Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Hmmm, nie wiem czy w tytule udało mi się oddać całoksztalt mojego “problemu”
Chodzi mi o to, ze wciąż (mimo iż upłynęły juz trzy lata od urodzenia pierworodnego) zakupy ubraniowe dla mnie stanowią megawyzwanie, któremu nie umiem sprostać…

Wyjaśniam: nie chodzi mi o gabaryty! Tylko o potrzebę zakupów dla mnie. Nagle przestałam umieć sobie kupować ubrania… W sklepie dziecięcym mogę buszować niemalże godzinami 😉 w ciucharenkach (gdzie kupuję większość ubrań) od razu kieruję się do półek dziecięcych (po czym wychodzę nawet nie patrząc na “dorosłe wieszaki”).
Jak już jestem przymuszona przez rodzinę lub okoliczności do zakupów dla mnie przeżywam megastres. Wiem, że kupić coś muszę,wchodzę do różnych sklepów i w ogóle się “nie widzę” w tych ciuchach. Jak już po coś sięgam, to “przypadkiem” ma to taki sam kolor/fason, który już znam. Nie czuję potrzeby powiększania własnej garderoby, a WIEM ŻE TO ŹLE (i wskazuje na tendencje do zaniedbywania się) Już nie mówiąc o wszelkich fajnych dodatkach typu apaszki, biżuteria wisząca na piersiach (coś bardziej wyeksponowanego niż łańcuszek przy szyi i kolczyki wkrętki), paski ozdobne (teraz mi paski służą jedynie do niespadania spodni )

A kiedyś, ech…. lata świetlne temu tzn. na studiach 😉 lubiłam się ubierać, nigdy nie miałam na tym punkcie świra, ale ubierałam się fajnie (IMO) i zakupy ubraniowe nie były dla mnie takim stresem jak teraz (miałam jakąś koncepcję na siebie), a teraz.. wszystko do bólu praktyczne, wygodne. Zero seksownych ciuszków, elegancja tylko na WYJĄTKOWE RODZINNE OKAZJE (tak ubrać się, wystąpić i zdjąć ciuchy).

Żalę się tak, bo właśnie mąż mi sprezentował kasę na jakieś wiosenne zakupy dla mnie i tak sobie łażę po sklepach od weekendu – efekt: marny dla mnie, ale kilka ciuszków na lato dla dzieci przytargałam 😉 Nawet się mężowi nie przyznałam i dalej sobie szukam.

Myślicie, że to podchodzi pod jakąś terapię? 😉 Da się jakoś “przywrócić” kobiecość i skłonność do kupowania fatałaszków???? Czy już jestem skazana na tiszerty i dżinsy? 🙂


M&M

38 odpowiedzi na pytanie: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

mam identycznie.
tylko mnie maż ciąga po sklepach i sam mi wybiera ciuchy a ja ewentualnie łaskawie sie godze żeby mi kupił.
Jak ostatnio sama poszłam kupić sobie spodnie to przywlokłam 2 torby ciuchów dla dzieci i spodni dla mnie nie kupiłam oczywiscie.
tego samego dnia wytargał mnie do sklepu i ubrał.

i tylko tak to dziala.
to samo z butami, torebkami, kosmetykami etc.

magda z mlodymi

Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

oj, ja mysle ze to nie ma nic wspolnego z zanikiem kobiecości, zaniedbywaniem…
po prostu przewartościowało się życie.
może lubisz kupowac swoim dzieciom ubranka ‘hobbystycznie’ – ja tak mam… wpadłam wlasnie w taki nałóg jak Ty – najchetniej wciąż kupowałabym coś dla Filipa… H&M, C&A (kuszą slodkimi ubrankami) staram sie omijać szerokim łukiem, inne sklepy też…
ze sobą mam podobnie zazwyczaj… zawsze znajde wymówke by nie kupić, albo jak widzę cenę, to już ją przeliczam co bym mogla za to kupić innego… nie wiem czemu, bo raczej nie muszę tego robić ze wzgledów finansowych… mąż się na mnie o to wkurza.
czasami mam jednak takie dni, kiedy mam mega dobry humor (zaraz po wypłacie chyba), ide do miasta i wracam z czymś dla siebie (ostatnio z lakierem do paznokci i butami);)
zauważyłam też, ze przestałam kupować rzeczy ‘trendy’…
raz, że teraz moda nie na moją figurę, a dwa, że aby rano za długo nie buszować w szafie i kobinować co z czym, to kupuje tzw. bezpieczne, wygodne rzeczy, głownie czerń i brąz.
i mam tez tak, ze jak już coś kupię to mam wyrzuty sumienia w domu… i bije sie z myslami czy by nie iść i nie oddać. ostatnio mąż mnie namowil na sukienke na lato w Mexx’ie… strasznie mi sie podobała, leżała idealnie jak na mnie szyta, twarzowa (jedynie cena mniej zachwycająca), ale gdyby nie mąż nie kupiłabym jej…
ale wywód mi wyszedł…
w każdym razie nie jesteś sama…

