POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #42622

    halina

    Mam problem z piersiami. Usiłuję karmić naturalnie, ale robię coś nie tak. Strasznie mnie bolą cycy, są twarde, opuchnięte, mają jakieś grudy. Oczywiście je masuję i próbóję ściągać pokarm (co też mi nie wychodzi). Mała (5 dniowa córcia) bardzo słabo otwiera buzię i zazwyczaj łapie tylko sutek z bardzo nie wielką ilością otoczki.

    Z tego powodu mam okropnego doła. Prawie cały czas ryczę. Mam popękane sutki, leci mi z nich krew. Na samą myśl o karmieniu wybucham płaczem.

    Pomóżcie!!!! BŁAGAM!!!

    Halina i Julcia

    Halina i Kruszynka
    Termin: 25.03.2004 r.

    #558063

    gusia2004

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    Ja już o tym pisałam ale napiszę raz jeszcze powołując się na mądrzejszych od siebie:
    Niedawno przeczytałam i naprawdę bardzo polecam. Okazało się, że w tym temacie jestem zupełnie zielona a kiedy czytam niektóre pytania zadawane tutaj na forum dochodzę do wniosku, że niewiele mam ją czytało.
    książka Magdalena
    Nehring – Gugulska:
    „Warto karmić piersią”

    Naprawdę bardzo polecam. Jest nauka karmienia piersią, omówione problemy z karmieniem, w tym wklęsłe brodawki, nawał pokarmu, zastój, pękające brodawki. Poza tym niepokoje mam – jak poznać czy dziecko się najada, czy prawidłowo przybiera na wadze. Aż dziwne, że książka jest tak mało znana…

    GUSIA2004 + Maleństwo 08.06.2004



    #558064

    Anonim

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    na pekajace brodawki – kapturki(juz je chyba masz;-)) a po karmieniu nie wycieraj z nich mleka, niech wyschnie i wietrz brodawki – pomaga.

    Co do twardych piersi toodciagnij troszeczke, ale tylko do uczucia ulgi. I sprobuj zrobic im cieply prysznic, zmiekna. A po karmieniu zmocz pieluszke zimna wode i obkladaj. Powinno pomoc.

    Aba i Jaś (04.11.03)

    #558065

    Anonim

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    Mnie też na początku bardzo bolały piersi, zaciskałam zęby z bólu, po dwóch tygodniach od porodu miałam zastój no i nie obeszło się bez antybiotyku. Dlatego ja zaczęłam ściągać pokarm laktatorem i podawałam mleczko butelką. Kiedy troche mniej już bolały to żeby mała się nie przyzwyczaiła do butelki karmiłam ją i piersią i butelką.
    Życzę powodzenia i wytrwałości w dalszym karmieniu. Pozdrawiamy


    Ewa i Martynka 24.09.2003

    #558066

    ciku

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    Mi polozna powiedziala jeszcze w szpitalu, ze jesli brodawki bola przy karmieniu to znaczy, ze dziecko jest zle przystawione. Prawidlowe karmienie nie boli. Jesli tak sie dzieje to trzeba przerwac i od nowa wsadzic mu brodawke do buzi. Uchwyc piers jedna reka i podraznij gorna warge dziecka brodawka. Draznienie gornej wargi prowokuje dziecko do szerokiego otwarcia buzi. Powinno wziac duzy obszar brodawki. Jesli tego nie zrobi i chwyci tylko koncowke to wszystko zacznij od poczatku. Nie pozwalaj na chwytanie tylko koncowki bo mleko gorzej leci – zostaje Ci w piersi i powoduje te bolace guzy i doprowadzasz przez to piersi to takiego ciezkiego stanu. Przy karmieniu powinno jedynie zabolec na samym poczatku po przystawieniu , a i to nie przez dlugi czas tylko dopoki piersi sie nie przyzwyczaja.
    Mam nadzieje, ze uporasz sie z tym problemem , tez mialam ciezkie chwile na poczatku , ale teraz jest juz bezproblemowo:)

    Ciku i Kacperek – 12 luty 2004

    #558067

    halina

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    Bardzo dziękuję wszystkim za rady. Napewno z nich skorzystam.

    Halina i Kruszynka
    Termin: 25.03.2004 r.



