po laparoskopii

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #93004

    nerinka

    Cześć Dziewczyny!

    Jestem już po zabiegu laparo ale dopiero dziś czuję się na tyle dobrze że mogę posiedzieć przy kompie. Zabieg odbył się poniedziałek a we wtorek już wypisano mnie do domu. Także leżę, wypoczywam i kuruję się jak mogę. Najgorsze jednak było to że ciężko mi było robić co niektóre rzeczy jak np. siedzieć, czy tylko choćby czytać co tam naskrobałyście na Forum. Dopiero dziś odwiedziłam stronę i zaraz pewnie zmykam co by nie przedobrzyć i nie przeforsować się. Strasznie się za Wami stęskniłam…

    O samej laparoskopii mogę napisać że nie było strasznie. Natomiast jej wyniki wiele wyjaśniają i dają mi pełniejszy obraz mojego problemu z zajściem w ciążę. Wyszło że mam początki endometriozy której nie mogli usunąć bo umiejscowiła się za blisko przewodów moczowych i gdyby chcieli ją wyciąć to przy okazji uszkodzili by moczowody. Narazie to tylko zalążki i miejmy nadzieje że się nie przeniesie dalej. Jajowody mam drożne, ponakłuwali mi jajniki i ściągnęli pogrubioną z nich otoczkę. Poza tym usunęli mi również przestarzałą torbiel. To chyba tyle, albo aż tyle!

    Narazie odstawiam wszelkie leki no poza Bromergonem i Folikiem i mam poprostu działać i czekać na cud…

    Ja sama chyba jestem zadowona że zdecydowałam się na zabieg. Dowiedziałam sie więcej o problemie, zdiagnozowano co można. Tylko martwi mnie jednak ta endometriza. Bo jak teraz nie zajdę w ciążę to co dalej? Przecież to cholerstwo utrudnia zaciążanie!
    Dziewczyny czy moje szanse teraz są większe? Co ja jeszcze mogę robić?
    Poradzcie coś na udręczoną pytaniami duszę.

    pozdrawiam

    ps. Bambamku nie trzeba się było golić całkiem do laparo. Ja nie zdążyłam zrobić tego sama w domu i całe szczęście bo w szpitalu podgolili mi tylko troszkę z samej góry. Jakbym się wydepilowała na „bobaska” to dopiero byłaby sensacja wśród oglądających 😉

    #1796340

    kaja26

    Nerinko wierzę że laparo pomoże w ciągu kilku miesięcy i pod Twoim sercem zamieszka lokator:) jajniczki pogonione do pracy, jajowody drożne i to najważniejsze a co potem to potem, narazie kibicuje za owocne przytulanka!:)



    #1796341

    gablysia

    masz dużo większą szansę teraz na ciąże. W ciągu kilku pierwszych miesięcy największą.

    Ja jestem przykładem, ze nawet przy endometriozie w otrzewnej i między mięśniami macicy, można być mamą. Przeszłam kurację diphereliną, półroczną… zaleczyło to moją endo, że nawet jej przy cięciu cesarskim widac nie było, co jest wielkim sukcesem.
    Może u ciebie obejdzie sie bez kuracji endometriozy, bo nie dokonała spustoszeń, i nie umiejscowiła się tam, gdzie mogłaby robić spustoszenia.
    ALe głowa do góry, wierzę ze będzie dobrze.

    #1796342

    syranka

    Nerinko, jestem przekonana, że teraz jesteś o wiele bliżej w drodze do swojego dziecka! Endometrioza nie jest u Ciebie zaawansowana więc Twoje szanse są bardzo duże!

    Będę mocno trzymała kciuki, żebyś jak najszybciej zrobiła nam taką radość jak Samanta i dołaczyła do zeschizowanych ciężarówek 🙂

    #1796343

    zabulijka

    Nerinko, fajnie, że już po, i że wiesz, na czym stoisz 🙂

    do pół roku szanse sa duże na ciążę – tylko się tym przypadkiem dodatkowo nie stresuj, że to musi być już 😉 – znam ogromną ilość takich przypadków (i to osobiście)

    na wszelki wypadek wiruskuję już teraz 🙂

    #1796344

    nerinka

    Wiem że szanase rosną po laparo ale czy mimo tych ognisk cholernej endometriozy?

