podsumujemy…….?:-)

zaczniemy konczyc stary rok……..?:)) co w tym roku ktory juz powoli dobiega konca jak wszyscy dobrze wiedza:-)) udalo Wam sie? co bylo dobrego? co zlego? czy macie jakies przyzeczenia na NOwy Rok…….? co chcialybyscie powtorzyc, a czego na pewno nie……? Dacie sie namowic na zwierzenia? ja obiecuje ze sie dopisze- troche pozniej, musze miec troszke wiecej czasu. Zapraszam do wpisywania sie!;-)

guciak i Ninka 27.04.2003

32 odpowiedzi na pytanie: podsumujemy…….?:-)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: co za rok!!!

nooooooooooooo….
dla mnie to był bardzo intensywny rok, rok wielkich zmian w moim życiu…
zaszłam w ciążę-pierwszy cud
wyszłam za mąż-drugi cud-zważywszy,że załatwiliśmy go w ciągu 3 dni to rzeczywiście cud
urodziłam Basię-trzeci cudi poznałam smak miłości, o isnieniu której nie miałam pojęcia
znalazłam to forum-kolejny cud, a wraz z nim mnóstwo fajnych Babeczek!
jestem szczęśliwa
o rzeczach złych nie chcę pisać, może jak je będę ignorować to znikną? Zwłaszcza taka jedna spędza mi sen z powiek…
Chciałabym,żeby Nowy Rok…no, to oklepane wyrażenie, ale-nie był gorszy niż ten, choć niech może nie będzie aż tak owocny… i chcę zdrowia dla Mojej Rodziny…Jezu, kończę, bo coś w tkliwe klimaty uderzam….

Monika i Basia (22.09)

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Pierwsze pół roku takie sobie – zagrożona ciąża, walka o jej utrzymanie, lęki i strachy…przełom – maj – i najcudowniejsza chwila w życiu gdy usłyszałam ciche kwilenie a potem spuchnięte oczka i śliczny nosek Aduni.. Od tego czasu wzloty i upadki ale w sumie bardziej wzloty…
Życzenia na przyszły rok – dla mnie więcej optymizmu i mniej dołków, dla nas – więcej bycia razem i spokojnego mieszkania w nowym domku oraz zawsze zdrowej i grzecznej córeczki, dla Aduni – uśmiechniętych i zdrowych rodziców, a dla Was wszystkich – spełnienia wszystkich marzeń!

KIKA210 + Ada 22.05.03r.

cat Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Dla mnie 2003 rok we wspomnieniach będzie już zawsze przede wszystkim pierwszym rokiem mojego dziecka – światem widzianym jego oczami, poznawaniem wszystkiego na nowo, nowymi umiejętnościami. A więc z tego względu to bardzo szczęśliwy, piękny i wzruszający rok.

wasia Dodane ponad rok temu,

Najwspanialszy rok mojego życia !!!

… BO URODZIŁA SIĘ ANIA
… bo wszystko się dobrze układa (odpukuję)
… bo wszyscy zdrowi
… bo kochamy sie z moim mężem
… bo nie brakuje pieniędzy
… bo po macierzyńskim wróciłam do pracy i jest dobrze
… bo mam zmywarkę 🙂
… bo mam rodzinę i dobrych przyjaciół
… bo jest pokój w Polsce i nie ma kataklizmów

Plany na Nowy Rok 2004:
– chcę awansu w pracy
– muszę zabrać się za mój angielski i francuski
– planuję pojechać na letni urlop
– chcę się częściej modlić
– bardzo bym chciała umeblować kuchnię

Co zchrzaniłam: NIC – pierwszy raz od niepamiętnych czasów !!!!!

