Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #73206

    klucha

    miały wasze pobieraną krew z żyłki

    Musimy wykonać parę badań, najbardziej przeraża mnie właśnie pobranie tej krwi.
    Miała pobieraną z paluszka i było nieciekawie

    W kazdym razie Zuzia już ma się dobrze w końcu :)))))) Koniec nocnych kaszli prowadzących do wymiotów, koniec wszystkiego. Koniec choroby trwajacej półtoramiesiaca. Mam zdrowe dziecko 🙂
    lekarka kazała odstawić antybiotyki, zleciła badania i przepisała nowy lek do inhalatora, zdziałał cuda, zobaczymy jak jej organizm zareaguje gdy go ostawimy. Najdziwniejsze jest to że zanim podałam ten lek miała tak zawalony nos że nie mogła przez niego oddychać, a jak już coś wysmarkała to były minimalne sprawy, myslałam ze ta wydzielina jest tak gęsta iż dzieciak sam nie moze sobie poradzić. Po podaniu leku żadnego kataru nie ma, nic nie wypływa, okazało sie ze drogi oddechowe były tak obrzeknięte 🙁
    Teraz tylko odbudować odpornosć po 3 antybiotykach w przeciągu miesiąca i do przedszkola 🙂

    Izka i Zuzia 3,5 latka 🙂

    #955848

    kura-plemienna

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    Pisz mi tu zaraz co to za specyfik do inhalatora!!!!!!

    Krew z żyły, no cóż tragedia……
    Nawet z przymusu zaszczepiłam sie na grypę przy Basiucie, zeby zobaczyła, ze kujka nie jest biolesna.
    Jako, że dziecko wyło a żyły brak, potworność!!!
    Podstawa to oddać ją fachowcom od dzieci. kobiety w przychodni nie poradziły sobie z takim wyzwaniem!!!

    Anka i Basiulec z 17.12.2002



    #955849

    magdzik22

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    Ale się cieszę! Mam nadzieję, że odporność szybko wróci do normy, a choróbska Was więcej nawiedzać nie będą.
    Co do pobierani krwi z żyły – Marta miała już kilka razy. Zwykle wypraszano mnie z gabinetu, ale raz pobierali jej na nocnym dyżurze i musiałam pomóc pielęgniarce ją trzymać. Płakałam razem z nią. Zresztą od czasu naszego pobytu w szpitalu Marta reaguje histerycznie na każde dotkniecie przez lekarza czy pielegniarkę. Tak to sobie zapamiętała.
    Mogę doradzić tylko jedno – idźcie do pielęgniarki, która pobiera krew dzieciom na codzień, a nie raz na ruski rok. Doświadczenie to tutaj podstawa i klucz sukcesu. Na przychodnię bym nie liczyła. Może można pobrać w szpitalu na dziecięcym?
    Trzymam kciuki, żeby było szybko i bezbolęsnie, a wyniki ksiązkowe!

    PS Próbuję złapać cię na gg, ale jakos szczęścia nie mam…

    Magda & Martulka 07.09.04

    #955850

    klucha

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    ja pamietam jak Zu reagowała na strzykawkę gdy chorowałam na zapalenie oskrzeli i miałam wenflon wbity na stałę
    w tym tygodniu pomieralismy krew na morfologie z rozmazem z paluszka – trzeba było trzymac siła :((
    a mamy też zlecenie na crp a tu trzeba z żyły, pediatra powiedziała ze kiepsko to widzi u Zuzi, po zatym to traumatyczne przeżycie dla dziecka 🙁
    Zreszta widziałam na własne oczy pobieranie krwi u innego dziecka :(((.

    a lek to Berodual, działa na receptory w drzewie oskrzelowym, powodując rozkurcz mięśni oskrzeli (ułatwia oddychanie).
    Stosowany jest w dychawicy oskrzelowej, w chorobach dróg oddechowych, objawiających się zwężeniem ich światła.

