Podróż marzeń…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 117)
  • Autor
    Wpisy
  • #92407

    qr-chuck

    Tak mnie temat o Bułgarii natchnął…
    Macie jakieś miejsce do którego wzdychacie, a (z jakiś powodów) przynajmniej na razie nie pojedziecie? A może właśnie planujecie, lub już byłyście?

    Ja przez jakiś czas „chorowałam” na Triglaw – byłam 4,5 roku temu, jak się później okazało z Aśką w brzuchu 🙂
    Teraz od jakiś 2 latchodzi za mną wejście na Kilimandżaro, ale to jak trochę dzieci podchowam, żeby mozna było je na miesiąc u babci zostawić (za 2-3 lata?)… Mam nadzieję, że się jeszcze na resztki lodowca załapię…
    Jeszcze marzy mi się coś z pustyni, przejazd przez Turcję, Chiny… Ale to po Kilimandżaro 🙂

    #1754650

    kantalupa

    mnie sie tak kiedys marzyl i marzyl i marzyl elbrus
    i bylam:)
    triglav planuje w polowie lipca, na pozegnanie ze slowenia

    a w ogole najchetniej nowa zelandia z jakichs nie do konca zrozumialych dla mnie przyczyn (maz ma tam kuzyna, wiec kto wie???)
    z bardziej wykonalnych, ktoras z mniejszych greckich wysp (giganty mnie odrzucily, za to np. lesbos urzekla tak, ze chetnie pojade tam jeszcze raz)
    a jak dzieciaki podrosna, to chetnie pojade na jakies kulinarne wycieczki
    wietnam na przyklad
    ah, tajskie zarcie! albo japonia!!!

    poki co, w tym roku nie bedzie wakacji:(



    #1754651

    jane

    Zamieszczone przez kurczak1
    Tak mnie temat o Bułgarii natchnął…
    Macie jakieś miejsce do którego wzdychacie, a (z jakiś powodów) przynajmniej na razie nie pojedziecie? A może właśnie planujecie, lub już byłyście?

    Ja przez jakiś czas „chorowałam” na Triglaw – byłam 4,5 roku temu, jak się później okazało z Aśką w brzuchu 🙂
    Teraz od jakiś 2 latchodzi za mną wejście na Kilimandżaro, ale to jak trochę dzieci podchowam, żeby mozna było je na miesiąc u babci zostawić (za 2-3 lata?)… Mam nadzieję, że się jeszcze na resztki lodowca załapię…
    Jeszcze marzy mi się coś z pustyni, przejazd przez Turcję, Chiny… Ale to po Kilimandżaro 🙂

    Marzy mi sie przejscie calej drogi pielgrzymkowej do Santiago de Compostela. U celu juz bylam, teraz chce ponownie ale pieszo, tak jak ma byc 🙂

    Poza tym chce na Mazury (bo jeszcze nie bylam hehe) na kajaki i to marzenie jest tuz tuz do zrealizowania tego lata 🙂

    Poza tym chetnie jezdze gdziekolwiek, ale szczegolnych pragnien co do kierunku nie posiadam.

    #1754652

    olinja

    nie opłynełam jeszcze całego Świata
    chciałabym najlepiej na własnym jachcie

    w ogóle chciałbym sie na jacht wyprowadzić i pływac tak

    #1754653

    qr-chuck

    Zamieszczone przez kantalupa
    z bardziej wykonalnych, ktoras z mniejszych greckich wysp (giganty mnie odrzucily, za to np. lesbos urzekla tak, ze chetnie pojade tam jeszcze raz)

    To polecam Mykonos, a z tamtąd koniecznie na Delos – tam nie ma noclegów, tylko wycieczki, ale miejsce ma w sobie to „coś”. Faktycznie byłabym skłonna uwierzyć, że Apollo się tam urodził ;). Ale jak nie lubisz tłumów to najpóźniej w maju (wcześniej też nie ma co, bo zamknięta :()

    #1754654

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Jane
    Marzy mi sie przejscie calej drogi pielgrzymkowej do Santiago de Compostela. U celu juz bylam, teraz chce ponownie ale pieszo, tak jak ma byc 🙂

    .

    To ta z osiołkami?
    Ja małża namawiam, ale jakoś mi nie chce uwierzyć, że z dziećmi się da 🙁 (sama nie jestem przekonana)



    #1754655

    qr-chuck

    Zamieszczone przez Olinja

    w ogóle chciałbym sie na jacht wyprowadzić i pływac tak

    Wiesz mam kolegę – marynarza.
    Najczęściej pływa ciurkiem przez parę miesięcy, a potem zjeżdża na wakacje i … jedzie na Mazury na jacht :D. To chyba nieuleczalne 😉

    #1754656

    Anonim

    mi się marzy Japonia…
    może kiedyś 🙂

    a na razie marzą mi się wakacje – bo od ponad 4 lat nie bylismy na takich prawdziwych wakacjach. W gtym roku chyba sie uda tylko że nie latem – w kwietniu 😉

    #1754657

    olinja

    Zamieszczone przez kurczak1
    Wiesz mam kolegę – marynarza.
    Najczęściej pływa ciurkiem przez parę miesięcy, a potem zjeżdża na wakacje i … jedzie na Mazury na jacht :D. To chyba nieuleczalne 😉

    nie tego sie nie da leczyc 🙂

    I spotkałam kiedys w Bordeaux taka rodzine z Węgier
    oni własnie tak zyli.
    Dzieci szkołe robia z rodzicami i przez satelite, rodzce dorabiaja sobie w portach 🙂 tyle by na żywnosć było.
    Maja oszczędnosci wszystko ubezpieczone itp.

    #1754658

    madzia-1409

    Zamieszczone przez Jane
    Poza tym chce na Mazury (bo jeszcze nie bylam hehe) na kajaki i to marzenie jest tuz tuz do zrealizowania tego lata 🙂

    a masz już coś na oku, bo ja właśnie na mazury chce w maju 🙂



    #1754659

    chilli

    pojechac do Ogonkow na okonki, zasiasc na pomoscie z duza iloscia piwa zanurzonego w jeziorze i wedka w rece. dwoma.
    w ciszy.

    i zapalic do tego salema slima 😀

    #1754660

    kotus

    Jakoś jestem uboga w marzenia…hmmmjedynie o czym marze to wyrwać się choć na kilka dni sama z małżykiemhmmm



    #1754661

    ahimsa

    Zamieszczone przez Madzia’
    a masz już coś na oku, bo ja właśnie na mazury chce w maju 🙂

    Ja na Mazury chcę na stałe:)

    #1754662

    qr-chuck

    Zamieszczone przez ahimsa
    Ja na Mazury chcę na stałe:)

    Mnie komary przerażają :(.

    #1754663

    kantalupa

    [quote]kurczak1 kurczak1 jest nieaktywny
    Senior Member

    Zarejestrowany: Oct 2003
    Posty: 3 000 [/quote]

    hej, kurczak, gratuluje trzytysiecznego posta! tak mi sie w oczy rzucilo:)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 117)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close