bruni
blog synka [Zobacz stronę]

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

powtarzam sobie, ze uzupelnie garderobe jak schudne i jak wroce do pracy…
i tak sobie powtarzam od blisko trzech lat
nie pamietam juz, kiedy ostatnio cos sobie kupilam, oprocz cichobiegow do sprawnego popychania wozka
jesli wybierasz sie na terapie, ide z Toba

Adam i Alek;)

kotagus Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Jezu, ale masz fajnie (i łatwiej 🙂 Mój daje mi kasę (czasem oczywiście, żeby nie było:) i reszta go nie obchodzi, ech… Czasem to właśnie bym chciała, żeby mi powiedział: “O jaka fajna sukienka, kup sobie taką”- vide post Bruni)…


M&M

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

ja mam odwrotnie – stety/niestety….
Goska dostaje tyle ubranek od moich dwoch cioc, ze ja praktycznie jej nic nie kupuje – tylko bielizne (choc ostatnio dostala od chrzesnej trzy 10-cio paki majtek wiec starczy na dlugo), czasem jej kupie, cos co mi wpadnie w oko, buty….reszte ma i uwazam, ze jej starczy;)
Zato sobie kupuje owszem, na moje nieszczescie znalazlam swietny butik pod domem gdzie niedlugo zostawie pol mojej pensji bo widzialam tam tyle ciuchow ktore poprostu MUSZE miec:)
tyle, ze chodzic nie mam gdzie w tych ciuszkach – w pracy nosze bialy fartuszek a prace mam 5 minut od domu wiec nawet w dresie moge przeleciec;)
ja tez pojde na terapie – tyle, ze “nie kupowania” dla siebie…

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Ja miałam szał zakupów dla mnie jak miałam kryzys (czytaj marazm) w pracy, a “normalnie” zakupów nie lubię – jak już coś muszę kupić to wchodzę do najbliższego sklepu i to co mniej-więcej pasuje kupuję. Później klnę, że mogłam poświęcić jeszcze 15 minut i iść do innego sklepu i kupić coś fajniejszego…
Później przeczytałam wypowiedź pani psycholog, że kobiety niespełnione, nieszczęśliwe, stłamszone itd, itp. (w domu, w pracy…) częściej robią zakupy ubraniowe (dotyczy to dorosłych kobiet, nastolatki i kobiety niedojrzałe to inna kategoria). U mnie to ewidentnie zadziałało…
Tak więc, jeśli nie masz ochoty na zakupy dla siebie, to tylko się cieszyć :)))

Pozdrawiam,
Anka

kotagus Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

No własnie… chyba to hobby… Na moją zgubę 😉 Marta mi chetnie śpi na spacerze, wiec “przy okazji” wdeptuję sobie do kilku zaprzyjaźnionych ciucharenek, Marta śpi więc spokojnie (!) mogę pobuszować wśród rzeczy dla dzieci. Szczęśliwie hobby nie jest zbyt rujnujące finansowo, choć summa summarum…. 😉 Rzeczy dziecięce zresztą łatwo jest przejrzeć, dla siebie musiałabym mierzyć=zostawic gdzieś wózek z Martą=kłopot. A po co robić sobie kłopoty? 😉
Nie wyjaśnia to jednak, dlaczego IDĄC NA ZAKUPY SAMA (np. w weekend) mam to samo.
Ale może to kwestia przyzwyczajenia…

