Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #37208

    shibaa

    Wróciłam właśnie od lekarza. Niby wszystko okej, piękne duze i kształtne jajo plodowe, wiek ciąży sie potwierdza co do dnia – 5 tyg i 4 dni … ale … nie widac zarodka!!! Co prawda jak sie przyjrzec zdjeciu to jakby cos jest ale ustawione wzdluz krawedzi pecherzyka .. no ale lekarz powiedzil ze nic nie widzi 🙁
    Poza tym powiedzial ze w przypadku „pustego jaja płodowego” wyki betaHCG nic nie powiedzą bo poziom bety wzrasta wtedy normalnie jak przy ciazy – CZY TO PRAWDA??? BO COŚ MI TO NIE PASUJE!!! (wzrost bety mam bardzo ładny).
    Nie powiedział, że jajo jest puste tylko ze nic nie widac i kazal przyjechac na USG za tydzien – ale nie musze wam mowic ze sie zalamalam i poryczlam w samochodzie 🙁
    Poza tym bardzo sie nie spodobal (lekarz) mojemu mezowi – nie umiał sprecyzować dlaczego ale powiedział ze go wkurzał … może fasolce tez sie lekarz nie spodobal i mu sie schowala???? 🙂
    Moze sie okaze ze jest okej ale ja przez nastepny tydzien bede nie do zycia i jeszcze przez te nerwy cos sobie narobię … chyba po weekendzie pojedziemy na jeszcze jedna wizyte do innego lekarza, do innego miasta … tak w celach poszukiwawczych tego wlasciwego wymarzonego …
    Agata
    + wrzesniowy niewidzialny pierniczek

    #484899

    ania123

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki 🙁

    Agatko…idz do innego lekarza, ja napewno bym tyle nie wytzrymała…biegiem skonsultuj to z innym lekarzem
    Wierze ze jest fasolka „cała i zdrowa”
    Głowka do góry!!!



    #484900

    olus

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki 🙁

    Agata,
    ja się podpisuję pod Anią – leć szybko jutro gdzieś na usg, nerwami to sobie (i fasolce!) tylko zaszkodzisz!
    Jak najszybciej skonsultuj się z innym lekarzem!!!!

    trzymam kciuki,

    Ola

    #484901

    kawi

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki 🙁

    Nie denerwuj sie na zapas…tylko możesz narozrabiać!!! A dla własnego spokojnego snu pojedźcie do innego lekarza, choćby jutro. Nie ma co zamęczać się przez tydzień!!!
    Trzymaj się i …pogadaj ze Skarbeczkiem, niech się pokaże Rodzicom!
    Pozdrawiam,
    Kawi

    kawi

    http://www.fertilityfriend.com/home/kawi

    #484902

    jjjjjjjjjj

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki 🙁

    NO Agatko jakoś mi się nie podoba wypowiedź tego lekarza, idź do innego, i postaraj się uspokoić żeby Ci to nie zaszkodził9o, trzymam za was kciuki i wiem że będzie dobrze.