    To on zlikwidował obrzęk u Zuzi w drogach oddechowych

    Czeka mnie jeszcze wymaz z nosa + antybiogram, mocz i idziemy do lekarza do kontrolę

    Izka i Zuzia 3,5 latka 🙂

    #955851

    beatab

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    kilkakrotnie miał pobierane z żyły.
    kilka chwil grozy na bank przed Wami.
    ale da się przeżyć. szczególnie, jak po wszystkim czeka nagroda – naklejka dzielnego pacjenta:-)
    nie idż, jak będzie padac, bo krew wtedy jest gęsta i są problemy. ja raz tak się wybrałam i kłuli dwa razy, żeby coś pobrac.
    i dzięki za namiary na książkę:)

    Beata&Patryk(03.03.03)

    #955852

    magducha

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    Może nie będzie tak źle. Konrad miał pobieraną w zeszłym roku i poszło gładziutko. Krew pobierał młody lekarz i nawet nie wiedzielismy kiedy było ukłucie! Niesamowity. Niektórzy po prostu wiedzą co robią. Będę trzymać kciuki.

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)



    #955853

    emalka

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    ja Was niestety nie pociesze..
    kazdorazowe pobieranie krwi u Zuzy to istny koniec swiata, histeria, wyrywanie i potworny lament. Co gorsza, nawet to nie to, ze ona sie boi czy histeryzuje. Jej sie dziej potworna krzywda i daje temu upust :). Nie pomaga nic, chodzimy tylko tam, gdzie wiem, ze sa wyszkolone do tego baby i nie beda sie cackac (laze do szpitala, nie do przychodni)
    wspolczuje, choc moze inne Zuzki tak nie beda przezywac, oby :))
    pediatra zasugerowala emle w miejsce klucia, ale u nas sie kompletnie nie sprawdzila. Zuza darla sie ostatnio przy szczepieniu na grype jakbysmy jej ramie amputowali (a specjalnie dalam sie zaszczepic jako wzor do nasladowania i to na prawde nie boli …..)
    powodzenia!

    emalka i Zuza

    #955854

    asia80

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    Oliwierek mial juz dosc dawno pobierana krew. W naszej przychodni pobieraja z zylki na glowce. Najgorsze dla dziecka to jest to ze trzeba ta mala glowke na sile przytrzymac, ale poza tym ja jestem za taka metoda.

    Dozylnie, w reke mial podawany lek na pokrzywke w szpitalu i Pani pielegniarce poszlo to naprawde profesjonalnie. Jedna reka trzymala zgiecie, a druga robila zastrzyk. Ale wrzeszczal okropnie.

    Ciesze sie ze nareszcie uspokoilo sie u Was z chorobskami, u nas tez (tfu tfu) narazie jest spokoj. Po zeszlym tygodniu w zlobku jest ok, mimo ze ja jestem mocno chora.

    Asia i Oliwierek 14.01.04

    #955855

    figa

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    No to ja może trochę pocieszę :)))

    Ptyśka miała krew pobieraną z żyły.
    I nie było źle.
    Kiedy weszłyśmy do pokoju pobrań, tak kombinowałam, żeby oglądała sobie wszystko, tylko nie ten kawałek, gdzie leżały sprzęty.
    Kiedy nie było innego wyjścia, po prostu zasłoniłam jej ręką tę stronę, gdzie była pani ze sprzętem.
    Chodziło o to, żeby nie zakumała co się dzieje.
    Miałknęła tylko przy wkłuciu, a potem popłakała troszkę, ale głównie dlatego, że nie pozwoliłąm jej patrzeć tam, gdzie chciała 😉

    Wolałam odrobinę przemocy 😉 niż pozwolić jej się bać w oczekiwaniu na kłucie.

