po wizycie u gina

Dziewczyny normalnie beznadziejny lekarz, ryczec mi sie chciało
Facet wogóle lekcewarzył co mowiłam tzn. odpowiadał mi pryskliwie, z łaską
Zbadał mnie, tam na dole i powiedział, ze wszystko jest dobrze, miałam nawet wew. USG, i nie weim czy to miało mu pomoc w stwierdzeniu co sie dzieje z moimi piersiami. Może wiecie cos na ten temat?? Pytał sie czy samo leci, czy musze wiciskać,przy czym tak mocno mnie z piers chwycił, pokazywał czy tak robie. normalnie myslalam, ze go udzerze w czule miejsce… Gdy spytałam sie czy to laktacja, pokarm a on ” Dla kogo” to normalnie mnie zatkało, zrobiło mi sie tak przykro i… pajac!!!!!!!!!!
Dał mi skierownia na prolaktyne. Jutro chce to zrobić, nier wiecie ile się czeka na wyniki.
Na pewno nie pujde do tego pajaca, chama itd….
A odebrałam wyniki na toxo i wszystko ok, nie byłam ani nie jestem zarazona 🙂
pozdrawiam
kasia

10 odpowiedzi na pytanie: po wizycie u gina

shibaa2004-03-01 17:25:43

Re: po wizycie u gina

ŁOMATKO KASIA!
A u kogo byłaś? Kto taki cham jest?
W kły i nożem!
Nie idź do takiego drania więcej – niech sie sam pomaca – po mózgu najlepiej.
mam nadzieję że to nie ten o którym ci pisałam – na Mickiewicza???? Bo u niego była moja bratowa niedawno i jak mi zdała relację z tej wizyty to ja powiedziałam ze ja bym do niego nie poszła drugi raz na jej miejscu (własnie cham).Chociaż niby dobry specjalista jest.
jeszcze raz Ci polecam Matopat. Naprawdę luksus i komfort.
Nie martw się.
Agata

kasiabzymek2004-03-01 17:36:45

Re: po wizycie u gina

Dzieki za odpowiedz 🙂 jestem juz spokojniejsza 🙂
Własnie przeczytałam o prolaktynie , wiem cos juz wiecej 🙂 i mysle ze to to. Jutro zamierzam zrobic te badania, no i znalezc dobergo lekarza. Byłam na Uniwersyteckiej, u dr Rzypa… nie bede juz komentowac…
Pozdrawiam
kasia

mkkafe2004-03-01 18:59:29

Re: po wizycie u gina

tak tak nie komentuj juz tego, co to za burak, ten lekarz. Szkoda ze tak trudno o dobrego lekarza. Ja nie mam czasu ani pieniedzy zeby kilka razy w miesiacu odwiedzac innego gina i badac czy zna sie na rzeczy…
Monika

kasiabzymek2004-03-01 19:12:15

Re: po wizycie u gina

Monika ja byłam na wizycie nie prywatnej tylko refundowanej przez Nasz kochany fundzusz :(, pewnie gdybym zpłaciła za wizyte byłoby inaczej. tak to jest juz u Nas, tylko, ze tyle kasy sie placi a oni jeszcze z łaska cie przyjmuja…
kasia

mkkafe2004-03-01 20:28:16

Re: po wizycie u gina

tak znam to z doswiadczenia, w pierwszej ciazy poszlam do ginki w przychodni w ok. 6 tyg. przejeta jak diabli a ona mi po co ja tu w ogole przyszlam, ze za wcesnie, zadnej ciazy nie ma, nie stwierdza itp. kilka tyg temu kolezanka w 12 tyg. poszla do przychodni na usg i dowiedziala sie ze dziecko nie daje oznak zycia, nie rusza sie itp. i kazala isc do domu, wypic litr mleka i przyjsc znow, po czym stwierdzilaze dziecko jest zywe, ale bardzo leniwe. A co ta dziewczyna przez ta godzine przezyla… I co Ty na to? Ale znam tez lekarzy “panstwowych” bardzo dobrych i wrazliwych, na to chyba nie ma reguly, choc ci przychodniani sa czesciej mrukliwi….
Monika

kasiabzymek2004-03-02 13:00:07

Re: po wizycie u gina

Znam super lekarza, który jest panswowy 🙂 i jest to lekarz z połowania niedoscyc ze leczy skutkowo to jest mily uprzejmy, poradzi pozartuje i jest przystojny, ale co z Tego jesli sa tak duze kolejki do niego najszybciej mozna u niego byc w kwietniu 🙁
pozdrawiam
kasia

marcia772004-03-02 13:40:53

Re: po wizycie u gina

Ja od pocątku wolałam chodzić do prywatnego niż stresować sie przed kazda wizyta do panstowego ginekologa.Dzieki bogu trafilam na lekarza kompetentnego konkretnego a przedewszystkim na takiego dla ktorego nie jest najwazniejsze zdzieranie bajonskich sum od pacjetek.Chodze do niego juz 10lat i jestem zadowolona

kasiabzymek2004-03-02 15:04:11

Re: po wizycie u gina

Tylko pozazdrościc takiego lekarza, mam takiego tylko zeby do niego sie dostac trzeba czekac okolo 2 miesiecy 🙁 tyle babaek do niego jest
Zastanawiam się wlasnie nad prywatnym, jednak mam wachania, bo z kasa to troszke krucho…:(
pozdrawiam
kasia

aggulka2004-03-02 15:13:27

Re: po wizycie u gina

Głupi buc, cholera jasna. Sorry, ale mnie roznosi, jak czytam coś takiego! Nie przejnuj sie tym palantem i zmień learza! Prolaktynę będziesz miała z dnia na dzień. Ale mówię Ci, przejdzie CI to najpewniej samo. Ja też sie zamartwiałam niepotrzebnie.
Całuję, Agata

analityk2004-03-02 17:06:11

Re: po wizycie u gina

Kurcze ręce opadają, dobrze, że dał chociaż skierowanie na prolaktynę

Polecam: [Zobacz stronę]
mama Asi i synka w brzuszku

Znasz odpowiedź na pytanie: po wizycie u gina?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Pocieszcie, bo mam dość...
Drogie dziewczyny, tak naprawdę to jestem w forum dla starających się, ale tam czasami tak smutno.... Za 15 dni kończę 29 lat i ciągle nie jestem mamą. Dopiero zaczęliśmy się
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Doustny test tolerancji glukozy???
Dziewczyny chciałam zapytać. Byłam dziś na badaniach na glukozę,mam juz wynik a do lekarza idę w czwartek wobec tego niecierpliwie się.Jaki poziom glukozy dopuszczalny powinien być na czczo, a po
Czytaj dalej