po spotkaniu……….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #14381

    kruszyna

    Od paru minut jestem w domciu. Mężulek chyba trochę się stęsknił. Ugotował pyszny czerwony barszczyk, a do mnie należy zrobienie kartofli. Zaraz zjemy obiadek.
    A tak swoją drogą fajnie było wyjść z domu i pogadać w „swoim” gronie. Mam nadzieję, ze wkrótce to powtórzymy.

    pozdrawiam wszystkie śląskie dziewczyny
    pa,pa
    pamietajcie o zdjęciach!!!

    Ania i Maleństwo (10.08.03) 🙂

    #214658

    monikavi

    Re: po spotkaniu……….

    Aniu jesteś szybka jak błyskawica. Fajnie było i na pewno powtórzymy nasze spotakanie. A my widzimy się już w poniedziałek na szkole rodzenia. Pa.

    Monika (29.06.2003)



    #214659

    Anonim

    Re: po spotkaniu……….

    hihi..no proszę..ja dopiero teraz dotarłam do komputera…okazało się ze u teściów byli goście – kuzynka z roczną córcią :-))) posiedzielismy więc u nich troszkę..potem „przeprowadzilismy” sie do nas i odbył się pokaz ciuszków i wyprawki jaką wczoraj z mężem kupilismy…uffff..troszkę mnie to zmęczyło… teraz już po kolacyjce jestem….bardzo się cieszę z dzisiejszego spotkania :-)))) to jednak zupełnie co innego porozmawiać z kimś kto jest w takiej samej sytuacji…nawet najpilniejszy słuchacz jesli nie przeżywa wprost tego co my nie jest w stanie dać takiej radości z rozmowy :-)))

    mój dzidek śle Wam pozdrowienia 😉 hihi..znowu się obudził czekamy na zdjęcia

    powiedzcie jak było na mieście??? ja miałam troszkę stracha bo kibiców na dworcu już było sporawo…

    Weronka (termin 6.06.03)

    #214660

    zwiewna1

    Re: po spotkaniu……….

    no proszę, jakie mamusie szybkie! No i jak było na spotkaniu??? Ile mamusiek dojechało???? No i gdzie w końcu wylądowałyście????? Sorry za ten grad pytań ale jestem strasznie ciekawa! Dzisiaj pół dnia razem z ojcem porządkowałam moje mieszkanie- koleżanka je wynajmowała i niestety przeprowadziła się do Warszawy. Więc mam wolne mieszkanie do wynajęcia!

    Kasia starająca się

    #214661

    kruszyna

    Re: po spotkaniu……….

    Hej! trudno powiedzieć jak było na mieście, bo zabrałam sie z Moniką samochodem. Ale o 4 rano obudziły mnie krzyki pijanych kibiców, pewnie dopiero wracali z meczu.

    A dziś mamy w planach wyjazd ze znajomymi do Wisły (może spotkamy Małysza? hihihi), ale ta mgła za oknem nie podoba mi się. Kto wie, może opadnie. Po staremu jest raptem po godz. 8.
    A jutro idę do naszej pani gin. Ciekawe czego nowego się dowiem.
    pozdrawiam serdecznie. całuski dla brzuszka

    Ania i Maleństwo (10.08.03) 🙂

    #214662

    kruszyna

    Re: po spotkaniu……….

    Hej Kasiu! mam nadzieje, że następnym razem bedziesz mogla sie zjawic. Takie spotkania są bardzo fajne i poprawiające humor. Bylo nas 7+7 dzieciaczkow. Wylądowalysmy w knajpie na przeciw dworca PKP w bramie (nazwy nie pamietam). Bylo pusto i całkiem sympatycznie. Ale po 18 musialysmy sie ewakuowac, bo zeszło się mnóstwo ludzi i wykurzyl nas dym papierosowy. I tym sposobem nasze babskie pogaduchy dobiegly końca.

    Ania i Maleństwo (10.08.03) 🙂



    #214663

    Anonim

    Re: po spotkaniu……….

    ja do ginki dopiero w piątek….idę z mężem i nadzieją na usg ;-))) w końcu będę wiedzieć jak się nasz szkrabik ułożył no i może płeć gdzieś przemknie na ekranie 😉

    Pozdrawiam

    Weronka (termin 6.06.03)

    #214664

    Anonim

    Re: po spotkaniu……….

    Na spotkanie dotarło nas 7 więc w sumie było nas 14 :-))) nazwy knajpki nie pamiętam..hihi..choć piłam tylko soczek bananowy…mąż zadał mi dokładnie te same pytania co ty a ja najpierw skrupulatnie liczyłam (na paluszkach ;-P ) ile nas było…a potem usiłowałam sobie przypomniec nazwe knajpki…jedyne jednak co zapamietałam to ze były zielono obite ławy i barmani zszokowani naszymi krągłościami…tak sobie tłumaczę ich powolność obsługi 😉 pewnie chcieli sie napatrzeć :-)))) hihi
    troszkę szybko mi czas uciekł… zresztą jak autobus 🙁 bo okazało sie ze o tej porze akurat jest przerwa niemal godzinna a spacerek raczej nie wchodził w grę szczególnie ze kibicow bylo sporo…
    tak czy inaczej mam nadzieję, że jeszcze będzie kolejne spotkanie i że frekwencja będzie wieksza 😉

    Pozdrawiam

    Weronka (termin 6.06.03)

    #214665

    aja

    Re: po spotkaniu……….