W odpowiedzi na:


zauważyłam też, ze przestałam kupować rzeczy ‘trendy’…


Hmmm, i tak jestes lepsza, bo wiesz chociaż co jest trendy :)))


M&M

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

ja zato powinnam sie martwic;)
a stlamszona sie nie czuje, ja to poprostu lubie (jak mam dobry humor) i nic na to nie poradze;)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Niekoniecznie :)))
Mój mąż stwierdził, że ta pani to brzydka (było zdjęcie, nazwiska nie pamiętam – autorka książki “Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne tam gdzie chcą”) wojująca feministka i najchętniej wszystkie kobiety ubrałaby w kombinezony… Nawet opinie psychologów są subiektywne ;).
Mnie się akurat spodobało, bo autentycznie wtedy miałam chandrę z którą się wszem i wobec obnosiłam i wszystkie “dowody” były mi na rękę :))).

Pozdrawiam,
Anka

eunike Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Wiesz co, ale nie ma co sobie wmawiać, że “to jest źle”, bo np. ktoś tak powiedział. Jeśli Tobie jest dobrze i nie masz potrzeby kupowania nowych ciuchów, no to OK!
Ja tak miałam przez jakiś rok od urodzenia dziecka i myślałam, że to jakiś ewenement, że można tak długo dochodzić do siebie psychicznie 😉 Myślałam, że inne kobiety już w miesiąc po porodzie odzyskują swoje ‘kobiece zachcianki’ 😉 Ale nie martwiłam się tym, nie popędzałam, właściwie to zauważyłam to wszystko dopiero jak mi się nagle ta ‘wewnętrzna kobieta’ odezwała :)) Teraz już mi się chce kupować różne typowo kobiece gadżety, ubrań narazie nie kupuję bo się odchudzam i czekam aż osiągnę zamierzoną wagę.


Cyprianek (listopad 2005)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Coś mi się zdaje, że gdybyśmy zgłosiły się na terapię to dostałybyśmy zniżkę grupową
Ja mam identycznie…Zimę przechodziłam w kurtce sprzed chyba 2 sezonów i żeby nie było jest to kurtka nieocieplana, jesienna Na wiosnę też nie mam okrycia wierzchniego. Nie mam ochoty łazić po sklepach, a centra handlowe omijam szerokim łukiem. Za to obok sklepu z ubrankami dziecięcymi nie przejdę obojętnie. Ostatnio wydałam masę kasy na buty dla Tomka (nie żałowałam, bo dziecko niestety, ale ma płaskostopie i przekrzywia buty, więc od razu kupiłam wyprofilowane) a dla siebie kupiłam za 69 zł buty w CCC i jest super zadowolona Buty nie są eleganckie, ale wygodne i nadają się na spacery i plac zabaw Ja wogóle jak coś kupuję dla siebie, to zastanawiam się czy w tym mi będzie wygodnie na placu zabaw
Torebki i część butów kupiłam na allegro. Nie muszę wychodzić z domu, żeby je mieć.
Moje bluzki to głównie bawełna kupiona np. w cubusie przy okazji robienia zakupów spożywczych w carrefourze itd. itp.
Też nie wiem jak nauczyć się trochę egoizmu….

Wioletta i Tomek 3 3/12

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Nie wiem czy o tej samej sukience myślę, ale ostatnio widziałam w Mexx’ie sukienkę w której się po prostu zakochałam. Niestety pewnie nie byłoby mojego rozmiaru:((((( więc nawet nie weszłam do sklepu. Już mnie kusiło, żeby ją kupić i odłożyć do szafy jako mobilizację do szybszego schudnięcia, ale uznałam to za niewybaczalny wygłup.