Aga i Ania (9 miesięcy)

inti Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

ważny był ten rok w moim życiu……..
najpierw urodziła się Julka, co było przeżyciem tyleż pięknym co koszmarnym, ale o tej części należy od razu zapomnieć.
przezyłam koszmar,kiedy moje dziecko zachorowało i lekarze nie wiedzieli, dlaczego jest nieprzytomna, potem radość że już jest dobrze i znów szpital……….
w międzyczasie mój Tomcio stał na krawędzi bezrobocia……..
ale od tego czasu wszystko się odwróciło
-Julka jest najzdrowszym, najweselszym i najbardziej ukochanym dzieckiem na świecie
-Tomcio ma nową pracę, pracuje w domu i dogląda opiekunki
-mieszkamy w nareszcie naszym domu
-ja pracuję(chociaż waham się, czy to dobrze czy źle)

a przyszły rok?
może i MUSI być lepiej
a na pewno nie gorzej
chcę dostać podwyżkę, chcę zacząć chodzić na basen, na rower i gdzie tylko mogę, chcę mieć cudowne wakacje, chcę zrobić łazienke i wstawić wanne i odważyć się w końcu prowadzić samochód.
to na tyle!
chyba wystarczy życzeń noworocznych. im mniej od życia oczekuję, tym przyjemniejsze są niespodzianki poźniej

sylwia i JUlka 20.01.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

u nas do tej pory, w tym roku, same dobre sprawy – Nati zdrowa, zmieniłam pracę na SUPEROWĄ :))) Oby tak dalej.
Codziennie dziękuję Bogu (autentycznie – w samochodzie gdy przejeżdżam koło Kościoła na Skałce) że jest tak dobrze :)))

Kaśka z Natusią (20 miesięcy 🙂

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Patrząc z perspektywy czasu, ten kończący się rok był dla mnie rokiem wspaniałym, w którym wydarzyło się dużo ważnych rzeczy. Zapomnialam już o wszystkim co było zle. I pamiętam o tym, że mam wspaniałego męża, wspaniałych rodziców, przyjaciól, no i najważniejszą osobę w moim życiu – Igora.
Jeszcze sobie nie obiecalam nic na Nowy Rok, mam nato jeszcze trochę czasu.
Nie ma niczego co chcialabym powtórzyć, ani niczego czego nie chcialabym powtórzyć – wszystkie wydarzenia w tym roku były wyjątkowe, jedyne…

Ania i Igor (01.07.03)

soley Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Ten rok byl paskudny a zaczal sie tak pieknie…
Zaszlam w ciaze huurraa,okazalo sie ze jest wstepne poronienie buuuu. Ale wyszlismy z tego calo.huuurraa Tydzien pozniej moja babcia zmarla bbuuuuuu,
Miesiac po tym mama miala wylew, byla w bardzo ciezkim stanie lekarze nie dawali nadziei, a jednak udalo sie zyje. huuurraa. Mam tylko ją.Stracila wzrok na jedno oko, cztery miesiace mnie nie poznawala, stracila pamiec.buuu.
Po wielu miesiacach rechabilitacji u fizykoterapeltow i psychologow wkoncu zaczela mnie rozpoznawac huuurraa!!!!Po pol roku pobytu w szpitalach jest juz z nia dobrze ( szkoda tylko ze nie mialam nawet czasu cieszyc sie ta moja ciaza buuuuu)
Tesciowej wykryli guz w mozgu i znoe problemy i zalamka buuu!!!
W ciazy trafilam na patologie ciesze sie tylko ze krotko lezalam bo mala sie pospieszyla i zaraz rodzilismy.
Zaznacze ze akcja dzieje sie w Islandii gdzie nie mam wsparcia rodziny ani nikogo kto by nam mogl pomoc. Jestesmy tylko ja, maz i dwie chore mamy.
Daw tygodnie temu zmarla babcia mojego meza.
Kiedy ten rok sie skonczy?????!!!!!
I to by bylo na tyle. Co chce od nowego roku? Chce tylko rzeby byl spokojny!!!!! I dal nam sie wkoncu cieszyc rodzicielstwem
Troche to wszystko pogmatwane ale pierwszy raz o tym mowie

Soley i Laura Amelia 12 08 03 <img src=”http://foto.onet.pl/upload/5/84/_182389_n.jpg”>

Edited by soley on 2003/12/10 16:23.

joanna5 Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

ROK 2003 TO NIEPOWTARZALNY ROK W MOIM ZYCIU!!!!! URODZIL SIE MIKI I MAM WRAZENIE, ZE JUZ NIC PIEKNIEJSZEGO W ZYCIU MNIE NIE SPOTKA. TA MALA ISTOTK ZMIENILA MOJE SPOJRZENIE NA SWIAT.

