położna

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #8040

    iga

    cześć dziewczyny!
    Mam pytanie w jaki sposób załatwia sie prywatna położną ? Ile przed porodem trzeba zacząć działać ? jak wybrać najlepszą położną, jesli w szpitalu jest ich kilkanascie ? czy to musi być osoba z tego szpital w którym chce się urodzić ? I na czym konkretnie polega jej „bycie” z nami ?A może możecie kogoś polecic ze szpital w Redłowie w Gdyni lub w Pucku? Coraz bardziej boje sie tego wydarzenia, a to jeszcze całe dwa miesiące…..Pozdrowienia znad morza
    Iga

    #139245

    dru

    Re: położna

    Ja rodzę w październiku, już „zadziałałam” tzn. zadzwoniłam do poleconej mi połoznej i umówiłam się z nią wstępnie. Kazała mi skontaktować się z nią na początku września, żeby sie spotkać, omówic plan porodu, nasze strachy, oczekiwania itp.
    Położna powinna pracować w szpitalu, w którym zamierzasz rodzić. Im wcześniej zadzwonisz, tym lepiej – teraz coraz więcej dziewczyn decyduje się opłacic położną. Ja będe czuła się pewniej mając przy sobie przyjaźnie nastawioną do mnie kobietę, która będzie wiedziała, czego sie boję, czego chciałabym uniknąć i która będzie na kazde moje zawołanie. Kiedy zaczynasz rodzic po prostu dzwonisz do niej (przy okazji może Ci ona doradzić, czy to rzeczywiście już najwyższy czas na wyjazd do szpitala), i od chwili przyjazdu do szpitala to ona się Tobą opiekuje. Słyszałam, że położne często odwiedzają swoje klientki podczas całego pobytu, chętniej udzielaja wskazówek dotyczących karmienia piersią. Nie znczy to, że tylko opłacenie położnej to jedyna szansa na poród i przyzwoitą opiekę w szpitalu. Ja mieszkam w W-wie i w szpitalu w którym zamierzam rodzić jest wiele cudownych połoznych.
    Ja jednak czuję sie lepiej widząc ze ta wlasnie pani bedzie przy mnie.
    Pozdrawiam,
    Dru i 26 tyg. córeczka 😉



    #139246

    kamilkar

    Re: położna

    ile kosztuje oplacenie takiej poloznej??
    I czy ona pozniej, po porodzie bedzie w stanie mnie odwiedzic, zeby udzielic mi pewnych infomacji?? np. odnosnie karmienia i kapania??

    KiKi

    #139247

    dru

    Re: położna

    Na Żelaznej w Warszawie ok. 800-1200 PLN (zależy od położnej, ale opłaty przyjmuje kasa szpitala, a nie położna „do ręki”).
    Tak, słyszałam, że pomagają nie tylko przy porodzie, ale odwiedzają także później. Nie ukrywam, że bardzo na to liczę.
    Pozdrawiam,
    Dru

    #139248

    nita

    Re: położna

    A ja słyszałam również, że te położne to biorą kaskę a wpadają na ostatnie pół godziny porodu, a większość czasu sie spędza z mężem (jak sie rodzi w tym pokoju o podwyższonym standarcie) !!! I teraz to już całkiem nie wiem co o tym myślec, bo się przed pojawieniem tego wątku powaznie nastawiałam na rezygnację z płatnej położnej , bo byłam pewna, że to i tak nic nie daje ! ???
    Co wy na to ?, bo ja nie mam ochoty płacić 1200 zł za to, że położna która z samego zawodu powinna być miłą i opiekuńczą osobą (zwłaszcza pracująca w szpitalu zdobywającym nagrody np. fundacji Rodzić po ludzku), będzie miła „za dodatkową opłatą”. A inaczej to co? , będzie niemiła – nie wykona swoich obowiązków – pozwoli na nieprawidłowy przebieg porodu, nie zawoła w razie czego lekarza czy anestezjologa ?
    Oczywiście z drugiej strony, nie chcę oszczędzac na zdrowiu swoim i mojego dzieciątka….
    I co tak naprawdę lepiej począć ?!!!
    Nita
    P.S.: a co sie dzieję jak położna umówi sie z 2-3 dziewczynami i wszystkie zaczną rodzić w tym samym czasie, to się roztroi czy będzie tylko przy jednej (jak powinna) a reszta niech sobie radzi ? przecież dokładnego co do godziny terminu nie da się uzgodnić i zarezerwować…

