Pobódka w nocy

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #57971

    agustek

    Pomóżcie mi jakoś, proszę, bo sił już mi brakuje. Od pewnego czasu moja córeczka ośmiomiesięczna, po ok. 4 godz. snu nocnego budzi sie, zjada troszkę cycka i nie chce spać. Płacze, krzyczy, drze się w łóżeczku. Jak ją wezmę na ręcę jest spokój. Kładzie mi główkę na ramieniu i sobie leży. Nie mam siły z nia dreptać. Taki stan trwa około 2-3 godzin i kończy sie na ululaniu w wózku i przeniesieniu do łóżeczka.
    Nie pomaga spanie ze mną w łóżku, bo tez płacze. Nie wiem, co może byc przyczyną i nie wiem, co mam zrobić. Wezmę na ręce to nie płacze, ale przyzwyczajam ją do pewnych chorych schematów.
    Co ja mam zrobić? Zasypia sama wieczorem w łóżeczku. Kładziemy ją po kolacji, trochę się wierci i zasypia sama. Nie wiem, co się z nią dzieje? Może ktoś może mi pomóc?

    Aga z Julianną, ur. 19 marca 2004 roku

    #741874

    agniesia22

    Re: Pobódka w nocy

    U mnie jest bardzo podobnie….i Pola w podobnym jest wieku…..Tez nie wiem o co jej chodzi…i czasem to juz brakuje mi cierpliwosci….
    Spanie z nami tez nie pomaga……Sama nie wiem co robic….

    Aga&Polcia (30.04.04)



    #741875

    Anonim

    Re: Pobódka w nocy

    przejdzie samo – Borys mial identycznie, przez 2 czy 3 tygodnie prawie kazdej nocy, potem coraz rzadziej i rzadziej, az w koncu przeszlo. Teraz na ogol przesypia cale noce, a jesli sie budzi, to tylko na chwilke, napic sie wody albo przytulic.

    staraj sie nie denerwowac bo dziecina tez wtedy lapie stres…

    kasia & borys (11.01.2004)

    #741876

    jestem

    Re: Pobódka w nocy

    Może zastosujecie metodę, dzięki której moja dwumiesięczna córeczka nauczyła sie zasypiać sama. Może jest trochę drastyczna – ale skutkuje, trzeba się tylko przemęczyć kilka razy. Stosowałam ją w dzień, gdy dziecko było senne i na noc, żeby uniknąć noszenia na rękach, które przeciągało się nieraz do trzech godzin. Tulę ją, spiewam kołysankę, odkładam do łóżeczka i wychodzę. Gdy płacze wracam po 2 – 3 min. przytulam chwilę, aby się uspokoiła, pokołyszę, odkładam, wychodzę. Robiłam tak do skutku, wydłużając czas mojego wejścia. Wystarczyło 5-6 razy i dziecko spało.
    Pozdrawiam
    Daga i Helenka

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close