podziel sie starym kawalem…..

Przychodzi mąż do żony i pyta:
– Słuchaj, jakbym wygrał w totolotka to co byś zrobiła?
– Wzięłabym połowę i zostawiła cię!
– Wygrałem “trójkę”, masz 7,50 i spierdalaj!

Dzwoni bankier do bankiera:
– Czesc stary, jak sypiasz?
– Jak niemowle.
– Zartujesz?
– Nie. Wczoraj cala noc plakalem i dwa razy sie zesralem.

605 odpowiedzi na pytanie: podziel sie starym kawalem…..

kasia2008-10-16 16:06:55

:Śmiech:

jaewa2008-10-16 19:37:58

Chyba nigdy w życiu tak się nie śmiałam, jak po usłyszeniu tego kawału:

facet w sklepie spożywczym
– czy jest cukier w kostkach?
– nie ma
– a jakaś inna tania bombonierka dla teściowej?

kata2008-10-16 20:20:32

doznałam pomroczności jasnej narządu wzroku i byłam przekonana że w temacie jest: podziel się starym KAWALEREM :Strach:

kawał ode mnie:

przychodzi kangur do lekarza cały zakrwawiony
-co się stało?
-wyrwali mi torbę

:Wow!:

lauidz2008-10-16 20:23:24

:Śmiech:

Pan w cyrku wsadza swojego czlonka do paszczy lwa….
Bije zwierze gdzie popadnie a lew i tak nie zamyka paszczy…
Wszyscy z przerazeniem i w napieciu patrza sie na to co ma miejsce.
Po jakims czasie gosciu wyciaga swojego nienaruszonego czlonka z ciagle otwartej paszczy lwa. Oklaski i brawa.
No i tu facet zwraa sie do widowni – czy jest jakis smialek ktory chcialby tez sprobowac….
Zapadla glucha cisza na sali… po jakims czasie struszka sie zglasza – “Ja moge sprobowac tylko prosze mnie tak nie bic po glowie jak tego lwa”
😀

gosia2008-10-17 09:16:00

Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo
ogląda ją i wytęża wzrok ponieważ na recepcie napisane jest coś
takiego:
“CCNWCMKJ DMJSINS”. W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana
Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje
facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu
wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta:
– Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
– A, to mój znajomy lekarz napisał “Cześć Czesiu, nie wiem co mu kurwa
jest, daj mu jakiś syrop i niech spierdala”.

nunak2008-10-17 09:42:57

Zamieszczone przez Kata:doznałam pomroczności jasnej narządu wzroku i byłam przekonana że w temacie jest: podziel się starym KAWALEREM :Strach:
:Wow!:

no ja dokładnie tak samo cały czas czytam……………. :Strach:

nunak2008-10-17 09:44:20

Zamieszczone przez lauidz::Śmiech:

Pan w cyrku wsadza swojego czlonka do paszczy lwa….
Bije zwierze gdzie popadnie a lew i tak nie zamyka paszczy…
Wszyscy z przerazeniem i w napieciu patrza sie na to co ma miejsce.
Po jakims czasie gosciu wyciaga swojego nienaruszonego czlonka z ciagle otwartej paszczy lwa. Oklaski i brawa.
No i tu facet zwraa sie do widowni – czy jest jakis smialek ktory chcialby tez sprobowac….
Zapadla glucha cisza na sali… po jakims czasie struszka sie zglasza – “Ja moge sprobowac tylko prosze mnie tak nie bic po glowie jak tego lwa”
😀
:Śmiech::Śmiech: desperatka

teo2008-10-17 10:21:48

Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu. Zauważył grabarza zajętego swoją pracą i postanowił go dla żartu przestraszyć. Podszedł do niego od tyłu i wrzasnął :”BUUUUAAA” Grabarz ani drgnął, nawet się nie odwrócił i kontynuował swoją pracę. Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odchodzi. Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje łopatą w łeb i pada na ziemie nieprzytomny. Pochyla się nad nim grabarz i grożąc palcem mówi: “Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy się … ale za bramę nie wychodzimyyyy!”

