Pomimo zmęczenia…

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #17492

    Anonim

    Pomimo zmęczenia, w przerwach jak mały spi zamiast też sie połozyć i pospać ze 3 godziny, ja ciągle bym coś robiła.
    Dzisiaj doprowadziłam chłopa do wytrzeszczu, bo wpadłam
    na pomysł przerobienia naszego tzw, pokoju do pracy, gdzie stoi biurko, komputer, mamy tam biblioteczkę na sypialnie, no bo ile można spać w salonie na kanapie? Ktoś przychodzi a tu rozwalone wyro…wrrrr.
    Łózko do sypialni już kupione, tylko brak sypialni.
    A pokoj „pracusiowy” jest tak zagracony i niezaplanowany, ze w życiu bym w nim nie zamknęla oczu, ciągle by mi coś przeszkadzało i kombinowałabym co, gdzie przestawić, co wynieść, wywalić, zamiast spać.
    Chcialam pomalowac tu sciany na jakiś przyjemny kolor, ale
    jak powiedzialam o tym męzowi dostał wytrzeszcza, jak już mowiłam, i wysunąl takie argumenty na nie, jakbym mu nie proponowała pomalowania pokoju, a kazała skonstruowac pojazd kosmiczny.
    Okazuje sie, że to ponad jego siły i wyobrażenie.
    Jak sie wkurze, to wezmę dziecko w nosidełko, pojdę po farbę i pędzle i sama się z tym bede babrać, bo nie mogę już patrzeć na te bure (ciemny beż) i brudne ściany.

    Ehhh, co ja mam za życie.
    Jakby była jakaś mama (nawet niekoniecznie mama) z Łodzi do pomocy (dotrzymania towarzystwa) przy malowaniu, to zapraszam.

    Bruni i Filipek

    #248616

    lalka

    Re: Pomimo zmęczenia…

    Przyjemnie jest widziec znajoma twarz(moze to nie calkowicie pasuje donas, ale z pewnoscia wiesz, co mam na mysli)! Codziennie krzatam sie w domu, spedzam mnostwo czasu z moja coreczka i bardzo bardzo rzadko zagladam do Was.
    Moglabym byc pomocna w sprawie malowania, bo bedac w ciazy, razem z kolezanka pomalowalam cale moje mieszkanie. Ale to trudno na odleglosc.
    Ciekawe, a co robia w tym czasie nasi mezczyzni?

    Lalka i coreczka Victoria(29.03.03)



    #248617

    Anonim

    Re: lalka!!!!

    Całusy znajoma Twarzo

    Moj mężczyzna – co on robi?
    Wiesz co… w porównaniu ze mną to można powiedzieć, że NIC.
    Ciagle nie ma czasu. Mam już takie naerwy, ze moglabym go zabić. Jak mu każe posprzatać trochę w domu, to on mnie pyta, co dokładnie ma zrobić!!!
    Jakby nie było widac naczyń w zlewie, kubków z niedopitą przez niego herbatą na stole, niepowsuwanych krzeseł, porozwalanych po całym przedpokoju jego butów, porozwieszanych po krzesłach w jadalni jego ciuchów, jakby w domu nie było szafy.
    Zgroza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    On jest zmęczony, ale chyba tym nic nie robieniem.
    Trzymajcie mnie, bo jak go…

    Bruni i Filipek

    #248618

    pluto

    Re: Pomimo zmęczenia…

    Też nigdy nie spałam w czasie drzemek Karola…..ale radzę Ci Bruni prześpij się chociaż z godzinkę….bo za kilka miesięcy będziesz padała na pysk…..

    Ja zaczęłam podsypiać z Karolem od niedawna…….śpię z nim tylko ze 20-30 minut, potem idę robić w papierach lub posiedzieć na forum hi,hi………..ale mimo tak krótkiej drzemki wstaję wypoczęta i mam siłę na dalszą opiekę nad Młodym……….

    Co do malowania to chętnie bym Ci pomogła, niestety mieszkam w Krakowie…………pamiętam jak przed porodem też walczyłam z chłopem, żeby pomalował pokój……….zmusiłam Go w końcu w którąś niedzielę (pamiętam, że wtedy nie zdążyliśmy na wianki w Krakowie) i dobrze, bo za dwa dni urodziłam………..w pracusiowym pokoju też mamy bajzel……będzie tam pokój Karola………..a na razie jest tam totalna graciarnia…………

    Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 11 miesiąc!!!!!!!!!!