    #558068

    Anonim

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    Proponuję przed kazdym karmieniem „wziąć” prysznic na piersi ja tam robiłam po 3 dniu kiedy był nawał pokarmu bardzo to pomaga mleko leopiej spływa i piersi nie bolą po nastepnych 2 dniach wszystko sie unormowało.Jeżeli bolą cię sutki kup sobie kapturki ja karmię w nich jak dziecko miało 2 dni(najlepsze są firmy Awent).Mnie to bardzo pomogło i nie mam żadnych problemów z karmieniem.
    Pozdrawiam.Powodzenia.

    #558069

    radolo

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    Chyba wszystkie przez to przeszłyśmy. Ja nawet kilka razy i zawsze było trudno na poczatku. Brodawki muszą się zmacerowac w kontakcie ze śliną i przez to uodpornic. Kapturki byly dla mnie rewelacja, baaardzo pomaga mi nadal laktator (taki najtanszy „Lakta Plus”). Na popekane sutki mozna stosowac Bephanten, ktorego nie trzeba zmywac, bo dziecku nie szkodzi.
    Wspolczuje Ci serdecznie i uczciwie obiecuje, ze juz niedlugo karmienie bedzie czasem odprezenia i relaksu (choc pewnie trudno Ci w to teraz uwierzyc…).
    Pozdrawiam

    Ola Przemo(8) Wojtek(5) i Lucynka(23.12.2003)

    #558070

    halina

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    Uwierz mi że trudno
    Już mam mniej grudek, ale sutki bolą mnie nadal. I żebym nie miała za dobrze to zaczeły boleć mnie cycki od masowania i wyciskania pokarmu.

    Jak nie urok to sraczka:)

    Halina i Julka (14.03.2004 r.)

    #558071

    radolo

    Wspolczuje-oj, dlugie

    Oj znam ja Ci ten ten ból – moj starszy synek wyladowal z przedluzajaca sie zoltaczka na oddziale, a ja „wyduszalam” z siebie pokarm, ktory pielegniarki podgrzewaly dla rozbicia czegos tam i dopiero wtedy podawaly dziecku…Tragedia to zbyt lagodne slowo. Maly krzyczal z glodu, ja siedzialam godzinami z cyckami na wierzchu i przeklinalam caly swiat, ze mamy tak pod gorke, a zoltaczka byla fizjologiczna i nasze cierpienia na nic sie nia zdaly!
    Gdybym wtedy miala laktator…
    Bolu wspolczuje Ci serdecznie (doprowadzona do ostatecznosci, raz czy dwa posmarowalam brodawki lignokaina – mimo kategorycznego zakazu lekarki – bo myslalam, ze zemdleje z bolu) i mysle, ze jakas dorazna dawka paracetamolu dla Ciebie nie zrobilaby Malenstwu krzywdy. Ale, rzecz jasna, trzeba spytac o to pediatre (mnie proponowali, choc nie cierpie chemii i niczego nie polykalam). Ponownie zachwale Ci kapturki. Bardzo mi przy nich ulzylo i zaluje, ze nie mialam ich w szpitalu, kiedy bolalo najbardziej.
    Sorry, ale sie teraz wymadrze: ne masuj piersi zbyt intensywnie, bo mozesz sobie bardzo zaszkodzic – gwaltownie uciskane kanaliki mleczne moga sie „zapchac” i …eee, wole nie pisac. Mysl pozytywnie:))
    Pewnie to juz znasz, ale wcisne Ci jeszcze troche „filozofii”. Otoz dobre efekty daje wizualizacja, czyli wyobrazenie sobie w trakcie karmienia obrazow dajacych odprezenie i wplywajacych pozytywnie na wyplywanie pokarmu. Ja mialam w glowie „plynaca rzeke mleka”. Gdzies to chba wyczytalam i czesto stosowalam…
    No, domyslam sie, co Ci teraz przychodzi do glowy na moj temat: „madrala, ja sie tu spokojnie dotknac nie moge, a ta mi tu wyplywa z <>”.
    To niekoniecznie jest pomysl na teraz, ale przydaje sie takze wtedy, gdy siadam do karmienia spieta i „utwardzona” przez stres.
    Zachecam Ci raz jeszcze do uzycia laktatora – dla mnie jest o niebo lepszy o reczego wyciskania pokarmu, choc „pierwszy raz” odczulam tak, jakby mi kto postawil banke na czubku piersi. No, nie bylo to mile uczucie.
    Acha, jeszcze z medycyny ludowej (choc to raczej na stany zapalne piersi): ulge przynosza oklady z lisci kapusty. Nie zartuje. Polecaja je takze czasem lekarze. Lisc z surowej kapusty trzeba lekko zbic, zeby wydostal sie sok i przylozyc do piersi pod stanik. Na pewno nie zaszkodzi.
    Pozdrawiam Cie serdecznie i pocieszam, ze z kazdym dniem bedzie lepiej.

