POMOCY, BO OSZALEJĘ :)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #93079

    toffika

    Mój Roczniak zrobił się strasznie niegrzeczny…. chwilami nie mam już siły, wyc mi się chce 🙁
    pomijając fakt że wiecznie otwiera szuflady i wywala wszystko, wyłącza telewizor,otwiera lodówkę 🙁 jak tylko coś jest nie po jego myśli tupie nogami, rzuca się na podłogę i drze się w niebogłosy, wiekszość szafek które zawieraja „niebezpieczne” przedmioty mam zaklejone taśmą wtedy ze złości je gryzie 🙁 jak tak dalej pójdzie to na pomoc będe musiała wzywać super nianie 🙁
    Nie pomagają prośby, błagania, grozby ani krzyki, chodzi i grozi mi palcem albo wyje 🙁
    tata wystarczy że powie oj oj i synek już ma inne zajęcie tylko że tate mamy zapracowanego weekendowego 🙁
    Cholera jak temu zaradzić bo boje się ze bedzie coraz gorzej

    #1801046

    qr-chuck

    Jeśli jest coś ważnego – konsekwentnie zabierać, zabraniać itd. O głupoty nie walczyć – dzieć też musi czasem porozrabiać.
    Na histerie – nie zwracać uwagi – możesz sobie usiąść z książką, zrobić kawę itd. Trudne to, ale dojdziesz do wprawy :).
    I przygotować się psychicznie na bunt dwulatka – będzie tylko gorzej 😉

    I nie wyj, nie przejmuj się – dzieci tak mają – one tylko takimi sposobami prób i błędów mogą się nauczyć co jest dozwolone, a co nie. Histerie też są normalne – roczniak nie potrafi nad sobą zapanować – w końcu dorosłym też czasem nerwy puszczaja, więc co można wymagać od takiego bąbla.
    Ciesz się, że masz zdrowe, żywe dziecko, które myśli i czuje 🙂
    Ale nie odpuszczaj i nie pozwalaj na wszystko – dziecko któremu wszystko wolno jest podobno strasznie zestresowane, bo samo musi o sobie decydować, a przecież jest jeszcze malutkie 🙁
    Chyba nie pomogłam ;)…



    #1801047

    Anonim

    Rozumiem /cię. Też mam histeryka w domu a właściwie to histeryków (bliźniaków).
    Zachowują się niemal identycznie.
    Złoszczą się niesamowicie jak im coś nie dać, nie pozwoli, wala głowami o podłogę, chodzą zagniewani, obrażeni,no i płaczą wniebogłosy.
    Dochodzą jeszcze bójki między sobą. O wiele lepiej znoszą jak ja im coś zabiorę, czy starszy brat, a najgorzej jak brat bliźniak coś ma, a drugi nie.
    U nas tylko jeden sposób jest dobry.
    Nie reagujemy. Wyzłości się, no i po burzy tęcza:). Sami się najlepiej uspakajają.
    Ja podchodzę do tego nieco inaczej, cieszę się że mam tak ciekawe dzieci wszystkiego, z nieamowitym temperamentem:)
    A jak trochę popłaczą, no cóż…. 🙂 Nie umieją mówić , to postaje tylko płacz jako środek komunikacji
    Zostawiłam im dwie szuflady z których można im wyjmować, niebezpieczne zawartości szuflad pochowałam wyżej, miałam blokadę do szuflad, ale sobie z nią poradzili, z pomocą starszego brata:).

    Babcia reaguje i wtedy jest jeszcze gorzej.
    Histeria równie szybko mija jak się pojawia.
    Jedyne co nie mogę sobie poradzić, to z gryzieniem siebie nawzajem. Czasem siła nie mogę ich odciągnąć od siebie.
    Tłumaczę dziesiątki razy, bez efektu. Chyba sami muszą sobie z tym problem poradzić:).
    Teraz mają rok i 4 miesiące i jest nieco lepiej, już nie grzebią tak, nie rozwalają, ale złoszczą się też.
    Moja rada , pozwolić dziecku pozłościć się, wyładować złe emocje, a potem samo zrozumie, że histeria nie jest do manipulacji matką

