Pomocy!!!Co mam zrobić?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #101238

    mroweczka

    Witam wszystkie mamusie i tatusiów!

    Mam taki problem.Dostałam pracę w UK w zawodzie.Potraktowałam to jako szanse wydostania się z długów naszej małej rodzinki.Mamy 12 tys długu.Ja w zawodzie pielęgniarki zarabiałabym dobrze(juz kiedyś pracowałam w anglii w zawodzie).Przeraza mnie jednak myśl o tym,żemuszę zostawić mojego synka na prawie 2 m-ce zanim zdola do mnie przylecieć z mężem.Nie wiem co robić.Umowę z agencją już podpisałam, data rozpoczęcia już prawie ustalona.Nawet nie wiem czy zdołam się z tego wycofać jakby co ale błagam niech mi ktoś pomoże zdecydować.Wszystko sobie wyobrażam ale nie zostawienie maluszka w domu.Nawet pod opieką taty.Ja nie wiem czy ja wytrzymam bez niego choćby jeden dzień 🙁

    #2890368

    maduxia

    Zamieszczone przez mróweczka
    Witam wszystkie mamusie i tatusiów!

    Mam taki problem.Dostałam pracę w UK w zawodzie.Potraktowałam to jako szanse wydostania się z długów naszej małej rodzinki.Mamy 12 tys długu.Ja w zawodzie pielęgniarki zarabiałabym dobrze(juz kiedyś pracowałam w anglii w zawodzie).Przeraza mnie jednak myśl o tym,żemuszę zostawić mojego synka na prawie 2 m-ce zanim zdola do mnie przylecieć z mężem.Nie wiem co robić.Umowę z agencją już podpisałam, data rozpoczęcia już prawie ustalona.Nawet nie wiem czy zdołam się z tego wycofać jakby co ale błagam niech mi ktoś pomoże zdecydować.Wszystko sobie wyobrażam ale nie zostawienie maluszka w domu.Nawet pod opieką taty.Ja nie wiem czy ja wytrzymam bez niego choćby jeden dzień 🙁

    e no jak z tatą zostaje, to chyba dobrze będzie? A nie mogą wcześniej dołączyć?

    Ja się kiedyś z moim starszym jak miał 1,5 roku na 4 dni rozstałam… ratowało mnie tylko to, że z tatą był.

    Skoro data rozpoczęcia jest „prawie” ustalona, to może da się ją jeszcze przesunąć? Każdy tydzień gra rolę w rozstaniu.

    m.



    #2890369

    edysia

    Zamieszczone przez mróweczka
    Witam wszystkie mamusie i tatusiów!

    Mam taki problem.Dostałam pracę w UK w zawodzie.Potraktowałam to jako szanse wydostania się z długów naszej małej rodzinki.Mamy 12 tys długu.Ja w zawodzie pielęgniarki zarabiałabym dobrze(juz kiedyś pracowałam w anglii w zawodzie).Przeraza mnie jednak myśl o tym,żemuszę zostawić mojego synka na prawie 2 m-ce zanim zdola do mnie przylecieć z mężem.Nie wiem co robić.Umowę z agencją już podpisałam, data rozpoczęcia już prawie ustalona.Nawet nie wiem czy zdołam się z tego wycofać jakby co ale błagam niech mi ktoś pomoże zdecydować.Wszystko sobie wyobrażam ale nie zostawienie maluszka w domu.Nawet pod opieką taty.Ja nie wiem czy ja wytrzymam bez niego choćby jeden dzień 🙁

    Skoro podpisałas to decyzje już podjełaś.
    12 tyś to mała kwota, ludzie maja kredyty na 300 000 i wiecej.
    Ty musisz zdecydować bo to twoje zycie.
    Pielęgniarka w Polsce tez najdzie pracę i to teraz po zmianach dobrze płatną.
    Duzo ludzi wyjechało więc praca jest.

    Nie wiem czy twój mąz pracuje czy nie, a jak pracuje to zrezugnuje z pracy by do Ciebie pojechać?
    nie wiem na ile chcesz wyjechać i czy tam zostac czy wrócić za np. pół roku.
    Jak z mieszkaniem w Anglii i co z mieszkaniem w Polsce, przeciez trzeba płacić i tam ( chyba, ze dostaniesz służbowe ) i w Polsce podstawowe opłaty.
    Nie piszesz w jakim wieku jest twoje dziecko – to też ważne przy podjęciu działań.
    Jest wiele rzeczy, które maja ogromny wpływ na decyzję, o których nic nie piszesz.

