po pierwszym poronieniu, pytanie

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #58823

    axyz

    Jestem na etapie przygotowań do drugiej ciąży po poronieniu, a dokładniej po obumarciu ciąży w X.2004. Bardzo się boję że ten koszmar znowu się powtórzy, ponieważ zrobiłam masę badań i przyczyna obumarcia ciąży nie została znaleziona. Lekarz zalecił przyjmować tylko Folik. Czy któraś z Was po pierwszym poronieniu, bez jakiegokolwiek leczenia zaszła w ciążę ponownie i urodziła zdrowego bobaska, a ciąża przebiegła bez komplikacji?
    Pozdtawiam

    Anka

    #751563

    lawinia

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    W czerwcu 2002 poroniłam w 10 tygodniu. Oczywiście przyczyna nieznana. Później miałam odczekać 3 miesiące i brać folik. Znowu zaczęliśmy się starać w grudniu. W styczniu byłam znowu w ciąży a w zasadzie liczyło się ją od dnia mojego niedoszłego porodu Coś w tym jest. Nikoś urodził się zdrowy bez komplikacji, chociaż malutki. Pozdrawiam.

    Lawinia i Nikoś (25.09.2003)

    Edited by Lawinia on 2004/12/19 23:24.



    #751564

    k8-77

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    a poziom progesteronu robilas? jesli tak i jest ok, to oczywiscie probuj. milego probowania trzymam kciuki.

    k8 i Adaś <img src=”http://foto.onet.pl/upload/20/1/_381479_n.jpg”> 30.04.04

    Edited by k8_77 on 2004/12/20 09:40.

    #751565

    axyz

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    Miło mi że znalazła się choć jedna osoba. Bardzo podniosłaś mnie na duchu, bardzo Ci za to dziękuję. Pozdrawiam

    Anka

    #751566

    axyz

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    Progesteronu nie robiłam, pytałam lekarza czy robić to zaleci zbadać tylko hormony tarczycy, powiedział że skoro byłam w ciąży to hormony płciowe są ok, wtedy gdy byłam w ciąży to cały czas brałam też duphaston 3 x 1, myślę więc że progesteronu nie brakowało.
    pozdrowionka

    Anka

    #751567

    ana7

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    Ja miałam martwą ciążę w XI.2003. Lekarze przekonali mnie, że tak się zdarza, że to przypadek. Zwłaszcza, że mam 2-letnią córeczkę. Nie robiłam żadnych badań, oprócz toxo i czystości-były o.k. W listopadzie tego roku znów zaszłam w ciążę, poroniłam 6.XII. Jutro idę do gina, nie odpuszczę, dopóki nie dojdę przyczyny.
    Trzymam za Ciebie kciuki…



    #751568

    axyz

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    Trzymaj kcuki za mnie, a ja będę trzymać za Ciebie, ja zrobiłam prawie wszystkie badania włącznie z p-ciałami kardiolipinowymi i przyczyny nie znalazłam i to mnie martwi, ale z drugiej strony pocieszam się że może ze mną wszystko ok, a powodem był ogromny stres jaki wówczas przeżywałam w pracy…
    Dużą pociechą dla mnie jest to, że tak jak Ty mam córeczkę, skończyła w sierpniu 4 latka i jest wspaniała. Pozdrawiam cieplutko.

    Anka

    #751569

    bajka

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    Ja po pierwszej wzorowej ciąży drugą poroniłam. Trzecią ciążę znów miałam bez komplikacji. Czwartą poroniłam, a efektem piątej jest mój najmłodszy synek. Jak widać nie zawsze jest jednoznaczna przyczyna poronienia. Czasem to nieszczęśliwy zbieg różnych okoliczności, czyli zwykły pech. Nie martw się na zapas, zwłaszcza, jeśli Twoje wyniki badań są w porządku. Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia.