    Ola Przemo(8) Wojtek(5) i Lucynka(23.12.2003)



    #558072

    halina

    Re: Wspolczuje-oj, dlugie

    dzięki za rady

    Kapuchę stosuję od kilku dni. Jest lekka poprawa. Cycki już nie są takie twarde.
    Kapturki się nie sprawdziły – boli mnie jesszcze bardziej (Mała nie potrafi złapać brodawki)
    Laktator – okropny ból (przynajmniej jeżeli chodzi o ręczny). W sobotę wypożyczę elektryczny.
    Sutki smaruję Bepantenem, ale bolą nadal. Najgorzej jest na początku karmnienia, zanim mała się na dobre nie przyssa. Potem da się wytrzymać.
    Pozdrawiam

    Halina i Julka (14.03.2004 r.)

    #558073

    banaska

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    nie pocieszę cię zbytnio. Mam podobny problem. dziś dostałam zapalenia piersi i nie za bardzo wiem co z tym zrobić. Urodziłam 3 tyg temu i mała dopiero teraz nauczyła sie prawidłowo ssać, tak że karmienie nie boli. Brodawki dopiero teraz zaczęły sie goić…. Mam nadzieję , że noiedługo przyjdzie kres tych wszystkich dolegliwości i karmienie rzeczywiśącie stanie się przyjemne i bezproblemowe. Czego nam obu życzę. Pozdrawiam.

    Kasia i Zuzanka (16.III.2004r)



    #558074

    chilli

    Re: POMOCY Bolące piersi, zastoje!!!!!!!!!!

    ja też mam malinowo. Mała ma 2 tygodnie a dzisiaj w nocy zeżarła: 220ml mleka mojego z butli, 80ml herbatki, 30ml glukozy (wypłukujemy bilirubine) i 3×15 minut cyca. Brodwaki mam po raz kolejny popękane i nie dlatego że mała źle ssie tylko dlatego że za mocno ssie :-((( Już w szpitalu jak ją położna dokarmiała to mi współczuła i pocieszała że to przejdzie. Nie przesżło.
    Żeby było weselej albo mam nadmiar i zastoje albo mam duże braki w produkcji. Chwała że od samego początku nadmiar mroziłam, bo jak tak dalej pójdzie to przygoda z karmieniem szybko się skończy…
    A chciałam karmić pół roku..

    Do kompltu nalezy dorzucic nieustajace ulewanie az do wymiotów.

    madzia z wiktorią (10.03.04)

    #558075

    radolo

    Jak tam, trochę lepiej?

    Napisz, czy choć trochę Ci ulżyło i po czym. Może już wychodzisz na prostą mleczną drogę…
    Pozdr.
    Ola Przemo Wojtek i Lucynka

    [obrazek]http://foto.onet.pl/mojalbum/zdjecie.html?no=0&id=18865&zid=236047&r=1[/obrazek]

    #558076

    halina

    Re: Jak tam, trochę lepiej?

    Jakby trochę lepiej. Jedna pierś jest już OK. Trochę boli sutek, ale tylko na poczatku, potem jest już super.
    Natomiast druga jest obolała, ma jeszcze guzy i słabiej z niej leci mleczko. Jest prawie przeźroczyste i leci (czytaj: kapie) tylko z jednej „dziiurki”. Mała potrafi ssać ją przez kilka godzin i się nie najada. Okłady, masaże nic nie pomagają. Nawet mąż próbował ssać i też nic.

    Halina i Julka (14.03.2004 r.)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close