Podwojny wozek…

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #60620

    dmp

    Drogie mamusie…
    mam takie pytanie odnosnie podwojnego wozka. Jestem mama dwojki maluchow miedzy ktorymi jest roznica wieku 13 miesiecy. Chcialam sie zapytac czy wedlog Was (a szczegolnie wedlog mam ktore tez maja taka sytuacje) bedzie mi potrzebny podwojny wozek. Slyszalam ze starsze dziecko moze juz nie lubiec jezdzic z wozku, ale troche trudno mi w to uwiezyc.
    Prosze doradzcie czy dobrze jest zaopatrzyc sie w taki wozek czy jest to zbyteczny wydatek.

    Aha…i jak sie zdecyduje kupic ten podwojny to zostawic ten pojedynczy czy raczej nie bedzie mi juz potrzebny??

    Serdecznie dziekuje i pozdrawiam,
    Monika

    Alex 04.11.03 i Kubus 02.12.04

    #773001

    paula26

    Re: Podwojny wozek…

    pomiędzy dziećmi mojego brata jest rok i 6 dni różnicy i też mieli taki wózek. sprawdzał się fantastycznie i długo im służył. roczne dziecko nawet jeśłi bardzo lubi chodzić to jednak w wózku jeszcze długo jeździ. z tego co pamiętam mieli model firmy ABC Design. z tym wózkiem to wgóle była śmieszna historia bo 12 lat temu był sprowadzony na zamówienie z Niemiec i wzbudził w naszym małym mieście nielada sensację nazywalismy go tramwajem

    Paula i Borys 1,5roku



    #773002

    kotagus

    Re: Podwojny wozek…

    My własnie wczoraj kupiliśmy wózek Bebe Conforta Twin Club. U nas róznica będzie ok. 15 miesięcy, więc wózek wydał mi się niezbędny, tym bardziej, że mati jeszcze nie chodzi. W stelaż wpina się albo gondolę i spacerówkę, albo dwie spacerówki, można też wpiąć fotelik. Idea tego wózka jest super, kupiliśmy uzywany w super stanie, na szczęście nie był rujnujący… Niestety nie pasuje mi do końca spacerówka, zwłaszcza w porównaniu do wózka, którym teraz jeździmy. Zatem na pewno Atlantico sobie zostawimy, jak Martusia dorośnie a Mati wózka już nie będzie potrzebował wrócimy do niego na pewno.

    Pozdrawiam!

    PS. Jeżeli możesz napisz mi (może być na priva) jak zareagował starszy synek na rodzeństwo i czy pierwsze dni z dwójką są do przeżycia??? Spędza mi to sen z powiek…

    Mati 28.01.04 ? 20.04.05

    #773003

    krzemianka

    Re: Podwojny wozek…

    Ja mam 2 wozki jednoosobowe.
    Maz ma taka prace, ze czesto jest w domu i w te dni chlopcy wychodzą na dwor. Najczesciej Igor biega, nie chce siedziec w wozku. Choc na dluzszym spacerze robi sie zmeczony i chcialby do wozka usiasc.
    Nie widze potrzeby takiego wozka „tramwaju” jak napisala Paula. Ale gdybym byla w Twojej sytuacji, bez nikogo do pomocy, zdecydowalabym sie jednak na taki wozek.
    Pojedynczy tez bym zostawila, jesli jest mozliwosc zostawienia 1 dziecka w domu, gdy z 2 trzeba np. pojsc na szczepienie.

    Daj znać jaką decyzje podejmiesz.

    ps. Dalej czekam na priva.


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close