nunak2008-10-17 10:33:42

Zamieszczone przez teodor76:Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu. Zauważył grabarza zajętego swoją pracą i postanowił go dla żartu przestraszyć. Podszedł do niego od tyłu i wrzasnął :”BUUUUAAA” Grabarz ani drgnął, nawet się nie odwrócił i kontynuował swoją pracę. Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odchodzi. Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje łopatą w łeb i pada na ziemie nieprzytomny. Pochyla się nad nim grabarz i grożąc palcem mówi: “Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy się … ale za bramę nie wychodzimyyyy!”
:Śmiech::Śmiech::Śmiech::Kciuki:

cait2008-10-17 12:15:25

No dobra, kawał popisowy mojego taty:

Przychodzi baba do lekarza z garnkiem wrzątku.
Lekarz się pyta: “Na chuj mi ten garnek? …Łaaaaaaa…..!!!!!”

Jak tata to opowiadał, to z sąsiedniego podwórka słyszałam końcówkę 😉

viking2008-10-17 15:04:47

Żona do męża:
-Idź kupić bułki.
-Ile mam kupić?
-No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
– Jak kupię za mało, albo za dużo, to znów będzie awantura, powiedz, ile mam kupić?
Żona z zalotnym spojrzeniem:
-Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu. Staje przed ekspedientką i mówi:
-Poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.

aborka2008-10-17 17:29:38

Jakie jest 70 rzeczy, które musi potrafić kobieta?
> > – gotować i 69

> >
> > – Cześć Aniu, zrobisz mi loda?
> > – Ale ja nie jestem Ania.
> > – Ale ja nie o to pytam.

> >
> > Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
> > – Ale nie masz AIDS, co?
> > – Oczywiście,że nie!
> > – Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
> >

> >
> > Stary Żyd dawał nekrolog po swojej żonie i spytał o cene.
> > – Do 5 wyrazów za darmo.
> > – Nooo to prosze napisać: Zmarła Zelda Goldman.
> > – No, ale ma pan do dyspozycji jeszcze 2 wyrazy.
> > – To niech będzie…: Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla.

> >
> > Rozmowa dwóch kolegów:
> > – Wiesz, ostatnio się przejęzyczyłem przy żonie, zamiastpowiedzieć
> > “kochanie zrób mi herbatkę” powiedziałem “kochanie zrób mi loda”…
> > – To jeszcze nic, ja kiedyś przy stole zamiast powiedzieć”kochanie podaj
> > mi sól” powiedziałem “ty kurwo, życie mi spierdoliłaś”…
> >

> > Przychodzi królik do apteki.
> > – 200 prezerwatyw proszę!
> > Pani magister wydaje towar i mówi:
> > – E… przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk…
> > Królik się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i
mówi:
> > – No dobra… biorę… ale oświadczam,że mi pani z lekka
spierdolila wieczór!

> >
> > Przychodzi facet do pracy pobijany i podrapany. Kumpel go pyta:
> > – Kto ci to zrobił?
> > – Żona…
> > – Żona? Za co?
> > – Powiedziałem do niej “ty”.
> > – I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś?
> > – Ona mówi do mnie: “Nie kochaliśmy się już ze dwa lata…” A ja do
niej “Chyba ty”

morena2008-10-17 19:40:51

mój najulubieńszy :D, bo się normalnie do mnie odnosi 😉

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
– Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije….
– A co Jasiu potrafi?
– No murować umie, podstawówkę skończył…
– A to mamy: murarz, 4000 na rękę…
– Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi… A za mniej coś nie ma?
– No jest jeszcze – pomocnik murarza, 3000 na rękę …..
– No ale 3000? To przecież będzie pił i pił…. A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
– 600-700… Hmmm… To Jasio musiałby jakies studia skończyć….

2008-10-17 19:48:22

Zamieszczone przez morena:mój najulubieńszy :D, bo się normalnie do mnie odnosi 😉

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
– Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije….
– A co Jasiu potrafi?
– No murować umie, podstawówkę skończył…
– A to mamy: murarz, 4000 na rękę…
– Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi… A za mniej coś nie ma?
– No jest jeszcze – pomocnik murarza, 3000 na rękę …..
– No ale 3000? To przecież będzie pił i pił…. A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
– 600-700… Hmmm… To Jasio musiałby jakies studia skończyć….

:Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech:

nunak2008-10-18 11:13:10

Co to jest?
Skrzyżowanie murzyna z ośmiornicą?
Nie wiem ………. ale to musi szybko zbierac bawełnę.

nunak2008-10-18 11:13:44

Zamieszczone przez morena:mój najulubieńszy :D, bo się normalnie do mnie odnosi 😉

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
– Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije….
– A co Jasiu potrafi?
– No murować umie, podstawówkę skończył…
– A to mamy: murarz, 4000 na rękę…
– Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi… A za mniej coś nie ma?
– No jest jeszcze – pomocnik murarza, 3000 na rękę …..
– No ale 3000? To przecież będzie pił i pił…. A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
– 600-700… Hmmm… To Jasio musiałby jakies studia skończyć….
urocze……….. i jakie prawdziwe

devilry2008-10-18 11:44:25

Zamieszczone przez lauidz::Śmiech:

Pan w cyrku wsadza swojego czlonka do paszczy lwa….
Bije zwierze gdzie popadnie a lew i tak nie zamyka paszczy…
Wszyscy z przerazeniem i w napieciu patrza sie na to co ma miejsce.
Po jakims czasie gosciu wyciaga swojego nienaruszonego czlonka z ciagle otwartej paszczy lwa. Oklaski i brawa.
No i tu facet zwraa sie do widowni – czy jest jakis smialek ktory chcialby tez sprobowac….
Zapadla glucha cisza na sali… po jakims czasie struszka sie zglasza – “Ja moge sprobowac tylko prosze mnie tak nie bic po glowie jak tego lwa”
😀

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

agakaster2008-10-18 18:34:16

Pewien Chińczyk nakrywa faceta romansującego z jego żoną i stawia mu
ultimatum:
– Jeśli nie zerwie tego związku, on, małżonek, ześle na niego klątwę
trzech chińskich tortur. Facet tylko się uśmiechnął i jeszcze tej samej nocy odwiedził żonę Chińczyka. Następnego dnia rano budzi go w jego sypialni na drugim piętrze ból w piersiach. Otwiera oczy i widzi, że leży na nim wielki głaz. Coraz trudniej mu oddychać. A na głazie widnieje napis:

Chińska tortura nr1. Uśmiecha się, a ponieważ jest silny podnosi kamień i wyrzuca przez okno. W chwili gdy wypuszcza go z rąk, po drugiej stronie głazu dostrzega informację:

Chińska tortura nr 2. Prawe jądro jest uwiązane do kamienia. Facet jest bystry, wiec żeby uniknąć spustoszeń w dolnych partiach ciała, rusza za kamieniem, czyli wyskakuje przez okno. Kiedy mija futrynę, widzi trzecią wiadomość:

Chińska tortura nr 3. Lewe jądro jest przywiązane do nogi łóżka.

test dla nowych pracowników w jakim dziale mają pracować

1. Zamknąć nowych pracowników w pokoju z 400 cegłami.
2. Zamknąć drzwi.
3. Zostawić ich na 6 godzin.
4. Ocenić sytuacje:
a) Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości
b) Gdy liczą po raz drugi, skierować ich do audytu
c) Jeżeli układają cegły w przedziwnym porządku, zatrudnić ich w dziale planowania.
d) Jeżeli porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich działu inżynieryjnego
e) Jeżeli rzucają się cegłami nawzajem, zatrudnij ich w dziale obsługi klienta.
f) Jeśli śpią, dać ich w działu zabecz pień
g) Jeśli pokruszyli cegły, dać ich do działu informatyki.
h) Jeżeli siedzą bezczynnie, wykorzystaj je w dziale kadr.
i) Jeżeli mówią, że przetestowali rożne kombinacje i szukają dalszych, ale nie ruszyli ani jednej cegły, zatrudnić je w sprzedaży
j) Jeżeli się okaże że w między czasie poszli do domu, wziąć do marketingu.
k) Jeżeli się gapią w okno, skierować ich do planowania strategicznego.
l)Jeżeli gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować im, i powołać do zarządu.
m) Jeżeli się obłożyli się cegłami, w taki sposób że ich nie widać ani słychać- wpisać na listy wyborcze do parlamentu4