    #1801048

    eunike

    Jak Cyprian zaczął chodzić i sięgać do różnych rzeczy, zaopatrzyliśmy się w różne profesjonalne blokady do szuflad itp. , poza tym mieszkanie dostosowaliśmy do sytuacji jak tylko się dało – pousuwaliśmy wszelkie rzeczy z zasięgu małych rączek, a nawet łazienkę zamykałam na zamek przez dłuższy czas! Cenię sobie swój święty spokój 😎 Teraz ma już dostęp do łazienki, ale jest już rozumniejszy (blisko 2,5 roku).
    Prócz tych blokad zostawiałam też małemu coś do znęcania się – jak np. szuflada z reklamówkami, kosz ze skarpetkami itd. (mała szkodliwość czynu 😉 )

    Ale rozumiem Cię, bo mimo tych zabezpieczeń był taki czas (jak miał rok i kawałek) że już nie wyrabiałam, nawet żaliłam się na forum… Ale to minęło.
    Ogólnie powiem, że z roczniakiem prędzej spryt zadziała niż tłumaczenie, zakazy itp.

    #1801049

    avi

    karola, to chyba taki etap, bo u nas to samo 🙁
    chce tylko rzeczy których nie może mieć, na zakaz reaguje histerią
    nawet nie pomaga ignorowanie histerii, raz go przetrzymałam i nie reagowałam dobrze ponad godzinę….. i nic – dalej wył 🙁 – trzeba go było potem długo uspokajać….
    zamiennikami rzuca najdalej i najmocniej jak tylko się da

    #1801050

    egipcjanka

    Musisz to przeczekać. Ja też tak miałam. Pousuwałam wszystkie niebezpieczne rzeczy które mógł wziąć. Dostęp miał do szuflady z reklamówkami, z bielizną i do kosza z brudnymi rzeczami – na szczęście nie brał ich do buzi. Uwielbiał grzebać na półce gdzie były pieluszki tetrowe, śliniaczki, robił misz-masz w skarpetkach. No i dawałam mu czasem jakieś plastikowe czy drewniane łyżki i nienapoczęte przyprawy, rodzynki w foliowych torebkach – ślinił się okrutnie więc nie martwiłam się, że je rozwali. A on uwielbiał je przekładać z miski do miski. Teraz jest dużo lepiej, naprawdę.



    #1801051

    gruszki

    Tak jak pisała Avinion, to chyba taki wiek, Adaś też wszędzie włazi. Pozwalam mu tam, gdzie sobie krzywdy nie zrobi. Najgorzej, ze uwielbia grzebać w kociej kuwecie. Wie, że źle robi, bo jak tylko mnie zobaczy od razu zaczyna się śmiać i grzebać jeszcze szybciej. Na szczęście na razie ataków histerii nie mamy, nawet jak mówie do niego ostrzejszym tonem, to się patrzy na mnie i śmieje. Oczywiście mnie to dobija jeszcze bardziej, ale upierdliwie zabieram go z miejsc, gdzie nie może się bawić, a on z tym samym uporem do nich wraca. Staram się, zeby dom był dostosowany do jego poziomu, ale wszystkiego nie da się wyeliminować, kot przecież musi gdzieś kasztanić.
    Tak jak dziewczyny piszą, jedyną radą jest zawsze taka sama Twoja reakcja, żeby wiedział, czego mu nie wolno. Na ataki histerii podobno nie wolno reagować, ale tutaj nie podpowiem, bo Gabryśce zdarzały się rzadko i jak już była starsza, a Adaś jak na razie zabija nas śmiechem;)

    #1801052

    toffika

    pocieszyłyście mnie 🙂 bo juz podejrzewałam ADHD 😀
    Michał znalazł sobie kolejną niebezpieczną zabawe otóż wchodzi na parapet i stoi na nóżkach i wali w szybę (mieszkamy na 8 piętrze)
    oczywiście zaraz odsunęliśmy kanapę żeby nie miał na co włazić efekt zdenerwował się ale zaraz pobiegł pootwierac lodówkę co by stara nie myślała że go przechytrzyła 🙂

