po rozmowie z mężem

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #21595

    alutka

    no tak… naczytałam sie wczoraj na forum i zachcialo mi sie szczerej rozmowy z moim lubym.Dodam ,że jest wspanialym facetem , ale w kwestii dziecka to chyba jestesmy na innym poziomie potrzeb.
    Pojawily sie argumenty o pracy , o pieniazkach , o braku czasu i ewentualnej konieczności opiekunek / jakby to bylo najwazniejsze!!/ Tak mnie skołował ,że pod koniec czułam sie jak niesforne dziecko które wymyśilo sobie zabawke , a rozsądny rodzic stara sie mu ja wybic z glowy.
    Smutne bylo to ,że moje potrzeby byly gdzies na samym końcu za pracą , wygodą , pieniędzmi , wolnością…
    Pozostaje miec tylko nadzieje , że gdy mój mąż stwierdzi ,że to juz , natura nie zrobi nam numeru i nie powie: a figę.
    A może postawic go przed faktem dokonanym? jak myślicie?
    tylko gdzie wtedy miejsce na radość wspólnego planowania i oczekiwania?

    #296736

    rebeka

    Re: po rozmowie z mężem

    nie martw sie kochana:) u mnie tez tak ejst zawsze jakies obawy chociaz przeciez jakby kazdy mial patrzec na to ze nie plawi sie w luksusie to nikt nie mogl by sobie na dziecko pzwolic. Ja mam z facetem tak jak ty wiec po prostu sama sprawdzam swoje cialko i wiem kiedy mam owulacje, my tak kochamy sie bez zabezpieczenia, choc on nie chce dziecka. Ja mysle ze gdy bedziesz juz w ciazy on bedzie najszczesliwszym tata na swiecie:)

    Asia:) zwana Rebeka:)



    #296737

    nowinka

    Re: po rozmowie z mężem

    Rob dziecko bez gadania !!! Jesli to Twoje pierwsze, to musisz wiedziec, ze faceci bardzo zle to znosza. Jak twierdzi moj, inni sie tylko lepiej kontroluja :))) Mezczyzna ( tak twierdzi moj) zakochuje sie w dziecku, kiedy to dopiero zaczyna mowic. Przeszlam to na wlasnej skorze wiec wiem 🙂 Teraz ja chce drugie i ten moj tez chce. Ale blednie na mysl, ze to wszystko (ciaza, porod i pierwsze trzy lata) musi przezyc ponownie…:))) I wszystko mi jedno, ze blednie. Amen .

    #296738

    alutka

    Re: po rozmowie z mężem

    dzięki ogromne.Naprawde nie chcialabym „zabierac sie za sprawę” w ten sposób, ale juz różne myśli chodza mi po głowie. Problem tylko ,że mąż jest lekarzem / nie ginekologiem na szczęście 🙂 /, ale doskonale wie kiedy można sobie pozwolic na przytulanki bez zabezpieczeń.
    Poza tym nie chce go oszukiwać.Po kazdej takiej rozmowie /bylo ich z trzy / obiecuje sobie ,że juz pierwsza nie porusze tego tematu i zaczekam ,aż w Nim cos drgnie,ale nie wytrzymuję….wszędzie widze kobiety w ciązy….

    #296739

    ninka

    Re: po rozmowie z mężem

    Moje dwie ciąże nie były planowane. Niestety druga zakończona niepowodzeniem. I dopiero wtedy świadomie zaczęliśmy się starać o dziecko. Z perspektywy czasu stwierdzam, że wolałam z zaskoczeniem zobaczyć te dwie krechy na teście niż polować na owulację i się rozczarowywać czekaniem. Z resztą ja uważałam, że żaden czas nie był odpowiedni na ciążę a jednak wszystko dało się poukładać. Ja lojalnie poinformowałam męża, że odstawiam tabletki (bożle się czuję) i będziemu uważali:) Wiadomo jak to się prędzej czy później skończy;) Może wypróbuj moją metodę?