CZY CZEGOS ZALUJE???? TAK!!!!!!!!!! CHCIALABYM MOC JESZCZE RAZ TO PRZEZYC OD POCZATKU!!!!!! STRASZNIE MI ZAL UPLYWAJACEGO CZASU. ZALUJE, ZE NIE MOGE COFNAC SIE NA CHWILKE W CZASIE I JESZCZE RAZ PRZWITAC SYNKA NA SWIECIE W MOICH RAMIONACH.

POZDRAWIAM GORACO.


JOANNA I MIKOŁAJ 20.06.2003

lea Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Boze… straszne… mam nadzieje, ze nowy rok faktycznie pozwoli Wam zapomniec o tym smutku i strachu, jaki przyuniosl obecny…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

mala2 Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Mijajacy juz rok byl dla mnie oczywiscie bardzo wazny i szczesliwy, bo przyszla na swiat nasza coreczka, a nie bylo latwo. Staralismy sie o nia prawie dwa lata, mniej wiecej tyle samo staralismy sie o naszego starszego synka.
Poczatek roku byl beznadziejny, chorowalam przez 3 miesiace prawie non stop, balismy sie o nasza malenka, ale wszystko dobrze sie skonczylo.
W przyszlym roku mam nadzieje, ze uda mi sie podreperowac troszke moja chorobe, wyjechac na jakies wakacje, byc moze przyjedzie do mnie moja siostra i byc moze przyszle Swieta spedze w Polsce. Takie sa moje zamierzenia a coz z tego wyjdzie…….no coz……zobaczymy.

malgoska, arturek(30.09.99) i ania(27.06.03)

asiulek Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Wspanialy byl ten rok!!! – pod kazdym wzgledem
– finansowym
– naukowym:)
– wspaniale wakacje
i najwazniej stanie sie mama Jeremiego – gdy przypomne sobie jak o tej porze roku na niego czekalam, jak kopal w srodku – szkoda ze te momenty nigdy nie wroca ale za to mam nadzieje na podobne mocne przezycia w nastepnym 🙂
no wszystko mi sie udalo nawet nowa kuchnia.
Jeszcze tylko jedno musze zrealizowac a juz bardzo malo czasu -wziac lekcje doszkalajace i zaczac jezdzic samochodem – zima a ja na przystankach z Jerema marzne.
Co w nastepnym-
mam nadzieje na brzuszek
oraz remont lazienki trzeba przeprowadzic- a reszta niech zostanie taka jaka jest..
A i Jereme musze ochrzcic 🙂
To do siego rogu !!!

Asia z Jeremim (04.03.03.)

Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Dobre:urodzil sie moj ukochany Hubi,z mezem zaczelismy dochodzic do porozumienia,nauczylam sie gotowac,znalazlam prace.
Zle:maz zawiodl sie na kumplu,ktory wywalil go z pracy,nie zdalam egzaminu-bo powinnam siedziec w domu jak mam male dziecko a nie studiowac.
Postanowienie:zdac egzamin,obronic licencjat,znalezc lepsza prace.
Zaluje:ze nie dogadalam wykladowcy ktory mnie uwalil,ze skonczylam karmic piersia.

Nelly i Hubert

dronka Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Ten rok byl drugim rokiem mojego malucha, zupelnie inny niz pierwszy, coraz lepszy z nami kontakt, nauka mowienia i ksztaltowanie sie tego upratego charakterku , i kochamy ja co dzien wiecej.
Sukcesy- poszlam wreszcie do “normalniejszej” pracy (innej niz sprzatanie, czy opieka nad dziecmi) ,skonczylam studia, zrobilam licencje na agenta realnosciowego, wytrzymalam kolejny rok z moim mezem , jakos szczesliwie udalo mi sie polaczyc obowiazki pelnoetatowej pracy, szkoly, matki, zony i kochanki .
Zaluje ze- nie udalo mi sie pojechac w tym roku do Polski, ze nie zrobilam licencji na poczatku roku, bo wielu z naszych znajomych kupowalo domy/mieszkania.
Zyczenia na przyszly rok- zaczynam pracowac jako agent i baaardzo bym chciala zeby mi sie powiodlo, tzn na tyle zebym mogla rzucic posade sekretarki i byc wiecej w domku z moja slodka dziewczynka. I byc moze pomyslec na wiosne o braciszku/siostrzyczce dla Karolinki.
Modle sie zebysmy wszyscy byli zdrowi. Fajnie by bylo gdyby wreszcie ktos z mojego rodzenstwa dolaczyl do grona nas rodzicow, poki co moj brat “skumal” sie nareszcie z moja przyjaciolka. No i marze by odwiedzic moje rodzinne strony.
Zycze wam wszystkim wspanialego nowego roku.


