POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Cześć Wszystkim!
No cóż nawet nie wiem, jak zacząć.
W drugim miesiącu ciąży ( Wiki 19 będzie miała roczek!!!:):):) zrobiłam badania na toxo z tej okazji, że miałam mojego ukochanego kocurka. Z wynikami popędziłam do lekarza ogólnego bo gina nie było, babka zobaczyła wyniki i powiedział że Toxo RACZEJ była, a że ja GŁUPIA nie zajarzyłam ( byłam totalnie zakręcona i szczęśliwa że będę miał bobasa), uznałam,że to niedobrze(!!!!) ( nawet nie spojrzałam na wyniki- bo lekarka wie lepiej). No więc postanowiłam się pozbyć mojego kotka, bo uznałam go za wroga nr 1 zwłaszcza, ze mąż wyjechał na kilka misięcy i wiedziałm, że to ja będę czyścić kuwetę a jak wiadomo to jest niebezpieczne w ciąży. NIkt ze znajomych nie chciał Bazyliszka, a że to był kot typowo domowy, nawet na klatkę nie wychodził, więc było wiadomo, że nawet 1 nocy w schronisku nie przeżyje ( zdaniem weterynarza kot by zdechł jego zdaniem z rozpaczy), więc jedynym rozwiązaniem było uśpienie mojej kici ( nawet teraz płaczę). I tak zrobiłam, weterynarz wyprosił mnie z gabinetu, bo wpadłam w histerię, został mój koolega. do tej pory mnie to boli przez 2 tygodnie ryczałam, nie mogłam jeść, ale w końcu wytłumaczyłam sobie, że dzidzia ważniejsza i nie ma co ryzykować. NO ale przejdźmy do rzeczy, dziś zajrzałam w te wyniki ….. i co ujrzałam:((((((((:
IGM <0,1 ( negatywny: <0,9, pozytywny: >1,0)
IGG 73 ( negatywny <6,4 IU/ml, pozytywny >= 10,0 IU?ml)
jaki jest z tego wniosek???????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
że nie byłam chora w tamtym okresie i że MIAŁAM już przeciwciała. Boże jaka ja głupia byłam , Mój biedny kocurek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Teraz to już kompletnie czuję się załamana!!!
Ale jeszcze jest możliwość, że jeżli IGM – oraz IGG + wysokie to może oznaczać ze choroba się przeciąga. Sama nie wiem, jak to jest u mnie
Proszę czy możecie napisać jak tp jest. Boże, jaka ja głupia byłam!!!
Ania ijej ukochana córunia Wiki ( 19.03.2004)

29 odpowiedzi na pytanie: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

moni75 Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Wiesz co….
Ja nawet nie wiem, jak to skomentowac…
Slowo daje- dawno takiego postu nie przeczytalam…
I od nie pamietam kiedy brak mi slow…
Szok.
Pozdrawiam- lekarz weterynarii.

Monika i Jaś

mloda Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Jestem w szoku, wiesz ja tez mam kota, nie mam przeciwciał toxoplazmozy i nigdy by mi nie przyszło do głowy usypiać mojego kota. A tak w ogóle to predzej zarazisz sie od surowego miesa niz od kota. Chyba bedziesz sobie plula w brode do konca życia za taka głupotę. Naprawde przykre:-((

Młoda i Mateuszek

fr-ania Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Wszystko już sobie wyjaśniłaś sama.
Nie rozumiem, dlaczego uśpiłaś kota 🙁 Nikt Ci nie powiedział, że kot wcale nie musiał być nosicielem toxoplazmozy? Że mogłaś wcale od niego się nie zarazić? Że jak już się zaraziłaś to masz odporność i nic dziecku nie grozi? A tak w ogóle – toxoplazmozę się leczy, a nie usypia zwierzę!

Staram się zrozumieć innych, ale cięzko jest, kiedy widzę, że niewiedza i emocje górują nad rozsądkiem… Mam nadzieję, że ta sytuacja Ci pokazała, że w inny sposób należy podejmować tak ważne decyzje….