    JoVi i…KTOŚ

    #484903

    shibaa

    Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki :(sory dlugie

    No chyba pojedziemy we wtorek … moze nadal nic nie bedzie widac (bedzie pelne 6 tygodni) ale musze zaryzykowac i sprobowac sie uspokoic.
    W nocy obudzil mnie potworny atak bólu brzucha (ale nie w okolach fasolki tylko duzo wyzej), miałam wrażenie ze ktos mi w nim prasuje gorącym zelazkiem, do tego dreszcze, mdlosci – przestraszylam sie nie na zarty a moj maz jeszcze bardziej bo on sam z podobnymi objawami trafil niedawno na stol operacyjny z powodu niedroznosci jelita – wiem ze to nerwy mi wyszly bokiem, po wzieciu cieplej kapieli, no-spie i herbacie mietowej wszystko minelo.
    Najbardziej mnie w tym wszystkim wkurza fakt podejscia tych wszystkich lekarzy do mnie (moze do was tez?) – takiego ironicznego i bez zrozumienia uczuc, wiecie – „głupia baba sie dopytuje”, jakby nie wiedzili ile na tym etapie nerwy moga nabroic.
    Poza tym lekarz podpada mi tym ze co chwile ma inne poglady na te same sprawy – ja jestem moze dziwna ale bardzo dobrze koduje to co sie do mnie mowi i fakt ze przy kolejnej wizycie slysze cos calkiem innego z tych samych ust od razu wlacza mi dzwonek alarmowy. Poniewaz sama sobie zwiekszylam dawke Duphastonu zgodnie z efektem dzialania bo tak zaleca producent – w koncu to ja wiem jak sie czuje i co sie ze mna dzieje – lekarz oczywiscie mnie za to objechal z gory na dol … po czym … kazal nadal brac Duphaston!!! Dodam jeszcze ze konsultowalam sie z roznymi osobami lacznie z przedstawicielem firmy ktora produkuje ten lek bo tak sie sklada ze mam tam kolege z liceum co do dawkowania i wszyscy jak najbardziej potwierdzali dawkowanie zgodnie z efektem dzialania – tzw. dawka skuteczna. Lekarz najpierw gadal o „swoich wypracowanych schematach leczenia” – co mi zjerzylo wlos na glowie poniewaz uwazam ze nie ma nic gorszego od stosowania schematow w leczeniu (przeciez kazdy pacjent jest inny!!!), a za chwile gadal o „indywidaualnym podejsciu do pacjenta” – to mi sie nie trzyma kupy. Powiedzil tez ze zbyt duze dawki Duphastonu hamuja produkcje progesteronu endogennego – na co ja mu pokazalam palcem (sam chyba nie widzial) w moich wynikach ze po 3 dniach na podwyzszonej dawce leku progesteron wzrosl mi o 2 jednostki (???)
    Jak mu pokazalam wyniki badan ktore notabene zrobilam sobie sama bez pytania (progesteron i bete) to on sie MNIE PYTAL jak to sie ma do norm!!??!?!?! i wogole patrzyl na te karteczki jakby nie kumał o co chodzi.
    Na poprzedniej wizycie mialam tez inne wyniki, min podwyzszone p/ciala antykardiolipinowe – kiedy spytalam czy w zwiazku z tym mam brac profilaktycznie Acard powiedzial ze nie ma potrzeby bo na pocztakowym etapie ewentualnej ciazy to nie ma znaczenia (BZDURA!!!!-wlanie na poczatkowym etapie ma najwieksze znaczenie z tego co wiem). Bralam mimo to bez pytania dzieki czemu zaczelam sie duzo lepiej czuc. Wczoraj kiedy znowu spytalam czy moge nadal brac Acard bo go biore ze wzgledu na podwyzszone p/ciala (wzielam go pod wlos, rozumiecie) – powiedzil ze oczywiscie jak najbardziej mam go brac. Normalne pomieszanie z poplątaniem!!!
    Zakoncze że facet ma doktorat i pracuje w szpitalu akademii medycznej.
    Nie napisalam tego wszystkiego dlatego ze mam zal do niego ze nie widzial mojej fasolki (no bo rzeczywiscie jej nie bylo widac) tylko ze mnie wkurzyl swoim gadaniem, wkurzyl mojego meza i wkurzyl pierniczka ktory sie pewnie na niego obrazil i sie wypiął na niego 🙂
    Sory ze tyle nastukalam ale teraz mi lepiej 🙂
    Agata
    +wrzesniowy niewidzialny pierniczek

    Edited by shibaa on 2004/01/17 09:45.



    #484904

    jjjjjjjjjj

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki :(sory dlugie

    Agatko a ty bądź”głupią babą” i dopytuj się ile się da , nie daj się spławić byłe jaką odpowiedzią, od tego jest lekarz żeby rozwiać wszystkie wątpliwości, a nie samemu w nie popadać. Trzymam kciuki za Pierniczka

    JoVi i…KTOŚ

    #484905

    anna27it

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki 🙁

    Nie smuc sie, moj lekarz mi powiedzial, ze nawet w 6tyg. moze jeszcze byc za wczesnie, dla niektorych kobiet, wiec nie ma co sie martwic, zobaczysz jak zleci ten tydzien a jak pojdziesz na nastepne usg to maluszek bedzie na pewno widoczny,
    Ania i fasoleczka

    #484906

    sasanka

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki :(sory dlugie

    Ahatko, zmień tego lekarza! Z tego co piszesz wyglada na to, że on się po prostu gubi no i co mnie najbardziej wkurzyło to to, że traktuje wszystko tak…ot na luzie, zupełnie jakby nie rozumiejąc Twojej sytuacji. Przeciez potrzebujemy lekarza, któremu można zaufać, bo oddajemy w jego ręce cos co dla nas najcenniejsze.
    Jeśli chodzi i maluszka…to taka kryszynka, że własnie z powodu jej rozmarów nie było jej jeszcze widać. No a jeśli np. ovu się przesunęła to tymbardziej, tutaj kazdy dzień decyduje o wilekości i kolejnych setnych milimetra:) Nie martw się na zapas. Wszystko będzie dobrze:) Myślę o Tobie:)

