Po wizycie

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #18661

    Anonim

    Pojechalismy wczoraj z panem mezem do szpitala na emergency i tak: ponoc jestem w 5 miesiacu, na razie wszystko wyglada ok, porobili mi badania, wyszlo ze moja grupa krwi jest B – czyli niezbyt dobra przy nastepnej ciazy – dali mi jakis zastrzyk na to i mniej wiecej mam dostawac ten zastrzyk za kazdym raem po krwawieniu.
    Na koniec ( i tu z wrazenie to usiadlam) Pan doktor stwiierdzil ze jak ma dojsc do poronienia to i tak dojdzie i nic on w tym kierunku nie moze zrobic. Jak spytalam o jakies tableki podtrzymujace, odpowiedzial ze tego raczej nie robie, jak ciaza jest silna to przetrwa.
    Powiedzmy ze lekko zdumiona opuscilam szpital i dzisiaj mam znow wizyte na podsumowanie (?)

    Pozdrawiam

    #262194

    ciku

    Re: Po wizycie

    Bondi! Wszystko fajnie…..ale : ja na twoim miejscu zamiast na emergency poszlabym PRYWATNIE . Widzialam po tym jak mnie traktowali na emergency w zeszlym miesiacu i wiem ze gdybym wtedy faktycznie byla w ciazy to bym ta ciaze stracila tylko dlatego ze na emergency traktuja ludzi masowo. A jak pojdziesz prywatnie to lekarz podchodzi bardziej indywidualnie i mu zalezy bo mysli ze do niego wrocisz i u niego bedziesz wydawala pieniadze. Ja miesiac temu wpadlam na emergency , na takiej kartce zgloszeniowej (co mi sie dzieje) napisalam „miscariage – bleeding „, kazali mi czekac, po 3 godzinach spytalam ile to jeszcze potrwa to mi powiedzieli ze nie obowiazuje kolejnosc zgloszenia sie tylko to jak ciezki jest przypadek! Wyobrazasz sobie ? Moglabym tam poronic….Wtedy sobie powiedzialam, ze nigdy, przenigdy nie pojade w takim przypadku na emergency tylko pojde prywatnie. Moze w Australii jest inaczej niz w Stanach……… nie wiem, nie byalam tam. Fakt chyba jest faktem ze jak maja na izbie przyjec 40 pacjentow i kazdemu sie cos dzieje a wszystkich przyjmuje powiedzmy 3 lekarzy dyzurnych to inaczej cie potraktuja niz prywatnie sam na sam. Martwie sie o ciebie. Co to za tekst ze jak ma dojsc do poronienia to i tak dojdzie! Juz samo to swiadczy ze jedno emergency warte drugiego……..

    Ciku
    wykresik



    #262195

    agahh

    Re: Po wizycie

    Wszystko bedzie dobrze.To dziwne ,ze tak postepuja.Bez progesteronu w razie czego?
    A teraz na wesolo ale jestes przeterminowana.5miesiac i nic nie chwalilas sie???Wiem pisalas szybciutko:)))))

    temperaturki aguski

    #262196

    ciku

    Re: Po wizycie

    No wlasnie…..piaty miesiac…….hihi

    Ciku
    wykresik

    #262197

    Anonim

    Re: Po wizycie

    Rany, czy ja napislalam 5 miesiac?? mialam na mysli tydzien:o))

    Fakt jest ze opieka w szpitalu byla super, przez 4 godziny nieodczulam nawet ze jestem na emergency, wszystko odbywalo sie dosyc szybko i ludzie mili….
    Kiedy zrobili USG i pobrali co tam milei pobrac wyszlo ze poronienia nie bylo, balam sie cala noc ( u mnie teraz po 8 rano sroda)ze bada plamienia, ale nic nie ma.
    Aha, i kazali mi wyluzowac, zero cwieczen, podnoszenia itd przez kilka tygodni. Zobaczymy do drugi lekarz powie, ale ide dopiero po poludniu.

    #262198

    ciku

    Re: Po wizycie

    Wlasnie Bondi, mialam Ci mowic zebys lepiej rzucila te cwiczenia w cholere! Ja juz nie cwicze ale zrobilam dzis b. dlugi spacer…choc jeszcze nie wiem czy jestem w ciazy (ale tak a mam nadzieje) . Dobrze ze juz nie krwawisz. Masz mozliwosc kupienia sobie tam ksiazki „oczekujac na dziecko” ewent. angielski tytul „what to expect when you expecting” A. Eisenberg ? Dosc nawet dobra….

    Ciku
    wykresik



    #262199

    Anonim

    Re: Po wizycie

    Siostre i tak mialam prosic zeby mi jakies ksiazki przyslala, bo powiem szczerze nie podoba mi sie jakie tutaj maja podejscie to ciaz i dzieci ogolnie. Glupia bylam ze nie kupilam jak bylismy w Warszawie.
    Na spacery tez zaczelabym chodzic gdyby nie to ze tutaj zimno jak diabli (zima przeciez!) i wieje jak halny:o( jak pogoda tak sie bedzie utrzymywac to najwyzej na biezni bede chodzic, a co …:-D

    Czekam z niecierpliwoscia na Twoj T E S T :o)))))))

    Pozdrawiam

    #262200

    reniferek

    Re: Po wizycie

    Oszczędzaj się jak najwiecej. Dużo spokoju i wyluzowania.

    Renata
    http://www.FertilityFriend.com/home/214fc

    #262201

    ciku

    Re: Po wizycie

    Bondi a ja myslalam ze tam zima to taka jak u nas co najwyzej jesien. Nie mow ze snieg macie……?????

    Ciku
    wykresik

    #262202

    Anonim

    Re: Po wizycie

    Akurat tu gdzie jestem to sniegu nie ma, ale tesciowa mieszka jakies 3godz od nas i owszem zdaza sie ze i popada:o))

    Wiatrzysko jest okropne, do reszty mozna sie przyzwyczaic.

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close