poczatki astmy

Tak mi smutno dzisiaj…
Bylismy z Michalem po raz enty w przychodni z jego nieustannym kaszlem- chcialamsie upewnic po raz kolejny ze to nie oskrzela czy pluca. No i nie. Ale po przebadaniu Michala wyszlo ze sa to poczatki astmy. Dostalismy lek i jak to nie pomoze do poniedzialaku to mam sie zglosic na wziewy – pani doktor ma pokazac mi jak to dokladnie robic i maly bedzie na to skazany przez jakis czas. Powiedziala ze moze mu sie to ciagnac do 5-6 roku zycia no i zeby sie oczywiscie nie martwic… ze to bywa czesto u dzieci, no a w naszym przypadku to dziedziczne… Maly teraz spi ale cos po tym leku placzliwy sie zrobil (jakis antybiotyk dostal) i poplakuje przez sen. Szkoda mi go…

Myslalam ze ta astma nas ominie szerokim kolem. Sporo dzieci w mojej rodzinie ma, a najgrozniejszym przypadkiem jest moja mama – jest okropna astmatyczka. Ja tez kiedys mialam poczatki, ale nigdy sie nie rozwinela i przeszlo mi jakos. Moze mlodemu tez minie:(

50 odpowiedzi na pytanie: poczatki astmy

dorciabyg2008-03-13 08:47:11

Witam’
U nas tez lekarz kacpra w wieku 2 latek wspominał coś o początku astmy, na podstawie tego że mały jest alergikiek (jak co drugie dziecko:)
Nie stosowaliśmy żadnych laków na astmę , ponieważ nie było az takiej koniecznośći.
Jak występował kasek mocny przy infekcji, to ZAWSZE MUSIAłAM podawać Budesonit aby kaszel szybciej ustąpił.
Moze taka droga byłaby dla Was dobra?
W tym momencie maly ma cztery latka,budesonitu już nie podajemy, i podejzenia przedwczesnej astmy znikły!
Życzyy zdrówka, i głowa do góry!

2008-03-13 10:09:38

lauidz, no przykro mi,ale wierze ze przejdzie mu.
yosik jest na wziewach ponad poltora roku . [ma 2 lata i 5miesiacy]

pozdrawiam i trzymam kciuki.

gabrycha2008-03-13 12:17:35

Kochana tak mi przykro:(my teraz też przechodzimy nieprzyjemne chwile związane z alergią pokarmową i niestety zamiast lepiej jest gorzej.Ostatnie dni to ciągłe rozwolnienie ,złe samopoczucie,bóle brzucha,mdłości:(a wszystko przez jajka przepiórcze,które niby miały być lepsze od kurzych…niestety pani doktor wyprowadziła nas z tak błędnego myślenia.Mam nadzieję,że Michałkowi przejdzie i tak jak Tobie nie rozwinie się astma.Trzymam kciuki żeby tak było.U nas też niby miało być lepiej,a niestety nie jest.I jak tylko podamy coś nowego to albo naderwane uszka albo problemy od strony żołądka:(Przytulam Cię mocno!!!

lauidz2008-03-13 13:17:16

Dzis drugi dzien antybiotyku – wczoraj musialam spac z malym nad ranem bo jakis niespokojny byl – hyba po tym leku… jakos mu nie sluzy:( Oby do poniedzialku – moze przejdzie. Anney a jak sobie radzicie z tymi wziewami??? Ciezka sprawa czy mozna malucha przyzwyczaic?? Czy jakos odbija sie to na aktywnosci fizycznej???

lauidz2008-03-13 13:17:50

Zamieszczone przez Gabrycha:Kochana tak mi przykro:(my teraz też przechodzimy nieprzyjemne chwile związane z alergią pokarmową i niestety zamiast lepiej jest gorzej.Ostatnie dni to ciągłe rozwolnienie ,złe samopoczucie,bóle brzucha,mdłości:(a wszystko przez jajka przepiórcze,które niby miały być lepsze od kurzych…niestety pani doktor wyprowadziła nas z tak błędnego myślenia.Mam nadzieję,że Michałkowi przejdzie i tak jak Tobie nie rozwinie się astma.Trzymam kciuki żeby tak było.U nas też niby miało być lepiej,a niestety nie jest.I jak tylko podamy coś nowego to albo naderwane uszka albo problemy od strony żołądka:(Przytulam Cię mocno!!!

