Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #73118

    anna-pl

    Za troszkę ponad miesiąc lecę z Oliwią do polski na dwa tygodnie. Tak bardzo chciałam lecieć na Święta, a teraz im bliżej wyjazdu tym bardziej się boję.
    Oliwia jest bardzo żywym dzieckiem, nie usiedzi w miejscu nawet minuty. A podróż będzie trwać w sumie około 12 godzin a ja lecę z nią sama.
    Najbardziej boję się trzech godzin w samolocie. Przecież z Oliwią na kolanach nawet nie uda mi się zjeść, a co z przewijaniem? mamy które latały pewnie wiedzą jak małe są toalety i przewijaki. A jeśli w pieluszce będzie coś więcej niż siusiu? przecież nie przewinę jej na fotelu?

    Już raz lecieliśmy do Polski z Oliwią, ale ona miała wtedy około 7 miesięcy a ja miałam pomoc bo leciałam z mężem, było ciężko ale we dwóch poradziliśmy sobie dobrze.

    Poradźcie mi co mam wziąć ze sobą do samolotu? Jakie zabawki, czy cokolwiek żeby dziecię mi się nie zanudziło.

    Potem mam 2 godziny w Kopenchadze oczekiwania na następny samolot. Pewnie będę z walizeczką w ręku ganiać za dzieckiem po całym lotnisku

    I następny lot 1,5 godziny. Tego to się najmniej boję bo już będzie wieczór i mam nadzieję że Oliwia pośpi troszkę, chociaż też sobie nie wyobrażam jak przesiedzieć półtorej godziny bez ruchu z 13-kilogramowym śpiącym dzieckiem na kolanach.

    Proszę powiedzcie że już ktoś leciał i było wszystko ok. Doradźcie też co powinnam wziąć ze sobą do jedzenia, w końcu to pół doby w podróży.

    Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

    #954322

    kas

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    Leciałam z Zu dwukrotnie. Różnica taka, że miała już skończone 2 lata i własny fotel. Też byłam pełna obaw, bo lot z przesiadką, ale była b. dobrze 🙂 Zu ogromnie się w samolocie podobało. W jedną stronę nawet były jakieś inne dzieci w zbliżonym wieku, więc było kogo odwiedzać :). W sumie sporo spacerowałyśmy po samolocie. Co do pieluch to jakoś nam się udało i w samolocie nie trzeba było zmieniać, więc tu nie pomogę.

    Mam też kilka refleksji na co zwrócić uwagę:
    1. Jeśli lecicie z wózkiem to dopilnuj żeby przyczepili karteczkę, że wózek oddają na przesiadce. U nas jedna niunia nie przyczepiła (mimo, że wózek oddawałam dopiero przy samolocie) i 14 kg. niosłam przez pół lotniska w Amsterdamie na barana.
    2. Zu bardzo się bała o swój bagaż. Do mojego plecaka był przyczepiony jej wózeczek zabawka i prawie dostała histerii jak odjeżdżał na taśmie – pochowaj zabawki tak, żeby Oliwka nie widziała, że znikają
    3. Udało mi się Zu wytłumaczyć, że jak się świeci znaczek „zapnij pasy” to nie można się kręcić tylko trzeba siedzieć. Nie wiem jak mi się to udało, ale nie było kłopotów ze startem i lądowaniem
    4. POgadaj z obsługą. Może nie cały samolot jest pełny i mogą Was posadzić koło wolnego miejsca i Oliwka będzie miała własne.
    5. Weź coś do pogryzania. U nas świetnie sprawdziły się mini ciasteczka 🙂 Jak Zu jadła to był spokój 🙂
    6. Wzięłam do samolotu sporo książeczek i niehałaśliwe zabawki.

