Pokarmy stałe

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #32744

    anulkas

    Wiele jest na naszym rynku słoiczków z pokarmami stałymi. Bardzo Was proszę o porad, które są godne kupienia. I czy juz powinnam powoli wprowadzać Jasiowi coś do jadłospisu (jest na moim mleczku), ponieważod stycznia wracam do pracy?

    AnulkaS i Jaś 30 lipca 2003

    #432129

    inti

    Re: Pokarmy stałe

    kupuję bobovite i gerbera, zgodnie z opisem na opakowaniu od którego miesiąca. najważniejsze, żeby na początek podawać maleńkie ilości, właściwie na posmakowanie tylko. prawdziwe jedzenie rozpoczęłam, jak mała skończyła 6 mies. nie spiesz się, maluch jeszcze zdąży się przyzwyczaić.
    sylwia z Julką 10 mies

    sylwia
    dzidzia będzie ok. 23.01.2003



    #432130

    Anonim

    POMOCY!!!! GLODZIC??

    a jak nie chce sie przyzwyczaic..?? mi kazano dokarmiac przez anemie juz w 5 miesiacu.. tez po troszku probowal probowal a teraz na sam widok lyzeczki jest spazm.. nie podchdoza mu ani jablka, ani jablka z winogronami, ani nnymi dodatkami, a o zupkach juz nie wspomne… na poczatku meczylam sie i gotowalam teraz kupuje, ale jest to samo.. i wiecie co zastanawiam sie czy go nie zaczac glodzic… bo tylko przy piersi by lezal.. a to juz najwyzsza pora .. maly ma juz 6,5 miesiaca i zachowuje sie jakby nigdy nie byl glodny… a cyce ssal z przyzwyczajenia… nie wiem co robic :((
    pozdrawiam Alicja25 i Lukasz 14.05.2003

    #432131

    aga1

    Re: Pokarmy stałe

    A ja radziłabym Ci już próbować wprowadzać bardzo powoli nowości. Z Alicja męczyłam sie ponad miesiąc, aż załapała o co chodzi. Doszło do tego, że próbowałam przestawić ją na ssanie z piersi co 4 godziny, bo wiedziałam, że będę mogła korzystac z przerwy w pracy. To na wypadek gdyby nie jadla nic innego.

    Na szczęście Ala tydzień przed moim powrotem do pracy załapała o co chodzi. Było to zupełnie przypadkowo będąc u mojej mamy na obiedzie niedzielnym. Mama kazała mi przetrzeć marchewke i pietruszkę z rosołu. Dodam, że byłam przeciwna domowym obiadkom i dawałam, a raczej usiłowałam podać Alicji do tego czasu tylko słoiczkowe pokarmy. I o dziwo Ala zjadła tego rosołku z warzywami tyle, że nie mogłam się nadziwić. Wiem, że nie powinna jeść wywarów mięsnych – to jeszcze za wcześnie ale skoro ona to lubi to co mam zrobić. Teraz awaryjnie zawsze mam pod ręka zupkę słoiczkową ale przed podaniem dodaję odrobinę rosołu – dla zmylenia.

    Oprócz tego Ala zajada kaszki BoboVita na mleku modyfikowanym NAN2, deserki słoiczkowe lub potarte jabłuszko, a najbardziej lubi banany. Aha i wszystko podaję łyżeczką, bo ona nie lubi ogólnie smoczków, ani tych z butelki, ani tzw. uspokajaczy.

    Aha, z mlekiem też próbowałam. Najpierw dawałam Humanę, potem Bebiko ale Alicja upodobała sobie najbardziej NAN. I tak zostało. Z tym, że na początku samego mleka nie chciała, musiało być zagęszczone kaszką. Teraz może się napić samego mleczka np. po kaszce. Nie odciągam swojego mleka, żeby nie zwiekszyć laktacji, bo i tak czasem w pracy mam problem (4 godziny to dla moich piersi za długo).

    Tak więc schemat żywienia mojej Małej wyglada tak:
    po przebudzeniu cycuś
    ok. 9 kaszka
    miedzy 11 a 12 cycuś
    ok. 14 zupka
    przed 16 cycuś
    między 17 a 18 deserek albo jabłuszko czy banan
    po kąpieli ok.19,30 cycuś
    w nocy cycuś (kilka razy)
    w międzyczasie przez dzień soczki lub herbatki

    Weź jednak pod uwagę, że każde dziecko jest inne i ma inne smaki.
    Życzę powodzenia

    Agnieszka i Alicja (2.06.2003)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close