Wioletta i Tomek 3 3/12

bastet Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

😉

dzis rano wpadla do mnie kolezanka i dokladnie o tym samy rozmawialysmy. Opowiadala ze ostatnio spedzila w sklepie 2 godz przymierzajac ciuchy i wyszla z niczym 😉
Tak razem zastanawialysmy czy nam sie aby w glowach cos nie poprzestawialo ;-))

Ja mam dokladnie tak samo

Aga, Jula Szymek

gruszki Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

U mnie identycznie
żeby nie praca, pewnie miałabym w szafie tylko dzinsy. Nie nawidzę kupować sobie ubrań, a najbardziej drażnią mnie buty. Za to nie przejdę obojetnie obok sklepu z dziecięcymi ubrankami. Mysle, że po części to jest spowodowane tym, że muszę się naszukać zanim znajdę “coś” w czym się sobie podobam, a Gabcia w każdym ubranku wyglada dla mnie cudnie.

Gabi synek40tc

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

a mnie poszlo tak..ze owszem kupuje ciuchy dla siebie…..ale nigdy nie mierze!!!..no chyba ze kurtke zimowa..a juz bluzki i dzinsy..never,,,,nie wiem jak ja to robie..ale zawsze trafie..albo po prostu nie przykladam wagi jak w tym wygladam;)
pozd

claudia

Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Nena, były dwa kolory – beż i brąz (ja mam oczywiscie brąz)… z malutkim rekawikiem, na guziczki, wiązana na biodrach:)

bruni
blog synka [Zobacz stronę]

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Mam to samo
Wchodzę do sklepu i od razu WIEM, że nie ma tu nic dla mnie, że wyjdę z niczym…
Ciuchy (jeżeli juz kupuje) i buty nabywam na allegro- szybko i nie wychodząc z domu.

Ale zakupy ubraniowe dla Julki to inna sprawa- mogę stac pół dnia, zanim wybiorę coś fajnego 😉

Kiedys było inaczej 😉

__________
Julinka 2l3m

Edited by porky on 2007/03/22 09:23.

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Oooo to ja widziałam taką podobną w opisie, ale w kolorze biało-morsko-brązowym. I właśnie to połączenie kolorów mi się najbardziej podobało.

Wioletta i Tomek 3 3/12

danio01 Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Fajny maz. Moj niestety uwaza, ze mi we wszystkim dobrze (slepy jakis!) wiec nikt mnie nie motywuje. Ostatnio kolo nas otwarto tani sklep i poszlam z misja kupienia kilku bluzek na ciaze (nie typowo ciazowych ale takich troche wiekszych) i wrocilam z ciuszkami dla dziecka bo byly takie slodkie:( Niby irytuje sie, ze nie mam sie w co ubrac ale z drugiej strony nie potrafie robic sensownych zakupow.

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Leczę się mniej więcej od ubiegłej jesieni. Widze poprawe Ale nie pytaj jak to zrobilam bo sama nie wiem.
pozdrawiam

Ula i Emilka (niedługo 3,5 roku)

kotagus Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

W odpowiedzi na:


Widze poprawe


Czyli – jest nadzieja?


M&M

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Kurcze, jakbym czytala o mnie 🙂
Mam to samo.
A za nowa torebka to chodze juz kilka weekendow i nic nie moge znalezc. I zawsze z takich wyjsc “po torebke” przytacham cos dla dziewczynek …
W HM to nie wiem nawet jakie sa ciuchy dla doroslych…, za to dzial dzieciecy znam na wylot 😉

Na szczescie mam to co szpilki i bruni – meza, ktory zaciaga do sklepu, wybiera, kaze przymierzac i kupowac.
I w odroznieniu ode mnie – nie patrzy na metke z cena :).

Ola 20m i Natalia 4l

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Kochana, prosze o namiar na owy butik, moze pomoge zachowac choc troche Twojej pensji w portfelu i wykupie pare rzeczy ktore MUSISZ miec 😉

Ola 20m i Natalia 4l

majarzeszow Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

na terpaie i ja sei zapisze 🙂

a propos fajowych ubranek, to polecam CICHLID.
a wczoraj na allegro wyczailam marke ENTENTINO – sliczne po prostu !!! – moze ktoras z was polecic ???

maja i

Adaś

jagoda Dodane ponad rok temu,

Polecam INTERNET!

Ja mam podobnie jesli chodzi o normalne sklepy, za to polecam terapię zakupową przez internet.
Gdy urodził sie Wojtek z braku czasu oraz przymuszona “uziemieniem” w domu, zaczełam przegladać ofertę ubraniową na Allegro (nowe markowe ubrania). I okazało się, że potrafie sie zaopatrzyc tanio, modnie i ciekawie. Polecam!!!!