    A tak w ogóle to jedzenia miałam całą kupę różnego: kanapki, serki, jogurty, zupki w słoiku i te ciasteczka 🙂

    POwodzenia

    Kas
    I buzi od Zuzi
    i…



    #954323

    teo

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    wyszukałam posty z kiedys tam:

    [url=”http://www.dzieckoinfo.com/forum/showflat.php?Cat=&Board=kiedydziecko&Number=891651&page=&view=&sb=&vc=1>http://www.dzieckoinfo.com/forum/showflat.php?Cat=&Board=kiedydziecko&Number=891651&page=&view=&sb=&vc=1

    <a"]http://www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=kiedydziecko&Number=882525&Search=true&Forum=kiedydziecko&Words=samolot&Match=Entire%20Phrase&Searchpage=0&Limit=100&Old=1year&Main=882525[/url]

    http://www.dzieckoinfo.com/forum/showflat.php?Cat=&Board=jednolatki&Number=625100&page=&view=&sb=&vc=1

    ILONA I KUBEK3,5roku

    #954324

    Anonim

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    ze zmiana pampersow nie pomoge, bo nie bylo u nas takiej potrzeby.
    do jedzenia wzielam oliwce to co na ogol niedozwolone, ale uwielbiane (chipsy, paluszki). wzielam tez do samolotu jej ulubione zabawki (proponuje wziac tez jakas nowa zeby byla zainteresowana).
    postaraj sie zalatwic oddzielne miejsce dla oliwki to bedzie ci latwiiej.
    mysle ze nie masz sie co stresowac, zwlaszcza ze obsluga w samolocie jest bardzo mila i pomocna.

    oliwka (20m-cy)

    #954325

    bombus

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    Ja również wzięłam sporo „niezdrowych” ale lubianych przez Majkę przegryzek do samolotu.
    U nas trzygodzinna podróż minęła bardzo szybko i bezstresowo.
    Majka większość podróży przespała (w jedną stronę lecieliśmy w nocy a w drugą w porze jej południowej drzemki)
    Gorzej z tą kubką jakby się przydarzyła, bo faktycznie nie ma zbytnio miejsca do przebrania dziecka w samolocie.
    Życzę Wam , aby podróż upłyneła w miarę spokojnie!

    Olga i Maja 17 12 03

    #954326

    anna-pl

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    Dzięki Kas za rady. Przydadzą się bardzo.
    Wózka nie bierzemy bo mamy pożyczony w Polsce, a ja będę chciała zabrać jak najmniej bagażu, więc na szczęście ten problem odpada.
    Zabawek też dużo nie biorę, bo lecimy na święta więc Oliwia będzie obdarowana na miejscu .
    Mam nadzieję że uda mi się przytrzymać Oliwię na kolanach przy starcie i lądowaniu. Ale nie wiem jakim cudem to zrobię.

    Co do samolotu to są to przedświąteczne loty więc mało prawdopodobne aby było wolne miejsce, ale nie zapomnę o to zapytać.

    A z jedzeniem to się najbardziej obawiam bo Oliwia nie lubi kanapek ani żadnych słoiczków. Jedynym wyjściem są serki i jogurty. Chyba nic jej nie będzie jak jeden dzień będzie nieodpowiednio odżywiona?

    Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)



    #954327

    anna-pl

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    Dzięki za linki. Prawdę mówiąc nie przyszło mi do głowy żeby poszukać, bo zawsze czytałam o podróży z niemowlakiem a o strszych dzieciach nie czytałam.

    Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

    #954328

    anna-pl

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    My wylatujemy po południu więc może Oliwia też pośpi. A następny lot jest pod wieczór więc nie wiem.
    Kurczę, im więcej o tym myślę tym bardziej mnie to przeraża. Ja chyba przed odlotem to z kibelka nie wyjdę…………..

    Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

    #954329

    anna-pl

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    Dzięki Aniu. Chyba też zaopatrzę się w różnego rodzaju chipsy i ciasteczka. Już pisałam że z miejscem dla Oliwii może być kłopot bo to są przedświąteczne loty (21 grudnia) i raczej samoloty są ubite. Ale mam taką cichą nadzieję że może ktoś zrezygnuje.
    A w samolocie chyba dzieciaczki też dostają jakieś zabawki? Czy jakieś malowanki? Tak mi się jakoś kojarzy.

