POMOC POTRZEBNA PILNE !!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #106408

    superbasiek

    Dziewczynki i chłopcy mamy strasznego problema, ale zacznę od początku:

    4,5 roku temu urodziła się koleżance,Andżeli, chora córeczka Wiktoria… na parkingu mieliśmy jedno miejsce dla niepełnosprawnych „okupowane” wiecznie przez pana W., … na początku tego roku Andżela i pan W. wyprosili w spółdzielni drugie miejsce, administratorka ustalała nawet w którym konkretnie to ma być miejscu, żeby było wygodnie wyciągać Wiktorię i jej wózek z samochodu… idylla nie trwała długo bo z bloku obok zaczął parkować tam jeden sąsiad ( również z uprawnieniami) i notorycznie stawia tam auto ( wyjeżdża 2-3 razy w tygodniu… rozmawiałam z nim i przez tydzień parkował gdzie indziej ale jego dobry kolega ( tak samo wredny i złośliwy) powiedział żeby się chorym dzieciakiem nie przejmował 😡 … no i Andzela znowu została bez miejsca na parkingu, a przecież ten wredny ma nogi na których chodzi a Wikę trzeba nosić, ona nie współpracuje to jest dwa razy ciężej…. pisałyśmy do spółdzielni i byłyśmy u prezesa, czy by nie dało się zrobić miejsca z rejestracją, bo sytuacja jest dość wyjątkowa… on na to że nie ma takich przepisów i tego nie uczyni, pisałyśmy do burmistrza a ten na to że spółdzielnia jest wieczystym dzierżawcą i ona decyduje… w międzyczasie walczyłyśmy też o wózkownię ( Andżela mieszka na 4 piętrze, wózek jest ciężki)… o miejscu na parkingu napisałyśmy do Uwagi w TVN i odezwali się raz, skontaktowali się z prezesem spółdzielni i dzień później w klatce Andżeli została zrobiona wózkownia, ale miejsca na parkingu jak nie było tak nie ma… przyszła zima, parking ciasny jak tyłek węża i Andżela nierzadko z drugiego końca osiedla niesie Wiktorię na rękach, a to niebezpieczne kiedy jest tak ślisko…

    i tu moja prośba o pomoc:
    Jeżeli ktoś z was miał podobny przypadek, lub zna osoby którym się udało załatwić miejsce z rejestracją ( np. we Wrocławiu są takie miejsca) niech napisze gdzie się udać, czy może jest jakiś paragraf… bo już nam się pomysły kończą…. chyba napiszemy jeszcze do ministra zdrowi i rzecznika praw dziecka, bo tak dalej nie może być…. Wiktoria ma czasem po 2 rehabilitacje dziennie, trzeba ją wozić, a tu problem z parkingiem…. proszę pomóżcie jakoś 🙂

    Pozdrówki 🙂

    #3961229

    Anonim

    ludzka złośliwość mnie rozwala

    mam nadzieję, że się uda



    #3961230

    eiffla

    ludzie sa wredni 😡 nóż sie w kieszeni otwiera!!!!
    Niestety nie pomoge nic wymysleć 🙁
    ale trzymam kciuki zeby sie udało.

    #3961231

    zuzel

    :Kciuki: żeby się udało.

    Szczerze mówiąc, to pierwsze słyszę, żeby dało się tak zrobić, że miejsce postojowe jest dla konkretnego niepełnosprawnego, ale skoro we Wrocławiu tak jest, to :Kciuki: żeby i u Was się dało.

    #3961232

    natinka

    u nas jest cały jeden parking przed blokiem
    zarezerwowany dla ludzi własnie z tego bloku
    kazdy ma taką specjalną bramkę parkingową
    jak auta nie ma dzwiga sobie bramkę i nikt mu nie
    wiedzie , kiedys jeden facio mi opowiadał
    ze oni sobie te miejsca opłacają w spółdzielni
    własnie . Spółdzielnia postawiła tabliczkę ze parking jest
    opłacany ( miejsce parkingowe )
    przez lokatorow i jest zakaz parkowania……….
    innym autom …

    trzymam kciuki aby się udało , moze poprosic o założenie
    właśnie takiej bramki :Hmmm…:

    #3961233

    zuzel

    U mnie każdy kto sobie kupił (obojętnie czy pełno czy niepełnosprawny), ma własne miejsce z numerkiem. Na sąsiednim osiedlu są takie bramki zamiast numerków.
    Ale na takich starych osiedlach nie spotkałam się z taką opcją. Argumentowali to tym, że wtedy każdy by chciał kupić sobie takie miejsce, a miejsc jest mniej niż chętnych, więc nie wprowadzą czegoś takiego.



