Polipy

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #83917

    mimi1

    Witam!
    Mam pytanko , czy ktoras z was ma jakies doswiadczenia z polipami??
    Moj 14 miesieczny synek Marcelek ma polipy noska i mamy juz termin na operacje 13 stycznia. Ponoc sa tak duze ze trzeba je usunac. Wiem ze robia to ambulatoryjnie i trwa jakies 3 godziny , po ktorych zabiera sie dziecko do domu. Wiem ze musi byc pod narkoza i ze nie moze 6 godzin przed zabiegiem jesc i 5 godzin pic.Zastanawiam sie jak to wyglada? Jak takie maluszki przechodza ta operacje i jak wyglada to zaraz po? bede wdzieczna za kazda odpowiedz.
    Pozdrawiam!

    Anita i Marcelek 13.09.2005

    #1228864

    zupa

    Re: Polipy

    Witaj
    Moja miała usuwane polipy w maju. Miała wówczas 2 i pół roku. Polecam usunięcie z całego serca. Mojej po wycięciu skończyłay się katary i zapalenia oskrzeli. Teraz mam okaz zdrowia w domu.Widziałm też dzieci, którym zdiagnozowano polipy troszkę późno, takie dzieci w wieku 3 lat nie mówiły ani słowa, bo po prostu nie słyszały. Dodatkowo Gabrysi założyli takie plastikowe rureczki między uchem zew a wew. To dlatego, że w uszach i kanałach miała tyle wydzieliny, że nie zdołali jej tego odessać. Do dzisiaj z nimi chodzi, choć niedługo pójdę do laryngologa w celu ich wyjęcia. Rureczki te zapewniają wyrównywanie ciśnienia, co by się znowu paskuctwo nie zaczęło zbierać w uchu.
    Widziałam, że mieszkasz w niemczech, moja też je miałą usuwane w niemczech.
    No i teraz jak to wygląda. Uważam, że im młodsze dziecko, tym lepiej to przechodzi, widziałam jak cierpiały 4 i pięciolatki. Moja już nic nie pamięta.
    Przyjechałyśmy dzień wcześniej na badania: Laryngolog + pobieranie krwi:( (był straszny płacz)
    A w dzień operacji zjawiłyśmy się w szpitalu o 7 rano. O 7:30 dostała głupiego jasia w syropku i o 8 zawieźli ją na salę operacyjną już bez rodziców. Tam wkładają rurę dziecku do gardła, żeby miała jak oddychać, no i wycinają te polipy przez gardło. Operacja trwa około półgodzinki. Potem ją dostaliśmy z powrotem. Widok – raczej łzy wyciskający dla rodzica, ale trzeba się trzymać i i niedopuści do płaczu i najgorsza rzecz- do dmuchania noska. Nam się nie udało i z młodej zaczeły wydobywać się duże ilości krwi. Ja, wstrętna matka zemdlałam:(
    My zostaliśmy z młodą do następnego dnia w szpitalu ze względu na ten krwotoczek, jak i na to, że drogi z domu do szpitala nie byliśmy w stanie pokonać w czasie do pół godziny.
    Ogólnie stwierdzam, że niezbyt miłe przeżycie dla dziecka i dla rodziców, ale warto dla zdrowia maluszka!
    No i najważniejsze – po dwóch dniach wszystko wraca do normy:)
    pozdrawiam
    zupa

    zupa, Gabi i majóweczka



    #1228865

    mimi1

    Re: Polipy

    Dziekuje ci bardzo Gabi za to ze mi odpisalas. Wiem ze ten zabieg jest nieunikniony , niemniej jednak balam sie czy Marcelek nie jest za maly. Teraz mam juz mniej watpliwosci.
    Czy dobrze zrozumialam ze po dwoch dniach dziecko nie odczuwa juz zadnych dolegliwosci? I jak to wygladalo z jedzeniem u Twojej coreczki? Bo skoro wycinaja olipy przez gardlo , to moze jest ono podraznione i dziecko nie chce jesc.
    Pozdrawiam goraco!

    Anita i Marcelek 13.09.2005

    #1228866

    zupa

    Re: Polipy

    Ech rzeczywiście, logicznie i rzeczowo to ja nie umiem pisać:(
    Naturalnie, że nie wycinali jej tych polipów przez gardło, tylko przez jamę ustną. Ja się dziwiłam, ze nie robią tego przez nos. Gardło było jedynie podrażnione przed tą rurę do oddychania. Z jedzeniem nie było problemu, no wiadomo, że nie gorące, ani nie np schabowy;)Dać dziecku to, co naprawdę lubi. Jednie, co, że do picia najlepsza woda lub herbatka. Żadnych soków.
    Nie wiem, czy nie odczuwała już nic po 2 dniach. Tyle tylko, że nie byłą już płaczliwa i bawiła się z dobrym humorkiem. Lekarz mi mówił, że wycięcie polipów nie boli w przeciwieństwie do wycięcia np 3-go migdała.
    Jeżeliby włożyli synkowi te rureczki do uszu, to daj znać, napiszę ci jak najlepiej myć włoski, bo w przypadku tych rurek nie można dopuścic do dostania się wody do ucha i tak najkrócej przez pół roku.
    pozdrawiam
    zupa

    zupa, Gabi i majóweczka

    #1228867

    nala

    Re: Polipy

    A jakie Marcelek miał objawy? Bo Gabi pisała o katarze a Oliwka juz dwa razy go miała w tym sezonie.


    Oliwka 13.09.2005.

    #1228868

    zupa

    Re: Polipy

    Może ja odpowiem, choć pytanie nie do mnie;)
    Opiszę objawy u mojej Gabrysi
    Zapchany nos przez 2 miesiąca, pomimo małej ilości wydzieliny wydobywającej się z noska. Nos był totalnie zapchany przez 24h/ dobę. Podczas jedzenia również, wręcz się dusiła, bo buzia napchana jedzeniem, a powietrze do płuc trzeba było nabrać. Przez to ciągłe oddychanie buzią infekcje gardła, jak i zapalenia oskrzeli. No i potworne chrapanie. Mąż jej do pięt nie dorastał;) Jak i również pogorszenie słuchu. Bajki były ciągle za cicho włączone:(
    pozdrawiam
    zupa

    zupa, Gabi i majóweczka



    #1228869

    mimi1

    Re: Polipy

    Marcelek przez ponad 2 miesiace mial katar. Wygladalo to tak ze w nocy oddychac nie mogl , a w dzien lalo mu sie doslownie z noska. Do tego wszystkiego doszedl kaszel , przewaznie jak mial spac – bo przypuszczam ze wydzielina z noska splywala do gardelka i sie dusil. I tez strasznie charczy mu jak oddycha. Nie jest to typowe chrapanie , ale mimo wszystko. Mnie zaniepokoil najbardziej nie mijajacy kaszel i katar , mimo tego ze podawalam rozne syropki itd …

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close