pomocy-muszę się przebrac za indiankę

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #53140

    monikaapj

    Dziewczyny, w sobotę piknik firmowy u mojego męża, temat INDIANIE; chcemy się przebrać, a pomysłów brak, pomóżcie!

    Monika i Basia (22.09)

    #680786

    ykke

    Re: pomocy-muszę się przebrac za indiankę

    Nie wiem, czy to by pasowało na Indianina (raczej na tubylca jakiegoś, ale kto tam wie): Mama mi kiedys na wczasowy bal przebierańców zrobiła rewelacyjny kostium z traw. Spódnica i taki naszyjnik co pełnił role bluzki od razu. Zrywałyśmy na łące długie trawy z puszystymi końcówkami. Zostały sklejone przy końcówkach plastrem i spięte wokół pasa, a drugi zestaw na szyję. Szkoda, że nie mam skanera, to bym fotę przesłała. Tylko, że ja miałam pod spodem same majty, a Wy to nie wiem co ubralibyscie
    No, albo klasyczny Indianiec: jakiś pióropusz, naszyjnik z zębów (nutrii np.)


    Izka i Iga 31.08.2003



    #680787

    joanka5

    Re: pomocy-muszę się przebrac za indiankę

    Maximum prostoty, a efekt najlepszy. Proponuję strój Indianki z dorzecza Amazonki (nazwę plemienia można zaczerpnąć z książek Pawlikowskiej). Stare, poszarpane prześcieradło, umazane ziemią robi za przepaskę biodrową, piersi puszczone luzem, najlepiej aby były trochę obwisłe. Resztę prześcieradła zużywamy na nosidełko, w którym na plecach taszczymy dziecko. Włos rozpuszczony, długi i koniecznie czarny i sztywny (peruka utrwalona potrójną dawką lakieru super-strong), skóra bardzo zbrązowiona (samoopalacz wersja extra-mocna). Druga wersja, gdyby aura nie sprzyjała negliżowi, to strój Indianki z Peru: bardzo dużo warstw kolorowych spódnic + poncho, a na głowie dwa grube, czarne warkocze i zwieńczenie w postaci czarnego męskiego kapelusza typu melonik. Wersja najłatwiejsza, to Indianka z meksykańskiego puebla – tu wystarczy luknąć do któregokolwiek ze spaghetti westernów i gotowe (konieczne poncho). Przebrania za indian z Ameryki Płn radziłabym sobie darować, bo tak paradować będzie 99% gości, a chodzi o to aby później szef Twojego dokładnie sobie Was (Ciebie) kojarzył, co odbije się na pewno już niedługo przy rozdzielaniu podwyżek.

    Pozdrawiam i życzę szampańskiej zabawy i przypominam, że ognista woda jest dla Indian nader zgubna.

    Joanka i już roczna Jagoda

    #680788

    magdzik

    Re: pomocy-muszę się przebrac za indiankę

    Haha! To dopier by było niezłe wdzianko!

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close