    Milo wiedziec, ze spokojnie dotarlyscie do domciu, bo jak ja wychodzilam to byl straszny halas na ulicach i tylko dlatego, ze bylam z mezem to sie „tak” nie balam. Szkoda, ze dluzej nie mogluscie posiedziec. A ja juz zapowiedzialam,ze nastepnym razem to mojego wysle do kina lub do znajomych, zeby mnie tak nie popedzal :))
    A bylysmy w CITY PUBIE.

    Pozdrawiam wszystkie serdecznie

    Madzia (Aja) + mała kruszynka (24 lub 16.09.03)!

    #214666

    Anonim

    Re: po spotkaniu……….

    Nawet nie wiecie, jak bardzo mi smutno, że wczoraj nie dotarłam na nasze spotkanie. W końcu sama rozpętałam to drugie spotkanie, a sie na nie nie stawiłam. Powód: u nas własnie trwa remont naszego mieszkania (2 połowa), a na dodatek nie miałam skąd do Was napisać bo mąż zostawił swojego laptopa w biurze- więc byłam bez wyjścia. Ale cieszę sie z drugiej strony, że Wy się zjawiłyście i się poznałyście. Z tego co teraz czytam, pewnie było super, bo wszystkie Wasze posty o tym świadczą. Może zdążymy ustalić jakąś choćby jedną datę kolejnego spotkania, to wtedy chocby się miało palić, napewno przyjadę!!!!
    Pozdrawiam Was wszystkie, Justyna z 33 tyg. brzuszkiem.



    #214667

    iwi

    Re: po spotkaniu……….

    Ale to spotkanie dobrze mi zrobiło! Mogłam być do woli monotematyczna, zresztą tak jak Wy wszystkie i jeszcze sprawiało to nam frajdę. Ja też powrót miałam nieciekawy, bo jechałam w stronę Chorzowa i nastałam się trochę w korku przez ten mecz.
    Dziewczyny, chyba brzuszek mi się obniżył, od wczoraj latam co chwilę do kibelka. Jutro idę do mojego gina (min. na USG) – ciekawe co zawyrokuje.
    Bardzo się cieszę, że Was poznałam osobiście i mam nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie alive – pozdrowionka i całuski

    Iwcia i Laura (28.04.)

    #214668

    Anonim

    Re: po spotkaniu……….

    Jeszcze będzie nie raz okazja..przynajmniej na to liczę ;-)))… w końcu raz to ja wybyłam z domku a nie mój mężuś…hihi..swoją drogą to dziś na urodzinach szwagar tematem nu,er jeden było nasze spotkanie…a dokładnie fakt, że ja sobie poszłam „imprezować” a mąż pucował okna ;-)))) hihihi..teściowie mało sie ze śmiechu nie popłakali kieldy opowiadali jak widzieli mojego mężczyzne ze ścierką w rękach i uśmiechem na ustach machającego do nich :-)))

    Weronka (termin 6.06.03)



    #214669

    Anonim

    Re: po spotkaniu……….

    ooo czyżby maleńka Laura już wybierała się w podróż na ten świat? trzymam kciuki za jutrzejsze oględziny u lekarza…i zeby jeszcze te dwa tygodnie sobie mała pobyła u Ciebie w brzuszku

    Pozdrawiam

    Weronka (termin 6.06.03)

    #214670

    efik

    Re: po spotkaniu……….

    i ja ze smutkiem nie dotarłam….. byłam w drugim końcu Polski kupować samochód właśnie w sobotę…. i z poznania do Katowic za nic nie dostałabym sie na czas choć już nawet tak chciałam męża przekierować….
    ale za to mamy taki samochodzik jaki nam sie wymarzył i bardzo się z niego cieszymy:)) jest w nim sporo miejsca dla nas i dla maluszka no i zakuuuupy można bez ograniczeń hihi.. nie to co seicento:) które kochałam ale było już za małe dla mnie
    obiecuję że na następne spotkanie już przybędę:)

    pozdrawiam efik z maluchem co ponoć będzie Stefek 21.07

    #214671

    olaka

    Re: po spotkaniu……….

    Nazwa knajpki to CITY PUB. Calkiem fajnie. Tylko im pozniej tym wiecej ludzi, a im wiecej ludzi tym wiecej dymu. Ale nic straconego. Sprawdzalam knajpke otwieraja w soboty o 12.00 wiec nastepnym razem mozna sie umowic pozniej. Reszte juz wiesz. Mnie najbardziej ubawila samoobsluga i lody owocowe. Dla tych, ktorych nie bylo powiem tylko tyle, kazda miala zamawiac indywidualnie i w efekcie, barman chyba z 5 razy chodzil do kuchni z tekstem 1 lody owocowe 😉

    Ola K. (termin 11.06.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close