    #139249

    tao

    Re: położna

    Dru, a możesz zdradzic, gdzie będziesz rodzić? właśnie na Żelaznej? czy położna musi byc z tego szpitala, w ktorym się rodzi? pozdrowienia dla WAS.

    Tao



    #139250

    ankalenka

    Re: położna

    ja uważam że nie ma za co płacić, szczególnie na żelaznej gdzie położne i tak są miłe.. a wg mnie to wszystko jedno czy krocze natnie pani X czy Y.

    #139251

    tao

    Re: położna

    he,he, ładnie powiedziane. swoją drogą kupę kasy biorą za coś, co w zasadzie i tak „z urzędu” p[owinny robić.

    Tao

    #139252

    nita

    Re: położna

    Dzięki Ankalenka, bo to właśnie twój wcześniejszy post (o wpadaniu położnych na pół godzinki – nie pamiętam w którym wątku…) skłonił mnie do rezygnacji z pomysłu wynajęcia położnej ! Też na samą logikę czuję, że w przypadku Żelaznej, to nie ma po co przepłacać, bo tam renoma szpitala nie pozwala aby jego pracowniczki pracowały inaczej „za dodatkową opłatą” niż za swoją pensję, bo by szła zła reklama dla szpitala a to sie nie opłaca.
    Prawdopodobnie pozostanę jednak przy decyzji o rodzeniu z położną z dyżuru !!! Zwłaszcza że chcę chodzić do szkoły rodzenia tej Janette, nauczę sie tam oddychania i td., dowiem sie o zasadach panujących w szpitalu na Żelaznej i dzięki temu będę wiedziała czego oczekiwać i wymagac przed, w trakcie i po porodzie – tę wiedzę bardzo sobie cenię bo wtedy sama sobie i dzidzi sporo będę mogłą pomóc.
    A czy ty się decydujesz na chodzenie do szkoły rodzenia i jeśli tak to do jakiej ?
    Dzięki, Nita i bobas

    #139253

    ankalenka

    do NIty

    chodziłam do szkoły rodzenia w zeszłym roku, w pierwszej ciąży. ponieważ teraz jestem w drugiej myślę, że szkołę sobie daruję, bo nie spodziewam się istotnych zmian w przeciągu roku-półtora… ale naprawdę warto chodzić. ja byłam u Joli Miłek – było OK. Może zapytaj Janette jak to jest z tym znieczuleniem i czy widzi ona możliwość dostania go bez dodatkowych targów? ciekawa jestem odpowiedzi. moja znajoma rodziła u niej w lutym tego roku (drugie dziecko) 4800g – gigant – nie dostała znieczulenia bo „to prawie już”. po porodzie powiedziała, że gdyby wiedziała jakie rozmiary ma jej córeczka pojechałaby do Damiana na cesarkę (ma kasę).
    A.