Przykro mi, że tak się stało…

Ania + Szymek (7,5 miesiąca)

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Hmmmm – dziwię się ze lakarz w takiej sytuacji wykonał eutanazję.
To przestępstwo. A conajmniej niezgodne z prawem.
O etyce lekarskiej nie wspomnę.
Ale to tylko tak wtrącam jako wet 🙂

Agata i Ania (7.09.2004)

justborn Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

ręcę opadają. zeby zarazić sie od kota (który, jak opisujesz był domowy, więc raczej nie złapał toxo, bo myszy nie jadał, prawda?) musiałabyś ZJEŚĆ JEGO KAŁ, czyli nie przestrzegać elementarnych zasad higieny! poza tym o wiele większe prawdopodobieństwo złapania toxo to jedzenie ryb lub drobiu.

mam 2 koty, wynik toxo wychodził mi 3 razy ujemny, często sama sprzątałam ich kuwety ale nigdy nie wpadłabym na tak genialny pomysł by je uśpić.

a weterynarz, który uśpił kota chyba nie do końca zrozumiał Twoje obawy, chciał zarobić, albo był niedouczony. w innym przypadku odwodziłby Cie od tego.

Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

ja jeszcze kiedyś przeprowadzilam wywiad na temat tej choroby i dowiedzialam się,że jest to również choroba , którą można sie zarazić przez brudne warzywa, np nieumyta dokładine salate i inne…
choroba ‘brudnych rąk’
a takze własnie można sie nią zarazic jedząc surowe mieso – tatar i tego typu przysmaki:(

szkoda kota:(

bruni i Filipek 22mce !

alex30 Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Niewierzę! Naprawdę to zrobiłaś??? Ja pierwszą ciążę poroniłam. Wszyscy wokoło uważali że to przez moją kotkę. Zrobiłam sobie badania na toxo. Wyniki miała podobne do Twoich. Poszłam więc do trzech różnych lekarzy i każdy z nich stwierdził, że absolutnie mam się kota nie pozbywać. Ale przed pójściem do nich nawet mi na myśl nie przeszło żeby moją kotkę uspać. Nie mam zamiaru Cię oiceniać, ale wydaje mi się że przed podjęciem takiej decyzji wypadałoby się skonsultować także z innymi lekarzami.

Ala i Igor (10.12.2004)

mati2 Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Brak mi słów :(((((((((((
Biedny kotek :((((((

Marta i Korneliusz 7.10.2004

Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Boze!!!!jestem w szoku po tym co napisalas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Hubi 2 latka

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

To samo miałam napisać…
Swoja drogą można do sprzątania kuwety użyć choćby gumowych rekawiczek…

Trzeba było wpisac w bylejaką wyszukiwarkę “toxoplazmoza” – jest dużo informacji na ten temat.

Teraz, już prawie rok po tym wydarzeniu, jedynie co możesz rudaniu to starać sie zapomnieć o tym wydarzeniu, nic już nie poradzisz…

Ada 21m!
[Zobacz stronę]

rudania Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Powiem tyle: wszystkie macie rację, niestey.Jjest mi wstyd, ale jeśli mogę cokolwiek powiedzieć to, że zrobiłam to z myślą o mojej Dzidzi, nie zrobiłam tego z zimną krwią, naprawdę uwierzcie mi że żałuję, ale bardzo bałam się , jak widać bezpodstawnie. Kocham zwierzaki, mam kochanego psa od kilku lat, dbam o niego jak mogę, więc nie jestem zimna, poprostu emocje wzięly górę zwłaszcza, że byłam sama bo mąż był za granicą. No cóż szkoda gadać, dzięki, że dałyście mi tego KOPNIAKA. A propos weterynarza: ja mu nie powiedziałam o co chodzi, tylko tyle, że nie mogę mieć kota a nikt Go nie chce… Rzeczywiście będę pluć sobie do końca życia w brodę, bo bardzo tą kicię kochalam uwierzcie mi! Ale w tamtym momencie dziecko było ważniejsze, nie chciałam ryzykować, a niestety moja wiedza była nie wystarczająca by podjąć prawidłową decyzję.
Dziękuję i mam nadzieję, że nie zostałam przez Was wyklęta