    #2890370

    kas

    Ile ma Twój syn?

    Ja wyjechałam gdy moja córka miała dwa lata. Przez miesiąc była w Polsce z mężem, któremu pomagały babcie. Poradzili sobie śpiewająco. A ja mogłam zorganizować wszystko na miejscu.

    Powodzenia!

    #2890371

    chilli

    Zamieszczone przez Edysia
    12 tyś to mała kwota, ludzie maja kredyty na 300 000 i wiecej.

    Edyta,
    kto ci daje prawo do oceny?
    dla Ciebie 12 tys to moze mala kwota,
    ale to nie oznacza ze dla innego nie jest calym swiatem
    jak masz dochod 4tys na rodzine to 12 tys jest osiagalna splata,
    jak masz dochod 1tys na rodzine to 12 tys jest rocznym dochodem i splata 50pln jest duzym problemem.

    #2890372

    mroweczka

    Mój syn ma prawie 11 miesięcy.Mój mąż pracuje przez 8 godzin dziennie.Nie jest to praca jego marzeń.Bez problemu zrezygnuje na rzecz wyjazdu.A mieszkamu u mnie w domu.Mamy całe mieszkanie na górze.Płacimy niewielkie opłaty bo dzielimy je z moją mamą i siostrą.Co do tego czy byśmy wracali – nie wiem.Nasze życie jest takie pogmatwane.Od kiedy po raz pierwszy wyjechaliśmy do UK nie potrafimy zdecydować gdzie chcemy żyć.Żyjemy jedną noga tu a jedną tam.Decyzję podjęłam ale przymusiłam się do niej – dla dobra rodziny, żeby nam było lepiej.Nie wspomniałam że nie lubię mojego zawodu-traktuję to tylko jako pracę żeby zarobic na chleb.W UK miałam nadzieję na łatwiejszą zmianę kwalifikacji bo i zarobki piel są dobre.Mieszkanie musiałabym wynająć w UK i płacić normalnie.Nie ma slużbowych.



    #2890373

    mroweczka

    Zamieszczone przez szpilki
    Edyta,
    kto ci daje prawo do oceny?
    dla Ciebie 12 tys to moze mala kwota,
    ale to nie oznacza ze dla innego nie jest calym swiatem
    jak masz dochod 4tys na rodzine to 12 tys jest osiagalna splata,
    jak masz dochod 1tys na rodzine to 12 tys jest rocznym dochodem i splata 50pln jest duzym problemem.

    My mamy dochodu okolo 1700PLN.Ja nie mam tak łatwo z tą pracą.Jdynie dojazd do Krakowa, co też byłoby morderczym wysiłkiem wstawać o 3:30 żeby jechać busem 4:20.Autem się nie opłaca bo paliwo drogie.Do tego nie moge pracować nocy(przeciwskazanie psychologa, po ostatnim razie jak pracowałam noce regularnie w UK miałam problemy z nerwami).Nie mamy wesoło.Ale wiem,że ludzie mają gorzej.

    Tej nocy nie przespałam prawie w ogóle.Płakałam jak bóbr.Nie wiem czy ja nerwowo wytrzymam ten wyjazd bez mojej rodzinki.Może by i mogli przyjechać wcześniej do mnie ale to zależy ile zarobię.I na wyjazd muszę wziąć pożyczkę.Boję sie,że jak zostaniemy w kraju to pożyczklom nie będzie końca.

    Wiem,że synek zostaje w dobrych rękach – tata i babcia- ale mimo to obawiam się.Jak ja juz panikuje a jeszcze tu jestem to co bedzie jak wyjade.Kurcze, czuje się taka nieudolna.

    #2890374

    Anonim

    dla mnie – mysle ze dla kazdej z nas to bylaby trudna decyzja
    usiądzcie z męzem i przedyskutujcie za i przeciw – mysle ze te 2 miesiące wytrzymasz bez synka a jemu sie krzywda niestanie skoro piszesz ze mieszkacie z siostra i mamą. Najwazniejsze ze chcecie cos zmienic w waszym zyciu, poprawić wasz byt.
    no i najwazniejsze co masz – ze zawsze masz gdzie wrócić.

    zycze podjęcia dobrych dla siebie decyzji.

    #2890375

    bratek

    sama piszesz, że robisz to dla rodziny
    i tak o tym myśl caly czas
    pomysl też, ze to przejściowe i potem bedzie lepiej
    zawsze przeciez jak okaże się, ze tesknota jest zbyt duża aby sobie z nią poradzić mozesz spakowac się i wrócić

    #2890376

    jaga

    A jak z pracą dla męza? Aby się nie okazało, ze zostaniecie z jedną pensją.

