po porodowe refleksje wrześniówki

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #26520

    ciapa

    Na początku pozdrawiam wszystkie wrześniówki i pozostałe mamy (te przyszłe również) i gratuluje dzidziusiów. 18 września po cc przyszedł na świat mój największy skarb Mikołaj. Jest śliczny, zdrowiutki i bardzo grzeczny. Przeżyć z porodu nie mam za wiele, zresztą niewiele pamiętam bo sie tak strasznie bałam. Wszystko co chce napisać zabrzmi banalnie i na pewno słowa nie oddadzą tego co teraz czuję. Nie da sie opisać stanu gdy sie słyszy pierwszy krzyk dziecka, gdy sie go tuli w ramionach. Jestem największą szczęściarą na świecie że dane mi jest to odczuwać. Trzymajcie sie mocno dziewczyny, chociaż wiem że mi teraz jest to łatwo mówić a sama chodziłam zryczna przez ostatni miesiąc. Na tą chwile warto czekać całe życie

    Kaska i Mikołaj (11.09)

    #352694

    alka

    Re: po porodowe refleksje wrześniówki

    Heja!
    Gratulacje!!!!!! Super, że jesteście z malutkim już w domciu!
    Wiesz? też chciałabym to mieć już za sobą, choć jestem dopiero marcówką…
    Pozdrowienia,

    A+



    #352695

    erika26

    Re: po porodowe refleksje wrześniówki

    Serdeczne gratulacje dla mamusi !!!
    A poza tym jak sie miewasz po cesarce?
    Czy mozesz juz swobodnie chodzic?
    Jak twoje dolegliwosci bolowe?

    Erika26
    +Malenstwo -15 marzec

    #352696

    maggi

    Re: po porodowe refleksje wrześniówki

    twój post jeszcze raz utwierdził mnie w przekonanniu że wszystko da sie przeżyć (a już poród to na pewno) i niewarto się aż tak stresować (ja się nie denerwuję) bo nagroda będzie słodka!!, pozdrawiam, maggi i córcia 10.10.03

    MAGGI

    #352697

    kzaremba

    Re: po porodowe refleksje wrześniówki

    Dziękuję za piękne i pokrzepiające słowa. Jestem na miesiąc przed porodem i nie będę ukrywać, bardzo się boję…
    Wiem, że tez będe najszczęśliwsza na świecie tuląc maleństwo w ramionach i mam nadzieję, że szybciutko zapomne o bolach porodowych…..
    Gratuluję i trzymajcie sie…….

    Kasia i Sardynka (30.10.03)

    #352698

    koyaga

    Re: po porodowe refleksje wrześniówki

    Zgadzam się z tobą, że na tę chwilę warto czekać całe życie. Ja miałam poród zaliczany do tzw. trudnych. Rodziłam 15h ale urodziłam… prześliczną Martynkę – mój „pępek świata” Choć upierałam się, że już nigdy więcej… to dziś myślę o drugim dziecku… kiedyś, w przyszłości.
    Nic nie jest tak piękne jak pierwszy krzyk i pierwsze spojrzenie Twojego dziecka, upragnionego i wyczekiwanego dzieciątka.

    Pozdrawiamy,
    Aga i Martynka – 23.08.’03.

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close