tosia-1 Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

nie będe się powtarzać, mysle, jestem oburzona podobnie jak dziewczyny.
bedąc w ciaży też miałam obawy tym bardzie,j że sama chorowałam na toxo bedą jeszcze w łonie mojej matki.
ani razu nie pomyślałam o uspieniu kotki z która mieszkałam, nawet potem jak Stas się urodził i było podejrzenie że silna alergia jest właśnei na kota, również wtedy nie pozowliłam na rozstanei się z kotkiem. Po prostu nie było takiego tematu.
teraz widzę że miałam rację bo alergia jest ale ewidentnie nie na kota.

justyna i staś 11.11.2003

jagulka Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Jak mogłaś!!!!!!!!!!! To straszne………. Sama mam psa, i gdy zaszłam w ciąże moja sunia miała juz dwa latka, przez zbyt mocną szarpaninę na spacerkach z 35kg psem musiałam przeleżeć w łóżku 7tygodni, potem musiałam ograniczyć chodzenie, a na przełomie 7 i 8 miesiąca zaraziłam sie od Jagi (imie psoja) jakąś bakterią i groził mi przedwczesny poród – leżałam w szpitalu 8dni, ale pomimo tego wszystkiego zawsze martwiłam sie czy ona była wystarczająco długo na spacerze, i gdy ktoś nie mógł mi przyjść i wyjść z nia na spacerek to sama schodziłam żeby chociaż dookoła bloku sie przeszła i wysiusiała. Teraz też gdy niunia ma już 14 tygodni, to codziennie walczę z nią na spacerach bo szarpie mnie i przy tej okazji wózkiem, budzi malutką szczekaniem, ale przez myśl mi nie przyszło nawet oddanie jej, a co dopiero odebranie i tak krótkiego zwierzęciego życia……………..

emy Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Miałam podobny wynik w czasie ciązy. Tyle, że IGG było nie 73 a 225. Wysokie dodatnie IGG świadczy o przeciwciałach, czyli o tym,że chorobę już przeszłaś i jesteś zdrowa, ty i twoje dziecko. DOpiero dodatni, ciągle rosnący, wynik IGM świadczy o czynnej fazie choroby. Dziwę się, że weterynarz ci tego nie powiedział… A kiedy byłam w szpitalu na badaniach na toxo właśnie i z przejęciem tłumaczyłam lekarzowi, że miałam ostatnio stycznośc z kotem sąsiadów, to on mnie wyśmiał i zapytał, czy przypadkiem nie miałam w zwyczaju pić surowego mleka. BO to bardzo częśta przyczyna zakażeń, podobnie jak surowe mięso, sałata, niedomyte owoce…
Przykro mi, ale cie nie potępiam. Twój ból jest już wystarczającą nauczką.
Emy z Tusią ( 12.10.2004 )

izus Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Ja bardzo przepraszam, ale uważam, że są pewne granice!

Każdy może popełniać w życiu błędy, najróżniejsze. Ale jeśli są one olbrzymiego kalibru, to się chyba nimi nie chwali na prawo i lewo! Kobieto, czy Ty przeczytałaś swojego posta przed wysłaniem???

W internecie ponoć łatwiej się wypowiaqdać niż w żywe oczy. A koleżanka najwyraźniej szuka pociechy i rozgrzeszenia (bo nie wierzę, że przestrzega innych -ktoś jeszcze mógłby taką głupotę walnąć ?).

ALE JA NIE MAM ZAMIARU BYĆ KSIĘDZEM KOLEŻANKI I ROZGRZESZAĆ CZEGOŚ TAKIEGO.