    M. z kruszynką

    #484907

    bbbbbbb

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki :(sory dlugie

    Jak przeczytałam Twój post to też mi się włos na głowie zjeżył co chodzi o twojego lekarza. Nie ufasz mu- idź do kogoś innego. I to nawet nie dlatego, ze nie zobaczył Twojej dzidzi (bo też czytałam, że nawet jeszcze w 6 tygodniu nie musi być widać zarodka – więc się nie zamartwiaj), ale dla tego, ze zupełnie nie masz do niego zaufania, co powinno być podstawą. Dlatego faktycznie, idz na usg jeszcze do kogoś innego i naprawdę nie załamuj się, takie rzeczy się zdarzają a ty musisz być teraz spokojna dla sojego skarbu!!!
    B.



    #484908

    agahh

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki 🙁

    Ja tam trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!i wiem,ze bedzie dobrze.Wiel dziewczyn w tym wieku ciazy nie widzialo jeszcze nic oprocz jaja.Poza tym puste jajo bylo zazwyczaj troche mizerne:(((a twoje piekne!!!!!!!!i dorodne!!!!!!!!!
    Wiesz ,zalezy tez to od sprzetu.
    Nic sie nie denerwuj bo to ostatnia rzecz ,ktora potrzebujesz a nic one ci nie pomoga.
    Sciskam!!!!!!!!!!!!!!!!!………………nie za mocno hihihihihihi

    wiesiolek.HormeelS.witB.E
    temperaturki aguski

    #484909

    ewa77

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki :(sory dlugie

    Witaj Shibba,
    masz rację, zmień lekarza – bo Twój pierniczek z całą pewnością się na niego wypiął.
    Jak przejrzysz forum trochę wstecz to zobaczysz ile było tu dziewczyn u których w piątym tygodniu dzidziuś sę jeszcze chował a w 6 – 7 już nawet było widać serduszko.
    Dużo zależy też od aparatu usg i umiejętności lekarza….
    Ja wierzę, że będzie dobrze
    Trzymam kciuki
    Ewa i czerwcątko



    #484910

    mati2

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki 🙁

    Agatko,
    rozumię, że sie bardzo, bardzo zdenerwowałaś i ciężko jest się uzbroić w cierpliwość ale u mnie było tak samo na początku a później wszystko było ok. Dzidziusie się pokazały i to dwa, ciąża jednak nie utrzymała się ale zupełnie z innych powodów. Może faktycznie idź do innego lekarza, może sprzęt był słaby a podstawą jest zaufanie do lekarza.
    Życzę Ci z całego serca abyś w przyszłym tygodniu zobaczyła swoją fasolkę całą i zdrową!!! Bądź dobrej myśli!!
    Pozdrawiam,
    Mati

    #484911

    bombelek

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki 🙁

    Nie martw sie może jeszcze za wcześnie, aby zobaczyć zarodek. Niestety poziom betaHCG pięknie wzrasta przy tzw pustym jaju płodowym (doświadczyłam to na własnej skórze). Ale napewno jest jeszcze za wcześnie aby wydać taką opinię. Głowa do góry. Razem we wrześniu urodzimy zdrowe dzidzie (bokserki będą sie radować).
    Nie napisałaś jakich rozmiarów jest jajo??
    Jeżeli chciałabyś poznać więcej szczegułów pisz na [email]bombelek25@op.pl[/email] lub podaj swój nr gg. A teraz sie nie przejmuj, znajdź godnego zaufania lekarza, dużo odpoczywaj, a napewno dzidzia uśmiechnie się do Was na następnym USG. 🙂

    #484912

    kata

    Re: Pocieszcie! Nie bylo widac fasolki 🙁

    moj adroga, ja w 5 tygodniu miałam takei szybkie usg, na którym tylko zamajaczyło coś i było wiadomo że coś jest w macicy, ale jeszcze nie było nic widać, to normlane w tym wczesniutkim okresie, nie ma co się denerwować, HCG rośnie i to jest najważniejsze, naprawde jest bardzo wcześnie żeby cokolwiek stwierdzać i to że nic nie widać to norma, i nie należy od razu płakać , tylko trzeba poczekać tydzień tak jak mówi lekarz i pewnie już zobaczysz malutkie pulsujące serduszko, więc powtarzam nie denrwuj się, bo sobie tylko zaszkodzisz, fasolce też, pozdrowionka

    Kasia + Czerwcątko – niespodzianka 13.06.04

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close