    #139254

    dru

    Re: położna

    Ona rezerwuje sobie dla Ciebie nie jeden dzień, tylko dwa tygodnie, czy nawet więcej. Małe jest prawdopodobieństwo, że akurat w tym samym czasie zaczną rodzić dwie klientki z dwóch róznych miesięcy, a przecież nie my pierwsze chcemy sobie wykupi położną, więc muszą wiedzieć jak ten problem rozwiązać. Nie słyszałam o wypadku, kiedy połozna się nie pojawi. A jak się jednak nie pojawi, to podejrzewam, że szpital zwróci pieniądze i będzie się rodzić z położną, która będzie akurat na dyżurze. Pamiętajcie, że kwota jest niebagatelna, nie sądzę, żeby w miesiącu dorabiały sobie przy 10 czy tez więcej porodach, po kilku latach pracy byłyby zabezpieczone finansowo na całe życie 😉
    Przy bezproblemowym porodzie położna rzeczywiście pracuje 10 min. praktycznie podczas rodzenia się dziecka (moim zdaniem to dobrze, że pozwala pobyć tylko z mężem, że zagląda tylko od czasu do czasu). Ale co, jesli będą komplikacje, będziesz się wahała, czy wziąć znieczulenie, poród będzie trwał odpukać kulkanaście godzin (normalnie zmieniają sie połozne i masz do czynienia z kilkoma). Tyle sie czyta o tym, że lekarze trzymają kobietę godzinami przy niepostępującym porodzie, zamiast od razu dać cos na wzmocnienie skurczów, rozwazyć cesarkę, dać znieczulenie itp. Doświadczona położna to prawdziwy skarb.
    Podkreślam, że nie przeszłam jeszcze porodu, moje wiadomości pochodzą od osób, które rodziły z moją położną bądź z położną na którą trafiły przypadkiem, ale nie wyobrażają sobie następnego porodu z kims innym.
    Oczywiście, że wszystkie położna powinny miec powołanie, ale czy mają? Tyle sie słyszy o horrorach, jakie sie dzieją na porodówkach, bądź o tym, że dziewczyny nie były z czegoś zadowolone.
    Opłacając położna gwarancji zadowolenia także nie ma, ale… No właśnie. Każdy musi sam podjąć decyzję, rozważyć za i przeciw. Cena jest z kosmosu, ale może warto. Za drugim razem będziemy mądrzejsze, to pewne 😉
    Dru

    #139255

    dru

    Re: położna

    Będę rodzic na Żelaznej, koleżanka poleciła mi położną, zaklinała się że jest rewelacyjna, opanowana, stanowcza i ogólnie tryskała szczęściem, że z nią rodziła, więc się zdecydowałam 😉
    Dru



    #139256

    ankalenka

    do Dru

    a którą położną Ci poleciła?

    #139257

    dru

    Re: do Dru

    Najpierw miałam poleconą Jeanette, ale ona będzie w październiku na urlopie.
    Zdecydowałam się więc za radą innej koleżanki na Renatę Zborowską, podobno rewelacyjna kobieta: troszkę starsza niż pozostałe, bardzo doświadczona, stanowcza, taktowna i bardzo sympatyczna, wzbudzająca zaufanie 😉 Aha, dziewczyny na eDziecku też z nią rodziły i bardzo ją polecały.
    Jaka będzie zobaczę w październiku. Na pewno napiszę 😉
    Pozdrawiam,
    Dru

    #139258

    dru

    Re: położna

    Hej Nita,
    jeśli chcesz zapisac się do szkoły Jeanette, zrób to jaknajwczesniej. Ja się już nie załapałam, a zadzwoniłam miesiąc przed rozpoczęciem zajęć. Zproponowano mi wrzesień, ale rodzę w październiku, więc stwierdziłam, że to już za późno (ostatnie zajęcia miałabym w okolicach wyznaczonego dnia porodu), a poza tym chciałam szkołę skończyć wcześniej…
    Wczoraj byłam na pierwszych zajęciach w szkole na ul. Lokajskiego, prowadzi ją m.in. położna Urszula Puzyna-Tataj. Świetnie zorganizowne zajęcia, mój maż nadstawiał uszu przez bite 2 godziny 😉
    Ciekawa jestem jak tam zajęcia w Jeanette. Któraś była może?
    Pozdrawiam,
    Dru

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close