po pierwszej @, wizyta u gin – co myśleć

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #46767

    aagata32

    Witajcie
    Jestem już po wizycue u gin i mam wrażenie że nie dowieddziałam sie niczego poza tym, że kilkudniowe plamienie do przedwczoraj to była miesiączka.

    Gin przekonywał mnie, że przed zrostami po poronieniu chroni antybiotyk, który brałam przez 5 dni po poronieniu.
    Wiec nie potrzeba robic badania na zrosty – co o tym sądzicie?

    Kariotypu nie trzeba jeszcze rodzic bo to pierwsze poronienie-nie ważne, że mam 32 lata a mąż 34 i jest to pierwsza ciąża.

    Dostałam badania na tarczycę i prolaktynę – podobnie jak moja porzednia gin (na to dałam silne argumenty bo w mojej rodzinie są z tym problemy)

    Kazał łykać mi i mężowi witaminki

    Poradził abym brała tabletki antykoncepcyjne (mercilon który dobrze tolerowałam przed ciążą)….. i tu mam wątpliwości…..
    (znam jedną koleżankę, która tez poroniła i brała mercilon – może to zbieg okoliczności – pomimo, że trochę odczekałyśmy z ciążą)

    I poza tym ze rozmawiał bardzo kulturalnie, w wielkim wyczuciem (dało sie poznać że to dobry psycholog) nic nie dowiedziałam się od niego nowego.

    Zastanawiam się czy nie za dużo czytam na tym forum i bocianowym też, może jestem już faktycznie przewrażliwiona…. może faktycznie nie robic wszyskich badań…. W końcu jest małe prawdopodobieństwo że spotka mnie to kolejny raz…. sama nie wiem….
    brać ten mercilon?
    szukac lekarza który da mi więcej badań?

    co o tym sądzicie?

    Edited by aagata32 on 2004/05/26 00:10.

    #605802

    Anonim

    Re: po pierwszej @, wizyta u gin – co myśleć

    chyba masz wątpliwości?
    zawsze warto iść na konsultację do drugiego lekarza jeżeli takie się pojawiają

    pozdrawiam i powodzenia



    #605803

    jola72

    Re: po pierwszej @, wizyta u gin – co myśleć

    Cześć!!
    Mój lekarz powiedział mi, że może mi zlecić badania ale na razie nie widzi takiej potrzeby. Też mam 32 lata i była to moja pierwsza ciąża. Myślę, że to racjonalne rozwiązanie.Moja koleżanka po poronieniu zrobiła serię badań, które nic nie wykazały, trwało to prawie rok, a potem urodziła zdrowego synka. Mam brać dalej kwas foliowy i unikać syntetycznej wit. A i D ( a właśnie laryngolog mi je przepisał). No i znowu możemy spróbować po 3 miesiączce.Nie przepisał mi tabletek antykoncepcyjnych ale zalecił ostrożność;) Właśnie wykorzystuję sytuację i leczę swoje gardło i zatoki.
    Pozdrawiam serdecznie

    Jola

    #605804

    lidus

    Re: po pierwszej @, wizyta u gin – co myśleć

    O zasrtzyku na zrosty czytałam w poście na edziecku. Tam na niepłodności jest użytkownik o nicku rafał i podobno jest lekarzem, nie zaszkodzi zapytać. Jak dla mnie to jakieś herezje z tymi zastrzykami. Ja bym jednak sprawdziła te zrosty, u mnie zakończyło się to ciąża pozamaciczną.
    Kariotyp w tym wieku bym zbadała. Co do badań to prolaktyna, progesteron, estradiol, do tego toksoplazmoza, cytomegalia, chlamydia, mąz nasionka na bakterie. Pozostałe badania z listy bym sobie darowała, ale tych bym nie odpuściła. A lekarza może warto naciskać na skierowanie, chociaz na niektore nie trzeba i bez pytania możesz zrobić

    Lidek mama Maćka ur.08/06/2001
    aniołek IX 1996
    aniołek XI 1997

    #605805

    lidus

    Re: po pierwszej @, wizyta u gin – co myśleć

    O zastrzyku na zrosty czytałam w poście na edziecku. Tam na niepłodności jest użytkownik o nicku rafał i podobno jest lekarzem, nie zaszkodzi zapytać. Ja antybiotyk brałam i miała zrosty. Ja bym jednak sprawdziła te zrosty, u mnie zakończyło się to ciąża pozamaciczną.
    Kariotyp w tym wieku bym zbadała. Co do badań to prolaktyna, progesteron, estradiol, do tego toksoplazmoza, cytomegalia, chlamydia, mąz nasionka na bakterie. Pozostałe badania z listy bym sobie darowała, ale tych bym nie odpuściła. A lekarza może warto naciskać na skierowanie, chociaz na niektore nie trzeba i bez pytania możesz zrobić