    Ninka
    moje temperaturki

    #296740

    Anonim

    Re: po rozmowie z mężem

    Ja mojego mężusia postawiłam przed faktem dokonanym w pierwszej ciąży. Pokazałam mu 2 grube kreseczki na teście a on z wrażenia sobie siadł i zaniemówił. Jak ochłonął cieszył się jak dziecko a ja razem z nim. Pozdrawiam Iwona



    #296741

    gacka

    Re: po rozmowie z mężem

    Powiem Tobie tak – miałam podobne doświadczenia z moim mężem co Ty. Też traktował mnie jak rozpieszczone dziecko, które tupie nóżkami, bo chce nową zabawkę. Ale by Cię pocieszyć zapraszam Cię do mojego pamiętnika na tym forum w podg\forum Nasze pamiętniki. Tam założyłam sobie mój pamiętnik, w którym opisuję moje starania o dzidzię i przeprawy z mężem. Tytuł pamiętniaka – Dla Ciebie Kruszynko.

    Duża buźka

    gacka i Kruszynka (19.03.04)

    #296742

    Anonim

    Re: po rozmowie z mężem

    Iwona,
    ale jak tu postawić męża przez faktem dokonanym skoro on „uwaza” i nie dopuszcza do wytrysku nasienia…?:)
    chyba nigdy nie zajdę w ciąże, a poza tym ja mam PCO.

    #296743

    Anonim

    Re: po rozmowie z mężem

    Jeśli chodzi o PCO – nie wiem co to znaczy. Co do uważnia, żeby nie uronić ani kropli, służą pewne pozycje kiedy to kobieta jest górą. W moim przypadku to się udało, mąż trochę zdziwiony ale zadowolony ( w końcu wszystko odbyło się bezstresowo) i tak jak Pan Bog przykazał.

    #296744

    rebeka

    Re: po rozmowie z mężem

    hm mozesz napisac Iwonko cos wiecej?:) heh

    Asia:) zwana Rebeka:)



    #296745

    Anonim

    Re: do Asi

    A co byś chciała wiedzieć?

    #296746

    nowinka

    jeszcze przyszlo mi do glowy

    ze na dziecko nigdy nie ma odpowiedniego czasu ani pory, ani funduszy. A jesli juz sa…to wtedy moze byc grubo za pozno na to dziecko albo jakies inne przeszkody. Podobno dzieci same wybieraja sobie rodzicow i same wiedza kiedy maja sie pojawic 🙂 Milo w to wierzyc 🙂



    #296747

    betsi

    Re: po rozmowie z mężem

    Chyba postawienie go przed faktem dokonanym to nie jest najlepsze rozwiązanie. Może zwyczajnie niech już teraz natura robi swoje, a jak już się uda to mam nadzieję, ze wszelkie przeciw spadna na dalszy plam.
    Wiem dobrze o czym piszesz, bo sama to przerabiałam i jak przy następnym nieudanym cylku nic nie wyszło i zalałam się łzami zwyczajnie wykrzyczałam mu że dziecko jest najważniejsze w moim życiu i nie zamierzam czekać na gwiazdkę z nieba tylko chcę się zabrać do pracy. Teraz dodam Ci na pocieszenie, że po paru miesiącach on też chce. Tak więc staramy się od października… Mam nadzieję, że jak najszybciej się uda.

    Betsi

    #296748

    Anonim

    Re: po rozmowie z mężem

    Wiem jak to jest. Kilkanaście razy rozmawiałam z mężem na temat dziecka, i zawsze kończyło się wyznaniem, że on chce mieć kiedyś dziecko, ale „jeszcze nie jest gotowy” Zawsze sie znajdzie jakaś wymówka np. spłata kredytu mieszkaniowego, potem brak samochodu w końcu spłata rat samochodowych, następnie to że przez półtora roku byłam chora na wrzody żołądka i że jeszcze jestem nie wyleczona itp, ale od miesiąca i 26 dni nie biorę lekarstw na żołądek, więc może …… 🙂 … zabraknie wymówek 🙂

    #296749

    gosiaf

    Re: po rozmowie z mężem

    Ja mysle,z e nie powinnas rezygnowac ze swoich marzen, jak nowinka dobrze tu napisala, zawsze jest jakis powod, zeby przesunac przyjscie dziecka na swiat, praca, pieniadze, mieszkanie, itp. jak sie dziecko pojawi, to sie wszystko daje jakos rozwiazac, polaczyc. jesli tego chcesz najbardziej, to twoj partner powinien cie zrozumiec.

    Gosia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close