JA NAWET NIE MAM OCHOTY TAKICH RZECZY CZYTAĆ!

A niestety przeczytałam… I niestety co pomyślałam, to moje, co poczułam, to moje.
A uważam, że nie powinnam zostać obarczona zabójstwem z głupoty…


Iza + Gusia + Sebuś

kajka77 Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

No cóż, ja mając 14 lat oślepłam na pół roku i lekarze ne bardzo wiedzieli z jakiej przyczyny. Toxoplazmoza była jeszcze mało znaną chorobą i lekarze nie bardzo wiedzieli co z tym zrobić. Wzrok mi wrócił, ale to co przeżyłam jako dziecko jest nie do opisania. A właśnie toxoplazmozą zaraziła mnie moja matulka podczas porodu!! Teraz co pół roku robię badania i jestem tylko nosicielem. Pierwsze dwie ciąże poroniłam prawdopodobnie z tego powodu, a teraz mam wspaniałego synusia, który wczoraj skończył 4 miesiące. Zaraz po urodzeniu miał robione badania na toxo i były negatywne. Ja uważam, że dobrze zrobiłaś pozbywając się kota, bo wiem czym może skończyć się ta choroba!! Pozdrawiam


Kasia i Kacperek (12.11.2004)

rudania Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Nie szukam u Was rozgrzeszenia ani nie chcę się wygadać i nie szukam pociechy, chcę poprostu przestrzec Dziewczyny przed pochopnymi decyzjami. Wiele Dziewczyn z forum ma bardzo dużą wiedzę na temat róznych chorób, dolegliwości itp. Ja takiej nie miałam, nie miałam netu, lekarze, jak wiadomo, nie przejmują się za bardzo takimi chorobami, jak toxo. Przeczytałam jakiś artykuł na temat tej choroby i się przeraziłam, że koty też zarażają. Poza tym koleżanka pielegniarka pracowała przy dzieciaczkach dotkniętych tą chorobą …. więc wiem, czym ta choroba grozi ze szczegółami. Ja poprostu nie chciałam dodatkowo ryzykowac. Teraz wiem, że było to niepotrzebne, ponieważ byłam odporna, gdybym to wiedziała napewno nie zrobiłabym tego( nigdy przenigdy). Teraz wiem, że naipierw jak coś, zdobędę jak najwiecej informacji zanim zrobię cokolwiek.
Pozdrawiam
Ania i Wiki

ewi Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

A w ogóle dziwi mnie, że lekarz weterynarii uśpił zdowe zwierzę!
Powiedz moni, czy tak może być?
Pozdrawiam

Ewa

moni75 Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat, usmiercanie zwierzat moze byc uzasadnione:
-wzgledami humanitarnymi
– nadmierna agresywnoscia
– potrzeba gospodarcza
– wzgledami sanitarnymi
– potrzebami nauki
– zadaniami zwiazanymi z ochrona przyrody (dotyczy parkow narodowych, rezerwatow itp).

Sama sobie odpowiedz, czy opisany przypadek kwalifikuje sie do ktorejs z tych kategorii:((((.
Ja w kazdym razie po przeczytaniu wymieklam.
Pozdrawiam,

Monika i Jaś

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Podpisuję się pod Moni – w takiej sytuacji nie wolno wykonać eutanazji z punktu widzenia prawa o etyce lekarskiej nie wspomnę.
Oj sory – to nie eutanazja była (eutanazja=”dobra smierć”) tylko raczej morderstwo ;(