    Bajka i

    #751570

    axyz

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    Bardzo dziękuję, że napisałaś, takie właśnie słowa pozwalają mi wierzyć w to, że wszystko będzie dobrze. Ja też planuję trójkę maluchów 🙂
    Pozdrawiam świątecznie

    pełna niepokoju i wielkiej nadziei

    Anka

    #751571

    1ania

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    Ja tez poronilam – miesiac temu. I rowniez pomimo badan przyczyn nie znalezniono. Lekarz radzi nam odczekac 3 miesiace i tylko zazywac caly czas witaminy dla kobiet w ciazy. Tez sie caly czas zastanawiam, jakie badania moge zrobic, co zrobic zeby uniknac powtorki wydarzen ostatnich tygodni. Zwlaszcza, ze wydawolo mi sie, ze juz przed zajsciem w ciaze zrobilam wszystko, co mozliwe dla dobra Maluszka – wczesniejsze badania, Folik, zdrowy tryb zycia… Tez podejrzewam, ze przyczyna poronienia mogl byc stres, tym sie pocieszam. Nasz Maluszek przestal sie dobrze rozwijac w 7 tygodniu. Wlasnie wtedy mialam duzo stresow i klopotow…Mam juz 3,5-letnia coreczke, pierwsza ciaza byla bez zadnych komplikacj
    A tak na pocieszenie:
    Rozmawialam z kilkoma kobietami, ktore kiedys spotkalo to co nas. I wiadomosci sa bardzo pomyslne.
    Dwie z moich kolezanek pomomo poronienia pierwszej ciazy maja juz po dwojce dzieci (bez zadnego leczenia). Moja kuzynka, ktora miala duze problemy z zajsciem w ciaze (zajela im to lacznie z leczeniem dobrych pare lat), poronila pierwsza ciaze a teraz ma dwoch chlopcow. Znajoma ma piatke dzieci – poronila czwarta ciaze. Trzeba byc dobrej mysli!!! Trzymam za Was kciuki!

    Ania



    #751572

    jolenka

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    witam cie Sloneczko! ja we wrzesniu staracilam dzieciatko i bardzo pragne zajsc ponownie ale tak jak i Ty czuje ogromny strach u mnie tez nie znaleziono przyczyny , bardzo cie prosze podaj mi liste badan jakich robilas bo ja nie dostalam skierowania na zadne zaczynam od srody wszystko na wlasna reke bardzo prosze o kontakt moj gg 2834016 pozdrawiam cieplutko UDA SIE NA PEWNO CZEGO Z CALEGO SRECA BARDZO CI ZYCZE I BEDE TRZYMAC BARDZO MOCNO KCIUKI -POZDRAWIAM -JOLENKA

    #751573

    qr-chuck

    Re: po pierwszym poronieniu, pytanie

    Ja też straciłam pierwszą ciążę w 10 tygodniu – zarodek rósł, ale za wolno, ja trochę plamiłam, później klasyczne poronienie…
    Właściwie to nie przygotowywałam się do drugiej ciąży – lekarz kazał mi czekać pół roku – wykorzystałam ten czas i zaszczepiłam się na żółtaczkę.
    Badań nie robiłam (jedynie toxo i różyczka (nie chorowałam), ale to jeszcze przed poronieniem), bo chyba bałam się, że coś wyjdzie… Jak już lekarz pozwolił to spanikowałam i czekałam jeszcze 3 miesiące. W końcu wyjechaliśmy na wakacje, stwierdziłam, że niech się dzieje co chce… Wróciliśmy we troje. Na początku brałam duphaston (profilaktycznie, nic się nie działo). Trochę problemów miałam w ostatnim trymestrze – miałam przedwczesna skurcze, trochę leżałam w szpitalu, brałam fenoterol, wydawało się, że będzie wcześniak, dziecko na USG wyglądało na malutkie, ja miałam bardzo mały brzuch… W 37 tyg. lekarka zdecydowała się odstawić mi fenoterol, miałam zaraz urodzić… Aśka urodziła się dokładnie w wyznaczonym dniu porodu, ważyła 3,25 kg – okazało się więc, że wszystkie te problemy z ostatniego trymestru nie były problemami…
    Mogę więc powiedzieć, że ciąża była zdrowa i bezproblemowa…
    Życzę Ci tego samego,
    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close