Iwona i Karolinka (01.26.02)

anek Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

no to podsumujmy:
Ten rok, szalony rok zmian:
– przezyłam pierwszy rok bycia w zwiazku małżeńskim, uczyłam się byc żona, kucharka, sprzątaczką….
– urodziłam najwspanialszą istotkę na świecie i codziennie patrzałam jak rośnie i uczy się nowych rzeczy,
– zrobiłam prawko i z czego jestem szczególnie dumna zdałam za pierwszym razem ;)))
– zaaklimatyzowałam się w nowym miejscu zamieszkania,
– i poznałam fantastyczna kumpele na necie ;))))))))))))))))))
Z minusów:
-poznałam jak krucha jest tzw przyjaź i co zazdrość robi z ludźmi, z powodu tego, ze jestem szczęsliwa matką i żoną straciłam kilka pseudo-przyjaciółek,
– poznałam co to znaczy życ z dnia na dzień, co to znaczy miec w portfelu 10 złotych i 2 tygodnie do wypłaty…
– niestety małżeństwo moich rodziców przestało istniec….przestali już stwarzac pozory…

A co w nowym roku???
-chce znaleźc prace,
– muszę schudnąc to co przybrałam w czasie ciąży i troche jeszcze ;)))
– wreszcze wyjechać gdzies na wczasy z moimi miskami…
– obronić pracę magisterską (najpierw ja napisać ;)))
– w sumie niech ten rok będzie taki jak ten…i będzie ok…byle nie gorszy……….

Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

chmmm dobrego…
oczywiście moja córeczka którą z każdym dniem kocham coraz bardziej i nie wierzę w to ze było -kiedyś- bez niej…
z mężulkiem było romantycznie i zaskakująco zwłaszcza w kwestii tacierzyństwa
finansowo nie było najgorzej ale jeszcze nie udało sie wyposażyć nowego mieszkanka buuu
ogólnie – ten rok był dobry
a przyszły…
chciałabym schudnąć
chciałabym się obronić
chciałabym się przeprowadzic
i niech wszyscy zdrowi będą!
czego i Wam zyczęmoja wielka forumowa rodzinko

Ola z Natalią- 6miesięcy

marzena29 Dodane ponad rok temu,

Re: Najwspanialszy rok mojego życia !!!

Super napisane ,az mnie za serducho ścisnęło.

Marzena z Julią 28.07.03

marzena29 Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Bardzo wzruszają mnie takie posty gdzie za wiele rzeczy dziekuje sie Bogu,ja w tym miejscu tez za wszystko mu dziekuje bo nigdy nie pozostawia moich prósb bez odpowiedzi.
W tym roku powitalam na świecie nasza kochaną Julcię,wszyscy jesteśmy zdrowi,mam synka kochanego i wspaniałego męża i jestem bardzo bardzo szczęśliwa i ciesze się ,że moge podzielic sie moim szczęściem z wami.
W przyszlym roku zyczyłabym sobie przede wszystkim zdrówka dla całej rodzinki ,a reszta sama się jakos ulozy,zdrówko i milośc są najważniejsze.

Marzena z Julią 28.07.03

Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

najpierw minusy, bo jest ich mniej:

-straciłam wielu znajomych, bo są oni zbyt “zapracowani” żeby utrzymywac już z nami kontakty
-przez jakiś czas moje relacje z mężem były przerażające, teraz na szczęście wszystko wróciło do normy… dzięki Wam i waszym radom !!!
-decydując się na urlop wychowawczy podjęłam ryzyko “mieć pracę lub jej nie mieć” … i pewnie będę musiała poszukać innej :(((
-ten rok był dla mnie bardzo stresujący… ze wzg na ulewanie Krzysia, jego marudzenie, płacze… i moją poporodową deprechę

a teraz plusy:

– mam Krzysiulka, którego z dnia na dzień kocham coraz mocniej :)))
– mam Krzysiulka, dzięki któremu znalazłam się na tym forum i poznałam Was :)))
– mam Krzysiulka, dzięki któremu znalazłam prawdziwych przyjaciół :)))
– mam Krzysiulka, który zbliżył mnie do męża :)))
– mam Krzysiulka, który jest moim lekarstwem na wszystkie smutki i zmartwienia :)))
– mam Krzysiulka, dla którego ja jestem najważniejszą osobą na świecie… i dzięki temu chce mi się żyć i śpiewać z radości… a nawet wstawać o 3 w nocy !
– mam Krzysiulka, który mnie przytula i całuje… jeszcze po swojemu, ale i tak uroczo :)))

… i wiecie co ? wzruszyłam się …

[i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

jak czytałam twoje podsumowania to też się wzruszyłam….:-)
muszę pomyśleć i napisać swoje!

ILONA I KUBEK(21.02.02)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

to był naprawdę długi rok ,ale z drugiej strony zleciał baardzooo szybko.

miałam schudnąć – klapa – chyba nawet bardziej przytyłam.

miałam w wakacje zabrać się do badań do pracy magisterskiej – zaczęłam w listopadzie – ale lepiej późno, niż wcale….

miałam dbac o kontakty z ludźmi – znowu brak czasu i siły i trochę siepourywało i strasznie mi z tego powodu smutno:-(

myślałam że nie dam rady ponownie przyzwyczaić sie do olkusza – jakoś dałam…….ale za krakowem dalej tęsknię:-(

miał być w maju – czerwcu internet – nie było kasy – jest od listopada:-)!!!!!!! znowu lepiej późno…….

jest KUBA, KUBA, kuba, KUBA……..jest mój skarb:-)))

trochę chorował i alergia nie zeszła i nadal jest bardzo duża – dobrze, że nic poważniejszego……

mam ludzi na których mogę liczyć, i tutaj ukłon w stronę mam forumowych:-) DZIĘKUJĘ

mam ukochanego męża – przyjaciela, towarzysza doli i niedoli, kochanka……….najwspanielszego i najcieplejszego faceta i ojca na świecie

moje kontakty z siostrą jeszcze bardziej się wzmocniły

byliśmy na pierwszych od lat wakacjach i pierwszym wyjeździe kuby na dłużej – i było fantastycznie

mam torbiel na jajniku i czekam do lutego co dalej z nią robić:-(

mąż ma prcę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! w dzisiejszych czasach – tylko się cieszyć!!!!!!!!!!!!!!!

itd itd
dodam tylko że nie jest to lista chronologiczna – tylko pierwsze skojarzenie jakie mi do głowy przychodziło to pisałam…….

ILONA I KUBEK(21.02.02)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

naprawdę dużo przeszłaś……i dzielne jesteś bardzo
życzę ci tego, aby przyszły rok był inny od tego – wypełniony macierzyństwem i dobrymi zdarzeniami:-)
pozdrawiam

ILONA I KUBEK(21.02.02)

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Ja codziennie Mu dziekuje
*ze mam mojego najukochanszego Filipka
*meza, który jest najwspanialszym ojcem pod słońcem
*ze jestesmy zdrowi i szcesliwi
*i choc czasem narzekamy to niczego nam do szczescia nie brakuje

Życze Wam wszystkim aby
przyszły rok był jeszcze lepszy od bierzącego,
zebysmy wszystkie wraz z naszymi rodzinami były zdrowe i szczesliwe,
zeby udało sie zrealizowac nasze marzenia i dążyc konsekwentnie do celu.


Ala i Filipek
ur.29.07.2003

jagoda Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Największym szczęsciem i przełomem w moim życiu było przyjście na świat tego roku mojej córeczki Jagody:)

Basia z Jagódką (28.06.2003)

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Buuuuuuuuu

Hmmmmmmmmmmmmmmm, dzisiaj mam wieczór “płaczek”, wiec naszło mnie i……….
Co dobrego w tym roku:
No tak wyję………….chyba nic jeszcze nie napisze…….. 🙁 Moze jutro, wybaczcie……….