    Niech mnie ktoś zawirusuje konkretnie, no!!!! Zabulijko? Reszta ciężarówek? Czekam na wirusy…

    😉



    #1796345

    gablysia

    Ano mimo, bo w endo ważne jest gdzie sie umiejscowiła. Sama endo nie jest groźna, dużo osób ją ma…. ale to co powoduje, niedrożne jajowody, torbiele czekoladowe, czy jak u mnie oblepiła całą macicę z zewnątrz.
    Endometriozę możesz mieć nawet w… mózgu, czy w płucach o czym nigdy się nie dowiesz, a bez problemów zajdziesz w ciążę.
    Masz największe szanse, bo skauteryzowali ci jajniki i one po tym zabiegu będą jak nowe….. 🙂

    #1796346

    ginginek

    Nerina Z tego co piszą dziewczyny to z pewnością już niedługo będziesz sama mogła zawirusowywać starające 😀
    Czego z całego serca Ci życzę!

    #1796347

    ewami

    Nerinko, jest mnóstwo dziewczyn z endometriozą i dzieciakami. Tobie też się uda. Zwłaszcza że po laparo szanse się zwiększają.
    I na życzenie podkarmiam ************************************************

    #1796348

    nerinka

    Gablysiu u mnie ta endometrioza jest a raczej niewielkie jej ogniska umieściły się gdzieś przy przewodach moczowych. Czy to jest problem?

    Ja zwyczajnie szukam wobec Was wsparcia, dlatego tak wypytuję. Potrzebuję czasem zapewnienia że mimo dolegliwości zachodzi sie w ciążę, tak jak teraz przy endo. Wiem, że są dziewczyny co z nią wygrały i mają dzieci. Tylko kiedy tak długo się czeka na swoje szczęście to czasem traci sie już wiarę w jej spełnienie…
    jak ja bym chciała żebyście wszystkie miały rację!



    #1796349

    gablysia

    Zamieszczone przez Nerina
    Gablysiu u mnie ta endometrioza jest a raczej niewielkie jej ogniska umieściły się gdzieś przy przewodach moczowych. Czy to jest problem?

    Właśnie to jest miejsce, gdzie nie powinna stawiac problemów. A poza tym nieliczne ogniska sa niegroźne.

    Zamieszczone przez Nerina
    Tylko kiedy tak długo się czeka na swoje szczęście to czasem traci sie już wiarę w jej spełnienie…

    NIE WOLNO TRACIĆ WIARY!!!!!

    #1796350

    nerinka

    Może i nie wolno tracić wiary ale jak tak długo się czeka i czeka… różne myśli do głowy przychodzą. Dzięki za wszelkie info o tym cholerstwie. Kto jak kto ale Ty to niezła kopalnia wiedzy jesteś!!! Czasem jak coś piszesz fachowym słownictwem to jakbym Ciebie nie rozumiała ;-)))



    #1796351

    gablysia

    Aleś mi teraz powiedziała Nerinko :)))
    Przepraszam….
    Matko, ani ja jakaś uczona, ani normalnie fachowiec, a tu mi normalnie fachowe słownictwo zarzucacie, rany boskie.
    Bo w kompleksy wpadne…
    Buziaki.

    #1796352

    nerinka

    Zamieszczone przez Gablysia

    Matko, ani ja jakaś uczona, ani normalnie fachowiec, a tu mi normalnie fachowe słownictwo zarzucacie, rany boskie.
    Bo w kompleksy wpadne…

    he he he a nie jesteś? ooo a jak mi napisałaś że mi jajniki „skauteryzowali” to się cholerka domyślałam tylko co to znaczy.
    Niby człowiek taki mądry i oczytany, a jednak…

    cmok cmok

    #1796353

    nerinka

    ból jajników

    Dziewczyny mam pytanie bo nie wiem co sie dzieje ale strasznie od wczoraj bolą mnie jajniki. Nie wiem czym to jest spowodowane. Może za mało wypoczywałam? Poradzcie coś bo nie wiem czy dzwonić do lekarki. Ból da sie wytrzymać tylko czasem jak mnie tak dźgnie to jakby ktoś nożem mnie dziubnął ( takie mam wrażenie ). Czy to jest normalne? To trwa krótko więc może to jest normalne po laparoskopii. Sama nie wiem co myśleć. Może @ sie zbliża wcześniej i bedzie mega straszny! Doradźcie mi, proszę…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close