Po wizycie…wiecej pytan niz przed

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #75687

    Anonim

    Hej kochane

    Minal rok staran. Wiec wybralam sie do gina.
    No i znow mam tysiace pytan.
    Kazal pojsc mezowi na badania, rozumiem.
    Mnie znow przebadal, 8 dc, endometrium 7 mm, jajniki 27 i 32 mm, pecherzyk 15 mm. Twierdzi ze wszystko ladnie wyglada, cytologgia dobra, wad budowy tez nie ma i kazal mi przyjsc w 21 dc na badanie krwi. To tez rozumiem.
    Problemy pojawiaja sie dalej.
    Lekarz stwierdzil ze jesli wszystko bedzie w porzadku z wynikami to czeka mnie operacja. Niestety nie wiem dokladnie o co mu chodzilo, bo mieszkam za granica i choc lekarz jest polakiem, nie zrozumialam go.
    Operacja wg, rysunkow jakie mi pokazywal to jakby polaczenie hsg ( badanie kontrastu) i laparoskopii. No i co najgorsze pod narkoza. Nic z tego nie wiem. czy nie lepiej samo hsg najpierw??? Ale mi napedzil stracha z ta narkoza.Strasznie sie boje narkozy…. I od razu na dzien dobry – operacja.
    Juz sama nie wiem, moze lepiej gdyby wyniki byly zle, to tabletkami by sie to wyleczylo.

    Wychodzac przy wyjsciu znalazlam 5 centow i polozylam je na ladzie. Juz bylam na korytarzu, gdy asystenka zawolala mnie i wlozyla mi te 5 centow do reki, Powiedziala, ze jak znalazlam to musze je wziasc na szczescie, mam nadzieje ze to dobra wrozba.

    Monika


    a to moj pupilek 🙂

    #1000566

    gablysia

    Re: Po wizycie…wiecej pytan niz przed

    Posłuchaj, napewno jesteś zaskoczona tym tekstem operacja. Ja pamiętam jak mnie skierowano na laparo, też wyniki były ok, może troche prolaktyna była za wysoka i cykle za długie ale właściwie nic więcej złego sie ie działo. A tu laparoskopia- narkoza , szpital, jakiś szok. Do ostatniego dnia miałam pretensje do siebie co ja tu właściwie robie, i czy ja normalna jestem na głowe, może nic mi nie dolega, może kurka wodna źle sie staraliśmy i dlatego nie jestem w ciąży, a ja tu już z grubej rury na operacje. I tak do końca, szłam i myślałam sobie ,ze jak nic jestem psychicznie chora. Aż sie nie dowiedziałam co u mnie wynaleźli.
    Samo hsg jest o tyle niewłaściwe, że jeżeli okaże sie, ze kontrast nie przejdzie lekarz informuje cie : Ma pani niedrożne jajowody. koniec kropka. Straszny wyrok.
    Natomiast laparoskopia umożliwia zasondowanie tych jajowodów, sprawdzenie czy nie ma zrostów, budowe tych jajowodów, budowe macicy, jej położenie, stan jajników.
    Laparoskopia to najlepsza metoda diagnostyczna.
    Ja uważam, ze powinna być zawsze łaćzona z histeroskopią, bo można oglądnąć wnętrze macicy i wykluczyć obecność mięśniaków, polipów, przegrody itd.
    Narkoza nie jest taka straszna, sama laparoskopia tez nie. Dla pacjenta trwa ułamek sekundy i już go budzą. Zawsze cie obudzą, nie ma sie czego bać. A na wiele pytań potrafi odpowiedzieć.
    Masz dobrego lekarza, to dobrze, ze chce przeprowadzić laparoskopię niż ma błądzić po omacku faszerując cie jakimiś bezsensownymi hormonami i każąć mierzyć temperature.
    Pozdrawiam



    #1000567

    Anonim

    Re: Po wizycie…wiecej pytan niz przed

    Dziekuje Ci bardzo za pocieszenie. Najbardziej sie boje, ze znow trafie na nie wlasciwego lekarza….
    Poza tym wlasnie powiedzialam kochanemu o mojej wizycie i powiedzial mi ze „nic na sile”. Badac sie bedziemy i leczyc, ale on nie chce zebym szla na jakies operacje i to jeszcze pod narkoza. Powiedzial mi ze on jest tradycjonalista i wogole wyklad na temat biologii, ewolucji i ingerencji w nature. Dla niego maksimum to leczenie hormonalne. I co mam teraz zrobic? Mam nadzieje ze zbyt wczesnie sie martwie, albo ze jak bedzie tak daleko to przywyknie do tej mysli i zmieni zdanie. Musze nad tym popracowac.
    Ach ci faceci. Dobrze ze na badaia nie musze go namawiac. Chce robic juz termin. Jedyne pocieszenie….