Agata i Ania (7.09.2004)

ika Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Wiesz.. w sumie nie wiem po co napisałaś tego posta.. prosisz o pomoc i opisujesz taka straszną histoirię
Nie wiem jaki był jego cel . Myślę , że neikoniecznie zbieżne z Twoimi oczekiwaniami są reakcje dziewczyn na forum.
Powiem szczerze – mam 2 koty od dobrych paru lat – mimo miłości do tatara ( którego w ciazy nie jadłam) i we wczesnym etapie dzieciństwa zżerałam niekoniecznie czyatymi rękami niekoniecznie czyte warzywa nigdy nie chorowąłam na tokso. Kuwetę kotom sprzątałam sama. Mam za sobą dwie ciaze obumarłe i mimo, ze “mądrzy” sugerowali, ze przyczyną są moje kotki – wyniki temu zaprzeczały.
Przykro mi było czytać Twój post. Mimo wszystko lepiej było oddać kotka do schroniska – moze by Cie zaskoczył i przeżył nie jedną noc. W gazecie wyborczej jest kacik ogłoszeń za darmo dla oddających za darmo zwierzaczki.
Zanim podjełabym tak drastyczne kroki popytałabym sie większej ilosci lekarzy. przecież jeśli jeden lekarz rodzinny ( nie pediatra) powie Ci na podstawie jednego wyniku, ze małą ma ( tfu tfu i nie daj boże) jakąś chorobę to nie oprzesz sie wyłacznie na jego diagnozie i nie bedziesz dziecka faszerować toną leków – tylko skonsultujesz to ze specjalistą, prawda?
żal mi kotka
Pozdrawiam Twoja córeczkę wkrótce roczniaczka

ika i Igor 01.04.2004

inti Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Jejku, nie miej wyrzutów sumienia. Miałaś w tej sytuacji czysty wybór – zdrowie dziecka albo kotka. wiadmo, co wybierzesz.
czasem lekarze nie myślą o konsekwencji swoich słów. czegoś nie dopowiedzą, coś powiedzą za dużo i już. dla nich żaden problem.
a dla mnie trzymanie zwierzaczka, nawet najukochańszego, z chorobą zagrażającą życiu i zdrowiu malenkiej fasolki zawsze wiązałoby sie ze zbyt dużym ryzykiem.

sylwia i JUlka 20.01.2003

ika Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Ale kotek nie był chory i nie był zagrożeniem dla córeczki..

ika i Igor 01.04.2004

rudania Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Niestety nie miałam wystarczającej wiedzy ( którą dopiero teraz zdobyłam ) na temat toxo. Wiedziałam że koty stwarzają potencjalne zagrożenie, a do tego koleżanka pracował z dzieciaczkami nieodwracalnie chorymi po toxo. I dodałam 1 do 1. Schroniska nie brałam pod uwagę, bo mój kotek był rozpieszczony więc to nie było miejsce dla niego, a bałam się o Dziecko, nie chciałam dodatkowo ryzykować, bo wtedy niestety nie wiedziałm, ze byłam odporna 🙁
Dodam, że nie była to dla mnie łatwa decyzja, nie zrobiłam tego z egoizmu, czy z “żądzy krwi”, zrobiłam to dla dziecka. Poza tym kocham zwięzrzęta wbrew pozorom, kilka lat temu miałam jednocześnie 2 psy i kota. A teraz życie umila mi sunia.
A co do lekarzy, no cóż mnie kiedyś zaszkodzili, a poza tym bałam się zwlekać.
Napisałam, bo chciaałm ustrzec Dziewczyny przed pochopnymi decyzjami. Macie na ten temat swoje zdania, które szanuję i częściowo się z Wami zgadzam.
Pozdro Ania i Wiki

domi Dodane ponad rok temu,

Do wszystkich

Dziewczyny, nie dokopujcie już Rudanii… to, że napisała tego posta świadczy o cywilnej odwadze, podejrzewam, że spodziewała się takiej własnie reakcji, a mimo to go napisała. Myślę, że sama oceniła swoją decyzję. Rudanio, powiem szczerze, nie rozumiem jak mogłaś to zrobić, ale nie zadręczaj się już, bo to nie ma sensu. Niestety tego ciężaru nikt z Ciebie nie zdejmie, ale dla swojego własnego dobra powinnaś postarać się zapomnieć o tym, co zrobiłaś.