Przykro mi.. Mam nadzieje ze Antosiowi sie polepszy!!!!

2008-03-13 13:32:08

Zamieszczone przez lauidz:Anney a jak sobie radzicie z tymi wziewami??? Ciezka sprawa czy mozna malucha przyzwyczaic?? Czy jakos odbija sie to na aktywnosci fizycznej???

da sie przyzwyczaic.
do tego stopnia,ze yosik sam sobie aerochamber do buzi rano przyklada 🙂 mamy chwile buntu, czasmi na sile podaje wziew, ale to sporadycznie.

przy dusznosciach i zwiekszonej dawce wziewow yosik jest strasznie nerwowy,ale trudno mi powiedziec czy to przez leki,czy problem z oddychaniem [choc obstawiam to pierwsze,gdyz nawet odczas szoku anafilaktycznego yosik jest spokojny].
aktywnosc fizyczna jak zawsze [oprocz dni wzmozonych dusznosci oczywiscie].

ale sa tu eksperki na forum jak klucha, wiec pewnie cos wiecej powie.

buziaki

ciku2008-03-13 17:45:01

Przykro mi…
Ja już nie chce być monotematyczna, ale szczepionki róniez podejrzewa się o fale rozwoju astmy….dobrze, dobrze, już się nic nie odzywam, bo rzeczywiście tylko jedno i w kółko nawijam…hmmm Nie znam się na tym.

Naprawdę mi przykro, może astma się nie rozwinie,jak u Ciebie

[Zobacz stronę]

kokunia2008-03-13 22:54:37

Zamieszczone przez lauidz:Tak mi smutno dzisiaj…
Bylismy z Michalem po raz enty w przychodni z jego nieustannym kaszlem- chcialamsie upewnic po raz kolejny ze to nie oskrzela czy pluca. No i nie. Ale po przebadaniu Michala wyszlo ze sa to poczatki astmy. Dostalismy lek i jak to nie pomoze do poniedzialaku to mam sie zglosic na wziewy – pani doktor ma pokazac mi jak to dokladnie robic i maly bedzie na to skazany przez jakis czas. Powiedziala ze moze mu sie to ciagnac do 5-6 roku zycia no i zeby sie oczywiscie nie martwic… ze to bywa czesto u dzieci, no a w naszym przypadku to dziedziczne… Maly teraz spi ale cos po tym leku placzliwy sie zrobil (jakis antybiotyk dostal) i poplakuje przez sen. Szkoda mi go…

Myslalam ze ta astma nas ominie szerokim kolem. Sporo dzieci w mojej rodzinie ma, a najgrozniejszym przypadkiem jest moja mama – jest okropna astmatyczka. Ja tez kiedys mialam poczatki, ale nigdy sie nie rozwinela i przeszlo mi jakos. Moze mlodemu tez minie:(
Współczuję i życzę Michałkowi dużo zdrówka!!!!!!!
Piękny macie widok za oknem.
pozdrowionka

lauidz2008-03-14 01:59:56

Zamieszczone przez CIKU:Przykro mi…
Ja już nie chce być monotematyczna, ale szczepionki róniez podejrzewa się o fale rozwoju astmy….dobrze, dobrze, już się nic nie odzywam, bo rzeczywiście tylko jedno i w kółko nawijam…hmmm Nie znam się na tym.

Naprawdę mi przykro, może astma się nie rozwinie,jak u Ciebie

[Zobacz stronę]

Mam nadzieje ciku. Dzis juz bylo troche lepiej ale spal w dzien 3 h i nie biegal za duzo a kaszel mu sie ujawnia szczegolnie przy bieganiu i zabawie. Zobacze jak minie ta noc.

lauidz2008-03-14 02:00:56

Zamieszczone przez kokunia:Współczuję i życzę Michałkowi dużo zdrówka!!!!!!!
Piękny macie widok za oknem.
pozdrowionka

Przyznaje ze barzo relaksujacy:D
Marina z lodeczkami i otwarty ocean z kilkoma zachowanymi domami na wodzie:)

ola22008-03-14 15:10:25

A jaki miał jeszcze inne objawy oprócz kaszlu, np czy charczał przy oddychaniu?

klucha2008-03-14 15:36:20

z astmą da się żyć, najgorzej jest gdy są zaostrzenia, niestety astmatykom nie sprzyjają infekcje, a dzieci wiadomo czesto chorują, wrrrrr

lauidz2008-03-14 23:16:05

Oj charzal i charczy w dalszym ciagu – nie wiem jak szybko astma sie rozwija – ale zaczal charczec jakies poltora miesiaca temu – przez dwa tyg mial normalny brzydki kaszel… Sama nie wiem jak to wszystko bedzie.

