poduszka Frejki

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #65522

    efcia2004

    No właśnie. Asia dostała zlecenie na zakup takiej poduszki. Ja odebrałam to wręcz jako wyrok, normalnie łzy mi stanęły w oczach choć wiem że dzieci musząnosić tez inne, częśto mniej wygodne rzeczy. I w związku z tym mam kilka pytań. Jak wasze dzieciaczki znosiły tą poduszkę? Tolerowały ją czy nie bardzo? Ile kosztuje taka poduszka? I jak długo się to nosi? Mam nadzieję że da lepsze i szybsze rezultaty niż szerokie pieluszkowanie które przez miesiąc nie pomogło ani trochę. Będę wdzięczna za odpowiedzi.

    Ewcia i Asieńka

    #834637

    daga25

    Re: poduszka Frejki

    Powiem ci tylko tyle ile znalazlam – stosuje sie ja przy leczeniu dysplazji stawow biodrowych (ale to chyba juz wiesz) i kosztuje 50-60 zl. Wiecej niestety nie pomoge.
    Zycze, zeby poduszka szybko zadzialala i zeby Asienka szybko wyzdrowiala 🙂

    Pozdrawiamy



    #834638

    magducha

    Re: poduszka Frejki

    To bylo wprawdzie 30 lat temu, ale ja nosilam to cos bedac niemowleciem. Z bardzo dobrym skutkiem – mam zdrowe, rozne i proste nogi, jestem zupelnie sprawna. Nie martw sie – to troche uciazliwe (mama mi opowiadala, bo nie pamietam) ale na pewno pomoze Twojej coreczce.

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

    #834639

    pasiasta

    Re: poduszka Frejki

    Dora co prawda miała Szelki Pawlika, ale w tym samym celu, powiem Ci jedno – jak będziesz się ściśle stosowała do zaleceń lekarza, to bioderko (czy bioderka) szybko dojdzie do siebie, córcia ma dopiero 2 miesiące, a u takich maluszków dosyć szybko takie sprawy postępują

    Swoją drogą dziwię się, że lekarz zalecił poduszkę, Doroty ortopeda powiedział, że teraz się od tego odchodzi, a o szynie Koszli to już w ogóle można zapomnieć. Podobno teraz powszechnie stosuje się szelki Pawlika. Nie istotne, ważne by Asia szybko doszła do siebie – w co nie wątpię


    Dorota 08.08.04

    #834640

    efa

    Re: poduszka Frejki

    Co kraj to obyczaj…
    nie prawdą jest ze się odchodzi od Koszli albo Frejki – wszystko zależy od regionu. Moja Marta nosiła szne Koszli, szelki Pawlika i poduszkę Frejki (jak jedno było za małe, dostawała drugie). W sumie leczenie zajęło nam 7 miesięcy i najlepiej wspominam szelki Pawlika, ale w poduszce mała też sobie świetnie radziła. Najgorsza według mnie jest szyna Koszli.
    Ja leczyłam dziecko w Łodzi i w Warszawie – w W-wie założyli mi Koszle, w Łodzi się zdziwili że jeszcze się ją używa, po czy kazali kupić szelki Pawlika, a później pożyczyli poduszkę Frejki. Jak byłam w W-wie na kontroli to znów zdziwili się że uzywałam Pawlika – bo oni tego nie stosują i prosili zebym udostępniła im zdjęcia jak mała sobie radziła w uprzęży.
    Tak wiec widzisz, niewielka odległość, a jakie różne zdania!

    Jedno jest pewne. Jeśli dziecko musi nosić aparat, to trzeba tego przestrzegać rygorystycznie!!! 24h! Ale pocieszające jest to że rzeczywiscie u małych dzieciaczków szybko się wada cofa a później bardzo szybko się zapomina o aparatach.
    pozdrawiam

    Ewa i Martusia 25-09-2003

    #834641

    tazmanka

    Re: poduszka Frejki

    Nasza Nikolka tez nosi ta poduche,zaczela miesiac temu-rozmiar 16cm. A wczoraj bylismy na wizycie u ortopedy i zmienil juz na 20cm-czyli jest jakis postep-bo nozki sie troszke rozeszly. Lekarz powiedzial ze bedziemy zmieniac pieluszke na wieszksza do 4 miesiaca zycia,pozniej zrobimy zdjecie i zobaczymy czy juz wszystko ok. Nasza mala szybko sie do poduszki przyzwyczaila. A na wiadomosc ze ma nosic taka pieluszke tez mi lzy polecialy, myslalam ze beda jej nozki sie obcieraly w tej pieluszce,ale nie. W takiej pieluszce Nikola nie miesci sie w niektore ciuszki-ale to nic najwazniejsze zeby Naszym dziewczynkom wszystko doszlo do normy.



