po spotkaniu……….

Od paru minut jestem w domciu. Mężulek chyba trochę się stęsknił. Ugotował pyszny czerwony barszczyk, a do mnie należy zrobienie kartofli. Zaraz zjemy obiadek.
A tak swoją drogą fajnie było wyjść z domu i pogadać w “swoim” gronie. Mam nadzieję, ze wkrótce to powtórzymy.

pozdrawiam wszystkie śląskie dziewczyny
pa,pa
pamietajcie o zdjęciach!!!

Ania i Maleństwo (10.08.03) 🙂

20 odpowiedzi na pytanie: po spotkaniu……….

monikavi2003-03-29 18:48:26

Re: po spotkaniu……….

Aniu jesteś szybka jak błyskawica. Fajnie było i na pewno powtórzymy nasze spotakanie. A my widzimy się już w poniedziałek na szkole rodzenia. Pa.

Monika (29.06.2003)

2003-03-29 19:41:21

Re: po spotkaniu……….

hihi..no proszę..ja dopiero teraz dotarłam do komputera…okazało się ze u teściów byli goście – kuzynka z roczną córcią :-))) posiedzielismy więc u nich troszkę..potem “przeprowadzilismy” sie do nas i odbył się pokaz ciuszków i wyprawki jaką wczoraj z mężem kupilismy…uffff..troszkę mnie to zmęczyło… teraz już po kolacyjce jestem….bardzo się cieszę z dzisiejszego spotkania :-)))) to jednak zupełnie co innego porozmawiać z kimś kto jest w takiej samej sytuacji…nawet najpilniejszy słuchacz jesli nie przeżywa wprost tego co my nie jest w stanie dać takiej radości z rozmowy :-)))

mój dzidek śle Wam pozdrowienia 😉 hihi..znowu się obudził czekamy na zdjęcia

powiedzcie jak było na mieście??? ja miałam troszkę stracha bo kibiców na dworcu już było sporawo…

Weronka (termin 6.06.03)

zwiewna12003-03-29 20:44:26

Re: po spotkaniu……….

no proszę, jakie mamusie szybkie! No i jak było na spotkaniu??? Ile mamusiek dojechało???? No i gdzie w końcu wylądowałyście????? Sorry za ten grad pytań ale jestem strasznie ciekawa! Dzisiaj pół dnia razem z ojcem porządkowałam moje mieszkanie- koleżanka je wynajmowała i niestety przeprowadziła się do Warszawy. Więc mam wolne mieszkanie do wynajęcia!

Kasia starająca się

kruszyna2003-03-30 07:18:06

Re: po spotkaniu……….

Hej! trudno powiedzieć jak było na mieście, bo zabrałam sie z Moniką samochodem. Ale o 4 rano obudziły mnie krzyki pijanych kibiców, pewnie dopiero wracali z meczu.

A dziś mamy w planach wyjazd ze znajomymi do Wisły (może spotkamy Małysza? hihihi), ale ta mgła za oknem nie podoba mi się. Kto wie, może opadnie. Po staremu jest raptem po godz. 8.
A jutro idę do naszej pani gin. Ciekawe czego nowego się dowiem.
pozdrawiam serdecznie. całuski dla brzuszka

Ania i Maleństwo (10.08.03) 🙂

kruszyna2003-03-30 07:27:37

Re: po spotkaniu……….

Hej Kasiu! mam nadzieje, że następnym razem bedziesz mogla sie zjawic. Takie spotkania są bardzo fajne i poprawiające humor. Bylo nas 7+7 dzieciaczkow. Wylądowalysmy w knajpie na przeciw dworca PKP w bramie (nazwy nie pamietam). Bylo pusto i całkiem sympatycznie. Ale po 18 musialysmy sie ewakuowac, bo zeszło się mnóstwo ludzi i wykurzyl nas dym papierosowy. I tym sposobem nasze babskie pogaduchy dobiegly końca.

Ania i Maleństwo (10.08.03) 🙂

2003-03-30 11:33:07

Re: po spotkaniu……….

ja do ginki dopiero w piątek….idę z mężem i nadzieją na usg ;-))) w końcu będę wiedzieć jak się nasz szkrabik ułożył no i może płeć gdzieś przemknie na ekranie 😉

Pozdrawiam

Weronka (termin 6.06.03)

2003-03-30 11:40:49

Re: po spotkaniu……….