Wiem Izka ze z astma da sie zyc, ale to zawsze taki cios – same pewnie przez to przechodzilas:(
Niby dziec wychuchany zadbany itp a tu prosze zawsze jakies badziewie sie musi przypaletac. No coZ- zycie jednym takie drugim innym badziewia…

awkaminska2008-03-15 07:27:03

FAJNA STRONA [Zobacz stronę] N

moja córka częste zapal;enia oskszeli bez temperatury, i takie świsty przy oddechu.. zaczeła mi też mdleć (myślałam że to poprostu początki dojżewania)… od lat miała migreny co teraz można włąśnie zwalić na zle dotlenienie (a nawet na alergeny roztoczy)… niewykluczone że w ajkiś utajony sposób trawało to latami…

moje doświadczenie oststnich miesięcy.. nie ma co bać się streydów (w rodzinie męża panuje strydofobia) zaleczcie póki dzieci do szkoły neipójdą bo potem niby dziecko strsze ale ejst trudnije bo zaległości szkolne dochodzą

klucha2008-03-16 00:48:27

Zamieszczone przez lauidz:Oj charzal i charczy w dalszym ciagu – nie wiem jak szybko astma sie rozwija – ale zaczal charczec jakies poltora miesiaca temu – przez dwa tyg mial normalny brzydki kaszel… Sama nie wiem jak to wszystko bedzie.

Wiem Izka ze z astma da sie zyc, ale to zawsze taki cios – same pewnie przez to przechodzilas:(
Niby dziec wychuchany zadbany itp a tu prosze zawsze jakies badziewie sie musi przypaletac. No coZ- zycie jednym takie drugim innym badziewia…

Wiesz ja w pierwszych trzech latach Zuzi to śmiałam się bo od urodzenia gdy przeszłam na sztuczne mleko musiałam podawać nutramigen – genetyczne obciążenia po tatusiu, więc lekarze dmuchali na zimne. A Zuzanka żadnych alergii nie wykazywała. Ani pokarmowych ani wziewnych.
Pierwsze objawy alergii pokarmowej miała w wieku 13 miesięcy gdy próbowałam wprowadzić mleko junior, ale mówię ok. to normalne u małych dzieci – nietoleracja na białko mleka krowiego. Więc przetwory mleczne poszły na cenzurowane. Po dłuższym czasie ponowiłam wprowadzenie krowiego ale też zakończyło się niepowodzeniem. W wieku półtora roku przez 3 miesiace w okresie jesiennym nie mogliśmy wyjść na prostą + długo utrzymujący się kaszel, ale wtedy też nikomu nie przyszło do głowy że to może mieć tło alergiczne.
I tak w miare spokojnie żyliśmy sobie do 3 urodzin, a po nich jak mi zaczęła chorować to włosy rwałam z głowy a na lekarzy prawie krzyczałam, bo ładowali mi antybiotyki w dzieciaka które pomagały na czas ich podawania a po terapi 2-3 dni wszystko wracało.
Wiesz co było najgorsze w tym czasie, czas diagnozowania, gdy jedni lekarze twierdzili że to nie na tle alergicznym i nie ma nic wspólnego z początkami astmy i olewali co im mówiłam – odstawiajac leki – bo przecież na wizytach dzieciak zdrowy. To były dla mnie ciosy bo to nie oni nie spali po nocach. Gdy już trafiłam na tych lekarzy co zaczęli mnie słuchac, diagnozować dziecko i leczyć – a to przynosiło efekty – odetchnełam z ulgą.