agakaster2008-10-19 11:07:39

Ona: Ciao Janek
On: No nareszcie, już tak długo czekam!
Ona: Może chcesz żebym poszła?
On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałować?
On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On: Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem!
Ona: Czy mogę ci zaufać?
On: Tak.
Ona: Kochanie….

Siedem lat po ślubie:
czytajcie od dołu…

Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się
w tamtejszej bibliotece.
– Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący
księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
– Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
– No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
– Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci
jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z
której i ty się uczyłeś…
– Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy… w końcu młody
mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazl go w bibliotece
siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a
drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze…
– Mistrzu co się stało?!?
– W pierwszym tekście jest napisane “będziesz żył w celi bracie”, a w
kolejnych kopiach “będziesz żył w celibacie”…

Facet narąbany w knajpie – postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wywalił .
Rozbił flaszkę – pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry – jeden drugi itd…. i położył się cichutko do łóżka.
Rano żona z mordą budzi go:
– Ty pijaku , nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu,
pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te
plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!

Klient odwiedzający fabrykę wyrobów z gumy jest oprowadzany przez Menedżera do spraw Marketingowych. Na początku przystanęli przy maszynie produkującej smoczki do butelek dla dzieci. Maszyna wydaje różne sycząco stukoczące dźwięki.
– Kiedy pojawia się syk, roztopiona guma jest wstrzykiwana do formy – tłumaczy sprzedawca – Dźwięk stuku to igła robiąca dziurkę na końcu smoczka.
Dalej przeszli do części fabryki gdzie produkowane są prezerwatywy. I ponownie przystanęli przy maszynie, która wydawała dźwięki: syk, syk, syk, syk, stuk; syk, syk, syk, syk, stuk; itd. co zwróciło uwagę gościa.
– Zaraz, chwileczkę – mówi klient – ja rozumiem czym jest ten: syk, ale co to za stukot, który pojawia się tak często?
– Aaaa… to tak samo jak w maszynie smoczków – odpowiada przewodnik – Ta maszyna robi dziurki w co czwartej prezerwatywie.
– Hmm…. to chyba nie jest zbyt dobre dla prezerwatyw?
– Tak ale jest bardzo dobre dla interesu ze smoczkami.

figa2008-10-20 18:59:23

Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu,
jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa.
Pod barem stoi jedna taksówka,
więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł.
Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
– Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
– O tej porze to 20.
– A za 15 nie da rady?
– Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
– Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
– Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą
i widzi długą kolejkę taksówek
a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz.
Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksiarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
– Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksiarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
– Spadaj zboku bo nie ręczę za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.
Podchodzi do ostatniej taksówki – tej spod baru – i mówi do kierowcy:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksówkarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli
i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy.

2008-10-20 19:10:19

Zamieszczone przez Figa123:Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu,
jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa.
Pod barem stoi jedna taksówka,
więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł.
Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
– Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
– O tej porze to 20.
– A za 15 nie da rady?
– Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
– Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
– Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą
i widzi długą kolejkę taksówek
a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz.
Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksiarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
– Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksiarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
– Spadaj zboku bo nie ręczę za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.
Podchodzi do ostatniej taksówki – tej spod baru – i mówi do kierowcy:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksówkarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli
i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy.

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

chilli2008-10-20 20:16:25

Zamieszczone przez Figa123:Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu,

:Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech:

mumcia2008-10-20 21:52:09

mi chodzi po głowie od kilku dni :
czemu Hitler się zabił?
bo przysłali mu rachunek za gaz

figa2008-10-21 18:12:54

Kalendarz XP Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
-Jasiu, o co ci chodzi?
-Jestem za mądry do pierwszej klasy.
Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej!
Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora,
wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację.
Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test
i jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy
i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów.
Nauczycielka się zgodziła.
Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki
i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
– Ile jest 3 x 3?
– 9.
– Ile jest 6 x 6?
– 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
– Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.

Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
– Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
– Nogi.
– Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
– Kieszenie.
– Co zaczyna się na “K” kończy na “S”, jest owłosione, zaokrąglone,
smakowite i zawiera białawy płyn?
– Kokos
– Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko
ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia,
Jasiu powiedział:
– Guma do żucia.
– Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy
ale zanim zdążył się odezwać… Jasiu:
– Podaje dłoń.
– Teraz zadam kilka pyta z serii “Kim jestem?”.
– OK – powiedział Jasiu
– Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie.
Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
– Namiot
– Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz.
Dróżba zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
– Obrączka ślubna
– Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię.
Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
– Nos
– Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
– Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
– Wyślijcie Jasia od razu na studia!
Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!

nunak2008-10-21 19:15:15

Zamieszczone przez Figa123: Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
-Jasiu, o co ci chodzi?
-Jestem za mądry do pierwszej klasy. ………………….

tiaaaaaaa …………….:Kciuki:

2008-10-21 20:32:15

Żona z leciwym mężem w siedza restauracji. Ona zamawia:
– Stek, pieczone ziemniaczki i lampka białego wina…
– A warzywo ? – pyta kelner.
– On…? On zje to co ja…
———————————-
Lekarz wypisujac chorego po operacji udziela mu rad:
– Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin
snu dziennie.
– A co z seksem ?
– Tylko z żona, bo wszelkie podniecenie
mogłoby pana zabić !
———————————–
Spotykaja się dwaj sasiedzi na ulicy.
– Czy uprawiał sasiad seks we troje ? – pyta jeden.
– Jeszcze nie – odpowiada zapytany.
– A chce sasiad ?
– Oczywiscie !
– To biegnij sasiad do domu, a szybciutko…
———————————–
W szpitalu Po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego
żona, usmiecha się I głaszcze go Po głowie. W pewnej chwili on
Otwiera oczy, patrzy na nia z niedowierzaniem I mówi:
– Jak się żenilem, to ty byłas koło mnie…
– Tak kochanie.
– Jak złamałem nogę, to ty byłas ze mna…
– Oczywiscie najdroższy !
– Jak rozbiłem samochód, ty siedziałas koło mnie…
– Tak kochanie!
– Dzisiaj miałem operację I ty również jestes u mego boku…
– Och !!! – Tak moj kochany.
– Wiesz co ? Ty MI kurwa pecha przynosisz !
———————————–
Pewnego dnia wybrał się do Zoo pewien gosć z żona. Żona, naprawdę
Atrakcyjna, makijaż, letnia, różowa sukienka spięta paskiem,
pończochy samonosne… Gdy szli pomiędzy klatkami małp,zobaczyli
Goryla, który na ich widok jakby oszalał I zaczał skakać na kraty,
chrzakać, zawisać na jednej ręce, I druga uderzać w czaszkę,
Najwyrazniej niesamowicie podniecony. Maż -zauważywszy podniecenie
małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze bardziej I zaczał
podsuwać pomysły:
– Obliż usta, zakręć tyłeczkiem…Żona wykonywała jego instrukcje,
A goryl zaczał wydawać takie dzwięki, że chyba obudziłby martwego.
– Rozepnij pasek… – (goryl prawie już rozginał kraty z napięcia)
– a teraz podciagnij sukienkę and pończochy… (goryl oszalał
Kompletnie).
Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił
żonę do
Srodka, zatrzasnał drzwi I powiedział:
– A teraz mu się kurwa wytłumacz, że boli cię głowa…

😉

taurus2008-10-21 22:46:52

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
– Kiełbasa!
– Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
– No przecież mowie, że kiełbasa.
– Proszę wyjść.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawia dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
– Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!

