Polecam

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 86)
  • Autor
    Wpisy
  • #106791

    yoko

    W kontekście tego:

    polecam to:

    i co Koleżanki na to?

    #4167237

    su

    Kotku, czyżby jakaś obsesyjka:)?



    #4167238

    yoko

    Zamieszczone przez Su
    Kotku, czyżby jakaś obsesyjka:)?

    Kurczaku, przyjaciele mi podsyłają:) to się dzielę!

    #4167239

    maduxia

    wszystko święta prawda
    tylko jak głupią trzeba być, albo niekochaną i nieakceptowaną, żeby tej manipulacji nie widzieć
    drażni mnie patrzenie na czlowieka przez pryzmat tuszy, kilogramów zbyt wielu lub brakujących, drażnią mnie laski, które wiem, że lubią jeść dobre rzeczy ale twierdzą, że „dla mnie jedzenie mogłoby nie istnieć” jakby to, że jemy było czymś nienormalnym, wkurzaja niemiłosiernie chudzielce, które maja autentyczne wyrzuty sumienia jak podczas urlopu przytyją kilogram…

    to my kobiety mamy coś z głową i co gorsza nawet bezwiednie przekazujemy spaczone myślenie córkom

    ja się na szczęście od głupiego patrzenia na siebie mojej mamy prawie, podkreślam, prawie uwolniłam 🙂

    i jeszcze jedno- odchudzam się, owszem, ale w życiu nie przyszlo by mi do głowy odchudzanie z powodu jakiegoś kanonu :Niepewny:

    #4167240

    chilli

    Zamieszczone przez maduxia

    i jeszcze jedno- odchudzam się, owszem, ale w życiu nie przyszlo by mi do głowy odchudzanie z powodu jakiegoś kanonu :Niepewny:

    to dlaczego sie odchudzasz?

    #4167241

    maduxia

    Zamieszczone przez szpilki
    to dlaczego sie odchudzasz?

    bo chcę wymiatac na stepie 😀



    #4167242

    piggy

    a nie macie wrażenia, że chudość w mediach, na wybiegach sobie, a życie sobie?
    Jak się rozejrzycie wokół to czy wasze pulchne (nie mówię o naprawdę grubych) koleżanki nie miały większego powodzenia niż te chude chłopczyce (zaliczałam się). Jest jakiś cichy kult miękkiego ciała, do którego fajnie się przytulić.
    Ja widzę spory rozdźwięk pomiędzy tym co w mediach a tym co w rzeczywistości.

    #4167243

    maduxia

    to jest chyba w porzo powód?
    oczywiście nie jedyny: zauwazyłam, że jak mniej ważę mam więcej energii, nie jestem rozlazła, nie męczę się szybko, co mnie zawsze doprowadzało do furii, jak ważyłam więcej. W tej chwili juz bez wspomagaczy typu therm line, którego nie biorę od 2 miesięcy i na codzień, i na ćwiczeniach nei mam kryzysów energetycznych, co oczywiście jest równiez kwestią odpowiednio dobranej diety. A ze czasami mam wrażenie, że jednak-zwłaszcza podczas stepu- tyłek ma problemy z oderwaniem sie od ziemi, oznacza to, że muszą schudnąć jeszcze… i przerobić cały tłuszcz na mięśnie :Cwaniak:
    ot taki nieszkodliwy bzik
    zadowolona? 😀

    naprawdę ten kanon się tak liczy? pytanie do odchudzających się…

    #4167244

    yoko

    ja widzę, że to co my mamy w głowie, czyli dążenie do chudości, szczupłości, nie pokrywa się jednak z tym czego pragną mężczyźni.
    Oni wbrew pozorom wolą kobiety z cycem, tyłkiem. Szczerze? Sama, choć lubię patrzec na wypucowane foty w gazetach i tzw. reklamy ciuchów na szczupłych bardzo dziewczynach, to w życiu lubię takie dziewczyny jak Maduxia i bynajmniej się nie dziwię, że mąż ją wciąż bzyka, bo sama bym to robiła:D gdybym miała skłonności …

    poza tym nawiązując do poprzedniego wątku – liczy się całokształt. począwszy od fizyczności, skończywszy na metafizyce:) Wszystko co widoczne, dopowiedziane, ale też wszystko co jest pomiędzy:)