Nie przeczę zaostrzenia astmy nie są dla nas łatwe w trakcie tych 3 lat w takich sytuacjach zawsze wyję do ksiezyca gdy nie moge pomóc córce.
Kiedyś lekarze mówili mi że im będzie starsza tym będzie lepiej bo odporność wzrośnie, niestety z moich obserwacji wynika że im jest starsza jest gorzej do tego właczyły się reakcje skórne.
Pamiętam wizyte u takiego jednego (w kwietniu), który po zbadaniu dziecka powiedział że jak latem z dala od przedszkola nagle objawy miną to znaczy mamy prawdopodobnie syndrom przedszkolaka. Dlaczego zaznaczyłam miesiac, ponieważ jak się okazało kwiecień to był poczatek zaostrzenia, najgorsze przyszło w maju-czerwcu i ciągnęło się do końca lipca. Przez te 3 miesiace laska nie chodziła do przedszkola. Jak wziewnie sie wyciszyła to w sierpniu wysypało ją na skórze tak że doszło do zakażenia bakteryjnego i miała pootwierane rany.
Czekam na wiek kiedy dorośnie do odczulania, to odczulimy, to troche pomaga. Niesmiało też czekam tego bycia starszą moze będzie lepiej.
W zeszłym roku szkolnym mało chorowała, w tym wiecej jej nie ma w przedszkolu niz jest. Mam nadzieje że przyszły rok szkolny będzie lepszy.
W każdym razie sezonowość objawów od trzech lat taka sama tylko w róznym natężeniu. Więc przed sezonami psychicznie już nastawiam sie na atrakcje oraz obstawiam lekami, a także już wczesniej wprowadzam większe dawki, aby zahamować procesy zapalne, od jakiegoś czasu pomaga nam w tym pikflometr. Niestety zaostrzenia zalezy od alergenu, jego nateżenia, od tego czy do osłabionego organizmu nie przyplącze się infekcja, od pogody, od wielu wielu rzeczy. Jedne zaostrzenia tłumimy w zarodku, inne potrafią tak sie rozbujać że cholera mnie bierze i ogarnia bezsilność.
To się rozpisałam :).

klucha2008-03-16 01:19:30

co do charczenia, gdzieś wczesniej pisałam ostatnio przechodzilam zapalenie płuc z opłucną i też nie ładnie charczałam aż na kilometr było slychać, teraz po drobnej infekcji wirusowej znów mi się stany zapalane odezwały, czuje flegme i małe charczenie, wrrrr
Mam nadzieję że robiliście rtg płuc. W takcie zapalenia płuc zostałam skierowana na rtg, lekarz który opisywał zdjecie był bardzo powściągliwy w swoich wnioskach (zdawkowe info). Z tym zdjeciem trafiłam do rodzinnego po obejrzeniu zdjecia z dołączonym opisem i po osłuchaniu stwierdził że prawa strona czysta, ale dał skierowanie do pulmonologa ze względu na lewą stronę i bólem jaki miałam. A pulmonolog dał mi taki wykład po obejrzeniu mojego zdjęcia że aż byłam zaskoczona, pokazał mi nie tylko nacieki i zmiany po lewej stronie, ale takze po prawej stronie, czym byłam zaskoczona.
Ile znaczy specjalista i do tego czy akurat na TEGO lekarza trafisz :).
Ja na ten czas czekam na testy alergiczne (choć małe prawdopodobieństwo że dopadła mnie alergia po 30-stce), w każdym razie spirometrię mam w porządku.
Najprawdopodobniej mam nadreaktywność oskrzelową do której dochodzi w trakcie infekcji wirusowych czy bakteryjnych.

lauidz2008-03-16 02:01:07

Wiesz Iza – to poczatki mialas fatalne!! Tak tez mysle ze najwazniejsze to zeby trafi na dobrego lekarza ktory w miare szybko rozpozna sie na astmie(czy na kazdej innej chorobie). Nam po lekach lepiej – a zaczelo sie jeszcze przed drugimi urodzinami Micha “niewinnym” kaszlem ktorego konca nie bylo widac…
W poniedzialek mam isc na konsultacje z lekarzem zobaczymy co mi powie…

awkaminska2008-03-17 09:31:03

będzie dobrze, z reguły jak zaczyna się już w wieku dziecięcym to przechodzi gdy zaczyna się dojżewanie (u ans akurat zaczeło się*przy wstępach do dojżewania)

pilnuj by lek taki zapisałi by np. przy dobrych wdychnięciu był słyszalny klik, lub kolor się zmieniał, Jagoda ma takie leki z dźwiękeim bo jak testowała u [ani doktr inne to okazało s^ę że mimo że stara baba (10 lat) to móże mieć problem z prawidłowym zażyciem (więc pani dr, wybrałą saecjalnei takie gdzie wiadomo czy dobrze wdychneła)