Anka i Basiulec z 17.12.2002

cat Dodane ponad rok temu,

Re: Buuuuuuuuu

Na szczęście Nowy Rok już blisko…

Kasia i Łukasz (20.12.2002)

gonia23 Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Rok 2003…moje życie przewróciło się do góry nogami…
– zostałam żoną i poznałam uroki życia małżeńskiego
– przeżyłam poród,m chociaż sie go bardzo bałam i skrycie obawiałam się tego, że umrę…
– urodziłam Zuzankę i zyskałam największą miłość mojego życia
-obroniłam pracę magisterską
– udało mi się nie wypaść z życia towarzyskiego, mimo urodzenia dziecka
– przyjaciele o mnie nie zapomnieli
– wróciłam do pracy i odnalazłam się w noej dziedzinie, chociaż marzenia o własnym biznesie nadal żyją…
– pomogłam 8 osobom, w tym jednej niepełnosprawnej, wyjechać za granicę na wolontariat i przez to mam osobistą satysfakcję, że osoby, które były skazane na wegetację w domu, bo nie miały szans na pracę, mogły wyjechać i zdobyc doświadczenie. I to prawda, że dawanie daje znacznie większa satysfakcję niż branie…
– poprawiłam swoje stosunki z teściową i siostrą męża
– chyba “dotarłam” się z mężem
– uratowałam pieska po potrąceniu i znalazłam mu dom
– zaczęlismy budować dom
– dostali8śmy kredyt na budowę domu
To sukcesy…wow…jest ich naprawdę duuużo
A teraz porażki:
– moje stosunki z mamą legły w gruzach – nie potrafię znieść jej władczego charakteru i tego, że chce wszystkim rządzić i dlatego się kłócimy
– za duzo przytyłam i teraz się męczę na diecie, ale widać już koniec
– przeszłam okropną chorobe skóry na twarzy przez co wyglądałam paskudnie i właściwie przez pół roku wstydziłam się wychodzić na zewnątrz do ludzi.
– musimy wyrzucić z mariuszem klupę kasy na transformator, bo siada napięcie na warsztacie i wszyscy robiumy zrzutke, tylko skąd na to wziąć???
I….nic innego nie przychodzi mi do głowy…

Zatem podsumowując -bilans wychodzi zdecydowanie na plus…Oby następny rok był taki jak ten obecny..

Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003

kas Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Po roku 2002, który był chyba najważniejszym rokiem w moim życiu (urodziła się Zu, obroniłam doktorat) wydawało mi się, że juz lepszego być nie może. 2003 jednak w sumie chyba go przebija mimo, że przyniósł mnóstwo stresów macierzyńskich, więcej niż było potrzeba , ale patrzenie na rosnace dziecko jest sprawa nie do przebicia. Poza tym znamiennych wydarzeń nie było, ale chyba starczy???

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

joannar Dodane ponad rok temu,

1. Piękny rok. 2. Muszę schudnąć:-)

Dla nas to jest (bo jeszcze się nie skończył) dobry rok.
Najszczęśliwszy chyba ze wszystkich naszych:-)
Najważniejszym wydarzeniem już na początku roku były upragnione DWIE KRESECZKI:-)))))
Potem się wszystko nagle zaczęło układać (choć, Bozia nam tak dała, że zawsze nam się układało). Mąż dostał dobrą pracę. A potem o małych kolejnych sukcesikach, stał się największy cud. Urodził się Paweł Michał:-) Odtąd świat zupełnie inaczej wygląda:-))))))

A jeśli chodzi o przyrzeczenia na kolejny rok, to chciałabym sobie przyrzec, że SCHUDNĘ!!! Mam 20 kg nadwagi, nie wszytskie kg to pociążowe. Miałam nadwagę jeszcze przed ciążą. Ciążowych zostało mi 9 kg:-(

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Buuuuuuuuu

łoj, jak ta kupela tak Cię dołuje, to przyjeżdżaj do W-wy !!!

[i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

Ten rok, choć się jeszcze nie skończył, należał do jednych z najbardziej udanych. Próbuje go podsumować uczciwie, wyciagnąć jakieś negatywy, których nie chciałabym doświadczyć w przyszłym roku. Nie mogę ich znaleleżć. Nie wiem czy dlatego , ze ich nie było. czy dlatego, że złe rzeczy zacierają się w naszej pamięci i są wypierane przez te dobre.

