pocieszenie….

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #20587

    bbetka

    witam
    Na pocieszenie napisze ze staralam sie ok roku, a pozatym, myslalam ze mi nigdy nie wyjdzie, naprawde……uwierzcie ze i Wam uda sie pewnego dnia, jestem tego pewna, na 10000%…Tylko po prostu dzidzia i przeznaczenie tez ma swoje do powiedzenia, w koncu dzien kiedy sie urodzilismy to nie przypadek…….
    Tak więc badzcie cierpliwe, (wiem jakie to czasem trudne), starajcie sie i pewnego pieknego dnia zawita do WAs przseliczna kropeczka:)

    A na koniec moja ulubiona mysl;
    „Istnieje przede wszystkim to czego wiekszosc ludzi nie potrafi dostrzc, nieznane głębie, ukryte sensy życia”
    A.Rodin

    Pozdrawiam

    #285898

    jumi

    Re: pocieszenie….

    Dziewczyny to święta prawda, jak pewnie pamietacie dostałam pracę i planowałam dzidziusia za rok. A tu proszę, żeby bylo śmieszniej to Bejbik wcale nie byl planowany, po prostu zatęsknił i jest:)))) Glowa do góry

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close