    #3961234

    piggy

    A jakaś inicjatywa większej ilości mieszkańców?
    Petycja, żeby przyznać miejsce konkretnej osobie?
    Podpisy pod listem itp.

    Urzędasy bez serca. Skoro teren ich to wyłacznie zależy od ich woli. To, że nie ma ustayw nie znaczy, że nie moga tego zrobić!

    A do burmistrza bym się przeszła bo się wykpił. Nie jego teren, to nie znaczy, że nie może interweniować.

    #3961235

    superbasiek

    to nie głupie, Andżeli choć się nie przelewa też by nie przeszkadzała perspektywa opłacania miejsca…. tylko, że prezes i w tej kwestii jest nieugięty…. powiedziałam mu nawet że może czas zmienić przepisy, skoro nie ma takich które by mogły pomóc ludziom w naprawdę wyjątkowej sytuacji….

    #3961236

    jaga

    Zamieszczone przez SuperBasiek
    chyba napiszemy jeszcze do ministra zdrowi i rzecznika praw dziecka, bo tak dalej nie może być….

    Piszcie! Rzecznik praw dziecka to dobry pomysł.

    Koło nas było takie miejsce dla niepełnosprawnego pana – miejsce oznakowane jego numerem rejestracyjnym i – co więcej – między słupkami zawieszony był łańcuch z kłódką, więc nikt nie mógł wjechać. Niestety ten pan już nie żyje i nie dopytamy, jak to załatwił w spółdzielni. Jedno wiadomo – to da się załatwić. Być może to kwestia empatii urzędników.

    #3961237

    klucha

    a prasa lokalna?

    taki artykuł poparty fotą auta które zajęło miejsce parkingowe, hmmm



    #3961238

    jaga

    Zamieszczone przez Klucha
    a prasa lokalna?

    taki artykuł poparty fotą auta które zajęło miejsce parkingowe, hmmm

    Wiesz, skoro facio ma uprawnienia, to można mu skoczyć, bo miejsce nie jest przypisane do konkretnego auta i to jest problem 🙁

    #3961239

    jaewa

    Mam koleżankę, która pracuje w fundacji pomagającej chorym dzieciom. Napisałam do niej i skopiowałam, może wie, może coś podpowie.



    #3961240

    bep

    Przy okazji zapytam teściowej jak załatwili miejsce pod blikiem. Mój Teść jest też niepełnosprawny – na wózku – i bez problemu mają swoje miejsce blisko bramy. A jak nie to może w PFRON-ie coś Wam powiedzą? Znają w końcu przepisy jak nikt inny :Hmmm…:

    #3961241

    gevalia2006

    Szczęka mi opadła, że ludzie tacy złośliwi i bezczelni istnieją ! zamiast pomóc kobiecie i wspierać ją to jeszcze kłody pod same nogi podstawia ! sam jest niepełnosprawny i to w dużo mniejszym stopniu , to tym bardziej powinien zrozumieć drugiego człowieka , zwłaszcza że to jest małe dziecko 🙁

    #3961242

    kicia-nr1

    Nie wiem czy jeżeli będzie miejsce z numerem rejestracyjnym to coś da. A dlaczego?? Przez paranoje. Ostatnio pod blokiem była akcja ( są dwa miejsca dla niepełnosprawnych) mianowicie na jednym z miejsc któe jest sąsiada stanął inny samochód z kartą. Sąsiad niewiele myśląc zadzwonił po straż miejską że ktoś stanął mu na miejscu. Straż przyjechała ale jak zobaczyła że tamtem ma kartę nie mogła nic zrobić. Wyjaśnili że w przepisach jest że to jest miejsce dla osoby niepełnosprawnej i każdy z uprawnieniami może na nim stanąć, w przepisach nie ma nic o miejscach dla niepełnosprawnych z numerem rejestracyjnym. Pan powiedział że taki numer to teoretycznie każdy może sobie przykleić. Była wezwana policja bo sąsiad nie chciał dać za wygraną która również potwierdziła że nic nie mogą zrobić. Więc jeżeli nawet będzie miała takie miejsce a ten życzliwy sąsiad sie dowie że może stawać to to nic nie da.
    Pytałam sąsiada gdzie załatwiał formalności. powiedział że o przypisane miejsce pisał o zgodę do urzędu miasta.
    Mam nadzieję Leslie Nielsen uda wam się załatwić i nikt nie będzie robił problemów.
    Pozdrawiam
    Agnieszka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close