klucha2008-03-17 09:55:34

Zamieszczone przez awkaminska:będzie dobrze, z reguły jak zaczyna się już w wieku dziecięcym to przechodzi gdy zaczyna się dojżewanie (u ans akurat zaczeło się*przy wstępach do dojżewania)

pilnuj by lek taki zapisałi by np. przy dobrych wdychnięciu był słyszalny klik, lub kolor się zmieniał, Jagoda ma takie leki z dźwiękeim bo jak testowała u [ani doktr inne to okazało s^ę że mimo że stara baba (10 lat) to móże mieć problem z prawidłowym zażyciem (więc pani dr, wybrałą saecjalnei takie gdzie wiadomo czy dobrze wdychneła)

nie przechodzi tylko wchodzi w okres remisji może nawet wieloletniej. Wg badań astma najcześciej wycisza się u chłopców w okresie dojrzewania. Jeżeli ktoś ma zdiagnozowana astmę ma ja do końca życia i nawet jeśli jest w okresie remisji powinien być świadomym swojej choroby i nie lekceważyć jej

awkaminska2008-03-17 13:17:46

no wiesz ja jeszcze się nieznam.. chodziło mi o to że potem nie ma tych objawów.

nodiinana-agnieszka2008-03-28 15:38:55

hej norbi ma 3,5r ma alergie pokarm i wziewna dostaje syrop aerius singulair4 flixotide wziewnie oraz przy ataku kaszlu berotec lub ventolin. jak byl mniejszy mial zapal krtani i trafilismy do szpitala bo mial ataki dusznosci. co rusz ma swisty na oskrzelach i jest prawdopodobienstwo astmy.

lauidz2008-03-29 00:09:59

Zamieszczone przez nodiinana agnieszka:hej norbi ma 3,5r ma alergie pokarm i wziewna dostaje syrop aerius singulair4 flixotide wziewnie oraz przy ataku kaszlu berotec lub ventolin. jak byl mniejszy mial zapal krtani i trafilismy do szpitala bo mial ataki dusznosci. co rusz ma swisty na oskrzelach i jest prawdopodobienstwo astmy.

ojoj – aga zanim to przeczytalam to wyslalam Ci widomosc na priva – odnosnie tego singulair – tu w US byly wsrod doroslych dwa przypadki smiertelne – spowodowane podawamniem singulair – chodzilo o samobojstwa – ma ponoc najgorsze z tego typu lekow skutki uboczne jesli chodzi o depresje… Wlasnie jestem po obejrzeniu drastycznego felietonu…

nodiinana-agnieszka2008-03-29 07:20:26

wiesz nie ogladalam wiadomosci .norbi jest bardzo niespokojny o byle co placze niewiem moze naprawde tak sie zachowuje od tych wszystkich lekow.od 2 tygod zycia dostal tyle antybiotykow ze az glowa boli.mysle nad zmiana alergologa.

klucha2008-03-29 10:51:03

mówili w tvn wczoraj, że cos z singulairem

lauidz2008-03-29 13:20:37

Zamieszczone przez Klucha:mówili w tvn wczoraj, że cos z singulairem

u nas w usa tez i jak zwykle paniki sieja…

A moja lekarka dwa dni wczesniej dala mi zapas hyba na pol roku:) Szzodra byla:D

Iza a Zuza brala to tez??? Miala jakies reakce?? Co to wlasciwie ma na celu – ten lek???

klucha2008-03-29 13:58:18

Jednym z głownych mediatorów zapalnych w astmie są l eukotrieny cysteinylowe silne substancje kurczące oskrzela, itd

A Singulair jest lekiem przeciwleukotrienowym który powoduje niewielkie i zmienne rozszerzenie oskrzeli, zmniejszaja kaszel, poprawia czynność płuc oraz zmniejszają zapalenie dróg oddechowych i częstość zaostrzeń astmy.
[LEFT] Jednakże leki przeciwleukotrienowe stosowane jako jedyny lek kontrolujący przebieg astmy są na ogół mniej skuteczne niż glikokortykosteroidy wziewne w małych dawkach. Ale d odanie leku przeciwleukotrienowego może zmniejszyć potrzebną dawkę glikokortykosteroidu wziewnego[/LEFT]
Singulair ma na celu zmiejszyć zaostrzenia astmy wywołane przez zakażenia wirusowe, podaje sie go też przy alergicznym nieżycie nosa