    #1801053

    avi

    Zamieszczone przez karola77
    pocieszyłyście mnie 🙂 zdenerwował się ale zaraz pobiegł pootwierac lodówkę co by stara nie myślała że go przechytrzyła 🙂

    dobry gość 😀

    ja wczoraj w ostatniej chwili – dosłownie w powietrzu już złapałam Wiktora jak spadał z fotela (tego ze zdjęcia poniżej) – z oparcia oczywiście
    byłam dwa metry od niego i chowałam ciuchy do szafy ale byłam odwrócona, a ten z prędkością światła – myk myk na fotel i zaraz na oparcie i ….prawie przeleciał 🙁

    #1801054

    Anonim

    Karolcia też to przerabiałam ze swoim jak zaczoł chodzić. Nic się nie słuchał i rozrabiał ile wlezie. Niestety zanim zrozumie to jeszcze trochę czasu minie. Teraz już jest lepiej, chociaż nie zawsze słucha, czasami nawet próbuje ze mną dyskutować. Konsekwencja przede wszystkim. Ja stouje kary jak się już mocno nie słucha. Idzie do swojego pokoju.
    Olo ma swój stały repertuar, który mimo tłumaczeń niestety ciągle jest aktualny. Np. zamykanie drzwi wszędzie, a raczej trzaskanie, wyciąganie wtyczek z gniazdka, włażenie na parapet oczywiście i inne wspinaczki. Ostatnio jeździ na hulajnodze siostry ku mojemu przerażeniu.



    #1801055

    jaga

    No cóż, musisz uzbroić się w cierpliwość. Cierpliwie tłumaczyć i nie dać się wyprowadzić z równowagi. A jak masz dość – ignoruj. Ja tak robiłam, nigdy się nie złosciłam, nie krzyczałam, klapsa nie dałam. Przeszło. Zastanawiałam się tylko, jak wygląda bunt dwulatka, o którym tak głośno, skoro roczniak takie rogi pokazuje…. Na razie – odpukać – rzucanie na podłogę i wrzaski się skończyły, a drugie urodziny za półtora miesiąca….

    #1801056

    paszulka

    Zamieszczone przez karola77
    Mój Roczniak zrobił się strasznie niegrzeczny…. chwilami nie mam już siły, wyc mi się chce 🙁
    pomijając fakt że wiecznie otwiera szuflady i wywala wszystko, wyłącza telewizor,otwiera lodówkę 🙁 jak tylko coś jest nie po jego myśli tupie nogami, rzuca się na podłogę i drze się w niebogłosy, wiekszość szafek które zawieraja „niebezpieczne” przedmioty mam zaklejone taśmą wtedy ze złości je gryzie 🙁 jak tak dalej pójdzie to na pomoc będe musiała wzywać super nianie 🙁
    Nie pomagają prośby, błagania, grozby ani krzyki, chodzi i grozi mi palcem albo wyje 🙁
    tata wystarczy że powie oj oj i synek już ma inne zajęcie tylko że tate mamy zapracowanego weekendowego 🙁
    Cholera jak temu zaradzić bo boje się ze bedzie coraz gorzej

    Też to przerabialiśmy koło roku. Blokady w szafkach, chowanie wszystkiego co nieporządane w rękach Baśki wyżej, lekcaważenie jej aktów terroru i teraz jest między nami całkiem udana współpraca. Myślę, że z roczniakami tak jest, u mnie dołożył się jeszcze „syndrom pracującej mamy” w tym okresie, bo miałam sporo nadgodzin (efekt był taki, że to ja byłam przez Baśkę wyłącznie terroryzowana), ale jak widać jest to do opanowania.
    Acz patrząc na zdjęcie Twojeko Aniołka to chyba to jest nie możliwe, żeby to było to dziecko, o którym piszesz!!!! 😀



    #1801057

    kamelia

    Zamieszczone przez avinion
    zamiennikami rzuca najdalej i najmocniej jak tylko się da

    O to to to! 🙂

    #1801058

    lauidz

    Napisze tylko tyle – Twoj Michal rozwija sie prawidlowo:D

    #1801059

    snoopy

    Zamieszczone przez lauidz
    Napisze tylko tyle – Twoj Michal rozwija sie prawidlowo:D

    zgadzam się!!! 😀 😀

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close