    Baby w tym punkcie były okropne (więcej tam nie pójdę), kompletnie bez podejścia.
    Ale nieźle poszło 🙂

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #955856

    agus-25

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    Spróbuj jakoś nasatwić dziecko na to pobieranie krwi, może zróbcie jakieś pobieranie krwi misiom i lalkom w domu? Wytłumacz,że jest to ważne badanie, pokombinuj troszkę. Myślę,że histerii się nie uniknie, jednak pamiętaj o nagrodzie, może jakaś naklejka może jakiś drobny upominek. Ważne jest też podejście pielęgniarek, jak pobieraliśmy krew z paluszka u synka to myślałam,że za nic w świecie jej mu nie pobiorą jednak pielęgniarka świetnie sobie poradziła, zrobiła mu pieczątkę na rączce i dziecko było zafascynowane swoim „tatuażem” oczywiście płakał, ale nie było źle. Pobieranie z żyły jest napewno gorsze bo dziecko się szamocze a tym bardziej już takie starsze. Teraz odbywam staż w przychodni i wiem jak te dzieci się wydzierają, jedna matka męczyła sie z dzieckiem 30 min, dostawała już białej gorączki, zaczęła się wydzierać na niego. Żal mi tych dzieci,aż mi się serce kraja jak słyszę te histerie. Uważam jednak że za mało się robi aby odwrócić dziecku uwagę od tego pobierania.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #955857

    syla

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    Hej
    Hubi przed 2 tygodniami równiez inhalował się Berodualem,wg mnie tez jest rewelacyjny (chociaż na zmianę z Pulmicortem).Krew miał pobieraną również z żyłki.Udało się za….6 razem! Niestety u Hubcia nie widac ani jednej żyłki, więc nie było łatwo się wkłuć.Musiałam czekać aż rączki się podgoją.Trafiłam w końcu na pielęgniarkę superspecjalistkę od „trudnych przypadków” i trafiła za 1 razem.Wcześniej smarowałam Hubciowi rączkę Emlą i mały nawet nie zauważył kiedy było wkłucie, potem dostał lizaczka i po sprawie.
    Pozdrawiamy

    Syla i Hubi 24.09.2003

    #955858

    klucha

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    biedactwo :((

    Zuzia na pulmicorcie leci od miesiaca na początku 125 teraz 250,

    teraz dołączono nam berodual, zresztą jak dowiedziałam się od lekarza pulmicort aby zadziałał w pełni musi być podawany z miesiac

    Izka i Zuzia 3,5 latka 🙂



    #955859

    Anonim

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    Aleks miał pobieraną krew z żyły będąc roczniakiem. Strasznie płakał i się wyrywał, ale powiedziano nam, że wyniki są bardziej wiarygodne niż z paluszka. Ja nie mogłam chodzić do pobierania krwi, bo bym nie przeżyła chyba tego, więc wysyłałam męża, a on z kolei za każdym razem mówił że ostatni raz to robi. W końcu nie wytrzymał i kazał pobrać z paluszka. Ogólnie było strasznie i dziękuję Bogu, że nie musiałam tam chodzić.
    Ale może u Was będzie lepiej

    Aleks 21 mies.

    #955860

    jessi

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    Kurcze tak tu żadko bywam,że nie wiedziałam iż Zuzia była chora.Życzę dużo,dużo zdrówka i nigdy więcej antybiotyku.Pozdrawiam

    Jessi i Weroniczka z 20.03.2003

    #955861

    ewa250

    Re: Pobieranie krwi z żyły u dziecka?

    Moj Jasiek mial juz ze 3 razy pobierana krew z zyly bo za duzo badan zostalo zleconych na mozliwosc pobrania krwi z paluszka….. zniosl to bardzo dzielnie ale tylko dlatego ze pani pobierajaca krew wykazala mistrzostwo w tym co robila i nalezy jej sie medal (dwa razy bo raz w innej przychodni pani nie okazala sie sila fachowa, dwa razy kula Jasia i juz bidulek bardzo plakal). O ile pamietam jestescie z Wroclawia, jesli tak to polecam Dolmed, sa tam dwie pielegniarki zajmujace sie pobieraniem krwi od maluchow, ja badania robilam tam prywatnie bez skierowania, ale na skierowanie to tez nie problem. Nie polecam natomiast przychodni na Dobrzynskiej , gdzie Jasia wlasnie kluli dwa razy i pani strasznie mieszlala mu ta igla w zyle, bolalo go i wiecej tam nie poszlam.
    Zyczymy zdrowka

    Ewa i 2-letni Jaś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close