Jagoda(2003) i Wojtek(2006)

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

uffffff ulzyło mi…myslałam że tylko ja jestem taka ześwirowana…
zakupy dla mnie to męka….
jak mam luźny grosz i oblatam wszystkie znane mi ciucholandy to na 2 reklamówki ciuchów przywloke …z 2 rzeczy dla mnie a reszta dla młodego…
ostatnio łaziliśmy w poszukiwaniu butów dla mnie ……inna sprawa że moda taka pofyrtana -same balerinki i złote trepki -ale wszystkie buty były “nie teges”,,,zaraz widziałam je w piaskownicy i albo były za eleganckie albo za drogie albo w ogóle nie takie … i efekt taki że ….mąż kupił sobie buty a ja zostałam bez do nastepnej wypłaty….stwierdził że jak nie moge sie zdecydowac to on sobie wybierze i koniec tematu:)
zime oblatałam w moim niezawodnym chyba 5-cio letnim płaszczyku,na wiosne nie mam nic prócz sportowego polarka i tak właśnie się zastanawiam czy warto kupowac cos ,,,może przeczekam do lata…..i tym sposobem z sezonu na sezon odkładam zakupy …..żeby te rzeczy “stare”przynajmniej chciały się zniszczyc …wtedy nie miałabym wyjścia ale ona kurcze jak na złośc nie do zarąbania…

m&m15.01.04

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

butik jest w galerii ursynów kolo metra natolin. na parterze.
jak masz ochote sie tu wybrac to zapraszam – razem poszalejemy:)
Jeszcze nigdy nie wyszlam z tego sklepu bez niczego – zawsze chociaz pasek albo koraliki sobie kupilam;) Ciuszki fajne, roznych firm – ostatnio kupuje tylko tam bo juz sie jakos znudzilam sieciowkami w ktorych wszedzie jest to samo….no i mam znizke dla stalej klientki;)

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Ententino i ja wczoraj znalazlam za sprawa pewnej forumki – zamówilam kilka ubrań wypytalam podobno bawełna o gramaturze 160 wiec powinna byc jak najbardziej ok.

pozdrawiam

A&M 2 latka

viccy Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

W odpowiedzi na:


ubrań narazie nie kupuję bo się odchudzam i czekam aż osiągnę zamierzoną wagę.


Hi hi hi
To ja kilka lat temu przymierzałam jeansy w sklepie i to naraz 3 pary.
Pierwsze były w sam raz, w drugie weszłam ale się nie zapięłam, a trzecie weszły mi trochę dalej niż do połowy uda, hihihi no na tyłek mi nie weszły)
Kupiłam oczywiście te trzecie ,a strasznie mi się podobały, które były w dodatku najdroższe z tych wszystkich trzech i całą drogę idąc do domu myślałam jejku jaka ja jestem porąbana.
W domu powiesiłam sobie te jeansy na szafie w sypialni i przynajmniej dwa razy dziennie jak wstawałam i chodziłam spać to gapiłam się na nie. A i zdarzyło się że w ciągu dnia też chodziłam sobie do sypialni popatrzeć jak pięknie wiszą moje spodnie.

A teraz to te jeasny przecierają mi się na tyłku już ze starości i tak cholernie szkoda mi ich wyrzucić i kupić sobie nowe. Są tak sfatygowane, że już chodzę w nich tylko po domu, bo aż wstyd.

11.07.05

majarzeszow Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

aoh,

ale jak ci przyjdzie to Ententino, ta napisz tu jak to wyglada w realu – okej ? bo strasznie ciekawa jestem. poza tym mam juz kilka wzorkow upatrzonych (np. kowboja i VIP-a) – to bym Adasiowi kupila.

w tym watku, jak moge prosic 🙂

jak widac świrów nie brakuje – vide ja hehehehe :-)))

maja i

Adaś

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Mam dokłądnie to samo

Niestety u mnie wiąże sie to z waga zabyt na plusie :o)
Kiedys na studiach kiedy byłam wysporotowana i młoda to mogłam dosłwonie wrzucic na siebie wszystko.
Teraz i to nie koniecznie po Jonku jest z tym problem i co najciekawsze najlepsze zakupy dla mnie robi mi mój maz.
Razu pewnego przyszedł do domu ze spodniami dla mnie…
Jaki to dla nie koszmar kupować spodnie.
A on przyszedł juz z konkretnymi.
Mysle sobie “no dobra czas na dyplomacje” szykuje siejuzna “no są ładne Kochanie…” zakładam a tu totalna niespodzianka…
To były najfajniesze spodnie jakie miałam od kilku lat.

