pomarancze-ciekawostka

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #33967

    jane

    Naczytalam sie w poradnikach, ze pomarancze sa silnymi alergenami, ze najwczesniej nalezy wprowadzac, jak dziecko skonczy roczek itd. A tu prosze…. w Hiszpanii, gdzie obecnie przebywam, prawie wszystkie wieloowocowe deserki dla dzieci od 4 miesiaca zawieraja pomarancze. Kupilam jeden i zamierzam sprobowac. A co…! Skoro hiszpanskie dzieci nie maja po tym alergii, to dlaczego u nas tak sie uwaza z cytrusami?

    Beata z Małgosią 04.05.2003

    #446056

    Anonim

    Re: pomarancze-ciekawostka

    bo aby je do Polski dowieść pożądnie je sprysują konserwantami i to na nie jest alergia 🙂

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)



    #446057

    mala2

    Re: pomarancze-ciekawostka

    W Stanach jest to samo, ostatnio robilam wlasnie pierwsze sloiczkowe zakupy i sie przerazilam, pomarancze, truskawki w pierwszym jedzonku. Ja chyba jednak sie wstrzymam i bede dawac tylko jabluszko, przynajmniej narazie. Siegne chyba po takie owoce ale jak mala bedzie miala roczek.

    malgoska, arturek(30.09.99) i ania(27.06.03)

    #446058

    magducha

    Re: pomarancze-ciekawostka

    To na pewno kwestia konserwowania, ale nie tylko. Najczęściej produkty, które mogą uczulić zawierają histaminę lub podobne związki o działaniu zbliżonym do histaminy (tyramina, dopamina, serotonina) tu na przykład: czekolada, pomidory, truskawki, ser, banany i inne – jeszcze dla maluchów niejadalne . Może być też tak, że takie produkty doprowadzają do wydzielenia histaminy w organizmie przez bezpośredni wpływ na komórki – też czekolada, pomidory, truskawki, jajka, ryby i te nieszczęsne pomarańcze…
    Normalne, że jest to nieprawidłowa odpowiedzią UO na podanie powszechnie nieszkodliwego pokarmu i u zdrowego człowieka się to nie zdarza.
    Jednym z czynników podnoszących ryzyko alergii pokarmowej jest zbyt wczesne wprowadzanie różnych (zwłaszcza alergizujących produktów) – pewnie dlatego u nas w Polsce zaleca się niektóre produkty później – dmuchają na zimne – to chyba dobrze. Z drugiej strony ryzyko wystapienia alergii również znacznie podnosi ekspozycja na róznego rodzaju zanieczyszczenia i szkodliwe związki chemiczne – a do takich na pewno należą konserwanty (zgadzam się więc z Ewą) i połączenie już chociażby tych dwóch czynników znacznie podnosi ryzyko, może wię dlatego dzieci z „pomarańczowych” krajów mogą, a nasze nie…
    Ale się rozwlekło… przepraszam

    Pozdrawiamy (my też już chcielibyśmy pomarańczkę )

    Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

    #446059

    magdzik

    Re: pomarancze-ciekawostka

    Ja pytałam sie swojej pediatry o cytrusy i się dowiedziałam, że uczulaja tylko przez chemie jaka zostały spryskane. Moja mama gdy mnie urodziła, dostała od męza (poczatek lat 70-tych) siatke pomarańczy. Zjadla, a mnie nic nie było. Przyznam się bez bicia, że jadam już mus jabłkowo pomarańczowy, piłam soki brzoskwiniowo-pomarańczowe i zjadłam 1 mandarynke i małemu nic nie było.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #446060

    lea

    Re: pomarancze-ciekawostka

    lezałam w szpitalu z kobietą, ktora 3 dni po cesarce wcięła siatke cytrusów wszelkiej masci i zagryzła kilogramem czekoladek
    dzicko płakało caly czas, ale nie mam pojecia czy przez kolki
    w kazdym razie czy jej zaszkodzilo czy nie, kobieta ostro przegięła
    a była nauczycielką…

    pomijam fakt, ze paliła w ubikacji

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #446061

    magdzik

    Re: pomarancze-ciekawostka

    Oj, na siatkę cytrusów to bym sie nie połaszczyła, ale 1 sztuke kontrolnie to chyba mogłam, bo i trzeba powoli rozszerzać diete. Czekolade i czekoladki także próbowałam, lecz sporadycznie i w niewielkich ilościach.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #446062

    jane

    Re: pomarancze-ciekawostka

    Moze byc, ze to wina konserwantow… Dzis nakarmilam Malgoske tym deserkiem, zobaczymy, co sie bedzie dzialo…
    Odkrylam jeszcze, ze pierwszy przecier warzywny sklada sie w 50% z fasolki szparagowej i do wszystkich przecierow dodawana jest sol (u nas – nie podawac, bo malenkie nerki nie trawia…). Zaskoczyla mnie ta sol kompletnie, a fasolka Malgoska plula, ze hej! Balam sie, ze nic innego nie bedzie chciala, bo tutaj ta sol jest we wszystkim, ale cielecine z marchewka zjadla…
    Coz, co kraj to obyczaj, tylko dzieci wszedzie takie same – przeciez przewodami pokarmowymi sie nie roznia. Poza tym sposrod tutejszych firm wyodrebnilam te, ktore sa tez u nas (Nestle, Nutricia), a produkuja co innego…

    Beata z Małgosią 04.05.2003

    #446063

    wiolka30

    Re: pomarancze-ciekawostka

    Jasne ze tak nalezy probowac zeby dziecko wszystko jadlo, najwyzej zrobi kupke o nieokreslonej barwie i wiadomo ze na rzie nie moze. Moja corka skonczyla 9 misiecy i juz wsuwa mandarynki i nic jej nie jest.
    Pozdrawiam

    Wiolka i Julka 05-03-2003

    #446064

    lalka

    Re: pomarancze-ciekawostka

    Moja Malenka uwielbia pomarancze i wszystkie cytrusowe owoce, na poczatku bylam bardzo ostrozna z tym, ale teraz na kolacje na deser jemy pomarancze.
    Powodzenia!

    Lalka i coreczka Victoria(29.03.03)



    #446065

    alak

    Re: pomarancze-ciekawostka

    Ja jem czekoladę i to jak na mnie całkiem sporo,bo jakoś nie mogę się jej oprzeć… tym bardziej po mikołajkach. A do tej pory zjadłam pomarańczę i ze trzy mandarynki (jendą na dzien) i nie zauważyłam niepokojących objawów u Majki. Pozdrawiam

    Alicja,Maja (09.09.03)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close