to tak z grupsza wg specjalistów

[LEFT]U Zu nie zauważyłam skutków ubocznych przy podawaniu tego leku, a bierze go od 4 roku życia z małymi przerwami, ale wiadomo każdy na dane lek reaguje indywidualnie.
Niestety nie oglądałam wczoraj wiadomości, szukałam w necie czegoś ale nie mogłam nic znaleźć – na polskich stronach. Podobno polscy specjaliści upokajali i prosili aby chorzy nie przerywali terapii.
Człowiek zawsze ma dylematy wiadomo każdy lek ma swoje skutki uboczne a jak podaje sie go prawie przewlekle to zastanawiamy sie jak to odbije się na zdrowiu w przyszłości. Singulair nie jest obojętny dla wątroby.
Jak tylko mogę to podaję minimum z domowej apteczki.
Po niektórych rozszerzajacych ma przyspieszona akcję serca, po donosowym glikokortykosteroidzie po dłuższym podawaniu krwawienia z noska – ale to też w połowie sobie zawdzięcza bo kopalnię złota z nosa sobie robi.[/LEFT]

lauidz2008-03-30 02:54:38

Dzieki Klucha za wskazowki!! Duzy buziak za to:)

nodiinana-agnieszka2008-03-30 06:58:49

czesc dziewczyny. norbi ma znowu zapchany nos troche pokasluje cala noc charczal ma przerosniety migdal miewa bezdechy(w maju usuniecie migdala) w zime wogole nie chcial wychodzic na dwor. troche pobiega i zaraz sie meczy a wtedy kaszle(ma szmery niewinne na serduszku)u nas po lekach rozszerzajacych nic sie nie dzialo bylo ok.czy ktoras z was podaje dzieciom flixotide

2008-03-30 09:14:09

Zamieszczone przez CIKU:Przykro mi…
Ja już nie chce być monotematyczna, ale szczepionki róniez podejrzewa się o fale rozwoju astmy….dobrze, dobrze, już się nic nie odzywam, bo rzeczywiście tylko jedno i w kółko nawijam…hmmm Nie znam się na tym.

Naprawdę mi przykro, może astma się nie rozwinie,jak u Ciebie

[Zobacz stronę]

Nie wierzy się w to, gdy osobiście to nie dotyka.

U nas po pierwszej dawce Infanrixu u Wojtka pojawiła się alergia, wysypka, biegunka, kaszel – dostał wziewy 🙁

Z kolei Ulka od roku była na wziewach, lekarze straszyli astmą (zwłaszcza, że w rodzinie są przypadki) i….
po odrobaczeniu ponad misiąc temu pierwszy raz od roku mogłam schować nebulizator.

klucha2008-03-30 18:47:35

Zamieszczone przez nodiinana agnieszka:czy ktoras z was podaje dzieciom flixotide
swego czasu próbowałam przejść, ale na córke lepiej działa pulmicort

fr-ania2008-04-01 22:05:35

Astma nie jest tragedią. Można z nią żyć.

Diagnozę przyjęłam z ulgą, bo najgorsza jest niewiedza. Do tego bezradność; np. kiedy dziecko na dworzu wspina się histercznie po matce i się dusi, albo kiedy świszcze tak głośno, że słychać je z odległości 5 metrów, a lekarz twierdzi, że matka ma urojenia i dziecku nic nie jest; jest nie do opisania. I jeszcze to błądzenie, szukanie informacji, których powinien udzielić lekarz (o złości tkwiącej we mnie do tej pory – Dzieć wylądował ostatecznie w szpitalu – już nie wspomnę).

Najważniejsze, że wiesz, co jest Twojemu dziecku i wiesz, jak można mu pomóc. Reszta sama się ułoży. Nie martw się na zapas.
Głowa do góry!

fr-ania2008-04-01 22:09:24

[QUOTE]czy ktoras z was podaje dzieciom flixotide[/QUOTE]
Podawałam.
W tej chwili nie ma u S. ma takiej potrzeby.

