszek znowu nabiera sil. Mysle, ze powinnas mu dzis zastosowac diete, ale to tylko takie moje myslenie, niepoparte zadnym konkretnym doswiadczeniem.

    Pozdrawiam
    Marta i Gabrysia (27.03.2003)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close