    Lidek mama Maćka ur.08/06/2001
    aniołek IX 1996
    aniołek XI 1997

    #605806

    nuska

    Re: po pierwszej @, wizyta u gin – co myśleć

    Hej.
    Co ja o tym myślę? Żałuję, że nie zrobiłam wcześniej badań i że nie znalazłam wcześniej dobrego specjalisty! Mi, lekarze po pierwszym i drugim poronieniu powiedzieli to samo co Tobie, dokładnie! Moim zdaniem powinnaś zrobić badania podstawowe, te o których pisała Lidus i znaleźć dobrego specjalistę. Decyzja należy do Ciebie. Pozdrawiam i życzę dobrych wyników :o)

    NUŚKA



    #605807

    aagata32

    Re: po pierwszej @, wizyta u gin – co myśleć

    Dzieki,
    Bardzo mi pomogłyście poukładać myśli po ostatniej wyzycie u gin.
    Będę się starała skorzystać z informacji od Was. Tylko umówienie sie na wizyte do dobrego specjalisty jest trudne. Dzisiaj udało mi sie umówic do dwóch (jeden taki którego chwali moja mama a drugi to ten najlepszy w moim mieście … Niezbyt dobre jest to, że w tym czasie przewiduje @ i … chyba poczekam z przekładaniem wyzyty, bo tak naprawde to ta @ po poronieniu była u mnie jedna z nielicznych która sie pojawiła dokładnie po 28 dniach ,,,
    Teraz bede starała sie zorientowac które badania robi sie na podstawie skierowania a na które nie potrzeba i gdzie je robić?

    Wcześniej jeszcze napisze do Rafała

    Pozdrawiam i zyczę Wam wszyskiego dobrego…

    Agata

    #605808

    aagata32

    po drugiej j @, wizyta u gin – co myśleć

    Witam
    Jestem juz po kolejnych wizytach u lekarzy. W sumie było ich 4.

    Zastanawiam się czy dać sobie spokój i przeczekać? Mam już dosyc skakania z fotela na fotel i ciągle
    byc traktowana jako typowy przypadek, namolna pacjenka, która wyszukuje sobie rózne rzeczy … (wg lekarza to jedno poronienie pierwszej ciąży to jest normalna rzecz i wcale nie znaczy że trzeba cos badać, wiek 32 lata to młody
    wiek dla matki-i z tego powodu nie trzeba nic robić)Tarczycy i prolaktyny nie darowałam bo mam przypadki w rodzinie i udało mi sie wywalczyc badania u pierwszego lekarza do którego poszłam. Zdecyduje sie na posiew. Wykupie Duphaston – dostałam receptę i mam brac jak tylko wyjdzie mi pozytywny test ciążowy.

    Jeden z ginów obiecał mi tokso na kase chorych wiec do niego pójde we wrześniu tak jak zlecił. różyczke mam z głowy. Powtórze hormony ale dopiero pod koniec lipca bo na ten czas mam skierowanie na test MCP i zrobie sobie na własny koszt jeszcze raz tsh i ft4 – tak jak zasugerowano mi na forum(bo podobno wyniki są dziwne i wymagają powtózenia).

    Biorę folik i z mężem witaminki … Na Mercilon sie nie zdecydowałam- pomimo zaleceń lekarza. (jakos ciągle mam wrażenie ze przyczynił sie do nieszczęścia pomimo, że w ciążę zaszłam dopiero po 4 -m*-cach od odstawienia tabletek).

    Na tym poprzestanę do końca roku, może sie uda.
    Tak sobie postanawiam … a ciągle mam plamienia 1-2 dniowe … i chyba trzeba sie udac do gina …. Dzisiaj przyjmowała ale jakoś sie nie zdobyłam na to …. mam dosyć, może faktycznie przesadzam.. W końcy żaden gint nie zareagowałna to że mówię o plamieniach … zaadzwonie w przyszły piątek do swojej gin.

    wyrzuciłam to z siebie

    wiem ze może wydać sie Wam dziwne że sie częściowo poddaję i tak szybko bo po 2 miesiącach walki, ale trudno juz trochę zrobiłam dla siebiie, moze bedzie dobrze – podobno nastawienie psychiczne jest tez ważne.

    Czekam do stycznia i zobaczę ….

    Pozdrawiam

    Agata

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close