Na spotkanie dotarło nas 7 więc w sumie było nas 14 :-))) nazwy knajpki nie pamiętam..hihi..choć piłam tylko soczek bananowy…mąż zadał mi dokładnie te same pytania co ty a ja najpierw skrupulatnie liczyłam (na paluszkach ;-P ) ile nas było…a potem usiłowałam sobie przypomniec nazwe knajpki…jedyne jednak co zapamietałam to ze były zielono obite ławy i barmani zszokowani naszymi krągłościami…tak sobie tłumaczę ich powolność obsługi 😉 pewnie chcieli sie napatrzeć :-)))) hihi
troszkę szybko mi czas uciekł… zresztą jak autobus 🙁 bo okazało sie ze o tej porze akurat jest przerwa niemal godzinna a spacerek raczej nie wchodził w grę szczególnie ze kibicow bylo sporo…
tak czy inaczej mam nadzieję, że jeszcze będzie kolejne spotkanie i że frekwencja będzie wieksza 😉

Pozdrawiam

Weronka (termin 6.06.03)

aja2003-03-30 16:23:20

Re: po spotkaniu……….

Milo wiedziec, ze spokojnie dotarlyscie do domciu, bo jak ja wychodzilam to byl straszny halas na ulicach i tylko dlatego, ze bylam z mezem to sie “tak” nie balam. Szkoda, ze dluzej nie mogluscie posiedziec. A ja juz zapowiedzialam,ze nastepnym razem to mojego wysle do kina lub do znajomych, zeby mnie tak nie popedzal :))
A bylysmy w CITY PUBIE.

Pozdrawiam wszystkie serdecznie

Madzia (Aja) + mała kruszynka (24 lub 16.09.03)!

2003-03-30 16:42:25

Re: po spotkaniu……….

Nawet nie wiecie, jak bardzo mi smutno, że wczoraj nie dotarłam na nasze spotkanie. W końcu sama rozpętałam to drugie spotkanie, a sie na nie nie stawiłam. Powód: u nas własnie trwa remont naszego mieszkania (2 połowa), a na dodatek nie miałam skąd do Was napisać bo mąż zostawił swojego laptopa w biurze- więc byłam bez wyjścia. Ale cieszę sie z drugiej strony, że Wy się zjawiłyście i się poznałyście. Z tego co teraz czytam, pewnie było super, bo wszystkie Wasze posty o tym świadczą. Może zdążymy ustalić jakąś choćby jedną datę kolejnego spotkania, to wtedy chocby się miało palić, napewno przyjadę!!!!
Pozdrawiam Was wszystkie, Justyna z 33 tyg. brzuszkiem.

iwi2003-03-30 16:47:38

Re: po spotkaniu……….

Ale to spotkanie dobrze mi zrobiło! Mogłam być do woli monotematyczna, zresztą tak jak Wy wszystkie i jeszcze sprawiało to nam frajdę. Ja też powrót miałam nieciekawy, bo jechałam w stronę Chorzowa i nastałam się trochę w korku przez ten mecz.
Dziewczyny, chyba brzuszek mi się obniżył, od wczoraj latam co chwilę do kibelka. Jutro idę do mojego gina (min. na USG) – ciekawe co zawyrokuje.
Bardzo się cieszę, że Was poznałam osobiście i mam nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie alive – pozdrowionka i całuski

Iwcia i Laura (28.04.)

2003-03-30 16:59:24

Re: po spotkaniu……….

Jeszcze będzie nie raz okazja..przynajmniej na to liczę ;-)))… w końcu raz to ja wybyłam z domku a nie mój mężuś…hihi..swoją drogą to dziś na urodzinach szwagar tematem nu,er jeden było nasze spotkanie…a dokładnie fakt, że ja sobie poszłam “imprezować” a mąż pucował okna ;-)))) hihihi..teściowie mało sie ze śmiechu nie popłakali kieldy opowiadali jak widzieli mojego mężczyzne ze ścierką w rękach i uśmiechem na ustach machającego do nich :-)))

Weronka (termin 6.06.03)

2003-03-30 17:01:42

Re: po spotkaniu……….

ooo czyżby maleńka Laura już wybierała się w podróż na ten świat? trzymam kciuki za jutrzejsze oględziny u lekarza…i zeby jeszcze te dwa tygodnie sobie mała pobyła u Ciebie w brzuszku

Pozdrawiam

Weronka (termin 6.06.03)

efik2003-03-30 18:10:59

Re: po spotkaniu……….

i ja ze smutkiem nie dotarłam….. byłam w drugim końcu Polski kupować samochód właśnie w sobotę…. i z poznania do Katowic za nic nie dostałabym sie na czas choć już nawet tak chciałam męża przekierować….
ale za to mamy taki samochodzik jaki nam sie wymarzył i bardzo się z niego cieszymy:)) jest w nim sporo miejsca dla nas i dla maluszka no i zakuuuupy można bez ograniczeń hihi.. nie to co seicento:) które kochałam ale było już za małe dla mnie
obiecuję że na następne spotkanie już przybędę:)

pozdrawiam efik z maluchem co ponoć będzie Stefek 21.07

olaka2003-03-31 07:13:03

Re: po spotkaniu……….