    Aha i jeszcze jedno mi się przypomniało, jakie miejsce jest lepsze, od okna czy od korytarza, bo mi się obydwa wydają złe. Przy oknie będzie ciężko mi ciągle przechodzić między ludźmi kiedy Oliwia sobie zażyczy spacerek, a od korytarza to znów źle, bo jak Oliwia np zaśnie to będą ją budzić wychodzące osoby czy nawet wózek z jedzeniem jezdżący po korytarzu. Gdzie Wy siedzieliście?

    Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

    #954330

    kanadyjka03

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    Niewiele dodam, bo poprzednie podpowiedzi sa bardzo praktyczne, moze tylko, zebys nie zapomniala wziac zapasowego ubranka na zmiane w razie niespodziewanych „wypadkow”, moj maluch zwymiotowal i musialam go calego przebierac, no i nie wiem ,czy dalej karmisz, czy juz nie, bo przy starcie i ladowaniu dobrze podac dziecku cos do picia (jak pije to mu sie uszy nie zatykaja i nie placze), ja malego przystawilam do cyca i mialam problem z glowy. A co do przewijania, jesli bedziesz musiala przewinac, to poprostu przewin na fotelu i zupelnie sie tym nie przejmuj, w koncu chodzi o komfort Twojego dziecka, a nie smak, czy niesmak wspolpasazerow. Jesli sama bedziesz musiala isc do toalety to popros stewrdese , zeby potrzymala mala przez chwile. W koncu po to tam sa, zeby Ci pomoc. I kup moze jakas nowa zabawke/ksiazeczke, zeby mala czyms sie zajela. A moze zasnie ukolysana monotonia szumu smigiel i silnika? Milego pobytu w Polsce.



    #954331

    anna-pl

    A jak ubrać?

    Bo przecież w samolocie jest cieplo, na lotnisku bywa różnie,a na zewnątrz zima. Czy mam założyć rajstopki na to jakiś dresik i kurtke? To nie za dużo rozbierania w samolocie? Bo podejrzewam że tam wystarczą rajstopki i jakaś bluzeczka (wolałabym też jakąś spudniczkę, bo takie duże dziecko w samych rajstopkach to chyba nie ładnie)
    Macie jakieś pomysły?

    Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

    #954332

    anna-pl

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    Jakoś nie wyobrażam sobie jak przewinąć dwu latka na fotelu? kiedy z boku siedzą ludzie. Przecież Oliwia się nie zmieści. Chyba że dostanę miejsce dla Oliwii to wtedy pewnie tak zrobię
    A swoje potrzeby postaram się załatwić na lotnisku żeby już w samolocie mieć spokój.
    Piersią nie karmię, ale pamiętam o tym żeby dać pić przy starcie i lądowaniu.
    Dzięki.

    Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)



    #954333

    Anonim

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    z zabawkami to mysle ze to zalezy od firmy ktora lecicie.
    za pierwszym razem mialam oddzielne miejsce dla oliwki. siedziala po srodku. teraz znowu siedzialysmy w srodku, tyle ze tym razem obie. bylo w miare dobrze bo oliwka polowe podrozy przespala. jedynie ja ledwo zylam bo nie chcialam sie ruszac zeby mala spala jak najdluzej przez co wszystkie kosci mnie bolaly.

    oliwka (20m-cy)

    #954334

    Anonim

    Re: A jak ubrać?

    ja bym sie nie przejmowala tym ze w samych rajstopkach bedzie. poki ona sie nie wstydzi nie martw sie tym. szkoda miejsca i kombinowania na przebieranie w sukienki. na twoim miejscu ubralabym ja na cebule zeby latwo bylo dostosowac ubior do temperatury.

    oliwka (20m-cy)

    #954335

    anna-pl

    Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

    Lecimy islandzkimi liniami Islandair i właśnie tak mie się wydaje że w zeszłym roku jak lecieliśmy to stewardessy starszym dzieciom coś nosiły, ale nie mam pewności.

    Kurczę, jak ja przesiedzę te trzy godziny z Oliwią na kolanach?

    Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close