Jedyna taką złą rzeczą, jaką doświadczył nas los, jest choroba Filipka. Było to nie tylko najgorsze wydarzenie ostatnich miesięcy, ale też najgorsze w całym moim życiu.
Wiele rzeczy zrozumiałam, doceniałam i zauważyłam.
NIektórych scen ze szpitala nie zapomnę nigdy i nawet bym chyba nie chciała. Nie mogę sobie pozwolic o tym zapomnieć, żeby nie zobojętnieć. To ważne pamietać o tym, że wokól nas jest dużo chorób , cierpienia, które nie omija nawet dzieci.
Pamietać, że jest śmierć i tak nieoczekiwanie niekiedy nadchodzi jak zwykle nieproszona.
“spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą…” – niech to bedzie motto na te dni , które przede mną.

Może i czas na trochę zwierzeń, a to co mnie gryzie. Kto ma słabe nerwy i mało czasu, niech nie czyta.
Chciałabym, żeby mój brat mógł być ojcem dla swojego dziecka, a moi rodzice dziadkami.
Mój brat ma córkę (ur.22.07.2003), ale z dziewczyną , której nie kocha:( Z dziewczyną, która ma sajgon w domu “rodzinnym” i po tych wszystkich przejściach nie potrafi już chyba żyć normalnie i stworzyć z kimkolwiek , z moim bratem zdrowego związku. Jest osobą, która wg. mnie ma straszne kłopoty z własną psychiką i … jest matką dziecka mojego brata. Używa Laury jako karty przetargowej, co jest straszne.
Najpierw nie pozwala (przy porodzie) odwiedząc dziecka i utrzymywac z nim kontaktu, a poźniej wyrzuca, ze z mojej mamy taka babcia, że się dzieckiem nie interesuje…długaaa historia – chciałabym , zeby wszystko się ułożyło, żeby moj brat mógł być ojcem (bardzo tego pragnie) a moi rodzice dziadkami (bardzo tesknią za Laurą). Mój brat chodzi do dziecka, ale słucha tylko awantur i się denerwuje – ubiera więc dziecko i idzie na spacer z nim, a często jest po prostu z dzieckiem wyrzucany na dwór na kilka godzin ( nawet jak mała miała miesiąc), bo mama dziecka chce dpocząc. Nie ważne jaka jest pogoda – nie pozwala zabrac dziecka bratu do jego domu, tylko musi on krązyć z wózkiem po osiedlu tak , zeby był widoczny przez okno:(
Smutne to i chciałabym , żeby się zmieniło na lepsze, żeby moj brat ułozył sobie życie, poznał jakąs fajną dziewczynę i trochę odetchnał od tej sytuacji:)

Dla mnie i moich chłopaków chciałabym w nowym roku otrzymac dar zdrowia, żeby choroby omijały nasz dom, żebysmy sie z męzem nie kłocili, żebypies nie liniał

Dziekujemy w tym roczku za naszego Syna, który jest naszym oczkiem w głowie, najwiekszym skarbem na swiecie
Pozdrawiam

Bruni i Filipek‘04.2003

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: podsumujemy…….?:-)

To był rok pod znakiem CIĄŻA, bo zaszłam w styczniu. Akcja poród miała miejsce 25 października i zakończyła się ogromnym sukcesem i wielkim szczęściem, które właśnie śpi na moich rękach. Ten rok to też był sprawdzian dla naszego małżeństwa. Mój mąż był bardzo wyrozumiały dla moich ciążowych nastrojów i humorków, cudownie wspierał mnie przy porodzie i teraz jest wspaniałym ojcem
Plany na przyszły rok- zrzucić te 3 kg co zostały po ciąży, a najlepiej to trochę więcej. Po drugie – wrócić do pracy i bezproblemowo godzić to z rolą matki (wciąż wierzę że to się uda).
Życzę wszystkim forumowiczkom żeby rok 2004 był jeszcze lepszy niż 2003, a Wasze dzieciaczki rosły zdrowo!

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03http://foto.onet.pl/upload/6/61/_180217_n.jpg

Znasz odpowiedź na pytanie: podsumujemy…….?:-)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
ratunku... co za pech..
Dziewczynki - to chyba pech, bo już sama nie wiem... zrobiłam hormonki w 4 dc. i w labolatorium zamiast FSH zrobiono mi ... TSH - niech to licho, teraz nie
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
jaki macie kolor...
kombinezonu dla dziecka??? Tak z ciekawości pytam ... [b]CHMURKA I KLAUDIA 13.09[/b] [img]http://foto.onet.pl/upload/6/53/_160208_n.jpg[/img]
Czytaj dalej