    #248619

    kajak

    Re: Pomimo zmęczenia…

    ile ja walczylam o pomalowanie mieszkania! ale sie udalo!!!!! szkoda ze to nie blizej bo ja do malowania jestem pierwsza: scian, mebli i innych takich. Lubie :-))))
    A co do niespania z dzieckiem to tez tego nigdy nie robilam. Chociaz zawsze sobie obiecywalam ze to zrobie. Wymyslalam sobie jakies zajecia i kiedys nawet nie tylko obmyslilam przemeblowanie pokoju ale wprowadzilam to w czyn! do dzis nie wiem jak to zrobilam :-)) W matce jakas sila drzemie…….:-)))

    Marta i Kubuś ur. 27.11.02

    #248620

    daga25

    Re: Pomimo zmęczenia…

    Dawaj, malujemy!!! Biore Zuzkę na nosidło i siup….
    Powiem ci, że mnie też bardzo nosi. Śpię tylko w nocy, koło 4-5 godzin. W dzień dostaje takiego kopa, że choćbym bardzo się starała, to nie zasnę. Tak jak teraz – mała chrapie od godzinki, a ja? Siedze sobie w forum, zaraz się wezmę za korektę magisterki. Tez z chęcią bym przemeblowała całą chatę, pomarańczowy przedpokój wyzwala juz we mnie tylko wściek, półki w łazience już się uginają od ilości i ciężaru niekoniecznie kosmetyków, ale po co coś zmieniać? (słowa męża).
    Mam propozycję – najpierw zrobimy u ciebie, potem u mnie, to dopiero faceci dostaną wytrzeszczu…..
    P.S. Ja też chętnie mojego wystawiłabym na balkon…..
    Całuski

    Daga i Zuzia 21 kwietnia 2003



    #248621

    Anonim

    Re: Pomimo zmęczenia…

    oj Dagi Dagi , jeszcze by sie ucieszył, wiesz jacy oni są…

    NIedobrze mi sie robi od tego syfu w tym pokoju…
    Przez to ze Filip w dzień mało spi to niewiele mogę zrobić, dzisiaj zdązyłam wstawić i wywiesić pranie, nic poza tym.
    Takich urodzin to ja jeszcze nie mialam zeby sie od rana nie umyć…
    jak się okazuje wszystko jest możliwe…
    Zapamietaj sobie, ze jak obiecalaś to sie od malowania nie wymigasz, niech no tylko się wezmę i kupię farby i pedzle…
    ho ho ho…
    bedzie wesoło
    Jakbyśmy nie pomalowały to i tak bedzie lepiej niż jest teraz

    Bruni i Filipek

    #248622

    kiuik

    Re: Pomimo zmęczenia…

    gdyby nie to ze ja warszawianka i z dzieckiem to bym wpadla – u nas wesolo – sypialnia na zolto(przed dzieckiem na zielono), kuchnia na niebiesko, przedpokoj na lososiowo a pokoj granatowo-zolto….;)
    a jaki ty bys chciala? 🙂

    kiuiczyca-matka z jasiem (21.02.03) u boku

    #248623

    izuncia

    Re: lalka!!!!

    och moj tez slepy jest, mowie ze wystarczy jak beedzie sprzatal tylko po sobie i juz bedzie w domu porzadek, a on patrzy na mnie jakbym po chinsku gadala, wrrrrrrrr……….

    pozdrawiam
    iza i fabianek (07.10.2002)

    #248624

    Anonim

    Re: Pomimo zmęczenia…

    Tak sobie myśle, ze do tej mojej jasnozielonej (seledynowej )kanapy to chciałabym – sama nie wiem, ale uwielbiam na scianach kolor waniliowy i myśle, ze bedzie pasował…
    choć mam też świra na punkcie brudnych rózy, ale taki mam już w salonie i u Filipka jest jasny róz z żoltym…
    Przedpokój mam na rudo – brązowo z „zacierką”.
    Nie przeboleje na ścianie zieleni i żółci , jakoś mi te dwa kolory na ścianach akurat nie podchodza, zle sie czuje w takim pomieszczeniu. No i na pewno nie rąbnę ściany na czerwono

    Bruni i Filipek

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close