    #4167245

    piggy

    Zamieszczone przez bruni
    ja widzę, że to co my mamy w głowie, czyli dążenie do chudości, szczupłości, nie pokrywa się jednak z tym czego pragną mężczyźni.
    Oni wbrew pozorom wolą kobiety z cycem, tyłkiem. Szczerze? Sama, choć lubię patrzec na wypucowane foty w gazetach i tzw. reklamy ciuchów na szczupłych bardzo dziewczynach, to w życiu lubię takie dziewczyny jak Maduxia i bynajmniej się nie dziwię, że mąż ją wciąż bzyka, bo sama bym to robiła:D gdybym miała skłonności …

    poza tym nawiązując do poprzedniego wątku – liczy się całokształt. począwszy od fizyczności, skończywszy na metafizyce:) Wszystko co widoczne, dopowiedziane, ale też wszystko co jest pomiędzy:)

    No i to mi właśnie chodzi.
    Moim zdaniem poza gazetami i wybiegami ten kanon nie istnieje.
    Był taki czas, że marzyłam, żeby mieć z 6,7 kg więcej. Bo chudy znacznie więcej w realnym życiu się nasłucha niż gruby.
    A bo chudy nieapteczny, nie ma się do czego przytulić itp, itd.
    Już o to nie dbam, nie słucham złośliwych uwag jakie m.in. pani K.M z artykułu już wielokrotnie robiła na temat chudych we wszelakich wywiadach, wypowiedziach.
    I takiego samego dystansu życzę tym, którzy mają trochę tych kg więcej, ale czuja się z nimi dobrze i są szczęśliwi i zdrowi.



    #4167246

    maduxia

    brunka, aż się zarumieniłam :Hyhy:

    to, jak jem teraz-no święta przemilczmy 😉 – tzn. decyzja o takim a nie innym sposobie jedzenia była podjęta właśnie po to, żeby juz nigdy wiecej nie katowac się ‚dietą’ , zebym nauczyła się ile czego mam jeść, zeby jeść wszystko a nie tyć, żeby cały dzień mieć pałera nie tylko na ćwiczeniach ale i w przy zabawie z dziećmi, żeby nie czuc zniechęcenia, zmęczenia, żeby moc gotować i jeść to, co lubię ale zjadac tego tyle, ile trzeba…

    a dązenie do jakiegoś wymyslonego rozmiaru mnie nie pociąga, bez problemów kupuję-teraz-co mi sie podoba, jakieś 10 kilo temu raczej coś, w co sie mieściłam… no ale ja się zaopatruję w sieciówkach i outletach, być może lagerfeld czy też inny dolcze czy gabana rozmiarówki mojej nie uwzględnia :Hmmm…: ale co mnie to obchodzi?

    ja wcale nie chcę być chuda, szczupła wysportowana- taaaak, oraz zwinna i energiczna, bo ja w głowie taka jestem, teraz tylko musze ciało dopasować 😀

    #4167247

    Anonim

    Zamieszczone przez maduxia
    to jest chyba w porzo powód?
    oczywiście nie jedyny: zauwazyłam, że jak mniej ważę mam więcej energii, nie jestem rozlazła, nie męczę się szybko, co mnie zawsze doprowadzało do furii, jak ważyłam więcej.

    to ja jeszcze dopiszę: nie wracam wku*wiona z zakupów ubraniowych i nie wyładowuję sowjej złości na współlokatorach 😉

    Zamieszczone przez bruni
    , to w życiu lubię takie dziewczyny jak Maduxia i bynajmniej się nie dziwię, że mąż ją wciąż bzyka, bo sama bym to robiła😀 gdybym miała skłonności …

    bo w maduxii nie da się widzieć tylko jej ciała; jej oczy i radość przysłaniają krągłości;



    #4167248

    maduxia

    Zamieszczone przez ewkam
    bo w maduxii nie da się widzieć tylko jej ciała; jej oczy i radość przysłaniają krągłości;

    :Wow!:
    i czyż nie o to chodzi, drogie panie?

    #4167249

    karolakoj

    Zamieszczone przez bruni
    ja widzę, że to co my mamy w głowie, czyli dążenie do chudości, szczupłości, nie pokrywa się jednak z tym czego pragną mężczyźni.
    Oni wbrew pozorom wolą kobiety z cycem, tyłkiem.

    Chyba muszę sprawdzić, czy mój mąż jest mężczyzną… :Hmmm…:

    #4167250

    lilavati

    Zamieszczone przez bruni
    ja widzę, że to co my mamy w głowie, czyli dążenie do chudości, szczupłości, nie pokrywa się jednak z tym czego pragną mężczyźni.
    Oni wbrew pozorom wolą kobiety z cycem, tyłkiem.

    Jedno nie wyklucza drugiego, szczupła osoba, nawet ta z rozmiarem xs może mieć piękne(wcale nie małe) piersi, zgrabny tyłek
    Ciekawi mnie skąd znasz upodobania większości facetów?:Fiu fiu:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 86)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close