Ja też bardzo kocham koty, sama mam trzy, a wyniki tokso przed ciążą miałam takie same, jak rudania. Koty mają się dobrze, żyją do dziś i nigdy, przenigdy, nawet gdybym nie miała zupełnie co z nimi zrobić, nie zdecydowałabym się na uśpienie – prędzej własnie oddałabym do schroniska.
Powiem szczerze, że żałuję, że przeczytałam tego posta, bo jest mi bardzo, bardzo przykro i straszliwie żal mi tego kotka, który zapłacił życiem za glupotę – i to nie właścielki, tylko ludzi, którzy powinni jej uświadomić prawdę.
Swoją drogą, co to był za weterynarz??? Szok….

Dominikka + Zuziaczek (23.08.04)

inti Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

tak, ale ona o tym nie wiedziała.. wpadła w panikę.. jestem w stanie to zrozumieć. I tyle.

sylwia i JUlka 20.01.2003

inti Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

tak, ale ona o tym nie wiedziała.. wpadła w panikę.. jestem w stanie to zrozumieć. I tyle.

sylwia i JUlka 20.01.2003

ika Dodane ponad rok temu,

Re: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia

Rudaniu przepraszam za “dokopywanie” ale strasznie przykro mi sie zrobiło myśląc o takim futrzaczku mruczącym. Podejrzewam, ze Tobie też. Ja na toxo nadal nie jestem odporna ale zachowam w okresie przed kolejną ciazą maksimum bezpieczeństwa.
Myślę, ze ta lekcja bardzo dla Ciebie bolesna nauczyła Cie sprawdzać i szukać maksimum informacji zanim poodejmie się konkretne/ drastyczne kroki.
zapraszam do kacika [Zobacz stronę]
pozdrawiam

ika i Igor 01.04.2004

shibaa Dodane ponad rok temu,

Dopisuję się …

Ja nie uważam żeby Rudania miała wielką winę w tym co się stało – wiadomo ze kobieta w ciąży może cierpiec na lekkie zaćmienia , a poza tym nie ma obowiązku być specjalistką w dziedzinie chorób odzwierzęcych ani jakichkolwiek innych.
Jedyną chyba winę ponosi tu lekarz który bez zastanowienia chyba, wykonał wyrok na tym zwierzaku, może zabrakło mu zawowodych kompetencji, może mu się nie chciało – żeby wyjaśnić właścicielce zwierzaka o co chodzi z ta chorobą i uspokoić ją że nie musi się obawiać, ew. zaproponować zbadanie kota. Taka również nasza rola.
To on wykonuje czynność lekarsko – weterynaryjną zgodnie (lub niezgodnie) z obowiązującym prawem i w takiej sytucji ponosi odpowiedzialność moralną za to zdarzenie. Takie jest moje zdanie.
Ja w takiej sytuacji po prostu odmówiłabym, nawet gdyby mnie Rudania na kolanach prosiła i zaproponowałabym że możemy kotka przebadać i ew. leczyć.

(choć może nie powinnam na swoją grupę zawodową źle mówić i nie mam takie zwyczaju – zazwyczaj nie komentuję po prostu, ale czasem się nie da nic nie powiedzieć)

Agata i Ania (7.09.2004)

Znasz odpowiedź na pytanie: POMOCY!Ale ja jestem głupia toxo i kicia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Pytanie o sejf-skarbonkę
Czy ktoś widział gdzieś w sklepie coś takiego http://www.allegro.pl/show_item.php?item=44584398 Interesuje mnie cena tego w sklepie bo na allegro ceny wahają się od 28zł do 19,90zł i dość dużo tego jest wystawione
Czytaj dalej
Dla starających się
Dołek
Cześć. Miałam nic nie pisać, ale to jak się czuje obecnie jest silniejsze ode mnie. A wszystko przez to, że jeszcze 2 dni temu moje marzenie było takie realne. @
Czytaj dalej