Dla Jonka moge tonami kupowac dla siebie nie lubie, meczę sie przymierzajac te wszystki niepasujace na mnie ciuchy koszmar…

Jonatan 20.04.2005

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

O Jeezu jak mnie wkurza gdy mąż na coś wskazuje i mówi, kup to lub tamto. Lubię kupować ciuchy dla siebie ( choć nie robię tego często) ale mąż uważa, że za mało kupuję;)

Najlepiej się czuję SAMA na zakupach ciuchowych. Ale wtedy wchodzę do sklepów i wychodzę z dużą ilością. Raz na jakiś czas. Ale i tak wolę kupować ciuchy dla Mata i męża:))))


Mat2,5l.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Ostatnio mąż zmusił mnie do kupna dwóch par spodni ( ciążowych). Nie lubię takich zakupów z “musu”.
Ale ostatecznie okazuje się, że on zawsze ma racje i bardzo te rzeczy mi się przydają:)


Mat2,5l.

nusiak Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

podziwiam 🙂 ja uwielbiam zakupy ciuchowe, zarowno dla siebie jak i dla mojej coreczki, aczkolwiek sobie na pewno nie zaluje :))) mysle, ze mam nawet za duzo ubran, ale taka juz moja natura, że szmateczki to mój żywiol 🙂

catty Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Też miałam ten problem – przez ponad 2 lata po urodzeniu Michałka wcale mi nie zależało na kupowaniu ubrań dla siebie.
Wolalam kupić coą dla Michałka, a jak przeprowadziliśmy się do nowego mieszkanka to dosłownie kazde wolne pieniądze pakowałam w urządzenie go. Jeśli nawet już miałam jakąs nadwyżkę gotówki to i tak wolałam kupic coś ubraniowego dla dziecka.
Dopiero od jakiegoś czasu zaczęło mi się chcieć ładniej ubierać. Niedawno skończyłam urządzać mieszkanie i obkupiłam dziecko w dużo ubrań, więc wreszcie mogę pomyśleć o sobie

Monika&Michaś 3,5 r

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

I jak te ciuszki? Ja mam 3 bluzeczki i jestem zachwwycona 🙂

Monika i Basia

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Zabierz na zakupy kolezanke 🙂 Albo meza. Nie wiem, jaki jest Twoj, ale moj skutecznie odciagnalby mnie od dzialu dzieciowego i sam wybral rzeczy w tym wlasciwym. Mam szczescie, bo ma swietny gust.

Marti 22m & Malgos 4

doki Dodane ponad rok temu,

Re: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy

Mam to samo.
Za czasow panienskich kazdy wolny grosz inwestowalam w ubrania. Czulam sie “ładnie”, wygladalam dobrze.
Po ciazach niestety zostało pare kilogramow i stad ta awersja.
Lubie za to kupowac buty, torebki i kosmetyki. Tego sobie nie załuje.

Martusia 03.04.04, Ania 04.07.06

Znasz odpowiedź na pytanie: Podzieciowy problem zakupowo-ubraniowy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Arytmia serca w czasie porodu
Witam jestem obecnie w 31tc.Od 2 lat miewam arytmię serca Przed ciążą brałam betalock obecnie nic nie biorę .Arytmia pojawia się raz na dwa tygodnie jest uczucie jakby się
Czytaj dalej
Dla starających się
Luteina i starania
Mam niski progesteron i gina zapisała mi luteinę od 16 do 25 dc. Tylko nie wiem czy brać już przed owu czy po niej. Jak brałam przed to nie mogłam
Czytaj dalej