lllotnik2011-03-24 15:18:20

natura

Czytam te przepełnione smutkiem wypowiedzi i martwi mnie bardzo w którą stronę zmierza ludzkość. Współczuję wszystkim rodzicom,bo wiem z własnego doświadczenia co oznacza dziecko z astmą, jednak nigdzie na tym forum nie znalazłem wzmianki o naturalnych metodach leczenia (może nieuważnie czytałem). Wymieniacie się kosmicznymi nazwami leków, patrzycie jak szpikują antybiotykami wasze pociechy ba, znacie nawet ich niekorzystne działania uboczne,ale nie zadaliście sobie podstawowego pytania:- co to jest ta astma? Czy nie lepiej dolegliwość pochodzenia naturalnego wyleczyć naturą? Ja wiem że tak -2,5 roku bezowocnego leczenia z finałem szpitalnym, kilogramy antybiotyków i litry syropków wlewane latami dały jeden finał- zapalenie dróg pokarmowych i nowe komplikacje. Matka natura dała nam wiele sposobów i radzę od nich zacząć.Nam się udało szybko i łatwiej niż sie spodziewaliśmy. Mała ma6 latek i od 2już prawie ani razu nawet nie zakaszlała. To nie cuda, to fakt. Wystarczyło odpowiednio przyrządzić cebulkę,oliwę, czosnek i smalec. Efekt zadziwiający! Bodajże to Seneka mawiał: ,,jaka szkoda że istota sprawy jest tak prosta.”
pzdr i zdrowego rozsądku życzę.

mata-hari2011-03-24 20:19:53

Zamieszczone przez lllotnik:Czytam te przepełnione smutkiem wypowiedzi i martwi mnie bardzo w którą stronę zmierza ludzkość. Współczuję wszystkim rodzicom,bo wiem z własnego doświadczenia co oznacza dziecko z astmą, jednak nigdzie na tym forum nie znalazłem wzmianki o naturalnych metodach leczenia (może nieuważnie czytałem). Wymieniacie się kosmicznymi nazwami leków, patrzycie jak szpikują antybiotykami wasze pociechy ba, znacie nawet ich niekorzystne działania uboczne,ale nie zadaliście sobie podstawowego pytania:- co to jest ta astma? Czy nie lepiej dolegliwość pochodzenia naturalnego wyleczyć naturą? Ja wiem że tak -2,5 roku bezowocnego leczenia z finałem szpitalnym, kilogramy antybiotyków i litry syropków wlewane latami dały jeden finał- zapalenie dróg pokarmowych i nowe komplikacje. Matka natura dała nam wiele sposobów i radzę od nich zacząć.Nam się udało szybko i łatwiej niż sie spodziewaliśmy. Mała ma6 latek i od 2już prawie ani razu nawet nie zakaszlała. To nie cuda, to fakt. Wystarczyło odpowiednio przyrządzić cebulkę,oliwę, czosnek i smalec. Efekt zadziwiający! Bodajże to Seneka mawiał: ,,jaka szkoda że istota sprawy jest tak prosta.”
pzdr i zdrowego rozsądku życzę.

Gdyby to faktycznie było takie proste, to uwierz mi, że nie byłoby tyle tysięcy ludzi cierpiących na tę chorobę i żadne państwo nie zgodziłoby się na refundację leków dla astmatyków.

Ja rozumiem, że te “2,5 roku leczenia, szpital, kilogramy antybiotyków i litry syropków wlewane latami” o których piszesz odnoszą się do Was?

klucha2011-03-24 20:40:52

Zamieszczone przez lllotnik:Czytam te przepełnione smutkiem wypowiedzi i martwi mnie bardzo w którą stronę zmierza ludzkość. Współczuję wszystkim rodzicom,bo wiem z własnego doświadczenia co oznacza dziecko z astmą, jednak nigdzie na tym forum nie znalazłem wzmianki o naturalnych metodach leczenia (może nieuważnie czytałem). Wymieniacie się kosmicznymi nazwami leków, patrzycie jak szpikują antybiotykami wasze pociechy ba, znacie nawet ich niekorzystne działania uboczne,ale nie zadaliście sobie podstawowego pytania:- co to jest ta astma? Czy nie lepiej dolegliwość pochodzenia naturalnego wyleczyć naturą? Ja wiem że tak -2,5 roku bezowocnego leczenia z finałem szpitalnym, kilogramy antybiotyków i litry syropków wlewane latami dały jeden finał- zapalenie dróg pokarmowych i nowe komplikacje. Matka natura dała nam wiele sposobów i radzę od nich zacząć.Nam się udało szybko i łatwiej niż sie spodziewaliśmy. Mała ma6 latek i od 2już prawie ani razu nawet nie zakaszlała. To nie cuda, to fakt. Wystarczyło odpowiednio przyrządzić cebulkę,oliwę, czosnek i smalec. Efekt zadziwiający! Bodajże to Seneka mawiał: ,,jaka szkoda że istota sprawy jest tak prosta.”
pzdr i zdrowego rozsądku życzę.