    #834642

    efcia2004

    Re: poduszka Frejki

    Dziewczyny DZIĘKUJĘ!! Podniosłyście mnie na duchu… Od razu mi lepiej. Tak jak piszecie, na szczęście Asia jest malutka i wierzę że szybciutko wrócimy do fromy i jeszcze szybciej zapomnimy o takich sprzętach!!
    Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi
    pozdrawiamy

    Ewcia i Asieńka

    #834643

    koyaga

    Re: poduszka Frejki

    My poduszkę Frejki zrobiliśmy sami, tak jak zalecił ortopeda.
    To zwykły gruby filc o konkretnych wymiarach.
    Tyska nosiła ją krótko bo konieczna była jednak szyna Koszli. Póki co nie płacz i nie panikuj. To dla dobra twojego dziecka, które póki małe nie odczuje wcale “Frejkowego cuda”. Nózie muszą być jak żabka by panewki dobrze się wykształciły, zatem powodzenia.

    Aga i Tyśka [20 m-cy]

    #834644

    hoholeczka

    Podnoszę temacik bo chciałam się zapytać czy leczyła któraś dziecię dopiero od 4 miesiąca i ile to mniej więcej trwało?

    #834645

    eiffla

    moj nosił poduszke od 2 miesiąca i nosił ją 6 tyg. Tyle wystarczyło. Ale codziennie ja zakładałam nie było nawet dnia przerwy, bardzo sumiennie podchodziłam do tematu a ze synek dobrze to znosił (gorzej ja ) to nie było problemu.



    #834646

    olenka

    Jurek nosił poduszkę od 2 miesiąca przez sześć tygodni i znosił to dobrze. Ja gorzej bo musiałam mu to wiecznie zakładać, zdejmować – dość szybko z tego cuda wyrósł. Ale na kontrolnym usg bioderek widać było poprawę. Nie było źle tylko nosiło się go w tym mniej wygodnie:p

    #834647

    hoholeczka

    Dzięki dziewczyny. W takim razie mam nadzieję że 3 noc już będzie spokojniejsza.. bo póki co to moja mała ma masakrę, nie chce spać ani trochę i ciągle w tym placze. Cieżko się ją w tym karmi, ciężko kołysze do spania. Powoli dostaję depresji.. i mam wrażenie że ona też.



    #834648

    olenka

    Ja zdejmowałam na karmienie i zakładałam jak spał:Kciuki:
    Będzie lepiej, przyczajcie się

    #834649

    baszka

    Mój starszy syn nosił frejkę do końca 5 miesiąca. Miał 2 rozmiary. Nam ortopeda powiedział że dziecko nosi mniej więcej tyle czasu ile ma miesięcy w momencie zaczęcia. Nam się to sprawdziło.
    Hubert nosił non stop nawet w czasie karmienia. Tylko na noc zdejmowałam o ile pamiętam. Szybko się przyzwyczaił. Do tego miał jeszcze vojtę na asymetrię.
    Poduszka go nie zatrzymała i pięknie raczkował a chodził jak skończył 11 miesięcy.

    #834650

    efcia2004

    Zamieszczone przez baszka
    Mój starszy syn nosił frejkę do końca 5 miesiąca. Miał 2 rozmiary. Nam ortopeda powiedział że dziecko nosi mniej więcej tyle czasu ile ma miesięcy w momencie zaczęcia. Nam się to sprawdziło.
    Hubert nosił non stop nawet w czasie karmienia. Tylko na noc zdejmowałam o ile pamiętam. Szybko się przyzwyczaił. Do tego miał jeszcze vojtę na asymetrię.
    Poduszka go nie zatrzymała i pięknie raczkował a chodził jak skończył 11 miesięcy.

    U nas też rozwój się nie zatrzymał wręcz przeciwnie – skutkiem ubocznym rehabilitacji był bardzo szybki rozwój.
    U nas też się sprawdziła teoria z długością noszenia. Dziś po problemach nie ma śladu 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close