    Monika


    a to moj pupilek 🙂

    #1000568

    samanta

    Re: Po wizycie…wiecej pytan niz przed

    Monika Gabi ma rację warto zrobić laparo, bo będziesz wiedziała na czym stoisz.
    Ja też broniłam się od tego rękami i nogami i niestety nie uniknęłam tego.
    Szkoda marnować czasu i na darmo faszerować się lekami.
    Ja mam za sobą prawie 4 lata starań i też miałam laparo. Nie wiem czy w czymś pomogła czy nie ale mam to za sobą

    POWODZENIA :)))

    ****
    52 cykl :((

    #1000569

    ninka

    Re: Po wizycie…wiecej pytan niz przed

    Moniko laparoskopia to nie operacja. laparo jest o wiele mniej inwazyjna. Masz tylko 3 malenkie naciecia na skorze kazde ok. 0,5 cm. Ja tez przez to przeszlam i nie bylo tak zle. Dziewczyny dobrze pisza. Nie ma sensu truc sie prochami nie wiedzac jak wyglada „srodek”. Z reszta lekarz sam powiedzial, ze bedzie laparo jak inne wyniki beda ok czyli jak nie bedzie wiedzial jak Ci pomoc. Trzymaj sie, bedzie dobrze:)

    Ninka, Agatka (04.06.99) i Martynka (12.03.05)

    #1000570

    eliz

    Re: Po wizycie…wiecej pytan niz przed

    Moniko! Zgadzam się ze wszystkim, co napisały dziewczyny. Nie spotkałam jeszcze nikogo, komu laparoskopia zaszkodziła. Ja o swojej laparo myślałam nie jak o operacji, ale jak o kolejnym (niezbędnym!) etapie diagnozy.
    Pozdrawiam

    ELA



    #1000571

    kamelia

    Re: Po wizycie…wiecej pytan niz przed

    Potwierdzam to co pisały dziewczyny… WARTO!
    Ja mam już dziecko i po 10 cyklach starań dostałam już skierowania na laparo (nasionka męża były OK), też się stukałam w głowę co ja robię… Okazało się, że laparo była potrzebna, szybciej mnie zdiagnozowano, szybciej zapadła decyzja o następnych działaniach, szybciej poszłam na drugi zabieg (bo była taka potrzeba) i posunęłam się do przodu… Bez laparoskopii długo mogłabym się bujać w ciemno i tracić czas bez żadnych szans na ciążę…
    Natomias HSG wydaje mi się bez sensu… Tylko diagnoza bez możliwości leczenia za jednym zamachem… Ryzyko, że z powodu stresu zacisną Ci się jajowody (choć np. są sprawne!!!) i zostaniesz z diagnozą niedrożne…
    Po roku starań zrobiłabym laparo…

    Michałek 14.08.2003

    #1000572

    Anonim

    Re: Po wizycie…wiecej pytan niz przed

    Cześć Moniczko

    dołaczam się do wypowiedzi dziewczyn i dodam jeszcze tylko, ze jak nie uda mi się marcowa IUI, to będę przechodziła przez to razem z Tobą

    „stronka o bambamku”

    #1000573

    elik

    Re: Po wizycie…wiecej pytan niz przed

    MOnika, laparoskopia o nie jest jkas wielka operacja. To bardziej zabieg niz operacja, a cale to zamieszanie szpitalne jest zwiazane z tym, ze jest narkoza a nie z powaga calej operacji. Wrzuc w wyszukiwarke haslo i poczytaj troche, daj poczytac mezowi i sie troche uspokoisz:-)

    Elik i Antek 2 latek

    #1000574

    Anonim

    Re: Po wizycie…wiecej pytan niz przed

    Dziekuje Wam wszystkim kochane za wsparcie i tlumaczenie cierpliwie, jak dziecku. Nie macie pojecia jak mnie dzwignelyscie na duchu……
    Pozdrowienia

    Monika


    a to moj pupilek 🙂

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close