Nazwa knajpki to CITY PUB. Calkiem fajnie. Tylko im pozniej tym wiecej ludzi, a im wiecej ludzi tym wiecej dymu. Ale nic straconego. Sprawdzalam knajpke otwieraja w soboty o 12.00 wiec nastepnym razem mozna sie umowic pozniej. Reszte juz wiesz. Mnie najbardziej ubawila samoobsluga i lody owocowe. Dla tych, ktorych nie bylo powiem tylko tyle, kazda miala zamawiac indywidualnie i w efekcie, barman chyba z 5 razy chodzil do kuchni z tekstem 1 lody owocowe 😉

Ola K. (termin 11.06.2003)

aja2003-03-31 07:36:00

Re: po spotkaniu……….

Moze dotarlo do Niego, ze taka Ekipe jak nasza nalezy jednak obslugiwac przy stoliku :))
A ja niestety po tych lodach dostalam uczulenia … buuu sprawdzilam to wczoraj jedzac inne i to samo 🙁 Chyba na okres ciazy bede miala zakaz lodow :((( I co ja zrobie w lato ? 🙁

Madzia (Aja) + mała kruszynka (24 lub 16.09.03)!

olaka2003-03-31 08:35:25

Re: po spotkaniu……….

Oj biedna jestes. Ja wlasnie teraz lubie szczegolnie lody i poki co nie mam problemow. Ale moze Ci ta dolegliwosc przejdzie, do lata jeszcze daleko 🙂

Ola K. (termin 11.06.2003)

iwi2003-03-31 11:25:24

Re: po spotkaniu……….

Byłam dziś u mojego gina no i……….. on powiedział że odszedł mi czop śluzowy (tak na marginesie nie zauważyłam nawet kiedy) i mam rozwarcie na 1 cm. Powiedział, że w przyszłym tyg. powinnam już być z moją dzidzią, która w tej chwili już waży 3200g i nie bedą zatrzymywać akcji porodowej, jeśli się będzie rozwijała! A gdzie tam mój rzeczywisty termin???

Iwcia i Laura (28.04.)

2003-03-31 11:30:41

Re: po spotkaniu……….

więc jednak ginek wiedział co mówi kiedy sygnalizował, że wcześniej zobaczysz swoją pociechę… ach…czuje sie jakbym to ja miała rodzić…hihi…masz już jakieś skurcze?

Weronka (termin 6.06.03)

monikavi2003-03-31 12:04:17

Re: po spotkaniu……….

No to rzutem na taśmę załapałaś się na nasze spotkanie:-)))), kto by pomyślał że to wszystko tak szybko się będzie rozwijałao, ale lepiej tak niż się przeterminować zwłaszcza że Laurusia już całkeim łałdnie sobie waży !!! Trzymam kciuki!!!
Ach kiedy będzie ten czerwiec…

Monika (29.06.2003)

kruszyna2003-03-31 12:06:56

ale niespodzianka!

lekarz, chyba wie co mówi. To dobrze, że dzidzia już tak urosla. To może oznaczać, że jest gotowa, przywitać się z tobą w “rzeczywistym” świecie. Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie pomyślnie i że już wkrótce utulisz swoje maleństwo. Powinnaś się cieszyć.
Trzymam kciuki!

Ania i Maleństwo (10.08.03) 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: po spotkaniu……….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
do dziewczyn meszkających w Stanach
Dziewczyny, czy slyszalyscie o preparatach "Lydia Pimkham" Moja siostra mieszkajaca w Stanach uzyskala informacje , ze srodki te ze specjalna kompozycja z ziol sa rewelacyjne na zajscie w ciaze i utrzymanie
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Nowicjuszka
W czwartek potwierdziłam u lekarza, że jestem w ciąży i BARDZO SIĘ CIESZĘ!!! Czuję się dobrze, tylko trochę szybciej się męczę i wieczorem jestem senna - za to rankiem jestem
Czytaj dalej