pomocy – nocne ssaki

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #28947

    zuza

    Pomóżcie jeśli macie podobne problemy i znalazłyście rozwiązanie. Mój synek na pół roczku. Do tej pory spał ładnie, wstawałam raz, dwa razy w nocy dawałam cycusia i synuś zasypiał. Od miesiąca budzi mi się już ok. 22 i tak do rana prawie co godzinkę, cycuś i zasypia. Głodny nie jest bo dostaje na wieczór 200 ml Bebiko 2R, jak daję mu pić wybudza się i złości, w końcu muszę i tak go wziąć do siebie. Jestem już bardzo zmęczona i nie mam pomysłu co zrobić, żeby mały nocny ssak, dał pospać. Proszę o pomysły jaka może byc przyczyna takiego stanu rzeczy i co zrobić. Pozdrawiam wszystkie mamusie obecne i przyszłe, pa.

    #383151

    ykke

    Re: pomocy – nocne ssaki

    O! W tej kwestii nikt nas nie przebije! Moja 6-cio tygodniowa Iga PRZESSAŁA dzisiaj 7 nocnych godzin, góra z 30 minutowymi przerwami na stękanie! Padałam rano na pysk! Choć dzisiejsza noc była rekordowa, to podobna do innych. Nic Ci nie poradzę, ale na pewno pocieszę, że nie Ty jedna nie sypiasz, hi, hi!


    Izka i Iga 31.08



    #383152

    aniaaa

    Re: pomocy – nocne ssaki

    Niedawno miałam tak samo – pobudka co godzinkę. Trwało ok 2 tygodni. Myslałam że przyczyną były zęby. Jednak nie. To prawdopodobnie były gazy. Przeszł samo albo po rumianku, który dawałm małemu.

    Aniaaa i Sebastianek-6 3/4 miesięca!

    #383153

    tao

    Re: pomocy – nocne ssaki

    też tak miałam jakiś czas temu przez ok. 2-3 tygodnie.
    nie wiem, co było przyczyną. podejrzewałam zęby, brzuszek, generalnie jakiś wewnętrzny niepokoj wynikający ze złego samopoczucia, bo Igor budził się z płaczem. Wyglądało na to, że to nie są wcale pobudki z głodu.
    Dałam mu przez dwie noce viburcol, a sama przez tydzień piłam melisę. Nie wiem, czy to przypadek, ale od razu pierwszej nocy obudził się tylko dwa razy, a po tygodniu zdarza mu się przespać prawie całą noc, chociaż wcześniej mogłam o tym tylko pomarzyć.

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #383154

    Anonim

    Re: pomocy – nocne ssaki

    Hej,

    U mojego ssaka zaczelo sie jak mial pol roku i trwa do tej pory – potrafi cala noc tankowac. Lacze sie w bolu niedospania. Nic nie pomoglo. Proby odstawienia skonczyly sie tym, ze chyba sasiedzi sie zastanawiali, czy nie wezwac policji…
    Rozwiazalismy to spiac we trojke.
    Jak wymyslisz cos lepszego, koniecznie podziel sie tym ze mna.
    Pozdrawiam,
    Ag

    #383155

    patyk

    Re: pomocy – nocne ssaki

    mam podobny problem – tu chyba chodzi o bliskosc mamy. Jeremi lepiej spal jak mial 3 miesiace niz teraz jak ma 6 – to sie zaczelo, jak coraz czesciej i czesciej bralam go do siebie do lozka. a teraz juz sie calkiem zadomowil w lozku rodzicow! przygotuj sie na ciezkie boje – podobno trzeba konsekwentnie dawac dziecku do zrozumienia, ze noc jest do spania a nie do jedzenia, ratowac sie smoczkiem i tuleniem. powodzenia!

    Patyk i Borsuczek (ur. 19.04.2003)



    #383156

    Anonim

    Re: pomocy – nocne ssaki

    Chyba wlasnie o to chodzi. Tylko jest coraz gorzej. Jak decydowalismy sie na wspolne spanie, zrobilismy to swiadomie, zdajac sobie sprawe z tego, ze Mlody sie przyzwyczai itd. Jedyne co mnie przeraza to to calonocne jedzenie. Jak sobie z tym radzic – odstawiac jeszcze nie chce.

    #383157

    zuza

    Re: pomocy – nocne ssaki

    Dzięki dziewczyny, co prawda mało pocieszające jest to, że nie tylko ja się męczę ale wasze głosy upewniają mnie w tym, że małemu nic nie jest. Może to rzeczywiście chodzi o bliskość, tym bardziej, że od miesiąca pracuję a Kasper zostaje z nianią, muszę spróbować z melisą, bo Viburkol nic nie zmienił. Próbowałam go dzisiaj nie brać do siebie ale, też się zastanawiałam czy sąsiedzi nie wezwą policji. No cóż, hm może kiedyś będzie lepiej. Trzymając się tej myśli pozdrawiam i dziekuję za wsparcie, pa.

    #383158

    luczka

    Re: pomocy – nocne ssaki

    U nas nocne wstawanie i cycanie zaczęło się jak mała miała 6,5 miesiąca. Myśleliśmy że to zęby, i wyszły ale wstawanie zostało. Teraz jest raz lepiej raz gorzej. Jednej nocy wstanie raz, a drugiej z 5. Ktoś na forum doradził, żeby w nocy jak dziecko wstanie to nie karmić, tylko dać wody albo herbatki i przytulić aż uśnie, wtedy dzidzia zrozumie że w nocy sie nie je i nie opłaca się wstawać. Próbowałam i działa. Jak wstanie i ją nakarmię budzi się po dwóch godzinach a jak tylko przytule, położę do łóżeczka i poczekam aż uśnie to śpi do rana. Częściej zdarza mi sie jednak karmić w efekcie czego małą śpi z nami do rana, ale czasami po prostu nie mam siły siedzieć przy łóżeczku. Mała w nocy wogóle nie toleruje taty.
    Pozdrawiamy
    Monika i Wiktoria (18. 01. 2003)

    #383159

    zuza

    Re: pomocy – nocne ssaki

    Dzięki za radę. Próbuję mu dać butelkę z wodą ale złości się i wybudza. Może jednak masz rację, trzeba skończyć z tym nocnym cycaniem ! Pozdrawiam.



    #383160

    Anonim

    Re: pomocy – nocne ssaki

    Czesc,

    Chyba cos z tym powrotem do prracy jest, bo u nas zaczelo sie, jak wrocilam do pracyy i zaczal z niania zostawac. A my chcielismy dobrze, bo w ciagu dnia przytulany, ale mniej, bo prraca, wiec choc w nocy chcielismy go utulac. A teraz hulaj dusza, czego nie zaluje, tylko nocne placze i tankowania mi przeszkadzaja, bo juz ponad rok (zaczelo sie jeszcze w ciazy) musze spac w jednej pozycji, co jest i nudne, i niewygodne.

    Viburcol nie pomagal, melisy nie probowalam. Utulanie nic nie dalo, bo jestem tak padnieta w nocy, ze nawet nie zauwazam, jak Mlody sie sam obsluguje – strasznie sie sprytny zrobil. Chyba bede musiala spac w golfie.
    Rady z ksiazki ‚Kazde dziecko moze nauczyc sie spac’ nie dzialaja.

    Dobrze, ze nie jestem sama. Jak znajdziecie jakies rozwiazania, koniecznie sie nim podzielcie.

    Pozdrawiam,
    Ag

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close