    W mojej rodzinie było tak:
    On wyjechał – do pracy w swoim zawodzie, który kocha, a który w Polsce raczej kiepsko jest opłacalny. Najpierw wynajmował mieszkanie z innymi Polakami. Przez rok się zadomowił i wynajął dom. Znalazł pracę dla żony (też w zawodzie – grafika komputerowego) i szkołę dla córki. Po nieco ponad roku dziewczyny dołączyły.

    Trochę to trwało, ale przynajmniej nie skończyli z jeszcze większymi długami, kątem u innych Polaków.

    Jeśli na poważnie myślisz o wyjeździe – postaraj się dopiąć wszystko na ostatni guzik. Takie jest moje zdanie. Jeśli mąż może liczyć w Polsce na pomoc babć – to korzystajcie. Będziesz spokojna, że z dzieckiem wszystko ok, a jak zatęsknisz, to skypa polecam 😉

    A jeśli masz poważne wątpliwości – to zastanów się kilka razy. W Polsce też masz możliwości przekwalifikowania się. Tylko dużo samozaparcia potrzeba.



    #2890377

    mroweczka

    Dziękuję.Takie właśnie bylo zamierzenie-poprawić nasz byt.Za UK przemawiają tylko pieniądze ale w naszej sytuacji jest to wielkie ZA.Chodzi tylko o to żebym się nie zrujnowała nerwowo podczas tego samotnego pobytu tam i żebym nie zrobiła tym wyjazdem krzywdy dziecku.

    #2890378

    jaga

    Zamieszczone przez mróweczka
    My mamy dochodu okolo 1700PLN.Ja nie mam tak łatwo z tą pracą.Jdynie dojazd do Krakowa, co też byłoby morderczym wysiłkiem wstawać o 3:30 żeby jechać busem 4:20.Autem się nie opłaca bo paliwo drogie.Do tego nie moge pracować nocy(przeciwskazanie psychologa, po ostatnim razie jak pracowałam noce regularnie w UK miałam problemy z nerwami).Nie mamy wesoło.Ale wiem,że ludzie mają gorzej.

    To może małymi kroczkami – najpierw emigracja do dużego miasta? W Polsce? Może własną firmę byś założyła – np.opieka nad starszymi osobami (takie pośrednictwo?). Od miasta na rozkręcenie własnej firmy można teraz dostać 40 tys (niby nie dużo, ale na start zawsze coś)….

    Tak sobie gdybam, bo widzę, ze chcesz coś w życiu zmienić, ale do końca nie jesteś pewna, czy droga, którą wybrałaś to ta właściwa.



    #2890379

    edysia

    Zamieszczone przez mróweczka
    Do tego nie moge pracować nocy(przeciwskazanie psychologa, po ostatnim razie jak pracowałam noce regularnie w UK miałam problemy z nerwami).Nie mamy wesoło.Ale wiem,że ludzie mają gorzej.

    A masz gwarancję, że w UK w nocy pracować nie będziesz?
    Bo jak jej nie masz ,to ja bym zrezygnowała z wyjazdu na twoim miejscu.

    Poza tym,
    słuchaj zawsze mozesz wrócić do kraju nawet po miesiącu.
    Nikt Cie tam na siłe trzymac nie będzie.
    Może zatem warto spróbować a jak bedziesz taj bardzi tęsknisz to sie spakujesz i do Polski?

    #2890380

    Anonim

    Zamieszczone przez Edysia
    A masz gwarancję, że w UK w nocy pracować nie będziesz?
    Bo jak jej nie masz ,to ja bym zrezygnowała z wyjazdu na twoim miejscu.

    Poza tym,
    słuchaj zawsze mozesz wrócić do kraju nawet po miesiącu.
    Nikt Cie tam na siłe trzymac nie będzie.
    Może zatem warto spróbować a jak bedziesz taj bardzi tęsknisz to sie spakujesz i do Polski?

    to ze jak
    zyczysz kolezance dobrze czy ma nie jechac bo moze sie okazac ze na noce bedzie pracować?
    Sama chyba nie masz zdania na ten temat.

    #2890381

    nena75

    Zamieszczone przez szpilki
    Edyta,
    kto ci daje prawo do oceny?

    chyba trochę przesadzasz…
    Edysia nie ocenia tylko wyraża własną opinię…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close