Idzie ksiądz przez las. Nagle słyszy, że za krzakami coś się skrada, więc zaczyna się modlić:
– Panie Boże, spraw aby to zwierzę było chrześcijańsko nastawione. – Nagle zza krzaków wychodzi wilk. Klęka na kolanach, składa łapki i mówi:
– Panie Boże, pobłogosław ten oto posiłek…

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA, zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona Temat: Jestem już na miejscu. Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.

figa2008-10-22 11:44:50

Listonosz odchodzi na emeryturę.
Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać,
każdy na swój własny sposób.
Przychodzi do pierwszego domu,
otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł.
W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar.
W trzecim butelkę dobrej whisky.
Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.
Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni.
Jeden, dwa… pięć orgazmów.
Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie.
Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.
Facet z lekka zdziwiony drapie się po głowie.
– To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po
co mi te dziesięć złotych?
– Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
W końcu mąż mi doradził: Pierdol go, daj mu dychę!
A posiłek to już sama wymyśliłam…

chilli2008-10-22 12:58:00

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:

– Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
– Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
– Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
– Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
– Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
– Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
– Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
– Waleria, ch..nia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
– Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
– Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
– Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy….

teo2008-10-22 13:06:46

Zamieszczone przez Figa123:Listonosz odchodzi na emeryturę.
Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać,
każdy na swój własny sposób.
Przychodzi do pierwszego domu,
otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł.
W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar.
W trzecim butelkę dobrej whisky.
Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.
Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni.
Jeden, dwa… pięć orgazmów.
Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie.
Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.
Facet z lekka zdziwiony drapie się po głowie.
– To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po
co mi te dziesięć złotych?
– Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
W końcu mąż mi doradził: Pierdol go, daj mu dychę!
A posiłek to już sama wymyśliłam…

Zamieszczone przez szpilka:Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:

– Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
– Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
– Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
– Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
– Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
– Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
– Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
– Waleria, ch..nia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
– Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
– Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
– Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy….

oba super

:):Wow!:

gosia2008-10-23 09:11:16

W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi:
– Jak się żenilem, to ty byłaś koło mnie…
– Tak kochanie.
– Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną…
– Oczywiście najdroższy!
– Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie…
– Tak kochanie!
– Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku…
– Och!!! – Tak moj kochany.
– Wiesz co? Ty mi pecha przynosisz!

Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego
człowieka i biadolą:
– Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
– No cóż – wyrokuje lekarz – trzeba będzie go leczyć.
– Ale czym?!
– Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem…

tora2008-10-23 14:01:19

mam nadzieje ze jeszcze tego nie bylo. wlasnie je dostalam, swiezynki.
(a dorwalam sie do kom na sekunde doslownie i nie mam czasu sprawdzac)

1)
Kobieta o długim stażu małżeńskim ogląda się przedlustrem i widzi:
Pooraną zmarszczkami twarz,
przerzedzone włosy,
braki w uzębieniu,
biust obwisający do kolan,
sadło tu i ówdzie…
W końcu stwierdza:
Dobrze mu tak, chujowi

2)
Porwanie rosyjskiego samolotu dzień po dniu

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

2008-10-23 16:40:59

Zamieszczone przez tora:
1)
Kobieta o długim stażu małżeńskim ogląda się przedlustrem i widzi:
Pooraną zmarszczkami twarz,
przerzedzone włosy,
braki w uzębieniu,
biust obwisający do kolan,
sadło tu i ówdzie…
W końcu stwierdza:
Dobrze mu tak, chujowi


no genialny 😀 :Kciuki:

chilli2008-10-23 19:08:42

stoi facet przed lustrem nago i sie oglada i widzi:
– morda zarosnieta
– wory pod oczami
– brak jedynki, druga zlota
– brzuch do kolan
– krotki czlonek

patrzy w prawo na lezaca na lozko nastoletnia pieknosc, ktora sie do niego usmiecha szeroko, patrzac rozanielonym wzrokiem w jego kaprawe oczka

i mysli

“kurwa jak bardzo trzeba kochac pieniadze”

agat792008-10-23 19:25:46

A to ostanio moj ulubiony:

Przychodzi hipochondryk do lekarza zaniepokojony:
– Panie doktorze, zona mnie zdradza, a mi rogi nie rosna!!
Lekarz na to:
-prosze pana, to jest takie powiedzenie, poprostu, naprawde nie ma sie pan czym niepokoic!!
-uuufffffff to mnie pan doktor uspokoil, myslalem, ze mam niedobor wapnia!

agakaster2008-10-24 06:37:25

Pewna kobitka miała problem z mężem – strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach…nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci
pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
– Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita się wqr…, opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia…stary piłuje już drugą godzinę…kobitka myśli sobie: “Ehh…spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła..”. Rozszerza staremu nogi i…. cisza…Następnego dnia leci z samego rana do znachorki… przeprosiny… bombonierka… podwójne honorarium…
Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:
– Pani…ale na czym polega ten trick z tymi nogami?!
Znachorka:
– Moja droga… zasada jest prosta – rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma…

ladybug2008-10-24 09:21:42

Od lat moj ulubiony:

Zlowil rybak zlota rybke, rybka mowi:
-wypusc mnie rybaku, a spelnie twoje zyczenie.
Rybak mysli: ”rybka mala, ani nie zjem, ani nie sprzedam, i tak mialem zamiar ja wypuscic”, wrzucil ja spowrotem do wody, o nic nie proszac.
Rybka odplynela i mysli sobie ”co mnie zlapia, to zawsze zachlanni – od razu zycza sobie nowe domy, lodzie, samochody. Ten rybak wyjatkowy jakis. Jak przyjdzie nad brzeg jutro, spelnie bez jego wiedzy trzy pierwsze wypowiedziane przez niego zyczenia”.
Na drugi dzien, z samego rana, przychodzi rybak, staje na pomoscie, przeciaga sie i mowi: chuj w dupe, kotwica w zeby, oby chociaz dzis ladna pogoda byla!!!”

eli252008-10-24 11:36:47

Idzie sobie dwóch górali przez Zakopane do domu, a mieszkali na Gubałówce.
Przechodzą obok torów kolejowych i zobaczyli tam ruskie cysterny. Nie znali Ruskich literek, ale tak im jakoś zajeżdżało alkoholem. Napili się i
poszli do domów. Rano do jednego z nich dzwoni telefon:
– Co jest? – mówi baca podnosząc słuchawkę.
Po drugiej stronie był drugi baca z zeszłonocnej imprezy:
– Baco, sraliście? – pyta ten drugi.
– Nie.
– To nie srajta, bo jo z Londynu dzwonie.

Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą, jadą… Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
– Co Ty robisz? – pyta drugi.
– A siodełko było za wysoko – odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
– A co Ty wyprawiasz?
– Zawracam, z takim idiotą jak Ty nie jadę dalej!

avi2008-10-26 14:54:46

Młody i stary pracownik idą razem do pracy.
Młody – stosy kserówek, teka wypchana ksiażkami, prezentacjami.
Stary idzie na luzaka, tylko reklamówka z jablkiem i kanapką…
Młody mówi z podziwem:
– No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w glowie?
– Nie synu, w dupie…

morena2008-10-26 15:48:14

Zamieszczone przez avi: Młody i stary pracownik idą razem do pracy.
Młody – stosy kserówek, teka wypchana ksiażkami, prezentacjami.
Stary idzie na luzaka, tylko reklamówka z jablkiem i kanapką…
Młody mówi z podziwem:
– No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w glowie?
– Nie synu, w dupie…

😀 😀 😀
boskie

Znasz odpowiedź na pytanie: podziel sie starym kawalem…..?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
temat z obrazkami-nowa edycja
[IMG]http://img372.imageshack.us/img372/4405/crepsfest08063skandalty8.jpg[/IMG]
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
gadanie
maja ma 17mcy,i mam takie pyatnie:dziewczyny czy wasze dzieci juz duzo gadajA? byla u mnie kolezanka z corka miesic mlodsza od majki.i to dziecko gadalo juz:mama,mamo,mamus,chodz,patrz,pies,kot,zaba,czes c,maja,majuś,myć...jestem zalamana.moje dziecko nic nnie
Czytaj dalej