Drogi lllotniku, jeżeli tak bardzo współczujesz ludziom chorym na astmę, czekam na przepis i twoje cenne rady.

lllotnik2011-03-25 12:37:43

”uderz w stół a nożyce…”- chcecie prowokować do dyskusji? mogę nie mieć na nią czasu bo na co dzień sam zajmuje się 2 dzieci więc rozumiecie… Niemniej jakieś tam pojęcie o problemie mam.A Jeśli tak bardzo ufacie współczesnemu systemowi leczenia nie będę was odwodził, na wszystko w życiu jest czas i miejsce… Chcecie by wasze dzieci były królikami doświadczalnymi raczkującej ledwie medycyny,której korzenie nie sięgają nawet nastego wieku? Wasz wybór. Ja postawiłem na naszą matkę naturę,a powód- potrzeba matką wynalazków. Spotkany ostatnio Kolega ze szpitalnego łóżka z podobnym schorzeniem jak moje, dziś nadal leczy się na chorobę (już określaną jako przewlekłą) gdy ja już dawno zapomniałem o problemie.Tu akurat chodziło o nerki i skłonność do kamicy. PS najpierw zastanówcie się nad przyczyną powstania choroby, wyłączcie ją,potem wyleczcie schorzenie, a problem nie powróci. SPRAWDZONE:Kciuki:
pzdr. wszystkich.hej!

2011-03-25 14:08:59

Zamieszczone przez lllotnik:”uderz w stół a nożyce…”- chcecie prowokować do dyskusji? mogę nie mieć na nią czasu bo na co dzień sam zajmuje się 2 dzieci więc rozumiecie… Niemniej jakieś tam pojęcie o problemie mam.A Jeśli tak bardzo ufacie współczesnemu systemowi leczenia nie będę was odwodził, na wszystko w życiu jest czas i miejsce… Chcecie by wasze dzieci były królikami doświadczalnymi raczkującej ledwie medycyny,której korzenie nie sięgają nawet nastego wieku? Wasz wybór. Ja postawiłem na naszą matkę naturę,a powód- potrzeba matką wynalazków. Spotkany ostatnio Kolega ze szpitalnego łóżka z podobnym schorzeniem jak moje, dziś nadal leczy się na chorobę (już określaną jako przewlekłą) gdy ja już dawno zapomniałem o problemie.Tu akurat chodziło o nerki i skłonność do kamicy. PS najpierw zastanówcie się nad przyczyną powstania choroby, wyłączcie ją,potem wyleczcie schorzenie, a problem nie powróci. SPRAWDZONE:Kciuki:
pzdr. wszystkich.hej!

to mi pachnie sekciarstwem 😉
pewnie jakies namiary na te cuda się zaraz ukażą, bo przeciez same chciałyscie :Hyhy:

mata-hari2011-03-25 17:34:45

Zamieszczone przez majowamama:to mi pachnie sekciarstwem 😉
pewnie jakies namiary na te cuda się zaraz ukażą, bo przeciez same chciałyscie :Hyhy:

Dokładnie :Hyhy:

klucha2011-03-25 21:01:29

Zamieszczone przez majowamama:to mi pachnie sekciarstwem 😉
pewnie jakies namiary na te cuda się zaraz ukażą, bo przeciez same chciałyscie :Hyhy:

aj ja wiem że mod to poważny i nieżartobliwy

ale psujecie mi zabawę :Foch:

mata-hari2011-03-25 21:48:02

Zamieszczone przez Klucha:

ale psujecie mi zabawę :Foch:

Oj, już dobrze, już dobrze :Buziaki:

Znasz odpowiedź na pytanie: poczatki astmy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
***Narty w marcu***
Narty w marcu sa cudne! Szczegolnie, gdy zima byla bezsniegowa. Moje dzieci pierwszy raz lepily w marcu bałwana. Padal snieg, sloneczko swieciło - bosko! Oto nasza relacja z wypadu do
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Ile powinien spac dwulatek?
No wloasnie ile?? Pytam bo Moje dziecie spi czasem od 17:30 do 8:30 rano - jak nie spi w ciagu dnia. Z drzemka to od 21- 21:30 do 8:30, ale
Czytaj dalej